To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Zadomowienie - powitania na forum - Luźne rozmowy bez tematu

gorbash - 23 Października 2008, 18:44

Najlepiej w trudnych decyzjach postępować wg zasady: rzuć monetą - jeśli wynik Cie zmartwi, wiesz co robić...
Agi - 23 Października 2008, 18:51

ihan napisał/a
I teraz myślę, kupić ogłowie czy czapsy (choć jeszcze nie mierzyłam nogi, więc pewnie i tak się okażą za duże). Ale pewnie i tak nic nie kupię, bo sobie wytłumaczę, że nie potrzebuję.

A koń? :wink:

ihan - 24 Października 2008, 06:41

Agi, koń w zasadzie też nie potrzebuje, zwłaszcza czapsów ;)
Poza tym, ponieważ jest potencjalnie chory (będzie żył, albo nie), nowego nie chcę już nigdy mieć, więc jak zejdzie sprzęt mi nie będzie już potrzebny.

gorbash: rzucać do skutku?

gorbash - 24 Października 2008, 07:34

ihan napisał/a
gorbash: rzucać do skutku?

Nie nie. Rzucasz raz (zakładając że wybierasz między dwiema opcjami), przed rzutem decydujesz która wybierzesz w zależności od wyniku rzutu. Jeśli rzucisz, i wynik Cię zmartwi to wybierasz drugą opcje... ;-)

ihan - 9 Listopada 2008, 13:11

Radiowóz na sygnale, otwarty samochód i leżący twarzą do ziemi, skuty na plecach człowiek. Takie coś widziałam w piątek na trasie Kraków-Bochnia. Dziwny widok, dziwne uczucie.
Adanedhel - 9 Listopada 2008, 13:56

Może to Kurski chciał odbić jakiegoś więźnia? ;)
ihan - 9 Listopada 2008, 19:37

Weszło mu w krew?

przenosiny z autorskiego wątku Adashiego
Nie mam zielonego pojęcia jakież to wiekopomne wydarzenia były podstawą aluzji w opowiadaniu i w ogóle mnie to nie obchodzi. Odnoszę się wyłącznie do wypowiedzi autora:

Adashi napisał/a
Witchma, powiem tak: ;) z sympatii mam nadzieję zostaną mi wybaczone :oops: Pozostałe żAluzje, no cóż reakcja na nie jest mi obojętna, nie da się żyć ze wszystkimi w zgodzie :twisted: Poza tym owe nawiązania są swoistym rewanżem :roll: .


sugerującej coś bardzo brzydkiego, a na pewno nie przyjacielską pogadankę na temat różnicy zdań. Być może autor nadinterpretuje rzeczywistość i ta jego "zemsta" nie jest tak straszna jak mu się wydaje. Może. Czyli albo autor pisze świadomie i wówczas bardzo nieładnie to o nim świadczy, albo konfabuluje, albo zamiary miał nieładne i tylko niedoskonałości wykonania zawiodły. W momencie gdy opowiadania zamieszczane w piśmie mają być polem rozgrywki uczestników forum, w dodatku niesymetrycznym, bo wypowiada sie tylko jedna strona, to coś mi tu bardzo mocno nie gra. I nie ma najmniejszego znaczenia czy czytelnicy z zewnątrz zdają sobie z tego sprawę.

Chal-Chenet - 9 Listopada 2008, 19:54

ihan napisał/a
I nie ma najmniejszego znaczenia czy czytelnicy z zewnątrz zdają sobie z tego sprawę.

Ależ ma znaczenie. Bo co to ma do rzeczy? Doprawdy, nie rozumiem. Przeczytasz to Ty, aluzje wzbudzą Twój niesmak. Przeczytają to inni, nic nie wychwycą, i oceniają tylko opowiadanie. Przeczytam ja, również wyłapię aluzje i nie poczuję niesmaku.

Zresztą cóż to za karygodna rzecz? Autor nie ma prawa w opowiadaniu odnieść się do tego, czego doświadcza w swoim prywatnym życiu? Czy to budzi niesmak? Nie bardziej niż obrażanie autora w innych wątkach, przy innych okazjach.

mistique - 9 Listopada 2008, 19:55

ihan, byłam pewna, że wiesz, o jakie wydarzenia chodzi i dlatego tak oceniasz tę akurat aluzję. Bo w końcu w poprzednim opowiadaniu aluzje też były i jakoś się takie głosy nie podniosły.
W każdym razie ja odebrałam umieszczenie przez Adashiego w opowiadaniu takiej a nie innej aluzji jako jakiś rodzaj zapisu wydarzeń z forum, które jednak jest z pismem związane Dlatego zdziwiły mnie słowa o konieczności rezerwowania we wstępniaku pisma tylko dla użytkowników forum i do tego się odniosłam. Oczywiście, jedne nawiązania były wyrazem sympatii, inne nie, ale to jednak jest chyba naturalne, tak samo jak używanie wątków poniekąd autobiograficznych (czy w tym przypadku raczej zasłyszanych) w opowiadaniu.

ihan - 9 Listopada 2008, 20:02

Widzisz Chal, może naiwnie oczekuję uczciwości i jako zewnetrzny odbiorca lubiałabym wiedzieć, że wydaje pieniądze na pismo, gdzie ktoś załatwia swoje prywatne porachunki. Nie kupuję czasopism w ktorych publikuje pan Korwin-Mikke i Przewodas chociażby. Dla zasady. Jest różnica pomiędzy odniesieniem się do czyichś poglądów (świetnym przykładem choćby "Kara mniejsza" Huberatha) czy wydarzeń, a czym innym traktowanie tego jako rewanż - słowa autora. Obrażanie autora owszem budzi niesmak, w momencie gdy osoba obrażająca opublikuje opowiadanie w którym stwierdzi np., że autor jest głupi także zareaguję.
Chal-Chenet - 9 Listopada 2008, 20:20

Okej, rozumiem o co ci chodzi, ale zdanie mam inne. Wynikające z innej mentalności może, czy też innego postrzegania pewnych spraw, nie wiem. Nieważne. Ja sądzę, że te wszystkie nawiązania to są na tyle nieistotne szczegóły, nie mające żadnego wpływu na przebieg akcji, że nie ma potrzeby robić z tego wielkiej sprawy. A tym bardziej publikować w piśmie informacji w stylu: "Uwaga, w tym tekście są nawiązania do wydarzeń z forum naszego pisma." Mojego niesmaku to wszystko nie budzi, bo nie wydaje mi się by było to napisane w sposób chamski, czy też zbyt dosłowny.

Zresztą w całym tekście te wszystkie aluzje zajmują naprawdę malutko miejsca, są to elementy nie mające żadnego wpływu na fabułę, możliwe do wyłapania przez osoby z forum, które albo zwrócą na to uwagę, albo nie. Nawet jakby osoby spoza wiedziały, że w tekście są takie rzeczy, przypuszczalnie miałyby to w poważaniu. Ja bym miał i bym patrzył tylko na tekst. Nie widzę w tym nic zdrożnego.

Lynx - 9 Listopada 2008, 21:25

Opka nie czytałam, ale odnoszę nieodparte wrażenie, że uderz w stół... Swego czasu Rodion rysował paski komiksowe, kto chciał to widział i rozpoznawał siebie i, o ile wiem, to miał radochę.
Fidel-F2 - 10 Listopada 2008, 09:36

NURS napisał/a
Fidel, ale ja odpowiadam za to forum, a ty mi robisz bruzdę.
Prosiłem grzecznie, teraz poproszę bardziej stanowczo - gadasz nie na temat w wątku autora, który cie poprosił, zebyś sobie poszedł. Przypomnę ci, że twoje żarty już kilkakrotnie doprowadzały do spięć, czasem nawet poważnych. I powoli zaczynam mieć tego dosyć. Dlatego więcej ostrzeżeń nie bedzie. Chcesz sobie pogadać o swoich przymiotach, masz do tego miejsce w swoim wątku
NURSie drogi, przenoszę się tutaj co by nie było, że władzy nie szanuję, odpowiedziałem Chalowi w watku Adashiego boć on tam kontynuował

i czemu to niby moja wina ta bruzda?, czy ja co złego powiedziałem?, prawdę jeno a, że ona boli?, takie już urządzenie natury, że jak się ludziom ich małość i wady pokazuje to obrażają sie gorzej niźli by im matkę złym słowem potraktować

a żarty o których Chal wspomina? gdy nie zostały pojęte, wyjaśniłem, rzekłem, ze to żarty i żadnych złych intencji nie miałem

a że żart czasem nie trafiony? nie jestem doskonały a i odbiorca podobnie, zwykle bardziej

sam, nie raz, od tego i owego propozycje dostaje cobym sie wynosił ze dwora i czy ja płakałem choć raz w rekawy Twojego T-shirta? czy ja biegam i grzmię domagając się szacunku i kary na owych?

Dystansu brak, miast niego rozrasta się buta i zadęcie.

Albo lizanie po tym czy po tamtym.

a jesli o odpowiedzialnośc idzie za forum to poczytaj teorie konfliktu (może juz to znasz) a wtedy mi podziękujesz, na pw naturalnie, bo przecież nie otwarcie, niektóre rzeczy maja specyficzne wymagania

no to buzia

Fidel-F2 - 11 Listopada 2008, 07:45

NURS napisał/a
Fidel jest jednym z ludzi, którzy przekraczają granice. czasem niewiele, czasem wyraźniej. I najwyraźniej myli mu się humor z czystą złośliwością. Czasem ceną za tolerowanie jego żartów jest odejście z naszej społeczności innych ludzi. Dlatego stanę po stronie Adashiego w tym konflikcie.
Martva napisał/a
Tak było w sprawie z Andrzejem Pilipiukiem, o ile mnie pamięć nie zawodzi.


Teraz znowu oboje, przez niedopowiedzenia, staracie się zatrzeć prawdziwą wersję, utrwalacjąc kłamliwy obraz wydarzeń. Napiszę więc jeszcze raz. Pilipiuk używał dowcipu z banowaniem prowokatora nagminnie w swoim wątku, nikt sie nie obrażał, wszyscy sie śmiali bo to był dowcip. Po czym Fidel raz użył pilipiukowego dowcipu w stosunku do autora. Ten z miejsca się nadął i obraził. I NURSIe, to nie był żart Fidela to był żart Pilipiuka. Prosiłbym by na przyszłość przedstawiać prawdziwy i pełny obraz wydarzeń. No chyba, że to nagonka, to nie musisz.

Martva, mącisz z wyraźną złą wolą, nie wiedziałem, że az tak mnie nie lubisz.

Agi napisał/a
Nie oszukujmy się, stosunki towarzyskie między obu Kolegami są od dawna napięte, obserwuję też dwa stronnictwa aktywizujące się przy każdej następnej potyczce. Może, gdyby zainteresowani spróbowali rozstrzygnąć swoje problemy bez wsparcia, najlepiej na pw atmosfera na Forum byłaby nieco lepsza.


czy ja zabiegam o czyjeś wsparcie?(a prywatnie, strasznie mnie cieszy, że w 'moim' (hi,hi) stronnictwie ludzie wypowiadają się z tak dużym sensem i klarownością (mnie niedostępną)), poza tym Adashiemu na pw trochę wyjaśniłem, niewiele chyba zrozumiał albo sie maskuje

A tak poprawdzie, problem wynika z tego, że Adashi napisał wtórne, kiepskie i niedopracowane opowiadanie po czym się na mnie o to obraził. To sedno jądra konfliktu.

Martva - 11 Listopada 2008, 09:20

Fidel-F2 napisał/a

Martva, mącisz z wyraźną złą wolą


Nie.

Fidel-F2 napisał/a
nie wiedziałem, że az tak mnie nie lubisz.


Też nie. Na ogół.
Chodziło mi o ogólny zarys, i o to że wtedy _chyba_ padło zdanie ze strony góry, że autor jest gospodarzem w swoim wątku i jeśli z jakiegoś powodu sobie nie życzy czyjejś obecności, to nie należy mu jej narzucać.
Mogło mi się rąbnąć, dlatego zaznaczyłam że o ile dobrze pamiętam.

Dabliu - 11 Listopada 2008, 19:12

Obyśmy nie zatracili ojczystej mowy i pozbyli się nierobów-obłudników, którzy z wysokości rządowych stołków pustoszą nam kraj. Tego wszystkim życzę w ten symboliczny dzień :)
Fidel-F2 - 12 Listopada 2008, 05:24

Martva, ok, nadinterpretacja intencji z mojej strony, choć brak precyzji mógł być dla nie znających sprawy mylący.
ihan - 15 Listopada 2008, 21:35

Przykre,gdy człowiek uświadamia sobie, że nie ma większych szans na długie życie.
Adanedhel - 21 Listopada 2008, 12:48

W dodatku "Kultura" "Dziennika" wywiad (dla tych, którzy nie rozmawiali) z Naomi Novik oraz recenzja "Imperium kości słoniowej". Chyba lubię tą gazetę. Jako jedyna poważnie traktuje fantastykę - i to nie tylko Dukaja z Sapkowskim, ale i innych autorów.
ihan - 22 Listopada 2008, 12:58

No proszę, najpierw Adashi wykreował Fidela na guru i Boga forum, a teraz nastapiła autokreacja na ofiarę forum, którą rycerze na białych koniach ratować muszą. Aha, mojego konia nie udostępniam. Zabawne, ze dotyczy to zwykle wypowiedzi w tematach, na które większość oponentów ma podobne poglądy jak Adashi (choćby wątek religijny), więc robienie z niego jedynego sprawiedliwego co to ma inne poglądy niż szara masa i ich dzielnie broni to trafienie kul w płot. Bo problemem jest zwykle Anko, proponowałam przeniesienie dyskusji gdzie indziej, propozycja została odrzucona.
Oczywiście, każdy ma prawo mieć inny próg zachowań, których nie toleruje. O to tu się toczy dyskusja, że konflikty rozwiązuje się otwarcie i z zainteresowaną osobą, bo inaczej przechodzimy na poziom wykupywania bilboardów w całej Polsce z odpowiednio obraźliwym napisem. Internet ma ogromny zasięg i można komuś naprawdę sporą krzywdę zrobić, czasopismo zasięg trochę mniejszy, ale intencje takie same, nieprawdaż? I tylko, skoro nie wszyscy zauważyli/wyłapali wykonanie pozostaje teraz zarzucać autorowi, że umiejętności nie starczyło, choć chęci były? Widzisz, ja nie toleruje takich chęci przywalenia komuś z premedytacją. I nie planuje się wstydzić za brak tolerancji w tym temacie.

ja 9 listopada 2008, 20:02 Temat: Luźne rozmowy bez tematu napisał/a

Widzisz Chal, może naiwnie oczekuję uczciwości i jako zewnetrzny odbiorca lubiałabym wiedzieć, że wydaje pieniądze na pismo, gdzie ktoś załatwia swoje prywatne porachunki. Nie kupuję czasopism w ktorych publikuje pan Korwin-Mikke i Przewodas chociażby. Dla zasady. Jest różnica pomiędzy odniesieniem się do czyichś poglądów (świetnym przykładem choćby Kara mniejsza Huberatha) czy wydarzeń, a czym innym traktowanie tego jako rewanż - słowa autora. Obrażanie autora owszem budzi niesmak, w momencie gdy osoba obrażająca opublikuje opowiadanie w którym stwierdzi np., że autor jest głupi także zareaguję.


Chodzi mi dokładnie o to samo co:
dareko napisał/a

Odpowiedzi NURSA jest dla mnie wazna. Od 6 miesiecy place za SFFH tylko z powodu uczuc jakim darze ten magazyn. Nie czytam go juz, bo poziom tekstow mi nie odpowiada. Wazne jest dla mnie to co ta gazeta zrobila dla wieeeelu polskich autorow i co robi nadal. Ostatnio, na Falkonie, mowilem komus, ze bede za nia placil, nawet jak zejdzie do formatu cegielki. Bede tak robil, ale nie bede sie skladal na papier dla zalatwiania osobistych porachunkow. Dlatego chce wiedziec, czy to wypadek przy pracy, czy NURStakie ekscesy bedzie tolerowal. Dziwi Cie to?

JacAr - 22 Listopada 2008, 13:15

a pilcha koleżanka czytuje? bo to wyłącznie załatwianie prywaty jest imho. a pozostałe niuanse koeżanka wyłapuje, kto kogo i za co? bo ja otwarcie mówiąc nie, i dynda mi to jak frędzel u króla lemurów. ja kilka osób do swoich opowiadań powrzucałem. niektore bo mnie prosiły, inne bo ich nie lubię. i co z tego? przyznam, raz, trafił sie palant. ponformowany, że jego nazwisko nosi jeden z bohaterów zaprotestował. ale to palant był. z pospolitym nazwiskiem. teraz już się nie pytam. istota sporu jest tu niejasna. granice bowiem moim zdaniem nie istnieją. to tak jak z jeżdżeniem bez prawa jazdy. można? jasne, tylko jak złapią bedą konsekwencje. a tu złapał tatar tatarzyna. nic z tego nie wynika.

piszesz ihan:
Obrażanie autora owszem budzi niesmak, w momencie gdy osoba obrażająca opublikuje opowiadanie w którym stwierdzi np., że autor jest głupi także zareaguję.

ja tego nie czaję. myślalem, że felietonistyka, a kreacja literacka, to dwie rożne rzeczy. myślalem, że bronią pisarza jest pióro. idąc twoim tropem, gdyby adashi (sorry, adam, byleś pod reką :) przywalil komus gazrurka, byloby oka, a jak wykreuje literackiego bohatera, który wg wszelkich konotacji jest tym kim jest i ma swoje wady, to jest be? no to dla mnie to jest fantastyka. to ja jestem, jak mawia rodzina znanych pisarzy, znacznie bardziej mejnstrimowy. poza tym kogo obchodzi, czy ktos sie czuje urazony, tym, że ktoś mógł sie poczuc urazony? kto jest bez winy, niech sie obnaży. jego bezwina, z pewnością będzie miała kolor bielizny.

horror & moral terror
wszyscy bardziej papiescy od papieża

nic więcej w tym temacie.

Fidel-F2 - 22 Listopada 2008, 14:54

są wciąż tacy którzy wstają gdy kobieta wchodzi do pokoju, są tez tacy, którzy w podobnej sytuacji krzyczą 'siemka lala, weź piwo po drodze', nie ma bata, nigdy sie nie dogadają i nie zrozumieją
Chal-Chenet - 22 Listopada 2008, 14:59

Są też tacy, którzy w obecności jednych wstają, a innych już nie, prawda?
Fidel-F2 - 22 Listopada 2008, 15:24

a niektórym nawet ręki nie podają
Adanedhel - 22 Listopada 2008, 15:26

I teraz tu się zaczyna...
Chal-Chenet - 22 Listopada 2008, 16:15

Prawda, Fidel, prawda. Bon ton umiera.
Piech - 22 Listopada 2008, 16:47

Powstanie, gdy ktoś wchodzi, to jest bon ton, czy rzecz normalna?
Chal-Chenet - 22 Listopada 2008, 17:05

Dla mnie normalna.
jewgienij - 22 Listopada 2008, 18:43

ihan napisał/a

dareko napisał/a

Odpowiedzi NURSA jest dla mnie wazna. Od 6 miesiecy place za SFFH tylko z powodu uczuc jakim darze ten magazyn. Nie czytam go juz, bo poziom tekstow mi nie odpowiada. Wazne jest dla mnie to co ta gazeta zrobila dla wieeeelu polskich autorow i co robi nadal. Ostatnio, na Falkonie, mowilem komus, ze bede za nia placil, nawet jak zejdzie do formatu cegielki. Bede tak robil, ale nie bede sie skladal na papier dla zalatwiania osobistych porachunkow. Dlatego chce wiedziec, czy to wypadek przy pracy, czy NURStakie ekscesy bedzie tolerowal. Dziwi Cie to?


No, byłem pewien, że ta karta będzie w użyciu :D / Number one na liście stu najbardziej wzruszających momentów na Forum ever. Kolega kupuje i nie czyta, żeby wspomóc żebraków.
Niejeden z nas przymierzał już aureolę w tych kłótniach, ale tutaj mamy do czynienia z prawdziwym Wniebowstąpieniem.

Dlaczego kupuje, skoro uważa, że nie warte czytania? I jeszcze o tym wszystkich publicznie informuje? Jałmużna dla sierot? Żeby poniżyć? Jest to obraźliwe i dla wydawcy, i dla autorów. Pokazuje kolega swoją szlachetność, a przy okazji uzurpuje sobie prawo o decydowaniu, co powinno się ukazywać, a co nie - bo przecież płacę. Dostaliście moje dziesięć złotych dziady kościelne, choć nie zasługujecie, znajcie więc łaskę pana i teraz morda w kubeł. Żadnych złośliwości i osobistych wycieczek w opowiadaniach, tzw. ekscesów, bo sponsor się może w każdej chwili wycofać.
A niechże sobie te 10 zł kolega wyda na piwo albo film w wypożyczalni, będzie uczciwiej.

Kruk pytał o co tyle szumu?
Wiadomo o co. Kolejna odsłona wojenki z Adashim, który miał czelność poinformować pewnego mistrza bon-tonu i etykiety, że nie życzy sobie jego wyzłośliwiania w swoim wątku. Mistrz dobrego zachowania na to - zamiast odejść w myśl dobrych obyczajów - zaperzył się, inni zaczęli szukać paragrafów, jakby sprawa nie była oczywista: osoba niemile widziana i wyproszona przez gospodarza wątku czy bloga powinna wyjść i szukać okazji do odwetu w innych miejscach.

Sam passus w opowiadaniu to tylko pretekst, równie dobry jak każdy inny, aby wyrazić Święte Oburzenie.
Na zdrowy rozum: kto nie znał sławetnego zdarzenia, za Chiny Ludowe nie domyśli się, co jest grane, a kto zna zdarzenie, to szoku chyba nie przeżyje, bo było to mielone przez całe tygodnie na publicznym forum. Natomiast afera jest, jakby umieszczono zdjęcia i podano nazwiska ;P:
Czytelnikom wolno się wyzłośliwiać i okupować autorski wątek, a autor ma być uśmiechniętym popychadłem.
Skoro czytelnicy tak się przerazili, to mają nauczkę na przyszłość: siła rażenia autora - za sprawą jego talentu, dzięki któremu ma możliwość druku - jest większa, więc nie róbcie sobie z niego worka treningowego, bo jak odda, to wam pójdzie w pięty. ;P: Albo sami napiszcie i wydrukujcie, więcej będą wtedy ważyć wasze pouczenia w sprawach literackich.

Adashi - 22 Listopada 2008, 18:56

jewgienij, lepiej bym tego nie ujął. Rispekt!

------

Jeszcze odnośnie tych dziesięciu złotych, ja też się chciałem pochwalić (a co :twisted: ), że kupuję, co miesiąc (od samego początku) SF (teraz SFFiH) i na dodatek czytam jeszcze, hehehe. W czym moja dycha gorsza? Że co, że pognieciona była? Facet, bilonem płaciłem, proszę mi tu sytuacji nie zaciemniać :lol:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group