Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Fidel-F2 - 1 Października 2008, 15:50
ihan, w przypadku małego dziecka, w zasadzie każda choroba jest zagrożeniem życia, zwłaszcza w pierwszych dwóch latach. Drobne przeziębienie, zaniedbane może błyskawicznie zamienić się w zapalenie płuc. Dodatkowo od dziecka nic się nie dowiesz, a najwyżej niewiele. I to nie są dni ale mogą być godziny.
| ihan napisał/a | | Takich prawdziwych, a nie polegających na tym, ze dziecko dwa razy kichnie i ma 38 stopni gorączki | wybacz ale nie bardzo wiesz o czym piszesz, to nie jest laboratorium, gdzie masz idealnie zaplanowane warunki i jak się eksperyment nie uda to sobie zrobisz dubelek.
| ihan napisał/a | | Podając antybiotyki zwalczasz naturalną florę, jak wcześniej pisałam, bo bakterie to nie tylko potwory, ale też odpowiedzialne za istnienie naturalnej bariery chroniącej przed infekcjami i choćby prawidłowe działanie układu pokarmowego. | Naturalnie, i trzeba z tym walczyć, niestety to wojna i sa ofiary. Trzeba mysleć nad ich ograniczeniem - jogurty, aktimele i preparaty typu acidolac.
| ihan napisał/a | | gorączka jest po to by podwyższoną temperaturą zwalczać bakterie, | problem w tym, że małe dziecko przy temperaturze powyżej 38' może dostać drgawek i mogą się pojawić problemy neurologiczne
| ihan napisał/a | | katar i kaszel, by wraz z wydzieliną pozbyć się bakterii | problem w tym, że nadmiar wydzielin, z powodu fizycznie wiewielkiej odległości do płuc, może błyskawicznie doprowadzić do zapalenia płuc.
Medycyna to nie laboratoryjna biologia. Szczególnie jeśli chodzi o kilkuletnie dzieci.
Fidel-F2 - 1 Października 2008, 15:53
mawete, córka szwagra ma pięć lat i brała antybiotyk dwa może trzy razy w życiu, i co to zmienia? ja antybiotyk wziąlem raz w ciągu ostatnich 20 lat ale co z tego?
mawete - 1 Października 2008, 15:58
To z tego Fidel-F2, że masz niezniszczoną florę bakteryjną. Prawdopodobnie tak jak ja jesz co popadnie i w róznych warunkach nie bardzo zwracając uwagę na higienę. Organizm dostaje różne bakterie i wirusy - jesli są w małych dawkach to mas sznsę "nuczyć się ich". Później nie ma problemów z wytworzeniem przeciwciał. Prawdopodobnie byś nie zauważył będąc w wieku Twojego dziecka tego z czym ma teraz problem.
Fidel-F2 - 1 Października 2008, 16:07
mawete, zgadzam się z Tobą i jeśli się da to unikam antybiotyków, ale jeśli są konieczne to stosuję.
mawete - 1 Października 2008, 16:11
Fidel-F2: ale zastanów się kto decyduje czy antybiotyki są konieczne. Lekarz który olewa i woli dać antybiotyk licząc, że zadziała? Może czasem warto zapłacić i iść do dobrego lekarza?
Fidel-F2 - 1 Października 2008, 17:06
mawete, płace i chodze do lekarza, który jest przeciwny antybiotykom.
ihan - 1 Października 2008, 17:25
Fidelu, sugerując, ze nie widzę różnicy między żywym człowiekiem a układem doświadczalnym zwyczajnie mnie obrażasz.
Kilka razy pisałam o zagrożeniu życia, nie chcesz tego widzieć, twoja sprawa.
Jogurty, actimele i acidolac, świetna sprawa dla speców od reklamy, podobnie jak witaminy w tabletkach i antyoksydanty, jeśli wierzysz, że załatwią problem, masz do tego prawo.
dzejes - 1 Października 2008, 17:50
Odnośnie reklamówek - polecam artykuł.
Odnośnie antybiotyków - są już szczepy szpitalne paciorkowca (albo gronkowca?) odporne na wankomycynę, dla nieobeznanych - odporne na wszystko, co obecnie możemy rzucić na front. Walko przy pomocy antybiotyków jest już w tej chwili przegrana i najlepiej byśmy zrobili inwestując w badania nad bakteriofagami. A do maczo prężących muskuła kiedy to ostatnio brali antybiotyk - jak się taka odporna na wszystko bakteria was uczepi, to będzie miała w organellum kiedy WY braliście antybiotyki. A Fidel znów zaczyną mędrkować jak chłopek - roztropek. Jakbyś przy każdym przeziębieniu syna karmił go kiszoną kapustą, to potem byś głosił, że to, że wyzdrowiał to zasługa tej diety? A może po prostu dzieci z zasady wychodzą z przeziębień i drobnych infekcji, czasem przy pomocy antybiotyków, a czasem (choćby przy zakażeniach wirusowych) mimo ich podawania?
Ontopicznie - TP S.A, już tradycyjnie. Moje zamówienie na Neostradę "ma błąd w systemie" i teraz nie można go anluować, nie można go popchnąć dalej, nie mogę złożyć nowego. Gdy spytałem czy w takim razie mam po prostu co jakiś czas się dowiadywać czy błąd już usunięto - usłyszałem "No w zasadzie to tak".
Ja *beep*.
mawete - 1 Października 2008, 17:52
dzejes: na coś trzeba umrzeć głupio zdychać bez powodu
a serio mówiąc raczej mnie coś innego zabije, ale to już moja sprawa
dzejes - 1 Października 2008, 17:53
Spox bosmanie, sepsa nie jest wybredna
EDIT - a tak poważniej to te zakażenia nie zabijają tak spektakularnie, jak niektóre choroby wirusowe. To ślimaczące się *beep*, nikomu nie życzę.
ihan - 1 Października 2008, 18:06
Szczepy oporne na wankomycynę były już w latach 90-tych ubiegłego stulecia, pierwsze pojawiły się bodajże w szwedzkich szpitalach. I od tego czasu nic więcej, stosowanego na dużą skalę nie wprowadzono na rynek. I jakie bakteriofagi, przecież to GMO - samo zuo.
dzejes - 1 Października 2008, 18:09
| ihan napisał/a | | I jakie bakteriofagi, przecież to GMO - samo zuo. |
E tam, nie jest tak źle, we Wrocławiu już nimi leczą.
Martva - 1 Października 2008, 19:09
| ihan napisał/a | | I jakie bakteriofagi, przecież to GMO - samo zuo. |
chcesz powiedzieć że mają geny? A fe!
Fidel-F2 - 1 Października 2008, 20:49
| dzejes napisał/a | | A Fidel znów zaczyną mędrkować jak chłopek - roztropek. Jakbyś przy każdym przeziębieniu syna karmił go kiszoną kapustą, to potem byś głosił, że to, że wyzdrowiał to zasługa tej diety? A może po prostu dzieci z zasady wychodzą z przeziębień i drobnych infekcji, czasem przy pomocy antybiotyków, a czasem (choćby przy zakażeniach wirusowych) mimo ich podawania? | gdybym go karmił kapustą to pewnie by już nie żył, ale dzejes, jak zwykle lubi sobie pomędrkować teoretycznie bo wikipedię już do G przeczytał. Kazde zakażenie wirusowe, którego organizm dziecka szybko nie zwalczy kończy się w zasadzie infekcją bakteryjną ale jeśli zwalczył to antybiotyku się nie podaje bo nie ma potrzeby. Żadne to odkrycie.
| dzejes napisał/a | | A do maczo prężących muskuła kiedy to ostatnio brali antybiotyk | Ty musisz mieć jakiś kompleks
| ihan napisał/a | | Fidelu, sugerując, ze nie widzę różnicy między żywym człowiekiem a układem doświadczalnym zwyczajnie mnie obrażasz. | nie wiem czy widzisz czy nie, ja tylko odnoszę się do Twoich wypowiedzi.
| ihan napisał/a | | Jogurty, actimele i acidolac, świetna sprawa dla speców od reklamy, podobnie jak witaminy w tabletkach i antyoksydanty, jeśli wierzysz, że załatwią problem, masz do tego prawo. | raz, gdzie napisałem, że wierzę, że załatwią problem? dwa, o jakim problemie mówisz? nie całkiem rozumiem tą wypowiedź
dzejes - 1 Października 2008, 21:00
| Fidel-F2 napisał/a | | dzejes napisał/a | | A Fidel znów zaczyną mędrkować jak chłopek - roztropek. Jakbyś przy każdym przeziębieniu syna karmił go kiszoną kapustą, to potem byś głosił, że to, że wyzdrowiał to zasługa tej diety? A może po prostu dzieci z zasady wychodzą z przeziębień i drobnych infekcji, czasem przy pomocy antybiotyków, a czasem (choćby przy zakażeniach wirusowych) mimo ich podawania? | gdybym go karmił kapustą to pewnie by już nie żył, ale dzejes, jak zwykle lubi sobie pomędrkować teoretycznie bo wikipedię już do G przeczytał. Kazde zakażenie wirusowe, którego organizm dziecka szybko nie zwalczy kończy się w zasadzie infekcją bakteryjną ale jeśli zwalczył to antybiotyku się nie podaje bo nie ma potrzeby. Żadne to odkrycie.
|
Podawanie antybiotyku bez potrzeby osłabia organizm. Przykład z kapustą był tylko przykładem, wydawał mi się wytarczająco absurdalny, by nawet nasz drogi emigrant odczytał go poprawnie. Mogłem napisać o wsadzaniu do pieca na trzy zdrowaśki, byłoby czytelniej. I wyobraź sobie, że są na świecie ludzie o innych niż lotniskowce zainteresowaniach.
[quote="Fidel-F2"]
| dzejes napisał/a | | A do maczo prężących muskuła kiedy to ostatnio brali antybiotyk | Ty musisz mieć jakiś kompleks
Ruralny kompleks chłopka-roztropka.
Fidel-F2 - 1 Października 2008, 21:15
| dzejes napisał/a | | Podawanie antybiotyku bez potrzeby osłabia organizm | no osłabia, no i? po co piszesz oczywistości? Poza tym zasadne podawanie antybiotyku też osłabia. No i?
| dzejes napisał/a | | Przykład z kapustą był tylko przykładem, wydawał mi się wytarczająco absurdalny, by nawet nasz drogi emigrant odczytał go poprawnie. | absurdalny na tyle, że pozbawiony sensu, poza tym sugerujący dowolnie przez Ciebie wybrany sposób myslenia jako mój. Mając w ten sposób ustalone co ja myślę, podejmujesz polemikę.
| dzejes napisał/a | | Ruralny kompleks chłopka-roztropka. | oj chyba coś ukrywasz
ihan - 1 Października 2008, 21:38
Bardzo mnie cieszą takie informacje. Brawa dla Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu.
dzejes - 2 Października 2008, 06:28
| Fidel-F2 napisał/a | | dzejes napisał/a | | Podawanie antybiotyku bez potrzeby osłabia organizm | no osłabia, no i? po co piszesz oczywistości? Poza tym zasadne podawanie antybiotyku też osłabia. No i?
|
No i absolutnie nic.
[quote="Fidel-F2"]
| dzejes napisał/a | | Przykład z kapustą był tylko przykładem, wydawał mi się wytarczająco absurdalny, by nawet nasz drogi emigrant odczytał go poprawnie. | absurdalny na tyle, że pozbawiony sensu, poza tym sugerujący dowolnie przez Ciebie wybrany sposób myslenia jako mój. Mając w ten sposób ustalone co ja myślę, podejmujesz polemikę.
W tym pędzie do ujawniania podłych chwytów retorycznych ociupinkę się zagalopowałeś, bo przecież ja sam powiedziałem, że chodzi mi o zobrazowanie Twojego toku myślenia na absurdalnym przykładzie. Zrobiłem to, a Ty piszesz "Ha ha, a ja wcale tak nie uważam". Więc jak uważasz, bo ja pozostanę przy swoim przykładzie jako trafnym?
[quote="Fidel-F2"]
| dzejes napisał/a | | Ruralny kompleks chłopka-roztropka. | oj chyba coś ukrywasz
Pewnie, że ukrywam. Najlepsze dla pań.
Fidel-F2 - 2 Października 2008, 08:48
| dzejes napisał/a | | No i absolutnie nic. | no to po co się odzywasz????
| dzejes napisał/a | | bo przecież ja sam powiedziałem, że chodzi mi o zobrazowanie Twojego toku myślenia na absurdalnym przykładzie. | więc czemu tego nie robisz???
| dzejes napisał/a | | Więc jak uważasz, bo ja pozostanę przy swoim przykładzie jako trafnym? | pozostawać sobie możesz przy czym chcesz, co to komu szkodzi???
kolejny raz taka sama sytuacja, nie czytasz dokładnie moich wypowiedzi, dokładasz sobie co Ci wygodnie a później dyskutujesz sam ze sobą i niewiedzieć czemu odnosisz się w tym do mnie
Adashi - 2 Października 2008, 10:08
Nieoczekiwana zmiana planów
dzejes - 2 Października 2008, 16:51
| Fidel-F2 napisał/a |
kolejny raz taka sama sytuacja... |
...kolejny raz czytam dokładnie Twoje wypowiedzi, tylko Ty chyba ich nie czytasz.
mawete - 2 Października 2008, 17:33
kiedy Wam się znudzi?
Chal-Chenet - 2 Października 2008, 21:12
Cypryjscy sędziowie.
Na szczęście nie zdołali wydrzeć Lechowi zwycięstwa!
Witchma - 4 Października 2008, 10:32
Migrena. Umieram.
merula - 5 Października 2008, 12:57
szkoda słów...
Hubert - 5 Października 2008, 13:30
Wkurza mnie stale rozłączający się internet, kiedy tata dzwoni z telefonu w warsztacie (ma zaraz przy domu). Wpienia mnie to, że wybrałem profil, na którym jeden z przedmiotów wiodących jest mi doskonale zbędny, a nawet drażni mnie i nudzi śmiertelnie - mówię o WOSie. W dodatku wypada się starać, bo WOSu uczy wychowawczyni. Trochę późno na zmianę profilu, ale jedno wiem na pewno - tego przedmiotu zdawać w ogóle nie będę!
ilcattivo13 - 5 Października 2008, 16:09
Nie działający S.T.A.L.K.E.R Czyste Niebo i zero reakcji (ze strony producenta i developera) na zgłaszane błędy.
Aga - 5 Października 2008, 21:11
Plan zajęć na uczelni - po raz kolejny. Wprowadzono kosmetyczne zmiany, które skutecznie rozchrzaniają całość. O ile wcześniej był do niczego, to teraz już nie wiem, jak to nazwać. Gratulacje, naprawdę...
JacAr - 5 Października 2008, 21:16
Poszła mi pompa.
Od wody znaczy, spokojnie.
No więc niedziela, rano. Żona zdążyla się namydlic pod szałerem. A ona: pffft i przestała pompować. Pompa znaczy, nie żona.
Zaprzęglem czterokółkę - i wio do liroja. Nabylem zestaw, a co, z wypaszeniem - termofor, czy jak mu tam i beka, wielka taka na 80 litry. I co? I ptaszków sto! Wszysko działa, tylko wody pociągnąc nie chce. Gdzieś mi woda zmyka znaczy się. Aż będę musial jutro studniarza wzywać. A teraz się kładę. Na łopatki.
Pompa zwyciężyła...
Fidel-F2 - 5 Października 2008, 22:44
a żona dalej w mydle pod prysznicem? nie zmarznie w nocy biedaczka?
|
|
|