Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
Anonymous - 5 Marca 2010, 20:36
Illianna? Ale który Wagner? Richard? Hubert? Czy może Karl Edward Wagner, też fantasta zresztą.
A ja - oprócz polskiej edycji FSF - przeczytałem sobie raz jeszcze wznowienie 49 idzie pod młotek. Po prostu brak mi słów. Pynchon to jest mistrz, tyle mam do powiedzenia. Tytan współczesnej literatury postmodernistycznej. Tak mieszać fakty (jedna z organizacji pocztowych w powieści istniała naprawdę) z fałszem literackim, świat realny z paranoją. Nawet imię bohaterki zapewne nie jest przypadkowe. Rewelacja. Skończyłem też Księżycowy park Breta Eastona Ellisa, fantastyczny, psychodeliczny horror oparty częściowo na faktach - tutaj z kolei za podstawę posłużyła zmodyfikowana biografia samego autora, który jest jednocześnie bohaterem powieści. W kolejce czeka Pożeracz myśli Halla.
Khorne_S - 5 Marca 2010, 20:49
| illianna napisał/a | | Opowieści z meekhańskiego pogranicza, Wagner |
Żerań czytaj ze zrozumieniem to nie musisz pytać.
Anonymous - 5 Marca 2010, 20:51
Cóż, to wszystko wina Roberta. Nie poinformował o zmianie nazwiska.
mBiko - 5 Marca 2010, 20:57
Zgaga, nie mam pojęcia.
Adon - 6 Marca 2010, 01:19
"Pani Jeziora" za mną. Ewidentnie nie wyszedł Sapkowskiemu patos. Wyszedł jakiś taki żałosny. Szkoda. Cała opowieść nieomal zamordowana. Po wzlocie w postaci "Wieży jaskółki" znów upadek. Nie tak niski, jak to miało miejsce w przypadku "Chrztu ognia", ale jednak. Wątki poucinane IMO na siłę, jakby autor nie wiedział, co tak naprawdę począć z tym wszystkim. Inaczej co prawda odczytałem zakończenie niż 11 lat temu, ale jakoś niewiele mniej żałośnie to wszystko wygląda. Wielka szkoda.
I jeszcze jedna nieścisłość. Odzyskiwanie wzroku to jak pstryknięcie palcami (dwa przykłady dowodzą), a pozbycie się blizny Ciri to już jakiś straszny problem. Trzeba ją zasłonić iluzją, jak w przypadku Lydii i jej rany ewidentnie magicznej proweniencji i z tego powodu, jak wyjaśniono, nie poddającej się regeneracji. Ech... Potężni elfi wiedzący też stroją Ciri dla swojego króla, ale żeby zająć się tą blizną, to nie. Taki tam szczegół, ale jakoś raził.
Ech, poczytałbym sobie jakieś nowe wiedźmińskie opowiadanie. W nich Sapkowski był naprawdę wyśmienity.
Zgaga - 6 Marca 2010, 08:10
| mBiko napisał/a | | Zgaga, nie mam pojęcia. |
I właśnie dlatego poczekam z lekturą. Z lekturą Samozwańca też. Jeszcze mnie będzie jak terebkę ssało.
mBiko - 6 Marca 2010, 08:23
Ja po prostu nie wytrzymałem, najwyżej pierwszy tom przeczytam później jeszcze raz.
terebka - 6 Marca 2010, 10:42
[głos kusiciela mode on]Przeczytaj, Zgago. Przeczytaj. ;> [/głos... off]
dalambert - 6 Marca 2010, 10:44
| Adon napisał/a | | Ech, poczytałbym sobie jakieś nowe wiedźmińskie opowiadanie. W nich Sapkowski był naprawdę wyśmienity. |
Nic z tego - wyraźnie baśnie i bajki do przetwarzanie i wykpiwania mu się skończyły
illianna - 6 Marca 2010, 15:13
| Żerań napisał/a | Cóż, to wszystko wina Roberta. Nie poinformował o zmianie nazwiska. | cóż to chyba raczej wina mojego Worda, który czasem robi mi psikusy
Ziuta - 6 Marca 2010, 16:46
Jeśli tylko potrafiłyby mówić Jamesa Heriota – Herriot, absolwent weterynarii w Edynburgu obejmuje posadę asystenta weterynarza gdzieś w Yorkshire. Powieść nie ma jakiejś fabuły, to raczej seria epizodów, scenek z życia wiejskiego doktóra od zwierząt. Bardzo to sympatyczne i bardzo angielskie. Czuje się wręcz te zielone wzgórza przedzielone kamiennymi płotami i pasące się na nich owce. Surowych farmerów i typowych dla angielskiej literatury dziwaków. Chyba sięgnę po kolejne tomy.
Za polecenie książki wielce dziękuję Mertvej.
mBiko - 7 Marca 2010, 21:45
Jacek Dukaj 'Wroniec", mam problem z odbiorem tej książki.
Kruk Siwy - 7 Marca 2010, 22:46
powiesz jaki?
mBiko - 7 Marca 2010, 23:01
Jak trochę zbiorę myśli. Nie chcę się na taki temat wypowiadać "pod wpływem".
xan4 - 8 Marca 2010, 13:20
Zaksięgowani Małeckiego
Lubię te jego szalone wizje, w tych opowiadaniach już nieco stonowane, co wyszło im na dobre. W powieściach było gorzej. Jak to w zbiorze opowiadań, parę takich sobie, parę dobrych, dwa bardzo dobre (w tym jedno z antologii Nowe Idzie).
Małecki zapowiedział, że już się wypisał na tematy finansowo-ubezpieczeniowe i bardzo się z tego cieszę. Czekam na coś nowego (może sławnego Dżozefa?).
Zgaga - 8 Marca 2010, 14:09
mBiko, nie jesteś "grupą docelową" książki. I może w tym sęk.?
Gwynhwar - 8 Marca 2010, 14:10
Zgaga, a kto jest grupą docelową książek Kuby?
Easy - 8 Marca 2010, 14:14
Księgowi.
Kruk Siwy - 8 Marca 2010, 14:18
Ale księgowi to nie ludzie. (cytat z Diliberta)
Gwynhwar - 8 Marca 2010, 14:19
Nie ludzie też mogą być grupą docelową.
Easy - 8 Marca 2010, 14:19
Nikt nie wspominał, iż w grupie docelowej muszą znajdować się ludzie.
Edit. Zostałem uprzedzony.
Gwynhwar - 8 Marca 2010, 14:20
Easy,
Kruk Siwy - 8 Marca 2010, 14:22
Ale to zakłada ogranicza nakładu. Alienów znam wszystkich. Wszystkich pięciu jest tu zarejestrowanych.
Było więcej ale skończyli marnie w strefie 51.
Warto pisać dla pięciu?
Easy - 8 Marca 2010, 14:23
Autor pisze dla siebie, a nie dla czytelników.
Kruk Siwy - 8 Marca 2010, 14:25
Dobry autor tak robi jak mówisz. My ałtorzy popularni piszemy dla popularności.
Ale to i tak nieważne. Autor sporadycznie wydaje swoje dzieła.
Czuję oddech zielonych alienów na plecach i dlatego kończę offtop.
Agi - 8 Marca 2010, 14:27
| Kruk Siwy napisał/a | | Czuję oddech zielonych alienów na plecach i dlatego kończę offtop. |
I bardzo dobrze czynisz.
xan4 - 8 Marca 2010, 14:32
Tak naprawdę to książka Zaksięgowani Małeckiego powinna być moim ideałem książki, bo po pierwsze - fantastyka, po drugie - na okładce szachownica, a na koniec po trzecie - tytuł z księgowości. Czego chcieć więcej
Gwynhwar - 8 Marca 2010, 14:35
xan4, wynika z tego jasno, że nie jesteś człowiekiem.
xan4 - 8 Marca 2010, 14:37
Wiem Gwyn, jestem jednym z pięciu, których Kruk raczył wymienić, zostałem zdemaskowany.
Kruk Siwy - 8 Marca 2010, 14:37
| xan4 napisał/a | | Zaksięgowani Małeckiego powinna być moim ideałem książki | ale czy jest? Dopiero ta odpowiedź może kwalifikować go do tej grupy czytelników.
O matkozcórką! Przyznał się!
A tak bardziej serio to dalej nie wiem co sądzić o tym zbiorku. Krótko może ktoś powiedzieć: warto lub nie warto?
|
|
|