To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Ambioryks - 31 Stycznia 2009, 12:36

A masz jakiś lepszy pomysł na odmianę rzeczownika "radio"? Chętnie się dowiem. może "radiów" albo "radii"?
BTW, ja np. piszę "w radiu", tak samo jak "w studiu" - nie wiem, skad ta niedawna maniera, żeby pisać "w stuio" i "w radio". Ale o tym jest osobny temat.

P.S. W ostatnim poście zapomniałem napisać, że mad miał rację pisząc, że ja po prostu zbyt dosadnie wyrażałem myśl: "Nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy...[cośtam]"
No i nie muszę też dodawać, że najbardziej ze wszystkiego irytuje mnie państwo. ;) Chociaż to jest akurat przykład zbieżności odczucia z poglądem - bo o ile pewne rzeczy lepiej regulować nieformalnie i obyczajowo (jak choćby kwestię (nie)pociąganai nosem w towarzystwie), o tyle kwestia państwa to kwestia jak najbardziej prawna.

Ambioryks - 31 Stycznia 2009, 12:38

ihan napisał/a
a w twoim indywidualiźmie jest troszkę miejsca na jakieś pozytywne uczucia?

Trochę miejsca jest - w momentach, kiedy mam spokój. Niestety, takich jest niewiele. Co nie zmienia faktu, że mimo wszystko potrafię być łagodny i dobroduszny. Potrafię i czasami jestem, jednak niestety częściej taki nie jestem, bo prawie cały czas coś mnie wkurza.

ihan - 31 Stycznia 2009, 12:41

No to wysyłam ci pozytywną energię, bo myśle, że strasznie jest tak cały czas się denerwować, złościć i wkurzać.
Fidel-F2 - 31 Stycznia 2009, 13:28

Ambioryks,
Ambioryks napisał/a
A masz jakiś lepszy pomysł na odmianę rzeczownika radio? Chętnie się dowiem
nie ma sprawy
rozgłośni radiowych
Ambioryks napisał/a
BTW, ja np. piszę w radiu, tak samo jak w studiu
rozumiem, że prawem analogii radj wywodzimy tak samo jak studj

purysta językowy

Martva - 31 Stycznia 2009, 13:34

Cytat
rozgłośni radiowych


Albo stacji ;)

Czy jak napiszę że wkurzają mnie użytkownicy niekorzystający z funkcji 'edytuj' to będzie złośliwe? ;)

Witchma - 31 Stycznia 2009, 13:35

Martva napisał/a
Czy jak napiszę że wkurzają mnie użytkownicy niekorzystający z funkcji 'edytuj' to będzie złośliwe? ;)


Nie, to będzie życiowe :)

Ambioryks - 31 Stycznia 2009, 13:39

Fidel-F2 napisał/a
rozgłośni radiowych

Radio to radio, a rozgłośnia radiowa to rozgłośnia radiowa.
Martva napisał/a
że wkurzają mnie użytkownicy niekorzystający z funkcji 'edytuj'

O, właśnie - mnie wkurzają fora, które nie mają opcji łączenia postów, jeśli po napisaniu posta chce się jeszcze coś dopisać. Bo często nei wiadomo, czy w momencie dopisywania (czy też edytowania) ktoś nie napsize czegoś, co wyśle przed zakończeniem edycji.

Fidel-F2 - 31 Stycznia 2009, 13:41

a slońce jak świeci to też Cię wkurza?
Ambioryks - 31 Stycznia 2009, 13:49

Nie. Nie próbuj mi przypisywać tego, czego nie napisałem ani nei zasugerowałem. Słońce akurat lubię. Lubię też upały (byle nie za wysokie). Za to nie lubię zimnego wiatru ani ulew.
Fidel-F2 - 31 Stycznia 2009, 13:58

Ambioryks, Ty na prawdę nie kumasz?
Witchma - 31 Stycznia 2009, 14:01

Wq... mnie ludzie, którym się w życiu nudzi.
Ambioryks - 31 Stycznia 2009, 14:05

Fidel-F2 napisał/a
Ty na prawdę nie kumasz?

Co tu jest do kumania? Wiem, że niektóre mje wypowiedzi zdają się wskazywać, ze wkurza mnie dosłownie wszystko łącznie ze słońcem, ale nie przesadzaj z tymi swoimi sugestiami. Jak pisałem, nie lubię dementować nieprawdziwych informacji czy pogłosek na swój temat.
O, właśnie, to też mnie wq....

Fidel-F2 - 31 Stycznia 2009, 14:17

Ambioryks, chyba prześlę Ci rachunek za leczenie zajadów
dzejes - 31 Stycznia 2009, 17:13

Fidel-F2 napisał/a
na prawdę


Może nie wypominaj ludziom buenduuf, bo poruta trochę.

Hubert - 31 Stycznia 2009, 17:14

Sajgon w domu. :evil:
Adanedhel - 31 Stycznia 2009, 17:16

Nawalający komunikator. Cholera!
Piech - 31 Stycznia 2009, 17:26

dzejes, to nie jest kamienowanie nierządnicy. Poprawiamy cudze błędy i liczymy na wzajemność. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Przy okazji: partykułę "zresztą" też piszemy łącznie.

Fidel-F2 - 31 Stycznia 2009, 18:05

dzejes, błędy robię i sie nie wypieram ale nie krzyczę żem purysta językowy
mBiko - 31 Stycznia 2009, 18:22

Moja cholerna skleroza.
Martva - 31 Stycznia 2009, 18:29

Ból głowy :(
Witchma - 31 Stycznia 2009, 18:44

mBiko, mogłabym napisać, że w tym wieku to normalne, ale nie będę wredna :D
mBiko - 31 Stycznia 2009, 18:53

To nie jest kwestia wieku tylko niewłaściwej diety. Zbyt dużo tłustych gollumów podnosi cholesterol.
Martva - 31 Stycznia 2009, 20:48

W czwartek skończyły mi się allegrowe aukcje, w piątek dostałam przelewy, dziś dzielnie pobiegłam na pocztę wysłać, bo wczoraj nie zdążyłam i właśnie dostałam maila od allegrowiczki że ona by jeszcze coś spróbowała licytować i że ma nadzieję że jeszcze nie wysłałam...
Uchżesz, zawsze się staram wysyłać szybko bo wiem że jak się coś kupuje przez sieć to się to chce mieć jak najszybciej. Z drugiej strony doskonale ją rozumiem, tylko szkoda że nie dała znać wcześniej, najlepiej od razu po zakończeniu aukcji. Mogła chociaż z wpłatą poczekać :/

ihan - 1 Lutego 2009, 11:33

Wiem, że marudzę, ale drażnią mnie głupie nastolatki, które jeżdzą w "dzikich stajniach", które tak strasznie koffają konisie, ale nie przeszkadza im, że konie są mocno niedożywione z zanikiem mięśni grzbietu, zapadniętymi łopatkami i wystającym kręgosłupem. Którym nie przeszakdza, że konie nie mają robionych kopyt, że nie były odrobaczane, że takie wychudzone kobyły są kryte na "dziko", a potem źrebaki mają fałszowane świadectwo krycia na całkiem innego konia. Którym nie przeszkadza, że klacz z niedożywienia nie ma mleka, że źrebak tygodniowy żeby przeżyć wciąga resztki słomy (bo w boksie w zasadzie sam gnój), ale one tak strasznie kochają te konisie. Które kupują śliczne czapraki, ale nie chce im się wyczyścić konia przed jazdą. Które widząc syf w stajni nie mówia o tym nikomu dorosłemu. I drażnią mnie rodzice tych panienek, których nie obchodzi, że dziewczynki jeżdżą bez opieki w miejscu, którego rodzice nigdy nie widzieli. Mam obrzydzenie do wszystkich fotoblogów i głupiutkich panienek. I wkurza mnie, że za własną kasę musimy ratować konie, którym weterynarz dawał tydzień, gdyby pozostały w poprzednim miejscu, i że teraz z różnymi oszołomami trzeba się użerać. I że na tych oszołomów nie ma mocnych. Że w tylu miejscach konie są trzymane w skandalicznych warunkach, a weterynarzy to w ogóle nie obchodzi. A w wyniku akcji mamy w stajni klacz 19 letnią i źrebaka bez papierów z byle jakim pochodzeniem. Które trzeba było odrobaczyć, odkarmić (jeśli przeżyją), zrobić kopyta. Straszny biznes zrobiliśmy. :evil:
Witchma - 1 Lutego 2009, 11:46

ihan, z dzikimi hodowlami kotów jest niestety podobnie. Kotki rodzą bez przerwy, póki nie padną. Kociaki nie są szczepione, często chorują. Przetrzymywane są w strasznych warunkach. Nie mówiąc już o skandalicznych krzyżówkach. Krew mnie zalała, kiedy znajoma kupiła sobie na jakiejś giełdzie "persa" ze świerzbowcem... Niestety póki będą znajdowali nabywców, to tacy pseudohodowcy nie zrezygnują z łatwego zarobku.
ihan - 1 Lutego 2009, 11:58

Widzisz Witchma, podstawowym nabywcą tych koni są Włochy. I takie jest przeznaczenie źrebaków małopolskich, bo na hodowle są dotacje - pomysł fajny, zachowajmy rodzimą rasę, ale efekt jest taki, że głównie lądują na stołach. OK, jeśli tylko konie są w dobrych warunkach, sprawa sumienia hodowcy, że je sprzeda na rzeź. Ale zagłodzona klacz ze źrebakiem? Rozumiem, na dzikiej wsi, ale w stajni, gdzie przyjeżdzają dziewczynki? Zero reakcji. I jeszcze obrażone, że źrebaczka im zabrali, zamiast sie cieszyć, że może koń w ogóle przeżyje. To mnie wkurza. I nie problem w przepisach, bo teoretycznie: koń bez paszportu nie może być wyprowadzany poza teren gospodarstwa, czyli handlarz nie ma prawa go kupić. A żeby źrebak dostał paszport, musi być po ogierze z licencją. Tylko co z tego, jeśli za butelkę wódki można lewe świadectwo kupić. A PZHK nie reaguje na sygnały z terenu. Bo taki pseudohodowca jest członkiem, a swój swojego nie ruszy. A my w rezultacie mamy całą stajnie taki ofiar. I bez problemu mogłoby ich być kilka razy tyle, bo gdzie się człowiek nie ruszy, to pełno koni. Ludzie produkują bez sensu. Jeszcze raz: w zasadzie jedyny nabywca to rzeźnie. Wrrrr.
Anonymous - 1 Lutego 2009, 12:01

Jak się na czymś da zrobić kasę, to zawsze się znajda tacy, co spróbują. W Straży dla Zwierząt akurat przebywają jeszcze pieski z Halinowa. Chore, ogłupiałe, trzymane w strasznych warunkach. Wiele z nich nie przeżyło.

Ludzie chcą zaoszczędzić, więc biorą. Nie wiem, jak można wziąć psa " z ręki do ręki", na giełdzie czy przez Allegro, bez sprawdzania, jak wyglądają jego rodzice, pod jaką jest opieką itd. Pomijam fakt, że psy z Halinowa mają niewiele wspólnego z psami rasowymi już na pierwszy rzut oka. Ale najważniejsze to przecież mieć yoreczka, choćby był pseudoyoreczkiem i kosztował 200 zł.

Witchma - 1 Lutego 2009, 12:04

Do tego dochodzi jeszcze naiwność ludzi, którym taki pseudohodowca wmawia, że kociak nie ma rodowodu, bo rodowód dostają tylko 3 pierwsze kocięta z miotu, albo że nie wyrabiał, bo to drogie (coś ze 20 zł chyba...).

Miria napisał/a
Jak się na czymś da zrobić kasę, to zawsze się znajda tacy, co spróbują


I to jest właśnie to.

ihan - 1 Lutego 2009, 12:10

Uważam, że sterylizacja psów i kotów, które nie są przeznaczone do rozrodu powinna być obowiązkowa. Wielka Brytania jakoś rozwiązała ten problem. Wspominałam już chyba, że przez naszą stajnię przewinęło się kilka psów i dwójka kotów znalezionych w lesie, psy przywiązane do drzewa, koty w worku nad rzeczką. Znalazły dobre domy.
Fidel-F2 - 1 Lutego 2009, 12:39

Irlandia też rozwiązała problem. Bezpański pies laduje w schronisku. Jeśli w ciągu pięciu dni nikt się po niego nie zgłosi jest usypiany. W zasadzie przez dwa lata pobytu widziałem tam ze trzy bezpańskie psy.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group