Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
Hubert - 4 Listopada 2009, 10:52
| ilcattivo13 napisał/a | | Następna pozycja, to solowy występ Higginsa - Dillinger. Króciutka książeczka z wartką akcją, ale do najlepszych książek Higginsa jej daleeeeko. 5/10 |
O tym Dillingerze?
Witchma - 4 Listopada 2009, 14:33
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - fakt, że książka wciąga, ale troszkę zawiodła mnie konstrukcja - przez ponad połowę nie wiadomo kompletnie nic, po czym wyjaśnia się wszystko dość znienacka i jakoś tak za szybko w stosunku do pierwszej części. Choć i tak to jeden z lepszych... kryminałów (?), które zdarzyło mi się czytać. Ciekawe, jak wyglądają kolejne części, ale póki co zabiorę się za Instynkt gry Juli Zeh.
Martva - 4 Listopada 2009, 14:39
Brakujące ogniwo - żenada na całej linii, fabuła zupełnie niewiarygodna, bohaterowie także, język drętwością zbliżony do moffissowego, redakcja i korekta spały.
hrabek - 4 Listopada 2009, 14:47
O, świetnie. Zastanawiałem się co to za książka. Możesz coś więcej o treści napisać? Siostra mi już polecała, do Stanów ten autor też dotarł, zresztą powstał na podstawie tej powieści film, który teraz Amerykanie remakują. Podobno dobra, Twoja opinia zdaje się to potwierdzać.
EDIT: To do Witchmy. Za długo pisałem posta w wątku religijnym
Martva - 4 Listopada 2009, 14:51
Ufff, bo już się poważnie spłoszyłam gustem literackim Twojej siostry
Witchma - 4 Listopada 2009, 15:19
hrabek, książka jest... solidna i wciągająca. Jak już pisałam, mogłabym się przyczepić do proporcji, ale po co? To taki trochę kryminał, trochę saga rodzinna (ale w zupełnie nietypowym ujęciu). Nie chcę pisać o samej fabule, bo mam wrażenie, że czegokolwiek nie napiszę, to będzie spojler... wszystko w tej powieści wyjaśniane jest dość powoli, akcja właściwa zawiązuje się gdzieś za setną stroną, ale całość ma stron ponad 600, więc miejsca dość...
Na pewno autor miał (bo nie żyje niestety i zdaje się, że nawet nie doczekał publikacji pierwszej części trylogii Millenium) dar tworzenia interesujących, pełnokrwistych postaci. Nie do końca momentami zgadzam się z psychologią niektórych bohaterów, ale to Szwecja, cholera ich wie - może tak tam mają. Na pewno tłumaczenie jest świetne, wszystkie konieczne kwestie kulturowe są wyjaśnione w przypisach, tak więc książka jest mocno zakorzeniona w realiach szwedzkich i tłumaczka nie próbowała w nie ingerować.
Jestem bardzo ciekawa, jak to przenieśli na język filmu, bo mocną stroną powieści jest szczegółowość, a nawet momentami drobiazgowość opisów, mam nadzieję, że uda mi się wybrać na to do kina.
ilcattivo13 - 4 Listopada 2009, 17:26
| Sosnechristo napisał/a | | O tym Dillingerze? |
o nim samym. W 1934, jak Dillinger uciekł z więzienia, to przez kilka miesięcy nie dawał znaku życia. A potem dał raz a dobrze, można nawet powiedzieć "definitywnie" - bo go zastrzelili . A Higgins swoją książką opisuje co się działo z Dillingerem w czasie tych kilku miesięcy.
Rudus - 4 Listopada 2009, 19:02
Machnelem w jeden dzien Świat Finansjery Pratchetta.
Fajne, lubie Lipwiga, ale troche za bardzo przypomina mi to pieklo pocztowe i jest troche watkow ktore sa zupelnie nie zwiazane z tematem i wisza tak sobie jakby byly wcisniete na sile (np Harry Krol) Ogolnie sa zabawne gagi i podoba mi sie postac Cosmo i Pana Marudy. Duzo Vetinariego co mozna uznac za plus, szczegolnie po "Chyba Ananasowy" :]
Nie jest to najlepsza czesc - wlasciwie w mojej opini jedna ze slabszych, ale przecztac mozna, bo fabula klei sie i jest dobrze zbudowana (chociaz nie ma wyjatkowych zwrotow akcji jak w seriach o strazy)
6/10
Zgaga - 5 Listopada 2009, 10:05
| Witchma napisał/a | | Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - fakt, że książka wciąga, ale troszkę zawiodła mnie konstrukcja ... |
Nie wiem, czy wciąga. Ja utknęłam na 50 stronie. Potem ani rusz. Ale podobno trzeba przejść początek, aby wciągnęło.
Robimy rewolucję : antologia polskich opowiadań sf (2000) – dzięki uprzejmości dalamberta.
Bardzo przyjemna antologia. Oczywiście są opowiadani, które mi zupełnie nie leżą. Są jednak też takie, które mnie rozbawiły. Ot chociażby Gucio Michała Studniarza. Bo jak można było nazwać poltergeista guciem i jak można było zrobić mu coś takiego:
| Cytat | | Poklepałem czule ścianę. Gucio zamruczał w kaloryferze niczym drapany za uchem kot. |
Są też takie, które mogę stać się punktem wyjścia dla dyskusji o religii – Jawnogrzesznica Rafała A. Ziemkiewicza; czy też eutanazji, aborcji, doświadczeniach genetycznych – Wstań i idź Tomasza Kołodziejczyka. Przy lekturze tego ostatniego opowiadania aż mi się zimno zrobiło. Mało pocieszająca wizja świata, która, wydaje się, realizuje się na naszych oczach.
Witchma - 5 Listopada 2009, 10:05
| Zgaga napisał/a | | Ale podobno trzeba przejść początek, aby wciągnęło. |
No właśnie, rozkręca się ok. setnej
Zgaga - 5 Listopada 2009, 10:38
Ała... boli. Jeszcze 50 stron sieczki.
Martva - 5 Listopada 2009, 13:39
| Zgaga napisał/a | | Ot chociażby Gucio Michała Studniarza. |
Studniarka?
Zgaga - 5 Listopada 2009, 16:05
Masz rację, literówka. Proszę o wybaczenie autora.
Ziuta - 5 Listopada 2009, 17:56
Po raz kolejny Ulica marzycieli Roberta McLiama Wilsona. Jezu, jaka to cudowna książka, raz śmieszna, raz dramatyczna, ale zawsze piękna i mądra. I o miłości, przyjaźni, waleniu po mordzie, rzucaniu bomb, przemocy, zbijaniu fortuny, o tym, jak nas rzuca życie po świecie.
Dragoon - 5 Listopada 2009, 18:43
Właśnie skończyłem Noc Szarańczy Jewgienija T. Olejniczaka.
Bardzo przyjemny zbiorek, naprawdę ciekawa lektura na jesienne wieczory.
Największe wrażenie zrobiły na mnie "Riffy" - głęboko zapadły w mej pamięci i pozostaną tam chyba na długo.
"Dom Marty" też mocna rzecz.
Natomiast mam kłopot z "Frankfurtem" - świetny pomysł i naprawdę mocno mnie wciągnęło, ale zakończenia chyba nie załapałem. Czytałem drugi i trzeci raz... i nic. Dlaczego zamarł?
xan4 - 9 Listopada 2009, 19:47
Dragoon, zapytaj jewgienija w wątku autorskim
Przeczytałem, tak na spokojnie, bo inaczej się nie da, Wody głębokie jak niebo Anny Brzezińskiej i to jest to co Tatusie Muminków lubią najbardziej. Naprawdę piękna rzecz, taka plastyczna, bardzo lubię jej prozę. Polecam
Martva - 9 Listopada 2009, 20:42
Jedna z piękniejszych książek jakie czytałam.
ilcattivo13 - 9 Listopada 2009, 23:16
"Linia ognia" Pacyńskiego. Co to, urwał nać, jest? Jesień genialnych książek? Hmmm... Chyba na to wygląda, bo daję 9/10. A i "Szatański interes" zaraz skończę...
Stormbringer - 10 Listopada 2009, 10:39
Nostalgia anioła Alice Sebold - bo chciałem zdążyć przed filmem Jacksona. No i w zasadzie niezłe to jest. Spodziewałem się może większego kopa emocjonalnego, a ten jest obecny głównie na początku, po czym napięcie rozmywa się w spokojnej, "ciepłej" narracji i wątkach obyczajowych, ale książka wciąga. W gruncie rzeczy trochę tam banału, ale podanego w strawnej formie. No i całość "ciągnie" nośny pomysł na narratorkę z zaświatów. Ogólnie więc na plus, choć bez przesadnych zachwytów. Zobaczymy, co z tym materialem zrobi Peter Jackson, bo klimat jego "Niebiańskich istot" pasuje do tej historii jak ulał.
Ziuta - 10 Listopada 2009, 10:54
Głową w mur Orkana zacząłem. Więcej szczegółów w wątku autora, jak tylko skończę - zasługuje na porządny komentarz.
ilcattivo13 - 10 Listopada 2009, 19:46
"Szatański interes" Pacyńskiego za mną. Nie wiem czemu, ale mam dziwne wrażenie, że Matylda to wiedźmin w spód... szortach. 8,5/10
holger paradox - 10 Listopada 2009, 19:48
Ha. Bajki dla dorosłych Lepsze nawet niż się spodziewałem, a czytane z rosyjskim Mrocznym Biesem na przemian - bardzo niepokojące swędzenie pod czaszką powoduje. Mru.
mBiko - 10 Listopada 2009, 20:14
Wilczy legion - Adama Przechrzty. Wrażenia w stosownym miejscu.
Martva - 10 Listopada 2009, 20:19
'Przemytnik cudu'. Bardzo mniam.
holger paradox - 12 Listopada 2009, 11:10
Malik Tomasz, Najemnicy (wydane circa 1990 i ŁOOO MAAATKO....)
Zgaga - 12 Listopada 2009, 15:43
Kłopoty w Hamdriholm Świdziniewskiego. Tolkiści przygnietli mnie trylogią. Ledwie się podniosłam...
REMOV - 12 Listopada 2009, 16:02
Literówka w tytule, powinno być "Hamdirholm"
Iwan - 13 Listopada 2009, 10:53
Don Wollheim proponuje * 1988, bardzo dobry zbiorek, a opowiadanie Dinozaury zrobiło na mnie wielkie wrażenie
NURS - 13 Listopada 2009, 11:15
Trylogia Johna XII Hawksa Czwary wymiar.
nie wiem dlaczego, ale po lekturze gazet zaczynam przychylać się do poglądow przedstawionego tam Bractwa
A to złe ludzie były, parafrazując pewnego klasyka ekranu.
Mateusz - 13 Listopada 2009, 13:29
Wroniec, Jacka Dukaja.
Specyficzna rzecz bardzo.
|
|
|