To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

dzejes - 1 Lutego 2009, 13:59

Fidel-F2 napisał/a
Irlandia też rozwiązała problem.


Czytanie ze zrozumieniem szwankuje? Która z powyższych wypowiedzi dotyczyła bezpańskich zwierząt?

ihan napisał/a

psy przywiązane do drzew


Nigdy tego nie zrozumiem. Można psa oddać bez konsekwencji do schroniska, uśpić nawet, ale skazywać na powolną śmierć z pragnienia, głodu, ran od pętli? Nie starcza mi chyba człowieczeństwa w takich przypadkach, bo <Ambicośtam mode on> miałbym ochotę to samo zrobić z "właścicielami"<off>

Anonymous - 1 Lutego 2009, 16:53

dzejes napisał/a
Można psa oddać bez konsekwencji do schroniska, uśpić nawet


Schronisko nie przyjmie, normalny wet zdrowego psa nie uśpi. Kupa zachodu, przywiązać do drzewa prościej, tłumaczyć się nie trzeba...

Fidel-F2 - 1 Lutego 2009, 17:35

faktycznie :oops:
merula - 1 Lutego 2009, 17:58

a mnie irytuje podejście do problemu bezpieczeństawa na drogach, szczególnie w województwie warmińsko- mazurskim.
rzuca się w oczy jedynie inwestycja w samochody tajniaków, a przede wszystkim fotoradary. ich liczba na siódemce na tym odcinku oscyluje w okolicach dwudziestu już.
jeszcze troche i nie da się tamtędy jeździć.

shenra - 1 Lutego 2009, 18:04

Drażni mnie to, że nic nie mogę ze sobą zrobić, nawet mając nóż na gardle :evil:
Chal-Chenet - 1 Lutego 2009, 18:23

Może ja wyjdę z forum, będzie łatwiej, nie będzie spamu... ;P:
shenra - 1 Lutego 2009, 18:24

No pochlebiasz sobie okrutnie ;P:
Chal-Chenet - 1 Lutego 2009, 18:25

:mrgreen:
Nutzz - 2 Lutego 2009, 09:15

2 tygiodnie ferii, zero kompa, zero neta, zero koncertów, przechorowane, do dziewczyny z powodu choroby nie pojechałem, gdyby nie materiałby w historii zwariował bym z nudów
Witchma - 2 Lutego 2009, 09:21

Nutzz, ja tu widzę same powody do radości :D Zero kompa = zdrowsze oczy, zero koncertów = zdrowsze uszy, przechorowane = większa odporność, niepojechanie do dziewczyny = zdrowsza psychika ;P:
Martva - 2 Lutego 2009, 10:21

Nutzz, a już myślałam że Cię Obcy porwali ;)
Chal-Chenet - 2 Lutego 2009, 12:38

Że raczej nie mogę mieć w pracy gg. I tak często bywa, że nic akurat nie robię, ale jakby zobaczyli, że siedzę na gadu, zaraz byłaby histeria...
Witchma - 2 Lutego 2009, 12:51

Rabotać mi się nie chce, a wiszą nade mną jakieś apelacje, czy coś. Nawet sprawdzić mi się nie che.
Nocturn - 2 Lutego 2009, 12:56

a ja dzisiaj nie mam czasu na darcie shortów na strzępy... dowalili mi tyle roboty, że ledwie mi czubek głowy wystaje :(
shenra - 2 Lutego 2009, 14:00

Deadline się zbliża, a ja dalej nie potrafię się przekonać do nawet tyciusiego wysiłku.
Anonymous - 2 Lutego 2009, 14:04

Nie będę oryginalna - robota, a dokładnie pierwszy dzień po feriach, dzieciaki tak nabuzowane, że wróciłam z kompletnie zdartym gardłem.
Nutzz - 2 Lutego 2009, 14:24

Witchma napisał/a
Nutzz, ja tu widzę same powody do radości :D Zero kompa = zdrowsze oczy, zero koncertów = zdrowsze uszy, przechorowane = większa odporność, niepojechanie do dziewczyny = zdrowsza psychika ;P:


Aha... i co jeszcze?
Zero kompa - zero forum
Zero koncertów - jak ja mogłem przegapić Napalm Death i Zywiołaka :evil:
Przechorowane - Cały zapas czosnku z domu zniknął a na dodatek zaraziłem rodzinkę
Niepojechanie do dziewczyny - zaraz padnę... tak tesknie nie nie strzymię :cry:

@ Matrva: Obcy mnie nie porywają. Ja do niech jeżdżę na zjazdy rodzinne ;)

Chal-Chenet - 2 Lutego 2009, 14:26

shenra napisał/a
Deadline się zbliża, a ja dalej nie potrafię się przekonać do nawet tyciusiego wysiłku.

To fruwaj z forum! I wróć jak już zrobisz to co trzeba. ;)

Easy - 2 Lutego 2009, 20:57

- to, że zabrakło mi dwóch głosów, bym dzisiaj mógł się cieszyć ze swojego nazwiska w SFFH.

- miałem mieć czwartek wolny, więc poszedłem zapytać się kierownika, czy by nie dało rady zamienić wolny czwartek na wolny piątek, tak, żebym ze spokojem na trzy dni wrócił do Wągrowca. I co? I w nagrodę pójdę i w czwartek i w piątek.

Rafał - 4 Lutego 2009, 08:14

Dwie rzeczy:

Dołująca złotówka, w wyniku czego moje/twoje zarobki straciły na wartości i coraz mniej można za nie kupić - a tu jeszcze straszą szybkim przekroczeniem progu 5zł/euro :evil:

Dyskryminacja kobiet prowadzących własną działalność gospodarczą wobec zatrudnionych - w kontekście prawa do urlopu wychowawczego. :evil: :evil: :evil:

Nutzz - 4 Lutego 2009, 11:14

Nadciśnienie... 150/90 w tym wieku... Nie jest dobrze :|
Godzilla - 4 Lutego 2009, 11:17

Zmierz drugi raz innym aparatem, czasem źle pokazują. A tak w ogóle mierzyłeś zwykłym czy elektronicznym? Do elektronicznych jestem jakoś uprzedzona. Dwa razy już tak mieliśmy że pokazywały normalne ciśnienie, a pacjent miał ze dwadzieścia kresek więcej. Był przekonany że wszystko jest OK, a nie było.

Jeśli tyle ci wychodzi, leć do lekarza, koniecznie.

Kruk Siwy - 4 Lutego 2009, 11:19

To jest graniczne. Miałem tak przez wiele lat. Teraz się truję lekami na obniżenie ciśnienia, po zawale niestety już muszę. A Ty poprostu często kontroluj ciśnienie. Trudno świetnie.
Witchma - 4 Lutego 2009, 11:21

Ja mam za niskie ciśnienie i za wysoki puls - i tak źle i tak niedobrze.

Nutzz, lekarz pewnie da Ci jakiś nie za mocny lek na obniżenie ciśnienia i po krzyku.

Nutzz - 4 Lutego 2009, 11:26

Hmmm... no rok temu było jeszcze wszystko w porządku - 120/80. A badanie przeprowadzał lekarz właśnie, kontrolnie na zakończenie liceum. Raz wyszło 150/90, drugi 140/90, kazał mi przyjść jeszcze 2 razy, żeby się upewnić czy nie wyszło tak pod wpływem jakiś emocji czy lekkiego wysiłku fizycznego (w sumie wystarczy wejść po schodach żeby się podniosło)

Niestety, u mnie w rodzinie nadciśnienie i choroby serca są dziedziczne :(

@ Martva - może ci trochę oddam? W sam raz się wyrówna :|

Martva - 4 Lutego 2009, 11:26

Nutzz, mierzył Ci lekarz, czy mierzyłeś sam? Mój ojciec dostał kiedyś w ramach firmowego gadżetu elektroniczny nadgarstkowy, zmierzył sobie nim ciśnienie i wpadł w panikę. Potem zmierzył sobie zwykłym, starym i tradycyjnym, gadżet poszedł do kosza (z zabawkami wnuczki).

Ja mam okolice 90/60 przeważnie, dobrze że jak poszłam oddawać krew to się zestresowałam i mi skoczyło, bo inaczej by pewnie nie wzięli...

EDIT: juz widzę że lekarz, cóż, genetyki nie przeskoczysz, dobrze że wiesz że jest problem i możesz na siebie uważać.

Kruk Siwy - 4 Lutego 2009, 12:07

Martva, nic dziwnego że ciągle marzniesz. Przy takim ciśnieniu. To już nie jest do śmiechu. Bo nadciśnienie można stabilizować obniżać ale z niedociśnieniem nie wiele można zrobić.
Agi - 4 Lutego 2009, 12:08

Koniaczek pomaga, zarówno rozgrzewa, jak i ciśnienie podnosi
Witchma - 4 Lutego 2009, 12:09

Kruk Siwy napisał/a
nie wiele


No wiesz co...

Ale faktycznie, niedociśnienie nie jest fajne :(

Kruk Siwy - 4 Lutego 2009, 12:11

Tak przez chwilę chciałem poprawić jak zobaczyłem, ale myślę sobie co będę Witchmie, przyjemności żałował.

Agi, i tak ciagle na "fali" trzeba chodzić?



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group