Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Adanedhel - 24 Stycznia 2007, 15:06
Piechu, zgodnie z tym, co wcześniej pisałeś, jak dura lex sed lex, to do końca. Dla Ciebie chyba nie istnieje coś takiego jak mała szkodliwość społeczna czynu. A jaka, do diabła, jaka jest szkodliwość spóźnienia się HGW z oświadczeniem majątkowym męża? Kogo zbawią dwa dni? Chyba tylko Kaczyńskich, którzy nie zwracają na nic uwagi i chcą HGW wyrzucić ze stanowiska. To już Kaczyński popełnił znacznie większą zbrodnię, ponieważ oskarża człowieka, któremu nic nie udowodniono, ergo jest niewinny. Zwykłego człowieka już dawno by sądy i prokuratura za coś takiego uwaliły. Przez coś takiego często niewinnym ludziom przyczepia się na całe życie łatkę złodzieja i przestępcy (patrz: Modrzejewski).
A Kaczyńskiego nikt za to nie rusza.
Pisałeś, że to rząd ma pozbawić ją mandatu. Otóż nie, wg Ryszarda Kalisza (a jest to bądź co bądź prawnik) należy to do Sądów Administracyjnych. To one mają zdecydować, czy złamała prawo. Ani rząd, ani prezydent nie mają tu nic do rzeczy. Zwłaszcza, że interpretują prawo tak, jak im odpowiada.
NURS, tak gwoli ścisłości, ta rozprawa miała miejsce przed objęciem władzy przez obu Kaczyńskich.
NURS - 24 Stycznia 2007, 15:10
Która rozprawa? skazujaca, czy odwołanie. Bo imo to drugie, to jakos tak niedawno.
Romek P. - 24 Stycznia 2007, 15:11
Sprawiedliwość według Prawa:
Dziennikarze pytali premiera, czy stanowiska nie powinien również stracić wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski, który został zatrzymany jadąc na rowerze pod wpływem alkoholu.
Jeżeli ktoś jeździłby pod wpływem alkoholu samochodem, to by stracił stanowisko, ale ponieważ on jechał wypiwszy jedno piwo rowerem (...) sprawa była tak drobna, że sąd ją umorzył. W związku z tym nie widzę powodu, żeby kogoś pozbawiać praw obywatelskich - to jest bardzo poważna kara - z powodu jednak bardzo drobnego incydentu - odpowiedział premier.
Jak G-W w wyniku drobnego błędu i rozbieżności dwóch ustaw popełniła drobny bład proceduralny, to należy być formalnie formalnym legalistą i karać ją śmiercią, czyli odebrac wszystko, co sie da w tej sprawie
Jak ktoś się po pijanemu toczy na kółkach, to należy mu po chrześcijańsku wybaczyć. Bo to dwa kółka były, nie cztery
Dziwnym trafem wojewoda był chrześcijański, znaczy nasz, a GW antychrystowa, znaczy z Platformy
Link tutaj.
Piech - 24 Stycznia 2007, 15:16
GAndrel napisał/a | Tamże:
Cytat | (Wachowski, przyp. mój)Nadal domaga się od Kaczyńskiego przeprosin, do czego prezydenta elekta zobowiązuje od ponad roku wyrok w sprawie cywilnej. Tu sądy uznały iż, słowo przestępca zniesławia, bo tak można nazwać tylko osobę prawomocnie skazaną.
|
|
Ja rozumiem, że mowa tu o procesie, który ma być powtórzony, decyzją sądu wyższej instancji. Padły tu stwierdzenia, że na Kaczyńskim ciąży prawomocny wyrok. Pytanie moje jest takie: skoro wyrok jest prawomocny, to dlaczego proces ma być powtórzony? Pytam, bo nie jestem prawnikiem. Jak to jest z tym worokiem? Prawomocny, czy nie?
Romek P. - 24 Stycznia 2007, 15:22
Piech napisał/a | Ja rozumiem, że mowa tu o procesie, który ma być powtórzony, decyzją sądu wyższej instancji. Padły tu stwierdzenia, że na Kaczyńskim ciąży prawomocny wyrok. Pytanie moje jest takie: skoro wyrok jest prawomocny, to dlaczego proces ma być powtórzony? Pytam, bo nie jestem prawnikiem. Jak to jest z tym worokiem? Prawomocny, czy nie? |
Piechu, otóż są DWA procesy: w karnym sprawa wróciła do I instancji, ale w cywilnym Kaczyński sprawę przegrał i musi przeprosić.
Niemiło, co? Kali się w pas kłania.
Piech - 24 Stycznia 2007, 15:42
Adanedhel napisał/a | Piechu, zgodnie z tym, co wcześniej pisałeś, jak dura lex sed lex, to do końca. Dla Ciebie chyba nie istnieje coś takiego jak mała szkodliwość społeczna czynu. A jaka, do diabła, jaka jest szkodliwość spóźnienia się HGW z oświadczeniem majątkowym męża? |
Ale o jaką szkodliwość chodzi? Czy ktoś twierdzi, że pani Gronkiewicz-Waltz popełniła przestępstwo i chce ją skazać? Pierwsze słyszę.
Cytat | Kogo zbawią dwa dni? |
Pytanie nie jest o to, komu to szkodzi i czy może nie lepiej machnąć ręką. Pytanie jest, co ma zrobić rząd jako wykonawca prawa? Bo jeżeli nic nie zrobi, to ktoś inny zaraz zapyta dlaczego polski rząd toleruje łamanie przepisów prawa. Wtedy rząd też będzie miał proces. Zadaniem rządu zatem jest podjęcie decyzji słusznej wg litery prawa, decyzji, która obroni się sądzie.
Cytat | Pisałeś, że to rząd ma pozbawić ją mandatu. |
Ja tak pisałem??? Pisałem, że rząd ma wyegzekwować prawo.
Pisałem, że mandat pani Gronkiewicz-Waltz wygasł z mocy prawa, jeżeli naprawdę złamała ustawę. Oczywiście, wyrocznią czy ustawa została złamana czy nie, jest sąd. Rząd może zwrócić się do sądu po wykładnię. Może też zadziałać sam, jeżeli uważa, że sprawa jest oczywista. Wtedy musi się liczyć z tym, że sąd zadecyduje inaczej. Ostateczna decyzja należy do sądu.
Piech - 24 Stycznia 2007, 16:01
Romek P. napisał/a | Piechu, otóż są DWA procesy: w karnym sprawa wróciła do I instancji, ale w cywilnym Kaczyński sprawę przegrał i musi przeprosić.
Niemiło, co? Kali się w pas kłania. |
Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Pan Kaczyński jest dorosłym obywatelem i ma takie same opcje jak każdy znas. Jego sprawa się nie przedawni. Albo zastosuje sie do wyroku sądu, albo niech będzie gotowy do poniesienia konsekwencji.
Ze względu na moje zamiłowanie do Monty Pythona mam nadzieję, żeby sprawa będzie miał natępujący finał:
1) Pan Wachowski, na którym ciążą liczne zarzuty, zostanie skazany jako wielokrotny przestępca.
2) Wówczas pan Kaczyński zastosuje się do wyroku sądu i przeprosi go za nazwanie go wielokrotnym przestępcą.
Romek P. - 24 Stycznia 2007, 16:16
Mam wrażenie, że rozmawialiśmy przez chwilę o temacie przez Ciebie wywołanym, czyli prawo być prawo, a duraleks dura lexem. Ale masz rację: stosowanie prawa przez partię dla niepoznaki zwana Prawem i Sprawiedliwością to jest historia rodem z LCMP
Adanedhel - 24 Stycznia 2007, 16:28
Piech, twierdzisz, że jeśli złamała prawo, powinna stracić urząd. Więc zapytam jeszcze raz. Jaka, do diabła jaka jest szkodliwość spóźnienia się o DWA DNI ze złożeniem papierów?
Piech napisał/a | Pytanie nie jest o to, komu to szkodzi i czy może nie lepiej machnąć ręką. Pytanie jest, co ma zrobić rząd jako wykonawca prawa? Bo jeżeli nic nie zrobi, to ktoś inny zaraz zapyta dlaczego polski rząd toleruje łamanie przepisów prawa. Wtedy rząd też będzie miał proces. Zadaniem rządu zatem jest podjęcie decyzji słusznej wg litery prawa, decyzji, która obroni się sądzie. |
Tylko, że rząd nie ma pojęcia, jaka jest ta litera prawa. I nawet nie próbuje tego ustalić. Stwierdzili najwyraźniej, że nie lubią PO, to wykorzystując niejasne przepisy im dokopią. Czy stało by się coś, gdyby nie przejęli się tą sprawą? Kto by ich oskarżył? Są dwie wykładnie tego prawa, oraz kolejne, wg którego oświadczenia majątkowe dotyczą tylko radnych; nie wiadomo które jest słuszne, więc nawet jeśli by nic nie zrobili, to mogliby się obronić, powołując się na którąś. Albo przynajmniej, zanim to nagłośnili, mogli się wywiedzieć u poważnych prawników, a nie tych, co siedzą w ich domku.
Prędzej złamią prawo dalej się w to mieszając. No, ale oni chcą dokopać PO.
W wypadku, gdy nie wiadomo o które prawo chodzi, jeśli powołują się na niewłaściwe, to sami, bezwolnie pozbawią HGW mandatu. Bez zgody sądu. Dopiero wówczas sprawa pójdzie w sądy. Na razie rząd zupełnie się tym nie przejmuje.
Piech - 24 Stycznia 2007, 16:36
NURS napisał/a | A dlaczego czystą popierdółkę, w kwestii GW, traktujesz, jak zbrodnię? |
No i po co takie rzeczy o mnie wypisujesz?
Cytat | no i spójrz co teraz napisaleś.
Cytat | Należy przy tym liczyć się z tym, że kierując sie własnym poczuciem sprawiedliwości można wejść w konflikt z prawem. Wtedy trzeba ponieść konsekwencje |
Babcia Kaczyńska odmówiła poddania się wyrokowi za pomówienie. |
Ja raczej pisałem o sobie, o moim stanowisku względem zasady domniemanej niewinności. Bo padło tu oskarżenie, że złamałem prawo.
Cytat | Powoli zaczynam chwytać o co chodzi z tym poparciem dla PiS. Nie tylko z twoich wypowiedzi. Elektorat tej pratii nie wspiera jej, bo jest lepsza, on kieruje sie nienawiścia do oponentów, tym, że kaczyńscy dają mu namiastkę zemsty na komuchach, liberalach i komu tam jeszcze, kto im zalazł za skórę. I nie ma nic do rzeczy fakt, że teraz jest tak samo, jak za tych złych, a czasami gorzej. Po prostu kaczyński pozwoli zlinczować tłumowi jego wrogów. |
Nie pisałem, że jestem zwolennikiem PiS. Nigdy się nie identyfikowałem z żadną partią polityczną, z żadną organizacją. Pytany wprost odpowiadałem, że PiS mi się nie podoba. Ale Ty i tak wciąz ustawiasz mnie z nimi w szeregu. No cóż...
Z mojej strony ja to widzę następująco: Zwolennikom PO i lewicy po prostu nie mieści się w głowie, że ktoś, kogo trudno pogardliwie zbyć jako moher, ciemniak czy inna hołota, może mieć poglądy odmienne od jedynie słusznych i obowiązujących wśród "inteligencji".
Piech - 24 Stycznia 2007, 16:48
Adanedhel napisał/a | Czy stało by się coś, gdyby nie przejęli się tą sprawą? Kto by ich oskarżył? |
Którykolwiek obywatel, zwłaszcza mieszkaniec miasta Warszawy, mógłby zapytać, co ta pani robi w ratuszu i mógłby zakwestionować każdą jej decyzję, która mu nie odpowiada. Jeżeli mandat pani Gronkiewicz-Waltz wygasł, to nie ma ona prawa do sprawowanie urzędu i jej decyzje są nieważne. Mogłoby się okazać, że nie trzeba płacić mandatów, podatków, dzierżawy, nie trzeba się przejmować umowami i decyzjami urzędu miasta.
dzejes - 24 Stycznia 2007, 17:28
Cytat |
Gronkieiwcz-Waltz już w tej chwili nie jest prezydentem
Pytany, kiedy zapadnie decyzja co do kandydata PiS na prezydenta
stolicy, zastrzegł, że trudno powiedzieć w jakim momencie Hanna
Gronkiewicz-Waltz będzie musiała opuścić warszawski Ratusz.
- To też nie jest takie proste. Jest oczywiste, że straciła stanowisko w
momencie niezłożenia w stosownym terminie oświadczenia. Prawnie rzecz
biorąc już w tej chwili nie jest (prezydentem Warszawy), ale jest
różnica między stanem prawnym a jego realizacją - podkreślił J. Kaczyński.
Dziennikarze pytali premiera, czy stanowiska nie powinien również
stracić wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski, który został zatrzymany
jadąc na rowerze pod wpływem alkoholu.
Jeżeli ktoś jeździłby pod wpływem alkoholu samochodem, to by stracił
stanowisko, ale ponieważ on jechał wypiwszy jedno piwo rowerem (...)
sprawa była tak drobna, że sąd ją umorzył. W związku z tym nie widzę
powodu, żeby kogoś pozbawiać praw obywatelskich - to jest bardzo poważna
kara - z powodu jednak bardzo drobnego incydentu - odpowiedział premier.
|
Wytłuszczenie moje.
EDIT: źródło
Adanedhel - 24 Stycznia 2007, 18:07
Cały spór się zaczął, bo PiS ruszyło tę sprawę. Jeśli już, to trzeba było siedzieć cicho i zasięgnąć opinii rzetelnych prawników. I wówczas, jeśli ma mandat, siedzieć cicho, a jeśli utraciła nagłośnić sprawę. Nie byłoby kłopotów.
Ale PiS, jak tylko ma coś na przeciwników, choćby nieznacznego czy całkiem wątpliwego, musi to wyciągnąć. Wyciągnęli to, idioci, to teraz trzeba publicznie dokończyć.
NURS - 24 Stycznia 2007, 18:11
Juz to cytowano
Piechu, ja cię nigdzie nie ustawiam, ale jesli tyle osób pojmuje cię za zwolennika PiS, to chyba bład lezy po twojej stronie, znaczy wypowiadałeś się, jak zwolennik tej pratii.
Otóż nie jestemz wolennikiem PO ani liberałem.
Jestem trzexwo myslącym człowiekiem, jak mi się zdaje, i widzę, że ty, osoba inteligentna i oczytana, wyrażasz opinie o PiS zupełnie przeciwstawne do moich. Miesci mi sie pod beretem, że ludzie mają rózne poglady, dlatego pytam wprost: why? bo chcę wiedzieć.
I częściowo sie dowiedziałem.
Pijak na rowerze, jest autorytetem moralnym. Ktoś, kto złożył jakis świstek, zdaje się, że sprzeczny z konstytucja, z innej strony, musi zostac stracony.
A ja to widze inaczej, jeden i drugi powinien ponieśc konsekwencje. Pytanie dodatkowe brzmi, czy pan wojewoda wykpil sie od wyroku, bo jest w układzie? wielu kolarzy siedzi albo siedziało. Warto przyjrzeć sie jego przypadkowi, bo może okazac sie, że mamy do czynienia z korupcja.
NURS - 24 Stycznia 2007, 18:26
Po prostu w naszej polityce nie ma konsekwencji, jak jesteś przy korycie. Patrz Kurski i afera billboardowa.
Piech - 24 Stycznia 2007, 18:31
Cytat | - To też nie jest takie proste. Jest oczywiste, że straciła stanowisko w
momencie niezłożenia w stosownym terminie oświadczenia. Prawnie rzecz
biorąc już w tej chwili nie jest (prezydentem Warszawy), ale jest
różnica między stanem prawnym a jego realizacją - podkreślił J. Kaczyński. |
Zarówno osoba jak i stronnictwo pani Gronkiewicz-Waltz są mi obce, ale wygrała ona wybory. To co się stało można nazwać żenującą wpadką, katastrofą z powodu dupereli. Niedobrze sie stało i nikt nie powinien się cieszyć. Nie ma powodu do radości. Teraz będą niekończące się przepychanki, wzajemne zarzuty i inwektywy, nowa runda majstrowania przy prawie. Mogło być normalnie, a wyszedł bajzel. Wszystko to świadczy o badziewiarskim poziomie naszych instytucji, naszego prawa, naszej klasy politycznej. Brak ludzi z klasą. To widać, słychać i czuć.
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 18:40
Ty cytujesz Kaczyńskiego, to ja ci dam linka:
Memorandum prof. Michała Kuleszy, czyli ekspertyza prawna przygotowana dla Związku Miast Polskich.
Polecam zwłaszcza stronę 8 i dalsze, na których to prof. Kulesza wyjaśnia jak przeprowadza się "wygaśnięcie" mandatu. W skrócie: J. Kaczyński się myli.
Piech - 24 Stycznia 2007, 18:53
GAndrel napisał/a | Ty cytujesz Kaczyńskiego, to ja ci dam linka:
Memorandum prof. Michała Kuleszy, czyli ekspertyza prawna przygotowana dla Związku Miast Polskich.
Polecam zwłaszcza stronę 8 i dalsze, na których to prof. Kulesza wyjaśnia jak przeprowadza się wygaśnięcie mandatu. W skrócie: J. Kaczyński się myli. |
To bardzo dobrze. Jeżeli można rozstrzygnąć kwestie prawne, Warszawa powinna mieć takiego prezydenta, jakiego sobie wybrała.
NURS - 24 Stycznia 2007, 18:57
Ale prezymier, niby doktor prawa, publicznie powiedział nieprawdę
dzejes - 24 Stycznia 2007, 19:00
No i ja się zgadzam z tym w 100%.
EDIT: Znaczy z Piechem w kwestii oceny klasy politycznej - spamujecie jak szaleni.
Agi - 24 Stycznia 2007, 19:16
Leper powiedział dziś na konferencji prasowej:
"Hanna Gronkiewicz - Waltz powinna stracić mandat, bo prawa należy przestrzegać"
Zastanawiam się, czy ta wypowiedź pasuje do wątku "cisza wyborcza", czy raczej do "kosmicznych jaj"
Fidel-F2 - 24 Stycznia 2007, 19:25
jak zwykle prawo grabi
Piech - 24 Stycznia 2007, 19:28
Do kosmicznych jaj. Andrzej Leper jest znany z poczucia humoru ("Czy prostytutkę można zgwałcić? Khe-khe. Khe-khe").
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 19:38
I jeszcze Konstytucjonaliści: Kaczyński i Dorn źle interpretują przepisy.
Safjan jest z Układu, a Winczorek?
NURS - 24 Stycznia 2007, 20:05
Już nigdy więcej...
Kto to powiedział...
Gustaw G.Garuga - 24 Stycznia 2007, 20:39
Prócz litery prawa ważny jest duch prawa. Należy sobie zadać pytanie, PO CO istniał taki zapis. Ano po to, żeby był bat na wymigujących się od złożenia oświadczenia samorządowców. HGW się nie wymigiwała, oświadczenie (małżonka!) złożyła, ale urzędnik (nie sąd!) uznał, że demokratyczna decyzja obywateli może zostać zniesiona dosłownym zastosowaniem prawa WBREW jego duchowi.
GAndrel - 25 Stycznia 2007, 08:32
PiS tworzy precedens. Chyba już kolejny zresztą. Tym razem chcą zmienić ustawę o KRRiT tylko po to żeby uratować Wieldsteina. Ciekawe dlaczego nie zrobią tego samego dla samorządowców? Jak widać zmiana ustawy pod chwilowe zapotrzebowanie to dla nich żaden problem.
Romek P. - 25 Stycznia 2007, 10:27
GAndrel napisał/a | Jak widać zmiana ustawy pod chwilowe zapotrzebowanie to dla nich żaden problem. |
Poprawka: jak to Kaliczyński potrzebować ustawy
Bo dura lex jest tylko dla opozycji - QED.
GAndrel - 26 Stycznia 2007, 18:59
Odległy koniec Polski Kiszczaka i Michnika
GAndrel - 28 Stycznia 2007, 10:06
Problem samorządowców ciągle nierozwiązany, a podstawowym argumentem przeciwko przedterminowym wyborom są pieniądze. A można by przecież zrobić przedterminowe samorządowe razem z przedterminowymi parlamentarnymi.
|
|
|