To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2010, 21:53

quejinho napisał/a
Miałem przyjemność dopiero teraz obejrzeć film The Majestic. Minęło już sporo czasu odkąd ukazał się w kinach. Jim Carey w trochę innej roli niż szalony Ace jak dla mnie dobry film jak trzeba uciec od obowiązków..... jak pisanie programów
rzekłby, że to bardzo dobry film, lepszy od większości tego w czym brał udział JC
dzejes - 7 Kwietnia 2010, 22:13

Ale gorszy od "Zakochanego bez pamięci" i "Człowiek z Księżyca".
Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2010, 22:14

bardzo możliwe
Sandman - 7 Kwietnia 2010, 23:35

Careya nie trawiłem do czasu Człowieka z księżyca. Doskonały film. W komediach dalej do mnie nie przemawia, ale nie powiem już, że to słaby aktor.
ketyow - 8 Kwietnia 2010, 10:26

Z Careyem ogromnie podobał mi się Numer 23. Z niego to taki trochę Pazura - rozgarnięty chłop, dobrze grający i przez głupie role kojarzy się z debilem. Całe szczęście, że Pazurę bardziej kojarzę z Psami niż 13 Posterunkiem.
ilcattivo13 - 8 Kwietnia 2010, 22:08

"The Boondock Saints 2: All Saints Day". Kontynuacja warta poprzedniczki. Jest trochę dłużyzn i widać, że twórcy na silę chcieli zakończyć pewne wątki z jedynki, ale i tak jest bardzo dobrze. 8,5/10. A motyw z chińską fabryką heroiny wymiata :lol:

*********************************************

"Moon" - fajny film. Co prawda od razu
Spoiler:
, domyśliłem się dalszego ciągu, ale i tak oglądanie mnie wciągnęło. 7/10

ketyow - 8 Kwietnia 2010, 22:37

A se Sherlocka obejrzałem. Taki za bardzo dzisiejszy niestety i pod masy robiony. Dobrze, że porządnego humoru się trochę przy nim zażyło, choć byłoby się czego uczepić, jakbym chciał. Ale nie chcę. 7,5/10
Matrim - 8 Kwietnia 2010, 23:01

Kupiłem kilka dni temu za parę złotych Indianę Jonesa IV i dałem mu kolejną szansę, po pierwszej kinowej. Wtedy mnie film wkurzył niezmiernie, pewnie jak i większość tych, którzy na trylogii się wychowali. A teraz... teraz mi się podobało :) Co prawda ostateczne rozwiązanie ciągle razi, ale ogólnie film trzyma poziom poprzedniczek - niski, ale jednak. Muzyka taka sama, zdjęcia podobne, klisze też. Chyba, że to sentyment :) No tak 6.5 bym dał.
Duke - 9 Kwietnia 2010, 09:00

Jak żyć ponoć polska komedia obyczjowa. Piszę ponoć, bo fabuła jest taka że koleś zalicza wpadę ze swoją dziewczyną i rzuca dotychczasową pracę barmana i podejmuje pracę w korporacji. Dzięki temu może zapewnić swojej rodzie byt, ale kosztem tego że go nie ma w domu. Oczywiście jego dziewczyna robi mu jazdy o to że "nie jest już jak dawniej", że stał się dorosły nudny i brak mu spotaniczności. Kiedy on jej proponuje wyjazd w góry, ona mu robi jazdy że chce zostać e domu. Kufa, to ma być komedia? Raz jedyny się rozesmiałem jak pokazano scenę gdzie z libacji w trakcie integracji jakiś koleś dwoni do żony i opowiada bajki jak było mu nudno... Jednym słowem załapałem doła. Żeby nie było, film obejzałem tylko dlatego że żona się uparła abysmy rezem sobie obejżeli jakąś komedię ...
0/10

ihan - 9 Kwietnia 2010, 17:47

Parnassus. Nie wiem uprawnione to porównanie, czy nie, ale w warstwie wizualnej sporo, sporo i jeszcze ociupinę lepszy od Alicji ostatniej. I mimo, że nie spodziewałabym się tego po sobie i sama siebie zaskakuję, wolałabym zobaczyć Alicję w wersji Gilliama. Zresztą kilka zaskoczeń spotkało mnie na tym filmie, bo naprawdę, naprawdę najlepszym alter ego Tony'ego był Farrell. Percy rewelacyjny, mimo, że role karłów są niewdzięczne, bo to prawie jak role nieuleczalnie chorych, umierających, niepełnosprawnych intelektualnie zmuszają do oscarowej sztampy. I pozytywnie zaskoczona jestem, że nie poryczałam się przez Ledgera, bo bardzo obawiałam się iść na ten film. Ale byłam dzielna. I super, że film pozostawia niedopowiedzenia, ba cały ich tabun tam krąży, a przynajmniej może ja jako widz ułomny nie wyłapałam wszystkiego, ale to o tyle fajniej. Jasne, mogło być lepiej, jasne, i poczepiać się można. Ale dawno nie widziałam filmu, podczas oglądania ktorego nie mam pojęcia co się stanie za chwilę, jaka będzie następna scena. I nawet końcówka wyszła nie tak denerwująca jak bym się spodziewała.
Dunadan - 9 Kwietnia 2010, 18:33

ihan,
Cytat
wolałabym zobaczyć Alicję w wersji Gilliama.

O! toooo by był coś... choć Parnassus to akurat słaby był...

Duke - 10 Kwietnia 2010, 17:28

Wczoraj zrobiłem sobie maraton z filmami z Irakiem w tle :wink:
Jarheada, Złota pustyni nie bedę opisywał, bo i po co - dobre filmy
Potem poszedł Hurtlocker - no napiszę że film nawet całkiem, ale żeby od razu oskara? Widać teraz jest moda na antywojenne.. No ale "Człowiek który się gapił na kozy" też był anty i był lepszy... Widać ktoś chciał utrzeć nosa Cameonowi i jego Awatarowi..
Na koniec zostawilem sobie "Green zone" z Matem Damonem. Jak na sesnacyjniaka to niezły, ale co do reszty to plasuje się dokładnie gdzieś pomiędzy Jarheadem a Hurtlockerem.
Dziś sobie robie chiński wieczór :wink:

nureczka - 11 Kwietnia 2010, 14:18

Sztrafbat. 11 odcinków.
Nawet Lich się wciągnął, chociaż w języku Puszkina umie powiedzieć tylko "wodka" i "zakuska"

corpse bride - 11 Kwietnia 2010, 14:24

na hurtlockera wybieram się, bo będzie (?) na off camerze.

natomiast ostatnio widziałam the goonies i dawno się tak nie uśmiałam. mateusz pokazał mi ten film jako film jego dzieciństwa. i zdziwił się, że nie widziałam, ale kiedy on miał 5 lat ja miałam 3, więc... bardzo wesoły i momentami tak głupkowaty, że aż kochany. polecam :)

i millenium, mann som hattar kvinnor (czyli mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet). czytałam książki i uważam, że to udana ekranizacja. spodziewałam się, że mikael będzie przystojny, ale widać nie można mieć wszystkiego. i uwaga - mateusz był zszokowany sceną gwałtu. nie wiem, co jego zdaniem mieli robić tytułowi mężczyźni, którzy... więc to pewnie (jak to dawniej mówili w telewizji) film dla osób o mocnych nerwach.

Dunadan - 11 Kwietnia 2010, 17:34

Bitwa o Terrę
Konceptualnie genialny film, kawał świetnego sci-fi, kreacja świata kosmitów po prostu piękna. Niekstety filmowi zabrakło fabuły oraz wykończenia, animacje mocno uproszczone, podobnie jak cała historia. Ale kilka scen naprawdę robiło wrażenie ( gigantyczne "walenie" "pływające" w śród chmur... albo
Spoiler:
. Ale, jak wspomniałem film nieco zniszczyła prosta fabuła ( chyba prostsza nawet niż w Avatarze ) i kiepskie animacje ( mimo tych dwóch scen wspomnianych przed chwilą). Niemniej polecam każdemu fanowi sci-fi.

ihan - 11 Kwietnia 2010, 18:44

Z piekła rodem. Gdybym miała altertnatywę, pewnie bym nie dooglądała do końca, ale żadnej konkurencji nie było. Historyjka główna plus zakończenie obraża moją inteligencję, co może świadczyć albo o historyjce albo o mojej inteligencji jak tam ktoś sobie chce. Nudy totalne, romans głupi i przewidywalny i jedynym podsumowaniem jest to, że na żonę najlepsza jest prostytutka. Bo wszystkie prostytutki to kobiety o gołębich sercach. Powinien istnieć zakaz wplatania oklepanych, głupich romansowych historyjek. NIe wiem do czego Depp był w tym filmie potrzebny, bo do zagrania to on tu nic nie miał.
shenra - 12 Kwietnia 2010, 12:54

Wyspa Tajemnic oglądało się ok. Chwilami męczący, przewidywalny, ale generalnie do obejrzenia.
Memento - 12 Kwietnia 2010, 15:37

Hellboy, Hellboy II: The Golden Army

Fajnie było obejrzeć sobie znowu. I jak pierwszą część łyknąłem po raz kolejny bez grymasów i marudzenia, tak w drugiej znowu denerwował mnie księciunio Nu(a)da. Strasznie banalny koleś.

Ellaine - 12 Kwietnia 2010, 19:43

Kolor magii, Blask fantastyczny.
Uśmiałam się. Cóż, może powinnam w końcu przeczytać te książki...

Wiedźmikołaj.
Trochę mało Kruka i Śmierci Szczurów (na tyle na ile pamiętam książkę, może faktycznie nie było ich tyle ile mi się wydaje, że było? Może miesza mi się z Muzyką duszy, czy ki diabeł?), ale ogólnie przyjemnie się oglądało. Poza tym Śmierć, jak żywy! I moim zdaniem dobrze dobrali aktorów, zwłaszcza do roli Susan i Nobby Nobbsa.

feralny por. - 12 Kwietnia 2010, 21:33

Czyż nie dobija się koni? - mocna rzecz.
hrabek - 13 Kwietnia 2010, 20:38

Oglądam właśnie American Crime i oczom nie wierzę, że to się działo naprawdę. Koszmar nie z tej ziemi.
Ktoś już chyba wrzucał kiedyś linka tu na forum, pewnie w innym temacie, ale dla znających angielski tu więcej informacji:
http://en.wikipedia.org/wiki/Sylvia_Likens

gorbash - 13 Kwietnia 2010, 20:39

hrabek, czytałeś "Dziewczynę z sąsiedztwa"?
Chal-Chenet - 13 Kwietnia 2010, 20:44

hrabek napisał/a
Oglądam właśnie American Crime i oczom nie wierzę, że to się działo naprawdę. Koszmar nie z tej ziemi.
Ktoś już chyba wrzucał kiedyś linka tu na forum, pewnie w innym temacie, ale dla znających angielski tu więcej informacji:
http://en.wikipedia.org/wiki/Sylvia_Likens

Jak ktoś ma słabe nerwy, niech nie czyta. Ja czytałem o tym kiedyś i do tej pory mi się to kołacze po pamięci. :|

hrabek - 13 Kwietnia 2010, 20:53

Ale Dziewczyna z sąsiedztwa (zarówno książka jak i film na jej podstawie) to fabularyzacja tej historii. American Crime opowiada w zasadzie tak jak było włącznie z tym, że aktorzy wypowiadają kwestie żywcem wzięte ze stenogramów sądowych.
Książkę zamierzam przeczytać, ale mam wrażenie, że rzeczywistość była znacznie straszniejsza niż Jack Ketchum mógł to opisać przy całym swoim talencie.

Chal-Chenet - 13 Kwietnia 2010, 20:56

Owszem, rzeczywistość była pewnie gorsza. Czytałem o tej zbrodni i ani filmu nie będę oglądać, ani książki czytać.
Lichtenstein - 14 Kwietnia 2010, 23:10

Potrzebuję porady elity koneserów: czy zeszłoroczny film Human Centipede przekracza granice badziewności wystarczająco, by stać się na powrót dobrym?
Virgo C. - 15 Kwietnia 2010, 11:02

A to już wyszło? Jeszcze niedawno jakieś nowe zwiastuny oglądałem :roll:
Lichtenstein - 15 Kwietnia 2010, 12:30

No, IMDB datuje na 2009, więc chyba wyszło.

Może zwiastuny są drugiej części, bo całość planowana jest właśnie na dwie?

Anix - 16 Kwietnia 2010, 20:53

A ja sobie zerknęłam kątem oka na drugą część "Zmierzchu", czyli "Księżyc w Nowiu". Generalnie straszny chłam, ale odstresować i pośmiać w tragicznych momentach się można. Książka kiczowata, głupawa, ekranizacja pierwszej części doprowadza do łez szczęścia ze śmiechu, o brokatowych wampirach nie wspomnę, ale...
... ogólnie polecam. Wampiry w różowych podkoszulkach ŻONCOM. I wymjatajom. Dopiero oglądając "Zmierzch" i "Księżyc..." doceniłam prawdziwy kunszt "Wywiadu z Wampirem" i "Draculi 2000" :D

ilcattivo13 - 16 Kwietnia 2010, 21:02

"Jesteśmy z przyszłości" - oglądałem na trzy razy... a żeby skończyć, musiałem się "znieczulić". Jak dla mnie, to takie esefowo-wojenne "Młode wilki 237 i 16/23", ale w jeszcze bardziej patetyczno-pompatycznym wydaniu niż "Wysłannik przyszłości" Costnera.
Gdyby nie te wszystkie błędy, to może ocena byłaby wyższa... 3/10

Jeszcze z jeden czy dwa takie filmy i pomyślę, że kino rosyjskie schodzi na psy.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group