Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
Godzilla - 30 Grudnia 2009, 10:38
W sumie czemu nie Można i kurioza poczytać.
Kruk Siwy - 30 Grudnia 2009, 10:45
Ale ja ciekaw jestem: co go zmusiło do tej desperacji? Bom miał komplet dzieł tej pani i pozbyłem się. A książki nawet bezwartościowe trzymam z uporem maniaka...
Godzilla - 30 Grudnia 2009, 10:55
Jeśli się nie mylę, czytałam tylko "Wilczęta z czarnego podwórza", to chyba jej było. Ot, nowelka o ciężkim losie klasy robotniczej. Dało się przeczytać. Natomiast tata z odrazą wspomina jakies jej inne dzieło, tytułu nie pamiętam. Podobno koszmar i obrzydliwość. Dedykowali tej pani 50-metrową uliczkę na tyłach sklepu koło mojej podstawówki. Dawno śladu nie ma po tabliczce. Uliczka nazywa się inaczej.
Kruk Siwy - 30 Grudnia 2009, 11:05
Tia...
A zapomniałem powiedzieć - przeczytałem Tomasza Lema Awantury na tle powszechnego ciążenia.. Bardzo mniesię. Choć mam trochę pretensji do autora/syna bo trochę tak skakał po temacie. I suchy był miejscami. Chciałoby się więcej niż tylko zbiór smacznych anegdot. Ale i tak - miodzio.
Agi - 30 Grudnia 2009, 11:06
| Godzilla napisał/a | | Jeśli się nie mylę, czytałam tylko Wilczęta z czarnego podwórza, to chyba jej było. |
Godzilla, to jest książka Marii Dąbrowskiej, tak mi od razu nie pasowało, że aż sprawdziłam, bo czytałam ją, a wiem, ze Wasilewskiej nie czytałam.
Godzilla - 30 Grudnia 2009, 11:17
Sprawdziłam. "Pokój na poddaszu". To może właśnie "Wilcząt" udało mi się nie czytać i jakoś zaliczyć klasówkę Druga połowa podstawówki to była okropna kolekcja nowelek pozytywistycznych i komunistycznych, dobrze że to już nie były lata 50-te i oszczędzono nam najgorszych koszmarków. Nie wymigał się człowiek od lektury.
Agi - 30 Grudnia 2009, 11:22
Ja dla naprzykładu Poemat pedagogiczny przeczytałam
qbard - 30 Grudnia 2009, 11:31
Właśnie skończyłem świetną książkę dla miłośników książek o miłośnikach książek. Carlos Maria Dominguez Dom z papieru. Świetna baśń o bibliofilach. Książka wyniesiona na piedestał zarazem może być niebezpieczna...
Rafał - 30 Grudnia 2009, 11:31
No to licytacja
Ja na ten przykład przeczytałem "Złoto" w dwóch tomach oraz "Jak hartowała się stal"
Godzilla - 30 Grudnia 2009, 11:34
A dla mnie pełna najszczerszych chęci babcia kupiła w kiosku książkę "Tak było". Autora nie pamiętam, radziecki jakiś. Ot, chciała żeby wnuczce się w wakacje nie nudziło i poprosiła w kiosku o coś dla dzieci. Tak oto przeczytałam najprawdziwszą radziecką książkę dla dzieci o Leninie. Jaki ten wujaszek Wołodia był dobry, wesoły, dzielny, a jego siostry jakie cudowne kobiety. Och. Do tej pory żałuję, że gdzieś się to dzieło zapodziało.
Edit: podkusiło mnie, na Allegro zajrzałam:
http://allegro.pl/item839...polanowski.html
nureczka - 30 Grudnia 2009, 11:38
Mnie i tak nikt nie przebije. Przeczytałam (i to w oryginale!), stenogramy XXVI i XXVII zjazdu KPZR.
Kto da więcej?
Witchma - 30 Grudnia 2009, 11:43
E tam... dzieła zebrane Lenina to by robiło wrażenie, a nie jakieś stenogramy marne
Kruk Siwy - 30 Grudnia 2009, 11:45
A widziałaś te stenogramy, kobieto puchu marny czy znowu nie wiesz o czym mówisz? Hihih!
Witchma - 30 Grudnia 2009, 11:46
Kruku, widziałam dzieła zebrane na własne piękne oczy
nureczka - 30 Grudnia 2009, 11:47
| Witchma napisał/a | | dzieła zebrane Lenina |
Też czytałam. I też w oryginale. To się samo przez się rozumie
Kruk Siwy - 30 Grudnia 2009, 11:47
A stenogramy?
Czytać ze zrozumieniem uprasza się.
Witchma - 30 Grudnia 2009, 11:48
Stenogramy nawet nie brzmią tak dostojnie, po co mam je oglądać?
Kruk Siwy - 30 Grudnia 2009, 11:52
Albowiem w pogardzie cza mieć tych co wiedzę mają w pogardzie - złote myśli Kruka vol. 12
Witchma - 30 Grudnia 2009, 11:54
Błogosławieni ci, którzy nie chcą wiedzieć za wiele, a niewiedza będzie im błogosławieństwem.
Kruk Siwy - 30 Grudnia 2009, 11:56
Błogosławieni prostaczkowie którzy myślą że są błogosławieni. Ale ja kończę bo to chyba niezbyt wiele ma wspólnego z tematem...
Witchma - 30 Grudnia 2009, 11:57
Z tematem ma tyle wspólnego, że czytam Twoje posty nie przerywając pracy i jeszcze żyję
NURS - 30 Grudnia 2009, 12:03
| qbard napisał/a | | Właśnie skończyłem świetną książkę dla miłośników książek o miłośnikach książek. Carlos Maria Dominguez Dom z papieru. Świetna baśń o bibliofilach. Książka wyniesiona na piedestał zarazem może być niebezpieczna... |
Na przykład Kapitał, Marksa.
Ziuta - 30 Grudnia 2009, 13:13
| Ziuta napisał/a | | Z uma zaszoł? |
Znalazłem na półce. Całości nie przeczytałem, bo egzemplarz jest wybrakowany, brakuje 15 stron pod koniec książki.
Zasadniczo szajs jak mało co. Grafomania kompletna i totalna, kupy się nie trzymająca. O biednych chłopach bez własnej ziemi pisał Steinbeck mądrze i pięknie. Wasilewska nie potrafiła.
Kiedyś dziwowaliście się, że Polewoja czytałem. Jednak Polewoj to porządna literatura. Z sensem.
NURS - 30 Grudnia 2009, 14:50
Nie godoj Borys, polewoj!
Ramzes - 30 Grudnia 2009, 16:54
Przeczytałem nowego Sapka. Okropna rzecz. Teraz to już nawet z rozrzewnieniem wspominam trylogię husycką
ihan - 31 Grudnia 2009, 09:57
Odświeżam sobie PLO. Taaak, są powody do mruczenia.
holger paradox - 31 Grudnia 2009, 18:41
Szmidta Samotność Anioła Zagłady. Proszę, powiedzcie mi, że to nie było na poważnie, prawda? Taki pastisz, prawda?
NURS - 31 Grudnia 2009, 19:13
proszę, mówię ci, to nie było na poważnie, taki pastisz. Prawda. Tyle, ze ja nie mam za grosz poczucia humoru, więc pewnie wyszło smiertelnie poważnie.
holger paradox - 1 Stycznia 2010, 15:35
To ja przepraszam, ja nie mam tego, wyczucia znaczy się, bo przeczytałem na poważnie i orzeszki mnie doprowadziły na spółę z łyskaczem do ... Pulpetacji świadomości. W sensie, te napisane.
NURS - 1 Stycznia 2010, 16:20
Znam gościa, który to uwielbia. Pasjami. Znaczy zagryzać orzeszkami whiskacza, czym mnie do pasji doprowadza zawsze. Dlatego zmusiłem biednego bohatera do tej niewdzięcznej czynności
|
|
|