Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Chal-Chenet - 22 Stycznia 2009, 14:44
Prawda, skrypt ów dobry jest. Też korzystam.
Co prawda w pracy się nie przydaje, więc dobrze jak aukcje, w których licytuję kończą się jak jestem w domu...
Ziemniak - 22 Stycznia 2009, 17:33
A dlaczego się nie przydaje? Możesz go zainstalować również w pracy.
Chal-Chenet - 22 Stycznia 2009, 21:00
Z tego co pamiętam, miałem kiedyś problemy z instalacją firefoxa w robocie... Nie wiem dlaczego, naprawdę jestem komputerowa noga...
Ziemniak - 22 Stycznia 2009, 21:08
Jak masz pendrive to zainstaluj sobie PortableApps na przykład stąd i będziesz miał swojego osobistego Firefoksa zawsze przy sobie
Chal-Chenet - 22 Stycznia 2009, 21:14
Obadam, dzięki.
Martva - 22 Stycznia 2009, 22:06
Mam dreszcze, początek bólu głowy i jakieś takie ogólne rozmemłanie, oraz chorą siostrę i ojca. Co to może być?
mBiko - 22 Stycznia 2009, 22:08
Lenistwo?
Martva - 22 Stycznia 2009, 22:15
Mam nadzieję
ihan - 23 Stycznia 2009, 14:55
Padła poczta na interii. W skrzynce miałam pracę na weekend. Wrrrr.
Ambioryks - 23 Stycznia 2009, 19:25
W bibliotekach uniwersyteckich - ani w głównej, ani w wydziałowej - ani nawet w książnicy kopernikańskiej nie ma książek, które muszę wypożyczyć i przeczytać na kolokwia i zaliczenia. Poza tym, przesunęli przystanek PKS z powodu rozkopania ulicy, na której wcześniej znajdował się przystanek, i teraz mam na PKS dalej od wydziału niż wcześniej.
Witchma - 23 Stycznia 2009, 19:52
| ihan napisał/a | | Padła poczta na interii. |
Dziwne, u mnie cały dzień działała dobrze...
ihan - 23 Stycznia 2009, 20:06
Przez część dnia moja skrzynka była pusta, otrzymałam taki komunikat:
Szanowni Państwo,
W dniu dzisiejszym nastąpiła awaria jednego z systemów pocztowych. W
związku z tym, do czasu usunięcia awarii i ustabilizowania systemu
pocztowego, część wiadomości, które znajdowały się w skrzynce
pocztowej, może być niedostępna.
Bardzo przepraszamy za zaistniałą sytuację.
Biuro Obsługi Klienta INTERIA.PL
Zjednej strony miło miec pusta skrzynkę, zwłaszcza że od kiedy nie ma ograniczenia w ogóle jej nie sprzątam, z drugiej większości adresów nie mam w kontaktach.
Witchma - 23 Stycznia 2009, 20:16
ihan, u mnie się nic na szczęście nie działo, nawet powiadomienia sms działały bez zarzutu (a to dziwne...).
mBiko - 23 Stycznia 2009, 21:09
No to już wiadomo Witchma kto tą Interię popsuł.
Witchma - 23 Stycznia 2009, 21:20
Komuś nie działa, żeby działaniem cieszyć mógł się ktoś, ot co.
Hubert - 26 Stycznia 2009, 15:00
Komputer się chrzani.
hrabek - 26 Stycznia 2009, 15:28
Kupilem sobie nowy dysk. Mialo byc tak pieknie, a stalo sie przyczynkiem problemow.
Dysk to WD 1TB Serial-Ata. Bios wykrywa, Windows XP mowi, ze nie ma sie na czym zainstalowac, bo nie ma dysku. Zadne ustawienia w Biosie nie pomagaja.
No to wrzucam instalke Windows 7 Beta. Ta widzi dysk, bez najmniejszych problemow partycjonuje, formatuje i instaluje. Do pewnego momentu. Robi sie programowy reset, instalacja kontynuuje i... nieprogramowy reset. A po resecie komunikat, ze nie udalo sie zainstalowac i trzeba od nowa. Ustawienia w Biosie nie pomagaja.
No to zostala Vista. Vista interfejs instalacji ma bardzo podobny do Windows 7 i... bardzo podobnie przebiega instalacja. W tym samym momencie sie wywala i du.a blada.
Moja plyta kiedys byla w serwisie, bo wysypal sie BIOS podczas proby aktualizacji. Ale w serwisie (miesiac przed koncem gwarancji) poradzili na to. Tyle, ze wgrali stary BIOS sprzed dwoch lat. No to pomyslalem sobie, ze wgram nowy BIOS i moze wtedy pojdzie. Jak wgralem, to... juz wszystko przestalo sie uruchamiac.
Wymienilem plyte glowna na nowa (akurat na szczescie mialem kase, chociaz mialem co innego za to kupic). A wiedziec wam trzeba, ze dotychczas mialem zestaw trzech dyskow, z czego pierwszy sie bootowal, a drugi i trzeci byly w RAID0 (czyli dwa dyski o polaczonej pojemnosci). Na starej plycie bez problemu dalo sie tak zrobic. A na nowej nie: albo RAID, albo SATA. Czyli albo odpalam dyski w Raidzie i mam stare dane, albo odpalam nowy dysk i wszystko hula, ale bez starych danych.
Na szczescie mialem jeszcze dysk IDE, na ktorym szybko zainstalowalem Windows XP i bez zadnych sterownikow, odpalilem RAIDa i na trzy razy przegralem wszystkie dane (czyli przegrywam dopoki sie nie skonczy miejsce na IDE, reset, wywalenie RAID z biosu, przestawienie na SATA, podlaczenie nowego dysku, przegranie wszystkich danych, reset, podlaczenie RAID, odlaczenie dysku SATA i przegrywanie znowu dopoki sie miejsce nie skonczy i tak trzy razy).
Pozniej jeszcze raz instalacja Windows 7 i wreszcie mozna zaczac cieszyc sie nowym systemem. A mi tylko zachcialo sie nowego dysku.
Od pazdziernika wymienilem w komputerze juz karte graficzna, zasilacz, dysk i plyte glowna, przy czym tylko dysk to byl planowany zakup. Cala reszta sie sama popsula (no dobra, plycie troche pomoglem). Teraz jestem super zadowolony z nowego dysku i nowego systemu, ale od wtorku do soboty wiele razy mialem ochote wyrzucic caly ten zlom przez okno.
Witchma - 26 Stycznia 2009, 15:34
hrabku, ja od kiedy sobie kupiłam nową kartę graficzną nie mogę oglądać filmów na kompie, bo mój BIOS twierdzi, że karta jest w gnieździe, którego nie mam... Mnie już nic nie zdziwi
hrabek - 26 Stycznia 2009, 15:39
A reszte ci dobrze wyswietla? Znaczy ekran na komputerze, itd? Bo jesli tak, to cos mi sie zdaje, ze BIOS niewiele tu ma do rzeczy.
Witchma - 26 Stycznia 2009, 15:42
hrabku, resztę wyświetla w porządku, jest to wina płyty głównej, podobno pomógłby downgrade BIOSa, ale i tak na oglądanie filmów mam mało czasu, a w planach jest kupno nowego kompa
Lynx - 26 Stycznia 2009, 17:20
Nieproporcjonalna ilość rachunków do kasy, czyli: dziura budżetowa.
Fidel-F2 - 26 Stycznia 2009, 17:23
Lynx, wyemituj obligacje
Lynx - 26 Stycznia 2009, 17:31
Fidel-F2, w koncu będę musiała założyć subkonto dla Juniora przy jakiejś fundacji, czyli żebrać o sponsoring. Ale to pieśń przyszłości. Tak napradę wk***wia mnie to, że w tym kraju zamiast wspierać leczenie i rehabilitację osób niepełnosprawnych sprowadza się je do roli socjalnych jałmużnobiorców. Bo nazwać tego inaczej nie można. Ani za to żyć, ani umrzeć. Juz nie mówiąc o terapiach nietypowych.
Chal-Chenet - 26 Stycznia 2009, 18:03
Polecony z Lublina szedł do mnie 6 dni. Coś długo...
Caitleen - 27 Stycznia 2009, 21:52
Dziąsła mnie bolą bo mi wirusy z gardła się rozprzestrzeniły i nie mogę się na niczym skupić ani jeść owoców aaa! Nie wiem co gorsze
ihan - 27 Stycznia 2009, 22:39
Przeglądając fotoblogi nastolatek z otoczenia znalazłam zdjęcia klaczy, która kiedyś u nas stała. W zasadzie kawałka klaczy, bo na zdjęciu był jej źrebak, zresztą krycie na dziko, ogierem bez papierów, ale oczywiście załatwione lewe papiery krycia, właściciel pensjonatu w końcu działa w PZHK. Właściciel konia to w ogóle "dziwny człowiek" w tej chwili za granicą. W każdym razie klacz wyglądała tragicznie. Koleżanka pojechała zobaczyć na żywo, - jeszcze gorzej. Koń zagłodzony, z jakimiś zmianami skóry, źrebak poraniony, zero słomy, zero siana, w zasadzie żywią się tym co znajdą. Koniec końców, za trzy dni klacz ze źrebakiem przyjeźdza do nas ("kupione" za darmo), może uda się odleczyć i odkarmić. Na dożywocie. Faceta należałoby podać gdzieś (pozostałe konie nie wyglądają lepiej), ale to oszołom, mogłoby się skończyć na podpaleniu naszej stajni albo domu koleżanki. Weterynarz, który tam bywa tez nie reaguje. Ludzie są porąbani. A "my" (utożsamiam się ze stajnia koleżanki ) znów będziemy mieć konia z litości, taka stajnia samych pokrak i oferm. Eh.
Pucek - 27 Stycznia 2009, 23:14
Nie mam gdzie ustawiać amarylisów. Cebule upasły się ładnie przez lato na balkonie, przezimowały po kątach w domu a teraz się budzą. Będę miała ze 20 pięknych kwiatów, ale muszą mieć już światło - parapetów mi brakuje !
merula - 28 Stycznia 2009, 10:40
mogą postac u mnie. oddam za jakieś trzy miesiące
shenra - 28 Stycznia 2009, 11:36
Prawo i opieszałość polskich urzędów doprowadza mnie do szału po raz kolejny.
Witchma - 28 Stycznia 2009, 11:45
shenra, akurat na to niewiele można poradzić, więc i nie ma, co tracić nerwów...
|
|
|