To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane

Martva - 28 Stycznia 2010, 12:42

Ziuta, ale trafiłeś, ja mam dużą rodzinę i czegoś się tam można dogrzebać. Jest jakiś kierowca i jakiś trener co do których nie jestem pewna, muszę ich kiedys sprawdzić na stronie, ale mi się nie chce ;P:

czytam 'Chagę' jak dobrze pójdzie to dziś skończę. Wow. Jest lepiej niż myślałam.

Ziuta - 28 Stycznia 2010, 12:55

Wiesz, ja teoretycznie mógłbym się chwalić trenerem piłkarskim, spadochroniarzem, nadwornym fotografem Mikołaja II oraz posłem PiS. :mrgreen:

Się teraz zabieram pomalutku za Viroconium

Martva - 28 Stycznia 2010, 13:00

Uo rany, koniecznie opisz wrażenia :)
NasirWizz - 28 Stycznia 2010, 15:37

Czytam Bastion King'a.
I jestem zachwycony. Świetnie przedstawiona zagłada świata.
Gdzieś w necie znalazłem post, ludzie dziwią się że na nowym wydaniu z tyłu napisane jest "Podobne do WP".
Jest to prawda, wszyscy gdzieś idą po coś aby uratować świat.
Jestem na 500 stronie :D , jak skończę napiszę coś więcej.

Virgo C. - 28 Stycznia 2010, 20:30

Martva napisał/a
czytam 'Chagę' jak dobrze pójdzie to dziś skończę. Wow. Jest lepiej niż myślałam.

Rozumiem, że w następnej partii umieścić Rzekę bogów oraz Serca, dłonie, głosy tego autora? ;)
Swoją drogą - ile radości można kupić za 3 zł :mrgreen:

Ontopic
Powoli zbliżam się do końca Kamuflażu Haldemana. Spodziewałem się czegoś więcej po powieści, która otrzymała Nebule w 2004 roku :|

Martva - 28 Stycznia 2010, 20:37

Virgo C., nie wiem sama, czytałam opowiadanie w NF i jeśli dobrze pamiętam nie zrobiło na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia, zapamiętałam tylko dlatego że klimat był siakiś indyjski. A Chaga jest super, mam nadzieję że zakończenia nie sypnie.
hardgirl123 - 28 Stycznia 2010, 20:39

Ziuta, pożyczysz mi książkę wujka Martvej :>??
Virgo C. - 28 Stycznia 2010, 20:51

@Martva
Serca... są akurat jeszcze z tego samego okresu co Chaga - czyli fantastyka umiejscowiona na kontynencie afrykańskim :)

Anonymous - 28 Stycznia 2010, 22:20

A o Rzece bogów wypowiadałem się już w tym wątku. Wprawdzie utknąłem z powodu sesji, ale na pewno wrócę, bo to dobre science fiction jest. A tutaj jest recenzja. (c) by Shadowmage.

Ad vocem Nebuli - wprawdzie wspomnianej powieści Haldemana jeszcze nie czytałem, jednak na nagrody, zwłaszcza Nebulę, nie zwracałbym zbytniej uwagi... :)

A, żeby nie offtopować, co by się niektórzy modzi nie powiedzieli, że zawłaszczam wątek: czytam Moby Dicka. Cóż, co klasyka, to klasyka.

nureczka - 30 Stycznia 2010, 08:51

Dan Simmons, Ilion
Fidel-F2 - 30 Stycznia 2010, 08:55

i?
nureczka - 30 Stycznia 2010, 09:16

Bardzo mi się podoba, co jest o tyle dziwne, że zawsze jak ognia unikam książek z chociażby śladową zawartością treści militarnych.
Nawet gdy na studiach kazali mi przeczytać Wojnę i pokój, szczegółowo ominęłam wszystkie opisy bitew. Z Borodino włącznie.

mBiko - 31 Stycznia 2010, 20:36

"Samotność Anioła Zagłady" Roberta J. Szmidta.

Relacja za czas jakiś w wątku odpowiednim.

Matrim - 31 Stycznia 2010, 22:27

Pozłacany łańcuch Dave Duncana, z trylogii Opowieści o Królewskich Fechtmistrzach. Z sentymentu przeczytane kolejny raz...

Pamiętam, że kiedy czytałem tę książkę pierwszy raz, jakieś 10 lat temu, zrobiła na mnie spore wrażenie. Dziś już nie takie, być może ze względu na kilka wpadek tłumaczeniowych. Ale uniwersum nadal mi się podoba :)

nureczka - 1 Lutego 2010, 07:58

Matrim napisał/a
yć może ze względu na kilka wpadek tłumaczeniowych.

Podałbyś kilka w wątku o tłumokach. Czuję, że muszę się dowartościować.

Matrim - 1 Lutego 2010, 11:29

nureczka, nie chodziło mi o wpadki stricte tłumaczeniowe, czyli źle dobrane słowo, ile o kontekst zdania np. Użycie zwrotu, który gubił gdzieś nastrój średniowiecznej fantasy, a wprowadzał jakąś nowoczesność. Kilka takich drobnic w trakcie czytania, więc to nic takiego :) Książkę polecam, bo miło się czyta, choć jak na opowieść o mistrzach miecza mało tam pojedynków :)
Kruk Siwy - 3 Lutego 2010, 11:18

Wziąłem się za bary z cyklem Królestwo Zmierzchu Toma Lloyda. Przegrałem sromotnie.
Tom pierwszy -Siewca burzy jak cie mogę. W zasadzie drażniło mnie tylko to iż młodociany woźnica miewał dyskomfort. W różnych sytuacjach. Aż chciałoby się zawołać: Dyskomfort to księżna Radziwiłł może mieć, ty prostaku to możesz się czuć plugawie co najwyżej.
Ale dobra, całkiem zgrabnie napisane.
Niestety drugi tom (Herold zmierzchu) uświadomił mi gdzieś tak w połowie że losy wykreowanych postaci nic a nic mnie nie obchodzą. No nudne niewyobrażalnie to jest. Jeszcze konałem bohatersko przez kilkadziesiąt stron. Ale nie dało rady. RIP dla poległego czytelnika...
Tom trzeci nie będzie czytan.
Z mieszanymi uczuciami kreśli się Kruk Osiwiały.

xan4 - 3 Lutego 2010, 11:51

Skończyłem Trylogię Millenium Stiega Larssona, no i zostałem z mieszanymi odczuciami po przeczytaniu. Ponad 2 tysiące stron. Dużo.
Wciąga, czyta się wręcz samo, ale...
Każdy tom musi mieć przynajmniej 100, 200 stron wstępu, długo się rozkręca, wprowadzonych zostaje masę postaci, które następnie się spotykają i zazębiają. Wszystko się pięknie układa. Pięknie kończy. Czysty happy end. Przeczytałem, wręcz wchłonąłem po nocach, bardzo szybko. Ale gdybym dostał do łapki drugą trylogię Millenium to nie przeczytałbym już jej. Dziękuję, już raz czytałem.

illianna - 3 Lutego 2010, 12:22

Tancerz, Orbitowski & Urbaniuk, bardzo dobra książka, czyta się świetnie, trzyma w napięciu do końca, dużo w niej odniesień i kulturowych, i personalnych, na dodatek do szanownych naukowców, których osobiście poznałam na studiach, mało, którzy wiedzę mi wtłaczali do głowy ze zmiennym szczęściem, dodaje to lekturze smaczku. :bravo
dzejes - 3 Lutego 2010, 12:33

xan4 napisał/a
Ale gdybym dostał do łapki drugą trylogię Millenium to nie przeczytałbym już jej. Dziękuję, już raz czytałem.


No ale niestety nie dostaniesz :(

Związek żydowskich policjantów - ugh. Co za smaczna książka. Zbiorę się i napiszę dłuższą recenzję, bo książka jest tego warta.

Ziuta - 3 Lutego 2010, 12:39

dzejes, podobno Larsson zostawił na laptopie sporo tekstu, o który teraz kłócą się spadkobiercy.
W ogóle smutna śmierć - zepsuła się winda, facet poszedł na siódme piętro piechotą i zszedł na zawał.
A jeszcze potem się okazało, że konkubinat nie radzi sobie z dziedziczeniem.

dzejes - 3 Lutego 2010, 12:57

No tak, ale takie rozdrapane resztki to nigdy nie będzie prawdziwa powieść. Przeczytałem podobne ścinki z "Łososia zwątpienia" i sam zwątpiłem.

A co do konkubinatu i kasy, to z tego co wiem (a wiem niewiele, bo niespecjalnie się tematem interesowałem) sukces powieści nastąpił już po śmierci Autora. Oczywiście mógł zabezpieczyć swoją partnerkę, jednak zapewne nawet nie wiedział, że jego ksiażki będą warte BigNum.

Piech - 3 Lutego 2010, 16:52

Moja żona zachwycona Millenium, próbowała mnie zarazić swoją fascynacją. Dałem się namówić na pierwszą część, i chwatit. Kryminał działa tylko wtedy, gdy czytelnik nie domyśla się, co będzie dalej. Tym razem nie było niespodzianek. Kiedyś przeczytałem kilka książek Agathy Christie i nauczyłem się reguł. Z kolei z filmów z Wallanderem zrozumiałem, że w nordyckich kryminałach zamiast zwyczajowych motywów zemsty i chęci wzbogacenia się zwykle mamy psychopatie i zboczenia seksualne. Okay, to ja już dziękuję.
illianna - 4 Lutego 2010, 08:01

Piech, nie czytałam Milenium, oglądałam ekranizacje pierwszego i drugiego tomu, ale czytałam coś Henninga Mankella i byłam zadowolona, fakt że nie tak dynamiczne jak zwykle kryminały bywają, oparte na klimacie, trochę dołujące, główny bohater to umęczony życiem melancholik, ale i tak uważam, że warto było.
Piech - 4 Lutego 2010, 08:46

Kryminały Mankella znam z ekranizacji. Niesamowitości dodaje to, że z odcinka na odcinek można oglądać postępującą depresję aktorki grającej córkę Wallandera. Mam wrażenie, że cała ekipa próbowała ją ratować, włącznie ze scenarzystą. Bardzo smutna historia i jakże skandynawska. Wiedząc coś o zakulisowym podtekście czułem się niezręcznie oglądając ten serial; jakbym naruszał czyjąś prywatność.
marcolphus - 4 Lutego 2010, 12:16

Epidemie i zarazy - Do połowy nawet niezła, a niektóre opowiadania nawet zrobiły na mnie spore wrażenie. Tematyka sugeruje położenie nacisku głównie na horror, ale wcale nie jest tak źle. Co prawda większość opowiadań jest mało oryginalna, ale mimo to autorzy się postarali aby nie było zbyt nudno. Jest i fantasy i sci-fi i trochę thrillera... Najlepsze: Dom na wzgórzu i Światy Dantego
Adon - 4 Lutego 2010, 22:26

"Wigilijne psy" Orbitowskiego. Znałem chyba wszystkie teksty prócz otwierającego zbiór, niemniej przeczytałem całość z przyjemnością.
xan4 - 5 Lutego 2010, 09:09

Adon, Kacpera Kłapacza do tej pory uważam za najlepszy tekst Orbitowskiego.
Memento - 5 Lutego 2010, 18:43

illianna napisał/a
Memento, faktycznie czytanie powinno Ci dobrze zrobić, może trochę ochłoniesz przy okazji i spadnie Ci poziom emocji, tfu emotek (uwaga to była ironia)

;P: ;P: ;P: ;P:

W temacie - Gra Geralda Stefana Króla przeczytana. Pierwsza 1/3 książki bardzo taka se, ale im dalej tym lepiej, coraz bardziej smakowicie i onirycznie. Mniamniuśnie. I nie rażący prawie-happy end. Więcej w topicu o Kingu, jak się dorwę do kompa.

Tequilla - 7 Lutego 2010, 11:34

Prowadź swój pług przez kości umarłych Tokarczuk - kryminał, który w rzeczywistości jest jednak manifestem światopoglądowym autorki. Ponieważ sam się pod tym manifestem podpisuję więc nie będę się nad nim rozwodził, żebym znów nie wyszedł na prozwierzęcego agitatora ;) Literacko bez zarzutu, zresztą ona nie schodzi poniżej pewnego poziomu.

Lonniedyn China Mieville - facet z tak bogatą wyobraźnią, że zastanawiam się, jak to możliwe, że jest również politykiem ;) Po prostu China Mieville rządzi! Niewymuszony styl, masa pomysłów i choć lubię Harrego Pottera, to Lonniedyn bardziej mi się podobał.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group