To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

mawete - 29 Wrzeœśnia 2008, 19:55

JacAr: po pijaku nie prowadzę, a na butach mi się nie chciało lecieć, dobra wiertarka z udarem nie dała rady (złamałem wiertło za 4-dychy) to się wziąłem za sportową wersję młota pneumatycznego :D
JacAr - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:00

a bruzdy jak? że zapytam
ja miałem tak ostatnio 2 razy
raz u matki - z roboty 2 dniowej, zrobiła sie 2 tygodniowa (jak podważyłem farbę, odpadl tynk, a jedno gniazdko przenioslem, po czym stwierdzilem, że stara opcja byla lepsza, więc przenioslem spowrotem :) )
a drugi raz u kumpla - nowy budynek, wszystkie standardy i wogle. No i wierciłem otwor pod okap i trafilem na kabel siłowy. Akurat szedl z sufitu, skubany.
Wstrzasajace to bylo.
W sumie takie rzeczy mnie wlaśnie wk***iają
:evil:

Agi - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:01

JacAr napisał/a
Agi napisał/a:
Mój dentysta krzywdę mi zrobił

ale to nie byl mawete?
że niby to dłucie, kucie, wiercenie to...
no wiesz?


Nie, to nie był mawete,
Witchma napisał/a
Agi, nie strasz mnie, ja jutro mam wizytę :(


Okazało się, że trzeba leczyć kanałowo i mimo znieczulenia paskudnie bolało.

JacAr - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:02

no to kanał
ale to jeszcze nie najgorsze
mojej koleżance dentysta zrobil
dziecko
gdyby nie był jej mężem, to normalnie nie wiem
co by było :)

Hubert - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:05

Agi, łączę się z Tobą w bólu. Też miałem niedawno. Ałaaa.
mawete - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:06

JacAr: na spokojnie, 2 nowe gniazdka robiłem (tam gdzie teraz jest gniazdko będzie szafa) jedno w gipsie -2 minuty roboty, drugie w żelbetonie - mało mnie szlag nie trafił... kable puściłem pomiędzy klepką a ścianą - bez problemów.

Agi: a nie mógł Ci wykręcić nerwów? Boli jak cholera, ale w 30 min. masz sprawę załatwioną.

Hubert - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:19

A nie można zatruć po prostu? Mordęga odroczona i minimum dwa tygodnie i boli mniej. ;)
Witchma - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:26

Jesteście okrutni ogólnie :(
Agi - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:28

Witchma napisał/a
Jesteście okrutni ogólnie :(


No właśnie!

mawete - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:31

Sosnechristo: jak Ci wykręci to 2 dni później, jeśli nie krwawi, masz plombę i sprawę z głowy (zawsze preferowałem szybkie i skuteczne rozwiązania), ale fakt musi to fachowiec robić bo jak zostawi kawałek nerwa to może być wesoła zabawa.
Witchma: co się martwisz, poboli i przejdzie :D

Witchma - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:31

mawete, jesteś okrutny podwójnie... i pominąłeś najważniejszy etap - żeby przeszło, to ktoś musi przytulić :D
Hubert - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:33

Bardzo chętnie :mrgreen:
mawete - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:34

Witchma: no problem :D
Witchma - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:36

Nie... no w takiej sytuacji, to mnie zęby będą boleć z miesiąc :) Nawet po samym przeglądzie :D
mawete - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:37

Witchma: To ja czekam - zakładam, że trafisz do Lublina bez pomocy osób trzecich... :twisted:
Witchma - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:40

Tak zadręczacie dzisiaj ludzi (i mnie przy okazji) tym Lublinem, że chyba rzeczywiście kiedyś trzeba będzie się wybrać, bo nigdy nie byłam :)
Hubert - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:42

Warto. Miłe wspomnienia wyniosłem z Polconu (2006, zdaje się...). Ale od tamtej pory nie zaglądałem. Trzeba razem się wybrać. Ale jeśli chodzi o dentystę, to pozwolisz przodem, Witchmo, a ja tu sobie poczekam, gazetę poczytam...
mawete - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:44

Witchma: napisz na kartce "JADĘ DO LUBLINA" i powieś na lodówce - podobno pomaga :mrgreen:
Agi - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:45

Mi bardziej profenid ;P: :mrgreen:
Witchma - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:47

mawete napisał/a
powieś na lodówce - podobno pomaga :mrgreen:


Że niby co... na odchudzanie? :D

Chyba się dzisiaj przepracowałam i idę spać.

mawete - 29 Wrzeœśnia 2008, 20:48

Agi: kto co lubi :D
merula - 30 Wrzeœśnia 2008, 08:28

to ja sobie chyba muszę napisać taką "JADĘ NA NORDCON"

ciekawe na co pomoże

Witchma - 30 Wrzeœśnia 2008, 09:05

poczta po raz kolejny... taka nowa świecka tradycja :evil:
Sandman - 30 Wrzeœśnia 2008, 09:52

Witchma, jak wietrzyłem bibliotekę, (miałem do sprzedania trochę podwójnych książek po połączeniu księgozbiorów mojego i żony, ech i jeszcze mam) to zdarzało się, że wysłane priorytety szły ponad trzy tygodnie i panie w okienkach twierdziły, żeby jeszcze poczekać z reklamacją, bo może w czwartym dojdzie - na szczęście wszystkie doszły.
Witchma - 30 Wrzeœśnia 2008, 09:58

Sandman, kiedy wysyłaliśmy paczkę do Anglii priorytetem (a dopłata za sam priorytet wyniosła 60 zł) i paczka nie doszła w przeciągu dwóch tygodni, to pani z okienka nam powiedziała, że priorytet nie ma nic wspólnego z czasem doręczenia przesyłki... :roll:
Sandman - 30 Wrzeœśnia 2008, 10:02

To ciekawe, bo w oficjalnie poczta taką paczkę traktuje tak:

Cytat
Paczka pocztowa priorytetowa, która jest przewożona najszybszym środkiem transportu mając pierwszeństwo w procesie opracowywania i doręczania przed przesyłkami ekonomicznymi. Standardem jakościowym dla paczki pocztowej priorytetowej jest jej przebieg w terminie D+1. Paczka pocztowa priorytetowa będzie dostarczona następnego dnia roboczego po dniu nadania, jeśli zostanie nadana do godz. 15:00. Paczka pocztowa nadana jako priorytetowa po godz. 15:00 traktowana będzie jako nadana w dniu następnym (podany termin doręczenia nie jest terminem gwarantowanym tylko deklarowanym).
Paczkę pocztową priorytetową należy oznaczać poprzez naklejenie na niej nalepki w kolorze niebieskim z napisem PRIORYTET/PRIORITAIRE lub naniesienie napisu o treści PRIORYTET/PRIORITAIRE. Ponadto na adresie pomocniczym do paczki pocztowej w obrocie krajowym należy zaznaczyć rubrykę PRIORYTETOWA.

Witchma - 30 Wrzeœśnia 2008, 10:14

Sandman, my to wiemy, a pani w okienku powiedziała co innego. Wierz mi, że nas zatkało... aha! i reklamację odnośnie paczki priorytetowej można zgłosić dopiero, kiedy przez miesiąc nie dotrze.
hrabek - 30 Wrzeœśnia 2008, 10:41

Ja kupilem kabelek na allegro i do dzisiaj go nie mam. Wyslany priorytetem. Dwa tygodnie mijaja w czwartek, wiec nawet nie pisze teraz do sprzedawcy, bo i tak mi odpisze, ze nic nie moze zrobic. Mam nadzieje, ze jak zareklamuje, to jednak przesylka do mnie dotrze.
Słowik - 30 Wrzeœśnia 2008, 10:43

Ech, nie mówcie o poczcie. Przesyłka do mnie nie doszła i złożona reklamacja też nie, a trzeci miesiąc to już trwa.
Rafał - 30 Wrzeœśnia 2008, 11:03

Ktoś wie czy w Polsce zuzywamy dużo energii cieplnej na ogrzewanie mieszkań czy mało? Nikt! Potrzebuje tych danych i szukam w necie - nie ma. Dzwonię do Krajowej Agencji Poszanowania Energii - zielonego pojęcia nie mają, ani nie interesuje to nikogo - po kiego grzyba oni tam siedzą??? Skoro nie wiedzą ile tej energii jest zużywane to nieźle świadczy to tym ich "poszanowaniu". Dzwinie do Urzędu Regulacji Energii - "proszę pana niech pan zadzwoni do ministerstwa gospodarki, bo my takimi rzeczami się nie zajmujemy", no tak, co ma Urząd Regulacji Energii do zuzycia energii. W ministerstwie Gospodarki roi się od Pawlaka, wyłazi z każdej zakładki, szkoda zachodu. *beep* mać.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group