Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.
Martva - 16 Czerwca 2009, 19:47
No tak, ale z młodej cukinii ten miąższ z pestkami możesz zjeść, a ze starej wyrzucasz, bo już jest fe.
Pożarłam truskawki. Mała rzecz, a cieszy
Adanedhel - 16 Czerwca 2009, 19:52
Zrobiłem sobie naleśniki z serem. Po czym na patelni zrobiłem karmel, dodałem skórkę cytryny, władowałem naleśniki, zalałem rumem i zostawiłem, żeby odparowało. Mniam. Wyszły pyszne naleśniki z serem w karmelowej skorupce, z lekkim posmakiem alkoholu, które obłożyłem jeszcze truskawkami.
Martva - 16 Czerwca 2009, 19:58
Wszystko super, ale po co ten ser?
Adanedhel - 16 Czerwca 2009, 19:59
Żeby coś było w środku, no nie?
dalambert - 18 Czerwca 2009, 12:00
No to wczoraj znalazło się zastosowanie dla pierwszych w tym roku kurek:
Filety z piersi indyczej z kurkami duszone na masełku,
z wermiszelem,
Szparagi po polsku na jarzynkę
ilcattivo13 - 18 Czerwca 2009, 22:04
na kolację - gorące mleko z miodem i czosnkiem to chyba jedyny sposób wprowadzenia surowego czosnku do przewodu pokarmowego, żeby potem nie powodować oddechem trwałych traum u osób postronnych
ihan - 18 Czerwca 2009, 22:14
Jasne, najwyżej będzie trwała trauma u aplikanta (tego, któremu zaaplikowano).
ilcattivo13 - 18 Czerwca 2009, 22:20
nie jest aż tak źle, drobno pokrojony czosnek przełyka się z mlekiem bez gryzienia
ihan - 18 Czerwca 2009, 22:24
Cóż, obawiam się, że nawet czosnek nie jest w stanie poprawić smaku mleka.
A w temacie: w naszym smoczojadłowym catteringu zaczęli serwować naleśniki ze szpinakiem z genialnym sosem jogurtowym z czosnkiem i szczypiorkiem.
Virgo C. - 18 Czerwca 2009, 22:36
| ilcattivo13 napisał/a | na kolację - gorące mleko z miodem i czosnkiem |
Co kraj to obyczaj, u mnie zamiast czosnku się masło dodaje.
Ontopic:
Drugi dzień pyzy z mięsem były. A że jeszcze trochę zostało to i jutro będzie. O ile zdąże przed konwentem coś sobie naszykować
Ozzborn - 19 Czerwca 2009, 00:14
ihan, brzmi naprawdę świetnie! To smutne, że dzieciakom się obrzydza szpinak (moze teraz już mniej) dając im go w postaci zielonego bezsmakowego gluta.
Martva - 19 Czerwca 2009, 00:49
O, jak jesteśmy przy nalesnikach ze szpinakiem, to przypomina mi się ulotka jakiejś knajpy którą znalazłam w skrzynce - naleśniki 14 zł. Trochę umarłam. Takie ceny nie są normalne, prawda? Nie pytam o Warszawę pierogi były chyba po 13 za osiem sztuk, co mnie zdziwiło mocno bo zdarzało mi się płacić mniej za kilogram (chyba)...
Ozzborn - 19 Czerwca 2009, 10:02
No cóż cenią się restauratorzy, taka ich mać W Wawie tak na dobrą sprawę normalne ceny są tylko u chinoli i ew. w niektórych studenckich stołówkach. Reszta to zgroza, choć odkąd pracuję i zrabiam "normalnie" nieco zmieniło mi się pojęcie drogości/taniości
dalambert - 19 Czerwca 2009, 10:51
| Martva napisał/a | | pierogi były chyba po 13 za osiem sztuk, co mnie zdziwiło mocno bo zdarzało mi się płacić mniej za kilogram (chyba)... |
Pan Pierożek- kilo od 14 / ruskie/ do 17 / pielmieli/ wchodzi na kilo jakieś 16-18 sztuk- bazarek przy Wiatracznej. ale i Paradoxie serwują
ihan - 19 Czerwca 2009, 11:01
W naszej jadłodajni 8 zł za dwa naleśniki. Za 8 pierogów od 6,5 (z kapustą) do 8 zł (z mięsem).
Fidel-F2 - 19 Czerwca 2009, 11:10
ech, wszystko się zmienia, jak studiowałem, za 2zł mozna było się nazreć kopytek tudzież ruskich pierogów do bólu
ihan - 19 Czerwca 2009, 11:12
Ale wtedy, Fidelu, też można było sobie mamuta upolować i jeść przez pół roku.
Fidel-F2 - 19 Czerwca 2009, 11:18
no niby tak ale na wykończeniu już po prawdzie były i trzeba się było za takim od cholery nachodzić, ruskie, koniec końców, lepiej wychodziły
Ziemniak - 19 Czerwca 2009, 11:32
| ihan napisał/a | | można było sobie mamuta upolować i jeść przez pół roku. |
Teraz możesz sobie wykopać mrożonkę
ihan - 19 Czerwca 2009, 11:45
Ale mrożonki tracą część wartości.
dalambert - 19 Czerwca 2009, 11:47
Zbudowany Waszą dyskusją Pucek oświadczył : idę robić naleśniki !
za 8 zl to będzie cała góra
Ozzborn - 19 Czerwca 2009, 12:17
Jeszcze w miarę można sobie w różnorakich mlecznych barach podjeść. Ceny pierogów (porcja ok. 5 sztuk) to jakieś 3,5-4,5. Aczkolwiek nie wszędzie dobre. W Biedronce na grójeckiej ruskie - pycha - z cebulką i skwarkami. W mlecznym przy MDMie już bez rewelacji, i sam tłuszczyk bez skwarków i cebulki.
Fidel-F2 - 19 Czerwca 2009, 13:12
kaszanka swojska z cebulka przysmażana, do tego maślanka, mniam
dalambert - 19 Czerwca 2009, 13:19
Pucek powrócil z grochowskiego bazarku -
pólkurcze wędzone bezpierśne tylko 3 zl kilo - i pycha -
Pucek - 19 Czerwca 2009, 13:24
Pycha to dopiero będzie mloda kapusta na wędzonkowym smaku.
Ozzborn - 19 Czerwca 2009, 15:43
Szpagety z bratem uważylim, wprawdzie na bazie korrowskiego blognese z chilli, ale sporo od siebie dalim- puszkowe pomidorki, przyprawy, świeża bazylia, smażone mięso. Obżarłem się jak dziki
Agi - 19 Czerwca 2009, 16:30
| Ozzborn napisał/a | | Szpagety z bratem uważylim, |
Ozzborn, ważyliście je po uwarzeniu, czy przed?
Ozzborn - 19 Czerwca 2009, 16:34
Przed i po oczywiście - dla porówniania.
Dzięki za czujność
Anonymous - 19 Czerwca 2009, 17:00
Obiad z serii "cóż to zostało w lodówce" czyli placuszki z marchwi i cukinii z sosem ziołowym - właśnie pożeram, pycha.
Pako - 19 Czerwca 2009, 17:05
Placki z kefiru, polane zmiksowanymi (czy raczej bardzo posiekanymi i "rozsocznionymi") truskawkami. Pychota!
Miria, a tego placka bym spróbował, przyślij
|
|
|