To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Rafał - 15 Grudnia 2008, 08:42

Właśnie obrabiam d..pę jednemu takiemu biegłemu, mam nadzieję, że za "taką" opinię wywalą go na zbity pysk, nie wiem, chyba sam się wezmę za takie fuchy :roll:
merula - 15 Grudnia 2008, 13:56

zimno
biuro wietrzyło się cały weekend i lodownia dzisiaj okrutna. normalnie grabieją paluszki na klawiaturze. :evil:

dareko - 15 Grudnia 2008, 13:59

Karaluch w siatce z zarciem od wietnamczyka. Zirytowal mnie.
Gdzie ja sie bede teraz stolowal?

feralny por. - 15 Grudnia 2008, 14:00

Tylko jeden?
Nie przesadzaj.

Anonymous - 15 Grudnia 2008, 14:03

Ooo fuuuj!

Chamstwo. W kinie za moimi uczniami usiadła sobie gimnazjalistka i położyła nogi na fotelu przed sobą. Na uwagę chłopca, żeby zabrała nogi, odpowiedziała, że on może się przesiąść. Po interwencji koleżanki zdjęła nogi na pięć minut. Wkurzyłam się i objechałam konkretnie, to jeszcze próbowała pyskować. Szkoda, że wychowawcy nie znalazłam.

Ziuta - 15 Grudnia 2008, 19:58

Komp.
To co wyrabia woła o pomstę do nieba. W piątek jeszcze działał. Wracam z krakowskiego piwa fantastów, a tu kicha. Muli, wyczynia brewerie z netem. Wirusa niby nie ma. Nic się też, podobno, nie działo gdy mnie nie było. A tu nagle - wariuje. Najgorsze zas to, że to nie mój komp, tylko ojcowski. A ojciec jest przeciwny jakimkolwiek zmianom. Że całe elektroniczne zło bierze się z gier(sic!) i plików któe ściągam. Bardzo śmieszne. Najchętniej bym wyczyścił cały dysk i puścił maszynę od nowa. Ale cóż; nie mój. Co z tego, że z niego ma neta. :evil:

merula - 15 Grudnia 2008, 23:07

dziecko chorujące trzeci tydzień, pomimo leczenia nie chce być dobrze.

a niby złapana na początku rozwoju prosta infekcja wirusowa. :evil:

Kruk Siwy - 15 Grudnia 2008, 23:08

A istnieje coś takiego jak prosta infekcja wirusowa?
Tak mi się coś zdaje że niewiele dotąd wiemy o tych żyjątkach.

dareko - 16 Grudnia 2008, 00:44

Kruku Siwy, katar tygodniowy.
Kruk Siwy - 16 Grudnia 2008, 00:47

Kataru waćpan dawno nie miałeś. Łeb boli, w oczach mroczki, nos czerwony i obrzmiały, fenomenalnie cudne gluty w chusteczkach. Fantazja!
I świadomość że nic ci w zasadzie nie jest. To tylko katar.
A idź do licha z taką prostą infekcją.

dareko - 16 Grudnia 2008, 00:57

Kruku Siwy, prosta, bo leczenie proste. :)
merula - 16 Grudnia 2008, 09:38

dywagacje średnio mnie w tej chwili interesują. dziecko pod opieką lekarzy, leczone, trzymane w domu, a nie można go nijak uznać za zdrowego. niby ciężko chory też nie jest. :evil:
dareko - 16 Grudnia 2008, 10:58

merula, posiew i antybiogram by sie przydal. Ale jak jest na antybiotykach, to nic z tego nie wyjdzie :(
ihan - 16 Grudnia 2008, 12:00

Ale jeśli wirusowe, to ani posiew, ani antybiogram nie ma sensu ;) Antybiotyki też.
Kruk Siwy - 16 Grudnia 2008, 12:16

No właśnie. Na wirusa nie ma siły. Możemy tylko wspomagać organizm żeby skutecznej walczył z paskudą.
ihan - 16 Grudnia 2008, 12:18

Eeee tam, od razu paskudą. Wirusy są fajowskie! Strasznie sprytne.
Kruk Siwy - 16 Grudnia 2008, 12:21

Hitlerowcy też!
Sprytni byli i mocni skubańcy. Daliśmy im w mordę.
Wirusom też damy. Chyba nad tym pracujesz ihan, ? Bo może Ty te zue żyjątka rozmnażasz i ludzkości koniec straszny szykujesz. Hm a to nie z Twojego labu HIV uciekł.
No to już by mnie wkurzyło.

merula - 16 Grudnia 2008, 12:46

domniemywam, że bakterie tez miały w tym swój udział, skoro zasadniczo wystąpiła poprawa.

a tego podsyłacza złych wirusów, co mi dziecko zaraża, to będę chyba musiała obić :wink:
ktoś się przyzna?

Kruk Siwy - 16 Grudnia 2008, 12:47

Ja nic nie mówiłem.
ihan - 16 Grudnia 2008, 12:52

Kiedyś bardzo chciałam pracować nad wirusami, bo są naprawdę fascynujące. Tylko te zwierzęce trzeba hodować w żywych komórkach, w zarodkach kurzych, albo tak jakoś. A nie miałam na to ochoty. Wtedy jeszcze nie myślałam o roślinnych, a teraz pracuję na roślinach, praca z HeLą, to był krótki epizod, który mam nadzieje sie nie powtórzy.
shenra - 16 Grudnia 2008, 19:37

Nie mogę pyska otworzyć :( i znów muszę sprawdzać idiotyczne testy :evil:
dareko - 16 Grudnia 2008, 19:40

ihan napisał/a
praca z HeLą

co to jest HeLa?

Lynx - 16 Grudnia 2008, 23:08

Chyba dzisiaj mnie nic nie irytuje... <zdziwienie>
Martva - 16 Grudnia 2008, 23:11

Jakaś... zła osoba gwizdnęła mi sprzed nosa stanik na Allegro. Taki pod kolor mojego psa. Bu.
shenra - 16 Grudnia 2008, 23:12

Lynx napisał/a
Chyba dzisiaj mnie nic nie irytuje... <zdziwienie>


niemożliwe daj nam szansę 8)

Lynx - 16 Grudnia 2008, 23:21

shenra, przykro mi :twisted: Jesteście osłodą dnia- nagrodą na koniec :) Powinnam to chyba napisać w: co mnie cieszy. :mrgreen:
Gwynhwar - 17 Grudnia 2008, 11:17

Jajka. Ile trzeba gotować głupie jajka, żeby były na miękko? Czy to w ogóle możliwe? A może to jakaś urban legend? Czy ktoś z was ugotował kiedyś jajko na miękko?
Rafał - 17 Grudnia 2008, 11:19

Nie wiem, kiedyś się zawziąłem, gotuję jedną godzinę, drugą, a one dalej twarde :?
Gwynhwar - 17 Grudnia 2008, 11:23

No się ze śmiechu rozpłakałam... Tu się dzieją ludzkie dramaty o.O'
dareko - 17 Grudnia 2008, 11:26

Martva napisał/a
Jakaś... zła osoba gwizdnęła mi sprzed nosa stanik na Allegro. Taki pod kolor mojego psa.


Co chcialas robic w tym staniku? :shock:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group