To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane

Witchma - 29 Października 2009, 12:31

Chal-Chenet napisał/a
Jestem zawiedziony.


Czyli wyszły "Zawiedziny"? :D

Chal-Chenet - 29 Października 2009, 12:33

Można tak powiedzieć. :D
dalambert - 29 Października 2009, 13:04

Wojciech Świdziniewski - Kłopty w Hamdirholm - jestem w trakcie czytania , dla mnie bardzo udane i wielki żal, że Olafa już nie ma .
Ozzborn - 29 Października 2009, 21:26

Skończyłem "Żmiję" faktycznie bez szału - taka historyjka o wszystkim i o niczym. Językowo też jakoś mnie nie zachwyciło, irytuje miejscami nadęcie autora, a rusycyzmy czy wtręty z języków obcych chwilami zwyczajnie męczą. Zasadniczo warsztatowo zachwyciła mnie tylko końcówka - napisana ze znaną swadą ASa. Nie żałuję lektury, ale uczucia mam mocno mieszane. Jak będę miał czas to zapewne włączę się do dyskusji w autorskim.
Rudus - 29 Października 2009, 22:52

W trakcie Endymiona Dana Simmonsa...

<rozplywa sie> Jak mi sie ta ksiazka podoba... Jest lepsza niz Hyperion i prawie tak dobra (chociaz jeszcze nie skonczylem moze bedzie lepsza) jak Upadek Hyperiona

Cholera te ksiazki sa epickie.. czuje sie ten ogrom spraw tam opisanych.
<smark> ale sie rozleilem

Kruk Siwy - 30 Października 2009, 08:47

Czerń Maja Lidia Kossakowska.
No niestety. Nie podobało mi się. Początkowo bardzo fajny klimat, potem jednak przegadane. A na końcu... a na końcu lektura absolutnie nie dla Godzilli
Cenię MLK za krótką formę i dlatego Czerń bardzo mnie zawiodła.

nureczka - 30 Października 2009, 09:00

Rudus napisał/a
W trakcie Endymiona Dana Simmonsa...

Ten cykl podpał się nawet mnie, nureczce, znanemu wrogowi cyber punku.

Kruk Siwy - 30 Października 2009, 09:02

nureczka, co Ci zrobił ten cykl?
nureczka napisał/a
podpał
?
nureczka - 30 Października 2009, 09:11

Podobał miało być. Ale post pisałam przed poranną kawą. To wiele tłumaczy.
Kruk Siwy - 30 Października 2009, 09:21

Opasły Triumf Endymiona stoi na półce. Jakoś nie mam odwagi go napocząć. Dawno czytałem poprzednie i trzeba by powtórzyć...
nimfa bagienna - 30 Października 2009, 12:36

Ja miałam odwagę i teraz źałuję. Jak dla mnie to najsłabsza część cyklu, daleko, daleko w tyle za trzema pierwszymi tomami. Owszem, ma momenty, które uważam za bardzo dobre, ale są to tylko momenty. Szkoda.
Oczywiście jest to tylko moje zdanie, które nie rości sobie pretensji do bycia jedynym słusznym.

nureczka - 30 Października 2009, 12:49

nimfa bagienna, zgadzam się z Tobą. Jak dla mnie mocno przegadany i do tego strasznie dużo powtórzeń. Ileż razy można przypominać czytelnikowi co zdarzyło się w tomach 1-3?
Zgaga - 30 Października 2009, 12:55

A ja na fali waszych/naszych dysput o stylu w wątku o Sapkowskim, stwierdziłam, że muszę przeczytać coś soczystego językowo, estetycznego, zachwycającego bogactwem języka itp., itd. I sięgnęłam poza fantastykę - Nie Kyś - Tatiany Tołstoj. Cuuuudne.
Iwan - 30 Października 2009, 13:02

Don Wollheim proponuje-1985, w skali ocen szkolnych to mocna czwórka
ketyow - 30 Października 2009, 13:12

Powrót z Gwiazd Lema. Kupiłem w antyku za 4,5 zł. Dopiero po kilkudziesięciu stronach uświadomiłem sobie, że kiedyś już książkę czytałem. Z dobre 10-12 lat temu. Książka w zasadzie jest tak napisana, że poza fascynującym opisem miasta nie ma w niej wiele do zapamiętania, dlatego może nie byłem pewien. Tak czy owak, taka bardziej obyczajowa, skłaniająca lekko do refleksji. W sam raz na dwa jesienne wieczory, choć ja większość przeczytałem w czasie jazdy autobusem.
Kruk Siwy - 30 Października 2009, 13:14

Znaczy cały główny problem Ci umknął?
ketyow - 30 Października 2009, 13:26

Dokładnie, pamiętałem miasto i nie miałem zielonego pojęcia o czym książka była dalej :) Mam tak trochę, że po przeczytaniu książki i jej przemyśleniu staram się o niej zapomnieć, by przy kolejnym czytaniu znów mnie zaskakiwała. Nie zawsze, ale w wielu przypadkach po latach nie jestem w stanie sobie przypomnieć "co u licha było dalej?". I bardzo mnie to cieszy, kolejne wrażenia z czegośm, co wiem że jest dobre.
Kruk Siwy - 30 Października 2009, 14:02

Ciekawe. Ja pamiętam - zazwyczaj a i tak dobre książki czytam wielokrotnie. Choćby fragmentami.
qbard - 31 Października 2009, 23:27

Przeczytałem Pynchona "49 idzie pod młotek". Boję się sięgać po inne jego książki (ta podobno jest jedną z przystępniejszych)
Rudus - 31 Października 2009, 23:33

Skonczylem Endymiona - Troche przewidzialem koncowke (rozwiazanie akcji co do dziwnej kobiety) Ale wcale mi to nie popsulo humoru. Wrecz przeciwnie, zaluje ze Triumf lezy w Kraku a ja tam bede najwczesniej we wtorek. Odczuwam tylko taki "niedosyt" ze Endymion byl wstepem...
Musze przyznac ze kilka dysput nt. religii w trakcie bylo bardzo interesujacych.
(na Sol Draconi Septem np.) No nic.. zobaczymy jak to sie skonczy, Chociaz mam juz pewne podejrzenia jak bedzie wygladac 4 czesc :]

Martva - 1 Listopada 2009, 11:41

'Herbata z kwiatem paproci' Michała Studniarka - Warszawa przyszłości, korporacje i ubożęta. Znaczy słowiańskie elfy. Sympatyczne.
Ozzborn - 1 Listopada 2009, 12:22

Mars Rafała Kosika za mną. Świetna książka! To mówiłem ja, Ozi - z zasady nieczytający SF. Więcej kwiknę w temacie jałtora, ale to w wolnej chwili.
dzejes - 1 Listopada 2009, 13:24

qbard napisał/a
Przeczytałem Pynchona 49 idzie pod młotek. Boję się sięgać po inne jego książki (ta podobno jest jedną z przystępniejszych)


Czytałem to i "Tęczę grawitacji" i szczerze mówiąc nie zauważyłem nadmiernych różnic w tym temacie. A Tęczę polecam, choć z wyglądu przypomina książkę telefoniczną z fikuśną okładką.

Zgaga - 2 Listopada 2009, 09:33

Skończyłam Przenośnie drzwi Toma Holta. Wielkie rozczarowanie, wynikające troszkę z tego, że wyjątkowo dałam się wziąć na lep reklamie:
Cytat
Tome Holt (ur. 1961) - popularny brytyjski autor, mistrz tzw. komicznej fantasy, często porównywany do Terry'ego Pratchetta. W swoich powieściach wykorzystuje motywy mitologiczne, historyczne i literackie, najczęściej je parodiując.

Komicznie miało być:
Spoiler:

Jedyne co mnie ubawiło to:
Spoiler:

I duży szacunek dla tłumacza. Miejscami kapitalne zwroty. Aż by się chciało sprawdzić, czy tak dobrze brzmią w oryginale.

Cóż - więcej po książki tego pana nie sięgnę.

Fidel-F2 - 2 Listopada 2009, 09:36

odświeżyłem sobie Flisowskiego - Ognie Morza Jawajskiego, Od Morza Koralowgo po Midway i Na wodach Guadalcanalu, mimo, że znam te historie niemal na pamięć to niezmiennie mnie fascynują
ilcattivo13 - 2 Listopada 2009, 19:04

"Próba ognia" i "Nagła śmierć", czyli dwa pierwsze tomy "młodzieżowego" cyklu panów Jacka Higginsa i Justina Richardsa. Czyta się szybko i w przyjemnie, ale z jednym warunkiem - że się nie zagłębia w sensowność akcji. Obydwa dostają po 7/10.

Następna pozycja, to solowy występ Higginsa - "Dillinger". Króciutka książeczka z wartką akcją, ale do najlepszych książek Higginsa jej daleeeeko. 5/10

Mistrza Przybyłka "Gamedec: Granica rzeczywistości". Fajne, kolejne tomy już w planach zakupowych :D 8/10

Edit: Fidel - to może i ja sobie odświeżę :D

shenra - 2 Listopada 2009, 19:50

Śmigiel Demony...No to ze zbiorku podobały mi się: Dekathesis,Bestseller,Klątwa z o. o. i poniekąd Opowieść chłopca. Reszta, mnie nie wzruszyła. A ze dwa są zupełnie nietrafione.
Chal-Chenet - 2 Listopada 2009, 20:12

Ostatnie życzenie. Nie chce mi się rozpisywać. Powiem tylko, że czytało się bardzo płynnie. Dobrze było sobie to przypomnieć, zawłaszcza po tak długim nie czytaniu tej pozycji. W środę zdaje się, wypożyczam "Miecz przeznaczenia" i "Krew elfów", zatem show will go on.
REMOV - 2 Listopada 2009, 21:22

"Filary Ziemi" Folletta, trylogia "Arabeska" Grimwooda, nowe wydanie "Dworca Perdido" Mieville'a.

Przez "Filary..." jeszcze nie przebrnąłem - choć miesiąc temu odwiedziłem katedrę w Lincoln, pierwowzór, jak czytałem, katedry w powieści. Olbrzymia, ponad 800-stronnicowa księga, osadzona akcją we wczesnym średniowieczu. Chwilowo poszła w kąt ze względu na inną "pracę" ;)

"Arabeska" tj. "Pasza-zade", "Efendi" i "Fellahowie" - sympatyczna pozycja połączenie świata arabskiego z cyberpunkiem, może nie w stylu technicznym Gibsona, ale znacznie delikatniejszym. Świat potraktowany nieco pretekstowo, akcja nieco poszarpana, tłumaczenie do którego można się przyczepić, ale całość - wbrew pozorom - niezła. Aż mnie korci coś sobie sprowadzić w orginalne i sprawdzić. Jeżeli można ocenić, to znacznie lepsze, niż wcześniejsza książka tego autora - "NeoAddix".

"Dworca..." komentować chyba nie trzeba - pierwsza i, moim zdaniem, najlepsza książka Mieville'a, sztandar konwencji new weird. Dobrze, że razem z "Żelazną radą" Zysk pokusił się o wznowienie. Tutaj to raczej przypominałem sobie, niż czytałem coś świeżego, ale nadal wciąga. I atakuje obrazem świata. To jest jedna z niewielu książek, która trafiła do "mojego" kanonu (tj. polecanych innym jako najlepsze).

Ozzborn - 3 Listopada 2009, 10:29

REMOV napisał/a
Arabeska tj. Pasza-zade, Efendi i Fellahowie

O dobre to je! Z ciekawości i taniości zakupiłem sobie swego czasu w taniej książce - faktycznie drobne niedociągnięcia tu i tam się pojawiają, ale całość podobała mi się niezmiernie - bardzo wciągająca. Zadaje się, że sporą część wciągnąłem wykorzystując większość wolnego czasu na zeszłorocznym obozie karate.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group