Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Adashi - 11 Września 2008, 12:18
Bo nie ma dżemu... no irytują i tyle, nie bierz tego do siebie
hrabek - 11 Września 2008, 12:29
A co ty sie nagle taki wojowniczy zrobiles? Cos cie jeszcze irytuje? Bo tak sie sklada, ze w odpowiednim temacie jestesmy
Adashi - 11 Września 2008, 12:33
Avik wojenny to i nastrój odpowiedni
Chal-Chenet - 11 Września 2008, 12:39
Mnie irytuje moja osoba, a konkretnie, że na wszelkiej maści egzaminach za bardzo się denerwuję. Dzisiaj na przykład dwa razy za szybko zdjąłem nogę ze sprzegła, a za trzecim, gdy już i tak było po wszystkim, poszło idealnie. Tym samym za jakiś czas znowu pójdzie stówa w plecy i wyznaczanie kolejnego terminu...
hrabek - 11 Września 2008, 12:47
A mnie wkurza karanie za takie "przewinienia". Bo to sa naprawde *beep*, w dodatku zdarzaja sie kierowcom z wieloletnim stazem. A tym bardziej na dobitych autach kursowych.
edit: beep znaczy pierdółki, tylko pisalem bez polskich znakow i bez k i pewnie dlatego wycielo.
Chal-Chenet - 11 Września 2008, 12:50
No dokładnie, ale cóż zrobić... Potem była jeszcze górka, tam już było si, ale te zgaśnięcia przekreśliły sens dalszego egzaminowania, wiedziałem, że nie zdałem, więc wolałem nie wyjeżdżać na miasto w ramach praktyki, mimo, że instruktor proponował. Bym się wtedy tylko jeszcze bardziej spóźnił do roboty.
ihan - 11 Września 2008, 18:19
Denerwuje mnie, że mimo zapewnień Polska olewa ścianę wschodnią. Olsztyn praktycznie nie ma żadnego połączenia z Warszawą czy Krakowem, konieczna jest przesiadka w Iławie albo Działdowie, zero ekspresów albo Intercity. Olsztyn jest pięknym miastem, i chyba zasługuje by nie traktować go per noga.
Agi - 11 Września 2008, 18:23
ihan, między Poznaniem a Łodzią Kaliską też w zasadzie osobowe kursują (5 godzin jazdy ), a ekpresem to przez Warszawę, ew. z przesiadką w Kutnie, skąd znowu tylko osobówka. Będę to jutro ćwiczyć.
ihan - 11 Września 2008, 18:34
Agi, współczuję. Nienawidzę polskich pociągów, brzydzę się toalet, więc muszę ograniczać picie w czasie podróży. Fuj.
Adashi - 11 Września 2008, 18:38
A to nie pozostałość po zaborach, drogie panie? Jak się patrzy na mapę połączeń kolejowych w Polsce, to ziemie zachodnie wyglądają jak pajęczyna, a na wschód wiodą tylko pojedyńcze linie
ihan - 11 Września 2008, 18:40
Jak by ci to delikatnie powiedzieć Adashi, zabory to już wiele lat temu się skończyły. W czasie, gdy z tym kałachem ukrywałeś się w dżungli.
Adashi - 11 Września 2008, 18:45
Ech, no co za niewiasta z ciętym dowcipem Wiem, że się skończyły sporo lat temu, ale podział polskich ziem w niektórych dziedzinach odbija się nam czkawką do dzisiaj, nie był to problem li tylko w dwudziestoleciu międzywojennym ale także później.
BTW. Sierżant Lincoln Osiris znajdujący się na aviku, dzierży shotguna, bynajmniej nie kałacha, może na DNA i genetyce się znasz doskonale (vide Ostatnio przeczytane) ale na giwerach nie bardzo, ergo czytaj o strzelaninach
Gustaw G.Garuga - 11 Września 2008, 18:47
I na "ziemiach zachodnich" bywa tragicznie. Przykład - połączenie Bielsko-Biała - Cieszyn. Dystans porównywalny z Cieszyn - Ostrawa, z tym, że pociąg czeski jedzie dwa razy szybciej, jest półtora raza tańszy i dziesięciokrotnie ładniejszy, czystszy itd od polskiego. I pewnie dlatego jedzie nim nieporównywalnie więcej osób. Te pustki to jedyna przewaga PKP
Zresztą renowacja taboru PKP ostatnio przybiera zły obrót. Kilka lat temu za pieniądze Unii ze starych składów zrobiono nowoczesne i przyjemne. Nawet toalety zrobiły się znośne. Teraz odnawia się już wyłącznie za nasze pieniądze, ale nie jest to powód, żeby wsiadłszy do tak 'odnowionego' pociągu pasażer czuł się jak żywcem przeniesiony w przeszłość. Drewnopodobna okleina? Zielony skaj na siedzeniach? Przepraszam bardzo, który wiek mamy? Wystarczy rok i te pociągi 'odnowione' nie będą się niczym różnić od swoich wzorów sprzed kilkudziesięciu lat.
ihan - 11 Września 2008, 18:48
Znaczy: pech, że zabór pruski nie sięgał dalej. Nie mogę czytać o rzeczach na których się nie znam, bo z konieczności musiałabym wierzyć autorowi na słowo, a to mnie frustruje.
Ziuta - 11 Września 2008, 18:50
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | I na ziemiach zachodnich bywa tragicznie. Przykład - połączenie Bielsko-Biała - Cieszyn. Dystans porównywalny z Cieszyn - Ostrawa, z tym, że pociąg czeski jedzie dwa razy szybciej, jest półtora raza tańszy i dziesięciokrotnie ładniejszy, czystszy itd od polskiego. I pewnie dlatego jedzie nim nieporównywalnie więcej osób. Te pustki to jedyna przewaga PKP |
Jakie "ziemie zachodnie"? Przecież to gęboka dzicz na półncnych rubieżach nieboszczki monarchii!
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Wystarczy rok i te pociągi 'odnowione' nie będą się niczym różnić od swoich wzorów sprzed kilkudziesięciu lat. |
Lukstorpedą to bym się przejechał. albo koleją warszawsko-wiedeńską.
Adashi - 11 Września 2008, 18:54
Na ostatnią Skofę podróżowaliśmy PKP, do Wawy tzw. "expressem" - delikatnie mówiąc porażka, nie dość że powoli to jeszcze syf, kiła i mogiła. W drugą stronę za bandycką cenę jechaliśmy sobie EuroCity, pełna kultura, toaleta całkiem całkiem, darmowe dzienniki, 6-osobowe przedziały i szybko do celu co najważniejsze. A najlepsza była osobna informacja na Centralnym, dla pasażerów InterCity/EuroCity (fotele, bez kolejek, klima) i dla reszty (długaśna kolejka w hali głównej)
Agi - 11 Września 2008, 18:59
| Adashi napisał/a | A to nie pozostałość po zaborach, drogie panie? Jak się patrzy na mapę połączeń kolejowych w Polsce, to ziemie zachodnie wyglądają jak pajęczyna, a na wschód wiodą tylko pojedyńcze linie | | ihan napisał/a | | Jak by ci to delikatnie powiedzieć Adashi, zabory to już wiele lat temu się skończyły. W czasie, gdy z tym kałachem ukrywałeś się w dżungli. |
ihan, normalnie z twarzy mi to wyjęłaś Jak przeczytałam post Adashiego mniej więcej to samo (no, może z wyjątkiem kałacha) chciałam odpowiedzieć, a tu patrzę, już jest.
Gdyby nie to, że w Łodzi zamierzam wznieść toast za laureatów Nautka, pojechałabym samochodem, ale z drugiej strony będę miała czas na lekturę
Adashi - 11 Września 2008, 19:01
| ihan napisał/a | | pech, że zabór pruski nie sięgał dalej |
O właśnie! Zawsze powtarzam, że z Poznania jest bliżej do Berlina niż do Warszawy
| ihan napisał/a | | Nie mogę czytać o rzeczach na których się nie znam, bo z konieczności musiałabym wierzyć autorowi na słowo, a to mnie frustruje. |
Masz Ci los
| Agi napisał/a | | Jak przeczytałam post Adashiego mniej więcej to samo (no, może z wyjątkiem kałacha) chciałam odpowiedzieć, a tu patrzę, już jest. |
Ja się nie chcę zakładać, ale coś w tym naprawdę jest Zapytaj znajomego kolejarza, jeśli masz takowego.
Gustaw G.Garuga - 11 Września 2008, 19:02
Po tej "nieboszczce monarchii" to zostały piękne dworce w stanie ruiny, jak na przykład wołający o pomstę do nieba dworzec w Czechowicach-Dziedzicach, którego PKP nie chce ani odnowić, ani oddać miastu (odnowiony budynek w mom rodzinnym Bielsku to wyjątek)
Agi - 11 Września 2008, 19:05
| Adashi napisał/a | Ja się nie chcę zakładać, ale coś w tym naprawdę jest Zapytaj znajomego kolejarza, jeśli masz takowego. |
Z braku znajomego, a w tej chwili nawet nieznajomego kolejarza pytam Ciebie: CO?
Adashi - 11 Września 2008, 19:11
Patrzcie i uczcie się, kobiety nieufne mym słowom
| Cytat | Do dzisiaj występują różnice w gęstości sieci kolejowej między ziemiami należącymi niegdyś do różnych zaborców. Najgęstsza sieć kolejowa znajduje się na terenie dawnego zaboru pruskiego.
|
| Cytat | | Najgęstsza sieć kolejowa występuje na Górnym i Dolnym Śląsku oraz w okolicy Warszawy. |
I nie, że ja taki mądry jestem, ja to wiem właśnie od takiego znajomego kolejarza
Agi - 11 Września 2008, 19:14
Ach, Ty o sieci, a ja sądziłam, że o mojej zbieżności myśli z ihan, bo tego przytoczony przez Ciebie fragment mojego postu dotyczył. Dlatego zastanawiałam się po kiego mi znajomy kolejarz, kiedy przydałby się raczej psycholog
Adashi - 11 Września 2008, 19:17
A po kiego grzyba Ci psycholog, masz ihan pod ręką Nadaje się na psycholożkę, czy jak to się tam odmienia
Martva - 11 Września 2008, 20:36
Adashi, ale w którym wieku były zabory, a który mamy obecnie? Gdyby zaborcy nam nie zbudowali sieci, to ona by nie istniała, jak rozumiem?
Denerwuje mnie mucha, lata i brzęczy
Gustaw G.Garuga - 11 Września 2008, 20:49
Gdyby nie zaborcy, sieć zbudowałby ktoś inny (choćby my sami ), ale fakt jest taki, że to, co jest, w znacznej mierze pochodzi z czasów zaborów, i w pewnym stopniu odzwierciedla politykę i gospodarkę danego zaborcy.
Martva - 11 Września 2008, 20:53
Ale przecież nikt (chyba) nie neguje tego faktu...
Adashi - 11 Września 2008, 20:56
Bo my, ten tego jesteśmy daleko za murzynami (nomen omen), jak to się mówi Poza tym, tak zmieniając nieco temat z torów na zabory jak się owe zabory skończyły nagle w 1918 to aby do 1939 był spokój, później nastąpił tak zwany rozbiór IV, a w 1945 kolejny, który zakończył się dopiero w 1989. Niektórzy twierdzą, że wtedy też znaleźliśmy się pod następną, zamaskowaną chytrze okupacją (co mnie osobiście wkur... niepomiernie, znaczy okupacja owa, nie zdanie niektórych) i tkwimy w niej do dziś, ale dość o tym, bo przyjdzie ihan i powie, że ją nudzę. Bo takie generalnie są kobiety, taka jest ich chędożona natura, że mężczyźni na dłuższą metę stają się dla nich nudni, to tak po raz kolejny zmieniając temat
Gustaw G.Garuga - 11 Września 2008, 20:57
Martva, Twój wcześniejszy post był taki, powiedzmy, skłaniający do rozwinięcia tematu...
Adashi - 11 Września 2008, 20:59
Otóż to, treser białych tygrysów ma rację, piwa mu dać!
Brak piwa mnie wkurza!
Gustaw G.Garuga - 11 Września 2008, 21:11
Za piwo dziś dziękuję, może za tydzień
|
|
|