Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
dalambert - 21 Lutego 2010, 13:35
Nie tyle ostatnio ile WŁAŚNIE - Kolor magii cz. II zaraz poleci na TVP 1 - no ambitnie podchodzę
mdegorski - 21 Lutego 2010, 16:25
| Sekutnica napisał/a | | mdegorski - Donnie Darko jest genialny. Oglądałam kilka razy i za każdym mnie zachwycił. Ponadto film ma rewelacyjną ścieżkę dźwiękową. |
Obejrzałem wczoraj, popieram. Jeden z lepszych filmów jakie widziałem, a końcowe wydarzenia + "Mad World" Gary'ego Julesa = opad szczęki.
Rzeka Tajemnic też obejrzana i uznana za kolejny rewelacyjny film Eastwooda...
Anonymous - 21 Lutego 2010, 16:44
Templariusze. Miłość i krew
Dobre widowisko. Jak widać w Europie też powstają superprodukcje na poziomie.
Szybcy i wściekli
Cóż powiedzieć. Kupiłem ostatnio Hondę Prelude,wkręciłem się, świetne auto, polecam,więc obejrzałem w końcu to "dzieło kinematografii" Filmu nie polecam,pretekstowa fabuła, żeby pokazać kilka ścigających się bryk.
Moon
Początek i środek filmu niezły, słaba końcówka do przewidzenia, w końcu to amerykański film.
Wolvesbayne
Kolejny film o walce wilkołaków z wampirami.
lucek - 21 Lutego 2010, 17:09
| krisu napisał/a | Templariusze. Miłość i krew
Dobre widowisko. Jak widać w Europie też powstają superprodukcje na poziomie.
|
Na poziomie ultrakrapu? O tym filmie można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest superprodukcją. Superprodukcja = Władca Pierścieni i 20-minutowa bitwa na 100 tysięcy orków
A Serious Man - nowy film braci Coen. Po raz kolejny udowadniają, że znają się na kinie, Ameryce i czarnej komedii. Zdecydowane top 3 2009 razem z Inglorious Basterds i Everybody's Fine. 9/10 i znak jakości.
Anonymous - 21 Lutego 2010, 17:28
lucek, to jedna z droższych produkcji europejskich, czyli jednak superprodukcja
| lucek napisał/a | | Superprodukcja = Władca Pierścieni i 20-minutowa bitwa na 100 tysięcy orków |
No tak,gdyby nie napierdzielanki we Władcy pierścieni,nikt by tego nie chciał oglądać. Tolkien w grobie się przewraca.
shenra - 21 Lutego 2010, 17:29
krisu, daj spokój ci Templariusze to jakieś nieporozumienie było.
Anonymous - 21 Lutego 2010, 18:45
Niby tak, ale widziałem gorsze gnioty.
dalambert - 21 Lutego 2010, 19:23
Kolor magii
gra aktorów = 4/10
opowieść 3/10
scenografia 7/10
w sumie oj, oj czemu to tak
Kruk Siwy - 21 Lutego 2010, 19:26
Próbowałem obejrzeć dziś komedię amerykańską Króliczek. Niestety dotrwałem do momentu (jakiś kwadrans po rozpoczęciu) gdy różowa Barbi stwierdziła: nie ma nic lepszego niż pieczenie ciasteczek w kształcie penisa" i zadałem sobie poważne pytanie egzystencjonalne: "nie masz chłopie czegoś lepszego do roboty niż oglądnie tegoż arcydzieła?"
Miałem.
Matrim - 21 Lutego 2010, 20:03
Hurt Locker. Dobry film, nowy punkt widzenia na wojnę w Iraku - bez sztampowości i patosu, powiewających w zwolnionym tempie sztandarów.
mdegorski - 21 Lutego 2010, 20:59
| Matrim napisał/a | | Hurt Locker. Dobry film |
Oj tak, mam nadzieję że otrzyma Oscara przynajmniej w kategorii "najlepsza reżyseria". Na statuetkę za najlepszy film nie zasługuje*, za scenariusz chciałbym żeby został wynagrodzony Tarantino, ale reżyserie warto uhonorować - produkcja Kathryn Bigelow (ex żony Camerona - smaczek ) trzyma w napięciu i powoduje szybsze bicie serca. Dla mnie i tak jeden z lepszych filmów ubiegłego roku.
* - z drugiej strony przy takiej konkurencji... Ale nie widziałem jeszcze filmu braci Coen, a na nich najbardziej bym liczył i stawiał.
lucek - 21 Lutego 2010, 21:21
| mdegorski napisał/a |
Na statuetkę za najlepszy film nie zasługuje*,
* Ale nie widziałem jeszcze filmu braci Coen, a na nich najbardziej bym liczył i stawiał. |
Ja widziałem! Ja! Ja!
Jakbym wiedział, jakie kryteria przyświecają Akademii, to bym Ci powiedział. Ale Akademia, jak każdy widzi, ma wyłącznie swoje własne, nielogiczne powody przyznawania statuetek
Jak dla mnie A Serious Man to film niezwykle dobry, jeden z 3 najlepszych, jakie widziałem w tym roku.
BTW - Co to znaczy "najlepsza reżyseria"? Że pan reżyser mało bije na planie? Czy że co?
Kruk Siwy - 21 Lutego 2010, 22:18
Po raz kolejny "Szyfry wojny". Bardzo dobre.
Chal-Chenet - 21 Lutego 2010, 22:19
Powtórzone Zejście. Cały czas robi bardzo dobre wrażenie. Świetny, duszny film.
feralny por. - 21 Lutego 2010, 22:19
Schelock Holmes - całkiem całkiem, choć nie jestem tak do końca obiektywny, bo zaczęliśmy oglądać w połowie flaszki.
Matrim - 21 Lutego 2010, 23:21
| lucek napisał/a | | Co to znaczy najlepsza reżyseria? Że pan reżyser mało bije na planie? Czy że co? |
To znaczy, że ktoś potrafi najlepiej poskładać do kupy ten bałagan, który składa się na każdy film. Choćby poprowadzić odpowiednio aktorów.
Co do filmów: Everybody's Fine. Świetny film, świetny De Niro. Jak to stwierdziła Miła Moja na koniec: "To jest film, który każdy rodzic i każde dziecko powinni obejrzeć sobie raz w roku".
Duke - 22 Lutego 2010, 08:38
Człowiek który gapił się na kozy gorąco polecam. Film doskonale wpisuje się w nurt filmów "po jaką cholerę interweniowalismy w Iraku?". Rewelacyja gra aktorów i rewelacyjny fim o poszukiwaniu samego siebie.
Armitage III - klasyka sama w sobie. Tak na marginesie to ta robotyzacja trochę się rzuciła na mózg Japończykom. Oni chyba naprawdę się boją/bali że nie będzie można odróżnić człowieka od maszyny, a co gorsze że maszyna może się okazac bardziej ludzka niż człowiek
Zgaga - 22 Lutego 2010, 09:55
Ciekawa taka laurka dla filmu Człowiek który gapił się na kozy. Ostatnio bardzo skutecznie mi ten film odradzono.
dalambert - 22 Lutego 2010, 09:58
Zgaga, bo Duke, to te kozy do poglądów pasują, więc mniejsza o jakość - ważna jest tresć słuszna
Zgaga - 22 Lutego 2010, 10:04
Czekaj, dalambert, Duke pisał także o doskonałej grze aktorów.
Kruk Siwy - 22 Lutego 2010, 10:05
Grunt to dobrze tresowane kozy.
A czym Cię Zgago, zniechęcono do filmu. Jakieś szczegóły?
Zgaga - 22 Lutego 2010, 10:12
| Kruk Siwy napisał/a | | Grunt to dobrze tresowane kozy. |
Znajomy, pasjonat kina, zjechał tam dosłownie wszystko, nie zostawił suchej nitki.
Fidel-F2 - 22 Lutego 2010, 10:14
no, skoro to pasjonat to część sprawy sie wyjaśnia
Zgaga - 22 Lutego 2010, 10:25
Fidel-F2, tzn? to była ironia?
Fidel-F2 - 22 Lutego 2010, 10:31
jak sobie życzysz
Duke - 22 Lutego 2010, 10:37
| Zgaga napisał/a | | Czekaj, dalambert, Duke pisał także o doskonałej grze aktorów. |
Nie rozumiem. Clooney moim zdaniem dobrze zagrał zagubionego goscia i dobrze pokazał człowieka/żołnierza który kiedyś w coś wierzył, a potem mu to odebrano. Epizod z Patrickiem też był rewelacyjny, gdzie pokazano tępego amerykanina, kowboja który najpierw bez ostrzeżenia wali z M4 a potem wzywa wparcie a na koniec głośno krzyczy "to nie ja, to oni zaczęli". No jeżeli ktoś oczekuje debilnej komedi gdzie gag goni gag, no to faktycznie może się rozczarować.
lucek - 22 Lutego 2010, 21:49
Zgaga - obejrzyj, warto Inteligentna komedia, spiskowa teoria dziejów, fajny Clooney - przynajmniej 3 powody.
| Matrim napisał/a | | Co do filmów: Everybody's Fine. Świetny film, świetny De Niro. |
Prawda święta. Jak dla mnie - top3 2009 roku, powinien być Oskar dla Bobbiego. Zdrada.
Where the Wild Things Are - albo, w tym wypadku świetnie brzmiący po polsku - Tam, gdzie żyją dzikie stwory. Świetny, rewelacyjny film. Zdecydowanie dopełnia się z przytoczonym przez Matrima wyżej Everybody's Fine - odwrócona perspektywa, odwrócone spojrzenie, odbicie doskonałe. Opozycje - stary mężczyzna - młody chłopiec, życie w świecie skłamanym - życie w świecie zbyt boleśnie prawdziwym. Wyprawa na poszukiwanie prawdy i sensu - ucieczka do fantazji i emocji.
I jednakowy wynik - przyjęcie rzeczywistości.
Do tego wszystkiego WTWTA pozbawione jest pixarowsko-dreamworksowej hucpy i gagów na poziomie szatni chłopięcej w gimnazjum (za głupie dla dzieciaków i dla dorosłych). Przepiękny, bogaty, dojrzały film o dzieciństwie. Raczej niekoniecznie dla dzieci - chyba, że obok siedzi tata czy mama i po filmie jest rozmowa.
A. Pełno tu Junga, co może razić niektórych.
Erm. Rozklikałem się
l.
Zgaga - 23 Lutego 2010, 08:13
Dobra, chłopaki, spróbuję obejrzeć, jak gdzieś dorwę. Aczkolwiek Clooney jest ostatnim atutem, jaki należałoby w moim wypadku wysuwać
Duke - 23 Lutego 2010, 14:01
| Zgaga napisał/a | Dobra, chłopaki, spróbuję obejrzeć, jak gdzieś dorwę. Aczkolwiek Clooney jest ostatnim atutem, jaki należałoby w moim wypadku wysuwać |
A Macgregor uczący się jak zostać wojownikiem Jedi?
Taselchof - 23 Lutego 2010, 15:34
Wilkołak zdecydowanie nie nudne efekciarskie zdecydowanie polecam bardziej wersje z 41 roku nie wiem czy efekty nawet nie fajniejsze ... jeden z najgorszych filmów Anthonego Kanibala Hopkinsa jakie miałem okazję widzieć :/
|
|
|