Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ihan - 26 Października 2008, 11:52
Za normę przyjmuje się, że w ciagu dnia wypada 50-100 włosów, przy długich wydaje się, że wypada więcej. Taka ilość, to normalne zjawisko fizjologiczne, włosy "żyją" przeciętnie 7 lat, potem są zastępowane rzeczywiście nowymi. Naturalne, że nie zaczynają wypadać natychmiast po zadziałaniu "bodźca", daj im jakieś 2 tygodnie. Osobiście, gdyby wypadanie trwało dłużej jak 3 tygodnie do miesiąca poszłabym do lekarza.
Martva - 26 Października 2008, 12:11
Wiem jaka jest norma, tylko jak to policzyć? Fakt że przy tej długości jak się weźmie kilka sztuk i splącze to wyglądają na wielki kłąb, i to jest dość krzepiące. Ale na pewno wypadają bardziej niż jeszcze niedawno.
Czytałam że bardziej wypadają wiosną i jesienią.
Na razie piję napój z drożdży, jest tak obrzydliwy że może zadziała na zasadzie placebo
Adashi - 26 Października 2008, 12:44
Podobno nic tak nie wzmacnia włosów jak strzyżenie Tak więc Martviczko może zafunduj sobie look a'la Ellen Ripley w Alien³
Martva - 26 Października 2008, 13:01
Bzdura totalna, moich nie strzygłam lata i rosły po 15 cm rocznie. Tylko teraz im coś odwaliło.
A na taki look trzeba mieć ładny kształt czaszki, wyraziste rysy i duże oczy, inaczej zapewne dawno bym taki miała
ihan - 26 Października 2008, 19:22
Temat już był: włosy to nie trawnik, strzyżone NIE odrastają gęściejsze.
Martva, z tym kształtem czaszki itd., noooo niekoniecznie.
Adashi - 26 Października 2008, 19:29
| ihan napisał/a | | włosy to nie trawnik, strzyżone NIE odrastają gęściejsze. |
Być może, nie znam się.
dareko - 27 Października 2008, 10:17
| ihan napisał/a | | Temat już był: włosy to nie trawnik, strzyżone NIE odrastają gęściejsze. |
Empirycznie potwierdzone.
hrabek - 28 Października 2008, 11:08
Wkurza mnie, ze moja nowa karta graficzna jest duzo wieksza od poprzedniej. W dodatku ma mega-wiatrak, ktory robi takie spustoszenie w obudowie, ze wszystko sie grzeje. Jak poprzednio gralem w Test Drive Unlimited, to procek osiagal 51 stopni. Teraz 65 to dla niego norma.
Jednoczesnie karta wciaga wiecej pradu od poprzedniej, co dodatkowo prowadzi do wiekszego ciepla wydzielanego przez zasilacz i sama karte.
Gra sie super do momentu jak komputer sie zawiesza, bo plyta glowna wylacza procka. Musze jakis remanent zrobic w srodku obudowy, zobaczymy, czy to cos pomoze.
Rafał - 28 Października 2008, 11:11
Wyrzuć grata
hrabek - 28 Października 2008, 11:20
Obudowe bym zmienil, bo bebechy ma niezle, nie narzekam, szczegolnie z nowa karta.
Przemek - 28 Października 2008, 11:34
Zrezygnuj z obudowy. Chłodzenie będzie o niebo lepsze.
hrabek - 28 Października 2008, 11:51
W przypadku konkretnie mojej obudowy masz racje, ale normalnie to nie jest prawda. Moja obudowa jest lipnej firmy i nikt sie tam nie bawil w badanie przeplywow powietrza. Dodatkowo mam tam kupe sprzetu, ktory sie grzeje i zajmuje cenne miejsce.
Tylko problem jest taki, ze jak otworze obudowe, to za tydzien bedzie tam tyle kurzu, ze cos mi moze przestac dzialac. A pomijajac karte graficzna i dyski, cala reszta jest juz po gwarancji i troche mnie to martwi. Ale zobaczymy, wczoraj tylko chwile testowalem. Dzisiaj sprobuje jakos posplatac kable i umiescic je u gory obudowy, zeby w srodku zrobilo sie jak najwiecej miejsca. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Ziemniak - 28 Października 2008, 13:22
Pospinaj kable, a jak nie pomoże dołóż z tyłu drugi wiatrak wyciągający gorące powietrze.
hrabek - 28 Października 2008, 13:37
Wiatrak z tylu juz jest, ale tez nie daje rady.
Spoko, dzisiaj cos pokombinuje.
Ziemniak - 28 Października 2008, 13:40
To dołóż jeszcze z przodu, przed twardymi dyskami, powinieneś tam mieć miejsce na dwa wiatraki, które będą wpychały zimne powietrze do obudowy.
hrabek - 28 Października 2008, 13:43
w mojej obudowie nie ma miejsca na wiatraki z przodu. Koszyk na dyski 3,5 siega do dolnej granicy obudowy. Sama obudowa jest z przodu zabudowana i nawet gdyby bylo miejsce na wiatraki, to nie mialyby ktoredy wciagac powietrza.
Ziemniak - 28 Października 2008, 13:45
A wlot z boku na wysokości procesora masz?
hrabek - 28 Października 2008, 13:52
Mam. I tam tez jest wiatrak. Tylko sie zepsul
Ziemniak - 28 Października 2008, 13:55
I to by wyjaśniało wzrost temperatury procka, kup sobie jakiś cichobieżny i zamontuj a zobaczysz różnicę
Rafał - 28 Października 2008, 14:03
A najlepiej nasyp do środka na full kostek lodu, różnicę zobaczysz już po 5 minutach
hrabek - 28 Października 2008, 14:12
Ziemniak: do tej pory nie bylo to potrzebne. Problem powstal wraz z nowa karta, ktora po pierwsze jest wieksza fizycznie, po drugie ma wiatrak (poprzednia miala tylko wielkie radiatory), a po trzecie wieksze zapotrzebowanie na prad. Problem zostal zdiagnozowany i bede sobie z nim radzil. Poki co nie mam kasy na wiatraki, wiec na razie bedzie to tylko podwiazanie kabli, ewentualnie zdjecie bocznej scianki, a jak troche wiecej zarobie, to wtedy moze kupie jeden dysk zamiast obecnych trzech.
Duke - 28 Października 2008, 14:19
Dzisiaj wszystko mnie wqrwia... Pogoda, praca, załadowane tramwaje, baba która mnie dziś o mało nie rozjechała na pasach... Chyba mam początki jesiennej depry.
hrabek - 28 Października 2008, 14:28
Apropo baby, to dzisiaj bylem swiadkiem stluczki. Stoje na swiatlach i widze samochod, ktory dziwnie sie na skrzyzowaniu zachowuje. Skrecil w jedna, skrecil w druga, podskoczyl na krawezniku az mu sie z kol ziemia posypala. Poniewaz skrzyzowanie bylo duze z zielenia posrodku myslalem najpierw, ze auto jedzie po ulicy, ale okazalo sie, ze wjechalo w trawnik, bo zderzylo sie z drugim autem.
Ja stalem na pasie, ktory skreca w lewo, a chcialem jechac prosto. Stalem w pierwszym rzedzie. Widze, ze z tamtego auta wychodzi kobieta i nie patrzac w ogole idzie przez srodek drogi w strone drugiego uczestnika kolizji. Swiatlo zmienilo sie na zielone dla mnie i ruszylem mocno, zeby przed koncem pasa zdazyc zmienic. No ale jak zobaczylem, ze baba wlazi na moj pas i dalej nie patrzy co sie dzieje, to zwolnilem. Na szczescie gosciu obok tez zwolnil, wiec jeszcze zdazylem sie wbic tam gdzie chcialem.
Ale kobieta byla chyba w szoku. Nie dosc ze samochod jej sie uszkodzil, to jeszcze niewiele brakowalo, a i ona sama mialaby duzo wiekszy problem.
Adashi - 28 Października 2008, 16:37
Deszcz, pewna pacjentka i pacan zajeżdżający drogę
ihan - 28 Października 2008, 17:23
Zmiana czasu. I to, że ciemno robi się zbyt wcześnie. Zastanawiam się nad bojkotem.
Martva - 28 Października 2008, 17:27
Nie wiem jak to zwierzakom wyjaśnić, są nastawione na kolację o szóstej.
ilcattivo13 - 28 Października 2008, 21:46
do listy urwanych przez polskich wydawców cykli, którą robiłem kilka dni temu, zapomniałem dodać S.M. Stirlinga i cykl drakański (wydano 2 tomy z 6) . O czym hevs mi niechcący przypomniała
hevs - 28 Października 2008, 22:43
O tak... w takich chwilach hevs ogarnia szewska pasja
Chociaż jeszcze bardziej doprowadza mnie do sząłu cykl "Przybysz" C.J.Cherryh. Wydano 4 tomy z 9, a seria chyba kontynuowana (ostatni tom w zeszłym roku) =='
I jeszcze też Cherryh - "Gasnące słońce". Wydano tom pierwszy "Kesrith" "Shon'Jir" i "Kutath" (z powodu tytułu? ) zaginęły w akcji :/
"Fortecy lodu" tez się raczej nie doczekam...
Fidel-F2 - 30 Października 2008, 16:00
Wkurwiłem się dzisiaj na spacerze. A było to tak.
Odebrałem syna z przedszkola, wracamy sobie spacerkiem, Mikolaj niecie malą reklamówkę w której ma lokomotywę i kilka wagonów, które zabrał ze sobą rano. Po chwili, podbiega jakiś średniawy kundel i zaczyna łapac tą reklamówkę zębami. Wygląda jakby się chciał bawić. Syn się boi. Bawić, nie bawić, myślę i sprzedaję psu profilaktycznego kopa. Okazuje się jednak, że ze trzy metry ode mnie jest właściciel kundla, który rzuca sie na mnie z pięściami. Szczęśliwie, oburzony moim postępkiem, bluzga kwiecistą mową i dzięki temu nie udaje mu się mnie zaskoczyć. No i chciał, nie chciał wdałem się w bójkę. Wyszargałem go trochę po ziemi i jak już był na dole dostał kilka kopów tu i ówdzie. Zmęczył się trochę ale spacyfikować sie nie dał. Szarpał się dalej. Szczęśliwie jego zona zaczęła go uspokajać i przepraszać. Zjawił się jeszcze jakiś facet przeciwny dalszym walkom i sprawa ucichła. Gość sie pozbierał i głośno wyrażając opinie na mój temat poszedł sobie dalej.
Witchma - 30 Października 2008, 16:01
Fidel, a co na to wszystko syn?
|
|
|