Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Virgo C. - 7 Marca 2010, 14:16
| Witchma napisał/a | Khorne_S, ja nie widziałam GW, próbowałam - nie jestem w stanie tego obejrzeć |
Ojj Witchma, nie moglibyśmy być razem
| ilcattivo13 napisał/a | Albo nie widzieli Porachunków i Przekrętu Ritchego | Powiedział ktoś, kto nie widział Nastoletnich kotek w rui
Obejrzane wczoraj w TV:
Wróg publiczny
Całkiem niezła produkcja, ostatnimi czasy coraz bardziej zyskująca na aktualności. I niby ciężko uwierzyć w wszechwładzę agencji, to jednak wszystko przygotowano tak, że śledzi się walkę głównego bohatera z napięciem. Film wart obejrzenia
Przekleństwo wyspy
Po filmie Bigelow spodziewałem się nieco więcej, ale i tak otrzymałem sporo. Dwie historię, dwie tajemnice, dwa zupełnie różne klimaty. Świetnie i z zainteresowaniem się oglądało
Uniwersalny żołnierz
VD jak to VD - widziało się jeden film, widziało się wszystkie
Ziuta - 7 Marca 2010, 19:37
Brylantowa ręka – kolejna po Operacji Y, Kaukaskiej brance oraz 12 krzesłach perełka gatunku prost od mistrza Leonida Gajdaja. Safandułowaty księgowy z centrali rybnej wyjeżdża na objazdową wycieczkę statkiem. Po zagranicznych portach. Razem z nim płynie kurier szajki przemytników. Kontrabanda (złoto, biżuteria) ma być przemycona do ZSRR w zagipsowanej ręce kuriera. Oczywiście, następuje właściwa gatunkowi Pomyłka i w gipsie (a w nim cennym ładunkiem) ląduje nasz księgowy. Potem są pościgi, gagi, piosenki oraz dzielna milicja w akcji.
Ciekawa jest kreacja szwarccharakteru – zniewieściały bigot wykonujący wolny zawód (model). I chyba na dodatek gej, bo te gesty wobec bohatera były wyjątkowo śliskie. No chyba, że to my współcześnie mamy takie jednoznaczne skojarzenia.
Witchma - 7 Marca 2010, 19:41
| Cytat | Ojj Witchma, nie moglibyśmy być razem |
Wiesz, odpowiednie środki perswazji czynią cuda
shenra - 7 Marca 2010, 20:10
Wywiad z wampirem za każdym razem równie dobrze się go ogląda.
Memento - 8 Marca 2010, 00:04
A mnie się dobrze oglądało za pierwszym razem. Za drugim już było nuuuuuuuuuuudneeeeeeeee.
Martva - 8 Marca 2010, 00:14
A ja tak mam ze wszystkimi filmami, chyba że upłynie masa czasu i zapomnę część.
Zgaga - 8 Marca 2010, 08:40
Wilkołak - nic ciekawego.
Ambioryks - 8 Marca 2010, 10:03
Zgaga, dobrze wiedzieć - bo się wybierałem na ten film, ale chyba zrezygnuję, skoro nic ciekawego.
Za to chyba wybiorę się na ten zapowiadany film o potomkach greckich bogów (w tej chwili nie pamiętam tytułu) - może być ciekawy.
Zgaga - 8 Marca 2010, 10:09
Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Złodziej Pioruna?
To powiesz jak było. Hmmm.... Z zapowiedzi na straszną kichę wygląda, ale...
Ambioryks - 8 Marca 2010, 10:13
Tak, to ten.
Zainteresowałem się nim ze względu na tematykę - lubię rzeczy związane z mitologią. No i ciekawość też odgrywa tu pewną rolę.
A może ktoś już był na tym filmie? I podzieli się wrażeniami?
Martva - 8 Marca 2010, 10:46
Jeśli to jest amerykański fim, to mozesz się rozczarować - Amerykanom powinni zabronić grzebania w europejskiej mitologii. I legendach w ogóle.
Ambioryks - 8 Marca 2010, 11:00
| Martva napisał/a | | Amerykanom powinni zabronić grzebania w europejskiej mitologii. I legendach w ogóle. |
Skąd to stwierdzenie? Uważasz, że Amerykanie psują klimat europejskich mitów? Nie podobały Ci się amerykańskie filmy o Jazonie i złotym runie, o Heraklesie, o Odyseuszu, o Troi, o królu Arturze?
Martva - 8 Marca 2010, 11:29
Obejrzałam wczoraj 'Cerberus, Strażnik otchłani. A wcześniej na przykład disneyowskiego 'Herkulesa'. I trochę mnie przeraża że Herakles może być kojarzony przez dzieci jako syn Zeusa i Hery. Na przykład.
Chciałam jeszcze podać jako przykład 'Minotaura' ale okazało się że tę żenadę zrobili Europejczycy, aua!
Boje się że to z tytanami co teraz trailerują w kinach może byc na podobnej zasadzie, znaczy wspólna z mitami będzie część nazw własnych.
feralny por. - 8 Marca 2010, 11:37
O ile się nie mylę, to głownym bohaterem jest amerykański nastolatek, a to nie wróży niczego dobrego.
Chal-Chenet - 8 Marca 2010, 11:45
Dawno nie widziałem Świętych z Bostonu, więc sobie wczoraj odświeżyłem. Wciąż mi się podoba, cały show głównym bohaterom kradną jednak Defoe jako agent FBI i Rocco, jako Rocco - The Funny Man. Świetne role, dla których warto obejrzeć tę przyjemną produkcję sensacyjną z elementami komediowymi. Ja bawiłem się dobrze.
7/10
NURS - 8 Marca 2010, 12:20
| Zgaga napisał/a | Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Złodziej Pioruna?
To powiesz jak było. Hmmm.... Z zapowiedzi na straszną kichę wygląda, ale... |
to taki Harry Potter w sosie z Xeny. Szkoła dla pół-bogów i syn Posejdona wyruszający na quest po skradziony piorun Zeusa. totalnie odmitologizowana mitologia. Wejście do hadesu na wzgórzach Hollywood, Olimp na szczycie Empire State Building itd, itp. W sam raz dla pokoleń internetowych głupków.
Ambioryks - 8 Marca 2010, 12:25
Czyli, NURS, byłeś na tym filmie?
| NURS napisał/a | | Wejście do hadesu na wzgórzach Hollywood, Olimp na szczycie Empire State Building |
Aha. Dzięki za ostrzeżenie. Teraz już wiem, że nie pójdę.
Zdawało się, że zwiastun zapowiadał coś lepszego.
NURS - 8 Marca 2010, 13:06
Nie trzeba być na tym, żeby to wiedzieć. Wystarczy mieć dostęp do materiałów prasowych.
Zgaga - 8 Marca 2010, 13:24
| NURS napisał/a | | Zgaga napisał/a | Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Złodziej Pioruna?
To powiesz jak było. Hmmm.... Z zapowiedzi na straszną kichę wygląda, ale... |
to taki Harry Potter w sosie z Xeny. Szkoła dla pół-bogów i syn Posejdona wyruszający na quest po skradziony piorun Zeusa. totalnie odmitologizowana mitologia. Wejście do hadesu na wzgórzach Hollywood, Olimp na szczycie Empire State Building itd, itp. W sam raz dla pokoleń internetowych głupków. |
A może dla Amerykanów, żeby ich utwierdzić w wyjątkowości itd. Poczekajcie, jeszcze trochę, a się okaże, że np. taki Kopernik był Amerykaninem.
Ambioryks - 8 Marca 2010, 15:42
| NURS napisał/a | | Wystarczy mieć dostęp do materiałów prasowych. |
Podasz tytuł pisma i numer lub ew. linka? Bo chętnie poczytam szerszy opis i recenzję tego filmu.
nureczka - 8 Marca 2010, 15:46
| Zgaga napisał/a | | a się okaże, że np. taki Kopernik był Amerykaninem. |
A nie był(a)?
Adon - 8 Marca 2010, 17:49
Solomon Kane - z tekstami Howarda niewiele ma to to wspólnego. Generalnie oglądało się nieźle, bez rewelacji, ale też nie ziewałem. Można obejrzeć.
Dużym atutem był fakt, ze na projekcji wczoraj byliśmy z żoną sami w sali, nie licząc jeszcze jednego gościa. Fajnie mieć całe kino dla siebie. Ale czemu się dziwić? Poszliśmy na pierwszy niedzielny seans o 9.45. Kino było pełne, ale rodzin z dzieciakami, które przyszły oglądać Alicję.
NURS - 8 Marca 2010, 18:22
| Ambioryks napisał/a | | NURS napisał/a | | Wystarczy mieć dostęp do materiałów prasowych. |
Podasz tytuł pisma i numer lub ew. linka? Bo chętnie poczytam szerszy opis i recenzję tego filmu. |
materiały prasowe, jak sama nazwa wskazuje, to materiały leżące na serwerach wytwórni albo dystrybutora, takie, z ktorych korzystają dziennikarze piszący później o filmach, albo innych produktach. Raczej do nich powinieneś kierowac takie pytania - ale uwierz mi, to nie są rzeczy, które chciałbyś czytac przed premiera, bo synopsisy cholernie spojlerują treści.
robert70r. - 8 Marca 2010, 18:24
| Adon napisał/a | | Poszliśmy na pierwszy niedzielny seans o 9.45. |
Potwierdziliście tym samym prawdziwość pewnego przysłowia.
ilcattivo13 - 8 Marca 2010, 18:42
Bob1970r - "kto się wcześnie z łóżka zbiera, tego wcześnie Śmierć zabiera"?
Chal - też sobie musze "Śniętych" przypomnieć, bo już za dwa tygodnie druga część będzie na dvd
Martva - 8 Marca 2010, 18:47
ilcattivo13, ufff, juz się bałam że mam dziwne skojarzenia ^^
ilcattivo13 - 8 Marca 2010, 18:49
Pratchett jest ZUY. Za bardzo zostaje w głowie
robert70r. - 8 Marca 2010, 19:06
ilcattivo13, Nie, to "kto rano wstaje, temu Bozia daje".
Adon - 8 Marca 2010, 19:07
Hehje, ale my bezbożnie zamiast do kościoła to do kina. Nie pamiętam już zresztą, kiedy ostatni raz byłem w kościele inaczej niż jako turysta.
robert70r. - 8 Marca 2010, 19:19
| Adon napisał/a | Nie pamiętam już zresztą, kiedy ostatni raz byłem w kościele inaczej niż jako turysta. |
Ja mam to samo. Ale fajnie jest wstać rano, pójść do kina i mieć całą salę dla siebie
|
|
|