Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 10:35
I jeszcze należy przypomnieć sytuację sprzed roku. O ile mnie pamięć nie myli PiS zmienił ustawę tak by w Warszawie nie trzeba było robić przedterminowych wyborów i by miastem do terminowych wyborów mógł rządzić komisarz.
Chyba w paru miejscach prawo naciągnięto wtedy?
Piech - 24 Stycznia 2007, 10:35
Pan Dorn reprezentuje rząd, czyli organ wykonawczy. On jest od tego, żeby egzekwować prawo. Pan Dorn nie jest tu arbitrem, tylko wykonawcą. Arbitrem jest sąd. Jeżeli ktoś, ktokolwiek (ja, Ty, pani Gronkiewicz-Waltz) uzna, że rząd niewłaściwie wykonuje prawo, powinien wnieść skargę do sądu, a sąd zadecyduje jak ma być. Sąd stoi ponad rządem.
A PiS w ogóle nie jest stroną, ani żadna inna partia polityczna. W ogóle. Ględzenie pana Tuska o "dobrej woli" świadczy, że ten pan nie rozumie albo nie uznaje, że stan prawny nie zależy od widzimisie jakiejś partii politycznej.
Piech - 24 Stycznia 2007, 10:38
GAndrel napisał/a | O ile mnie pamięć nie myli PiS zmienił ustawę |
PiS nie zmienił ustawy. Partie polityczne nie są w Polsce organami ustawodawczymi.
Parlament zmienia ustawy. Czyli Sejm i Senat.
hrabek - 24 Stycznia 2007, 10:48
Pech: no teraz to przesadziles. A kto zasiada w parlamencie? Wrozki i krasnoludki? Przeciez PiS rzadzi, to pis jako partia moze zmienic ustawe. Z pomoca partii koalicyjnych, ale jakie sa miedzy nimi uklady to wszyscy wiedza (zaglosujecie, to my wam damy stolki, czy wieksze doplaty).
Romek P. - 24 Stycznia 2007, 10:50
Piechu, ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie, a bardzo bym chciał usłyszeć jasną odpowiedź w biblijnym duchu "aby wasza mowa była tak-tak, nie-nie". Skoro nagle wszyscy w PiS i sam prezydent zrobili się tacy rygorystyczni w przestrzeganiu prawa, gdy dotyczy polityka z PO, czy to samo rygorystyczne podejście powinien zastosować prezydent wobec Wachowskiego i przeprosić, czy może jednak nie przepraszać, bo za "nieprzeprosinami" stoją jakieś wyższe racje?
Bo w tej akurat sprawie organ się wypowiedział
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 11:01
Piech napisał/a | GAndrel napisał/a | O ile mnie pamięć nie myli PiS zmienił ustawę |
PiS nie zmienił ustawy. Partie polityczne nie są w Polsce organami ustawodawczymi.
Parlament zmienia ustawy. Czyli Sejm i Senat. |
Odwracasz kota ogonem. PiS zgłosił wzmiankowany projekt nowelizacji. PiS go przeforsował w Parlamencie. PiS wraz z przystawkami i PSL-em go ostatecznie przegłosował.
Głosowanie nr 2
Głosowanie nr 3 - ostateczne
Nowelizacja była zrobiona tylko i wyłącznie po to by w Warszawie nie robić przedterminowych wyborów.
Żeby zmieścić się w terminach L. Kaczyńskie zwlekał z ustąpieniem ze stanowiska prezydenta, a rada warszawy zwlekała z przyjęciem rezygnacji.
Adanedhel - 24 Stycznia 2007, 11:05
W sumie to jest najlepszy (jeden z najlepszych) przykładów, jak PiS zarządza państwem. System "państwo to nasza zabawka" działa w ich wypadku jeszcze silniej, niż nawet w wypadku SLD. Rewolucja moralna, hasło IV RP i inne takie bzdety w ich mniemaniu usprawiedliwiają wszystko.
NURS - 24 Stycznia 2007, 11:09
Ciekawe rzeczy prawisz Piechu
A pamiętasz tasmy begierowej. Za identyczną rzecz, czyli przeciągnięcie radnego z PiS pewien pan został skazany, ale jak ludzie umoczeni w PiS to zrobili, nagle zaczęły sie tłumaczenia, że przecież to dozwolone. to za co, tamtego skazali, skoro dozwolone?
Teraz okazuje się, że debilne prawo, samo sprzeczne z sobą, wymaga absolutnego przestrzegania. romek ma racje, co zatem z łamaniem prawa przez Prezymiera? no i co z tym wojewodą, co to po pijaku na rowerku pedałował (fuj!) Czy prawo aby nie stanowi, że człowiek z wyrokiem nie może piastować stanowisk?
Piech - 24 Stycznia 2007, 11:38
Romek P. napisał/a | to może by ten sam PiS w osobie głowy państwa, czyli prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, przestrzegał równie legalistycznie i rygorystycznie wyroku sądu (po przejściu wszystkich instancji, zatem prawomocnego), nakazującego Lechowi K. przeprosić pana Wachowskiego za oszczerstwa? |
Słusznie. Jak duralex, to duralex. Obywatel Kaczyński powinien zastosować się do wyroku sądu albo odwołać się do wyższej instancji, albo ponieść konsekwencje nieposłuszeństwa wobec postanowień sądu. Nie wiem na czym stanęło. Jeżeli obywatel Kaczyński zlekceważył wyrok, sąd powinien był zadziałać energicznie i surowo go ukarać. Sąd ma stosowne instrumenty przymusu, miał też dużo czasu. Dziwi mnie, że sąd pozwolił na to, że w Polsce można przestępcę nazwać przestępcą i pozostać bezkarnym.
Piech - 24 Stycznia 2007, 11:46
GAndrel napisał/a | Piech napisał/a | GAndrel napisał/a | O ile mnie pamięć nie myli PiS zmienił ustawę |
PiS nie zmienił ustawy. Partie polityczne nie są w Polsce organami ustawodawczymi.
Parlament zmienia ustawy. Czyli Sejm i Senat. |
Odwracasz kota ogonem. |
Nie. Poprawiam zasadniczy błąd. Można było napisać, że PiS zgłosił, doprowadził do zmiany, ale nie że zmienił ustawę.
Romek P. - 24 Stycznia 2007, 11:46
Piech napisał/a | Romek P. napisał/a | to może by ten sam PiS w osobie głowy państwa, czyli prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, przestrzegał równie legalistycznie i rygorystycznie wyroku sądu (po przejściu wszystkich instancji, zatem prawomocnego), nakazującego Lechowi K. przeprosić pana Wachowskiego za oszczerstwa? |
Słusznie. Jak duralex, to duralex. Obywatel Kaczyński powinien zastosować się do wyroku sądu albo odwołać się do wyższej instancji, albo ponieść konsekwencje nieposłuszeństwa wobec postanowień sądu. Nie wiem na czym stanęło. Jeżeli obywatel Kaczyński zlekceważył wyrok, sąd powinien był zadziałać energicznie i surowo go ukarać. Sąd ma stosowne instrumenty przymusu, miał też dużo czasu. |
Dotąd wydawało mi się, że masz jasne stanowisko w sprawie...
[quote="Piech"]Dziwi mnie, że sąd pozwolił na to, że w Polsce można przestępcę nazwać przestępcą i pozostać bezkarnym.
A teraz widzę, że jak Kali zostać skazany prawomocnym wyrokiem, a pochodzi z PiS, to winny jest nie Kali, tylko sąd.
Przypomnę ci zatem, że na razie w świetle nie insynuacji, tylko prawa, Wachowskiego (niestet, dodałbym) nie mozna nazwać przestępcą, bo nie został nigdy prawomocnie skazany. W przeciwnieństwie do Kaczyńskiego.
Piech - 24 Stycznia 2007, 11:54
Romek P. napisał/a | Przypomnę ci zatem, że na razie w świetle nie insynuacji, tylko prawa, Wachowskiego (niestet, dodałbym) nie mozna nazwać przestępcą, bo nie został nigdy prawomocnie skazany. W przeciwnieństwie do Kaczyńskiego. |
Ja myślę, że przestępcę można nazwać przestępcą, bo to jest prawda. Mam prawo to wyrazić. Jeżeli komuś to się nie podoba, to niech mnie pozwie.
Adanedhel - 24 Stycznia 2007, 11:59
No, to bardzo ciekawe. W sprawie Hanny Gronkiewicz-Waltz uważasz, że powinna utracić mandat, jeśli złamała (a de facto naruszyła) prawo. Proszę bardzo, dwa dni spóźnienia i już. Leci.
Ale jeśli kogoś nie lubisz, masz prawo go nazwać przestępcą, nawet, jeśli nim nie jest.
Piechu, Wachowski nie został dotąd skazany prawomocnym wyrokiem sądu, dopóki nie będzie, nie jest przestępcą. Proszę bardzo, możesz go tak nazwać. Twoje prawo. Ale w tym momencie zaprzeczasz sam sobie, stawiasz się niejako ponad sądem.
Adanedhel - 24 Stycznia 2007, 12:06
A, właśnie odezwał się w tej sprawie prezmier. Znaczy Jarosław.
http://www.dziennik.pl/De...ArticleId=29211
Tak przy okazji. Olali oni negocjacje z niezależnymi prawnikami, którzy też są podzieleni. Nie pytali nikogo, czy Waltz powinna stracić stanowisko. PiS samo zinterpretowało sobie prawo, tak, jak im to było wygodne. Właśnie słucham Kalisza, który mówi, że "wykładnię tego prawa powinien zrobić Wojewódzki Sąd Administracyjny, a po nim Naczelny Sąd Administracyjny". Przemier oraz Dorn najwyraźniej o tym zapomnieli.
Jak dla mnie kolejny raz mamy do czynienia z typową, PiSowską interpretacją prawa. Czyli, jeśli prawo jest przeciwko nam, to tym gorzej dla prawa.
Adashi - 24 Stycznia 2007, 12:06
Piechu, my tu w Pyrlandii nie możemy popierać Kaczorów, no co Ty ?! Przecież my nawet nie bardzo przepadaliśmy za marszałkiem...
Piech - 24 Stycznia 2007, 12:47
Adanedhel napisał/a | No, to bardzo ciekawe. W sprawie Hanny Gronkiewicz-Waltz uważasz, że powinna utracić mandat, jeśli złamała (a de facto naruszyła) prawo. Proszę bardzo, dwa dni spóźnienia i już. Leci. |
Jeżeli pani Gronkiewicz-Waltz naruszyła prawo, to nie powinna stracić, ale już straciła mandat. Sama.
Cytat | Ale jeśli kogoś nie lubisz, masz prawo go nazwać przestępcą, nawet, jeśli nim nie jest. |
Insynuujesz, że nazywam przestępcami ludzi, bo ich nie lubię. Za daleko się posuwasz. Ja w dyskusji staram się unikać ad hominem.
Cytat | Piechu, Wachowski nie został dotąd skazany prawomocnym wyrokiem sądu, dopóki nie będzie, nie jest przestępcą. Proszę bardzo, możesz go tak nazwać. Twoje prawo. Ale w tym momencie zaprzeczasz sam sobie, stawiasz się niejako ponad sądem. |
Myślę, że to co piszesz przeczy zdrowemu rozsądkowi. Przestępcą jest ten, kto złamał prawo. Przestępcą stał się w momencie, w którym złamał prawo. Sąd o tym orzeka, ale nie powoduje, że ktoś jest przestępcą lub nie. Każdy inny też może, a nawet ma obowiązek nazywać rzeczy po imieniu. Różnica jest taka, że orzeczenie sądu ma moc prawną, a moje orzeczenie nie ma. To nie znaczy, że nie mam prawa wyrażać swoich przekonań. Wyrając swoje przekonania nie stawiam się ponad sądem. Po prostu wyrażam swoje przekonania. I tyle.
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 12:51
A nie jest przypadkiem tak, że o tym czy zostało złamane prawo decyduje sąd?
Zdaje mi się że w Polsce obowiązuje domniemanie niewinności.
Piech - 24 Stycznia 2007, 12:57
GAndrel napisał/a | A nie jest przypadkiem tak, że o tym czy zostało złamane prawo decyduje sąd?
Zdaje mi się że w Polsce obowiązuje domniemanie niewinności. |
A czy nie jest tak, że sąd orzeka? A o tym, czy ktoś jest przestępcą decyduje sam przestępca. Sam za siebie.
Adanedhel - 24 Stycznia 2007, 13:12
Piech napisał/a | Cytat:
Piechu, Wachowski nie został dotąd skazany prawomocnym wyrokiem sądu, dopóki nie będzie, nie jest przestępcą. Proszę bardzo, możesz go tak nazwać. Twoje prawo. Ale w tym momencie zaprzeczasz sam sobie, stawiasz się niejako ponad sądem.
Myślę, że to co piszesz przeczy zdrowemu rozsądkowi. Przestępcą jest ten, kto złamał prawo. Przestępcą stał się w momencie, w którym złamał prawo. Sąd o tym orzeka, ale nie powoduje, że ktoś jest przestępcą lub nie. Każdy inny też może, a nawet ma obowiązek nazywać rzeczy po imieniu. Różnica jest taka, że orzeczenie sądu ma moc prawną, a moje orzeczenie nie ma. To nie znaczy, że nie mam prawa wyrażać swoich przekonań. Wyrając swoje przekonania nie stawiam się ponad sądem. Po prostu wyrażam swoje przekonania. I tyle. |
Piechu, proszę bardzo, możesz, jeśli chcesz nazwać kogokolwiek, nawet każdego z nas, przestępcą. Ale dopóki sąd tego nie skaże tego, którego oskarżyłeś, nie masz racji. To się nazywa pomówienie. To właśnie uczynił Kaczyński, oskarżając Wachowskiego, gdy nie miał na to żadnych dowodów, ani orzeczenia sądu po swojej stronie. Mimo wszystko, Polska nie jest aż tak zacofanym krajem, by nie istniało domniemanie niewinności, chociaż niektórzy chcieliby to zmienić.
Natomiast masz prawo mieć takie przekonanie. Ale nie, żeby je wypowiadać.
Romek P. - 24 Stycznia 2007, 13:15
Wybacz, ale albo akceptujesz orzeczenia sądowe w całej rozciągłości, zarówno w przypadku G-W, jak i Wachowskiego, albo się bawisz w sprawiedliwość wybiórczą, tylko - w tym przypadku - dla ludzi przez siebie nielibianych.
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 13:15
I jeszcze Konstytucja RP (bez numerka).
ART. 42. 3. Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.
Piech - 24 Stycznia 2007, 13:44
Czas chyba uświadomić sobie jaki jest sens zasady domniewanej niewinności. Zasada ta z pewnością obowiązuje sąd oraz obywateli w obliczu sądu.
Pytanie, czy obowiązuje ona zawsze i wszędzie? Czy naprawdę nie powinienem nazwać nikogo przestępcą, bez prawomocnego wyroku sądu? A jeżeli dres wyrwie babci torebkę, czy wolno babci krzyczeć "Łapaj zlodzieja"? Skoro "dopóki sąd nie skaże tego, którego oskarżyłeś, nie masz racji. To się nazywa pomówienie." Czy zatem babcia dopuszcza się pomówienia, feruje wyroki bez prawomocnego wyroku sądu, stawia się ponad prawem?
NURS - 24 Stycznia 2007, 13:50
A skoro należy trzymać się litery prawa ściśle - to panowie prezesi PZU, PKO itd powinni leciec na pysk, bo to własnie z naruszeniem przepisów ulokowano ich na tych stołkach. Wspomne tylko paragraf o praktyce na kierowniczych stanowiskach związanych z branżą. Jak trzeba, to facet bedący P.O. nagle staje się fachowcem.
A co do Wachowskiego, to, proszę cie Piechu o przedstawienie jednego wyroku sądowego, ze ów jest przestepcą. Jesli takowego nie ma, to właśnie złamałeś obowiązujace w tym kraju prawo, pisząc to, co napisałeś, podobnie, jak złamał je człowiek przypominający z twarzy premiera.
Piechu, ta rozmowa jest klasycznym przykładem, że zwolennicy PiS to relatywiści. Chciałem zrozumiec w jaki sposób można popierać tę formacje, będąc osoba o otwartym umysle. teraz wiem, wypieracie niewygodne dla siebie fakty.
Uznałeś, że GW nalezy posunac, bo złamała zapis ustawy. ale podobne przekroczenie prawa przez PiSmana, jest według ciebie absolutnie uzasadnione. Czym? Przecież w świetle prawa jedna i druga osoba (nie licząc na początku wymienionych) popełniła dokładnie to samo, nie wypełniła postanowień. czynionych z mocy prawa.
Rządzący osadzaja na stołkach najwazniejszych instytucji swoich kolesi, nie posiadających wymaganych prawem kwalifikacji. I powiem ci, super, że wzieli się za GW, bo to bedzie powód, żeby wypieprzyc cale to towarzycho. No bo jak prawo, to prawo.
NURS - 24 Stycznia 2007, 13:59
I z zupełnie innej beczki ale jakby tej samej.
kilka lat temu przyłapałem konkurencyjne pismo konsolowe na przepisywaniu materiałów z naszego i innych zaprzyjaźnionych źródeł. Opisalem cały proceder, podajac dziesiątki ewidentnych przykladów - autorzy solucji zazwyczaj zostawiają w nich haczyki, nieistniejące rzeczy, dzieki którym łatwo zidentyfikowac, czy ktoś przepisuje, czy faktycznie cos robi.
Wydawca oskarzonego pisma poszczul mnie papugami. Wtedy miałem okazję przetrenować sytuacje prezymier-wachowski. I niestety, prawo jest takie, że musiałbym przeprosić złodzieja, za nazwanie złodziejem przed wyrokiem skazujacym go za kradzież. Do oficjalnych przeprosin nie doszło, bo moi prawnicy stwierdzlili, że w trakcie rozprawy, przywołując dowody kradziezy, okaże sie, że rzeczony pan i jego ekipa byli jednak złodziejami, i de facto sporo ich to bedzie w ostatecznym rozrachunku kosztowało.
Ale gdybym nie posiadal dowodów, tak jak kaczyński ich nie posiadał, to musiałbym beknąć za takie słowa. Takie jest prawo. I nikt nad nim nie stoi. Zwłaszcza ktoś, kto uważa się za prawnika.
NURS - 24 Stycznia 2007, 14:02
Piech napisał/a |
Pytanie, czy obowiązuje ona zawsze i wszędzie? Czy naprawdę nie powinienem nazwać nikogo przestępcą, bez prawomocnego wyroku sądu? A jeżeli dres wyrwie babci torebkę, czy wolno babci krzyczeć Łapaj zlodzieja? Skoro dopóki sąd nie skaże tego, którego oskarżyłeś, nie masz racji. To się nazywa pomówienie. Czy zatem babcia dopuszcza się pomówienia, feruje wyroki bez prawomocnego wyroku sądu, stawia się ponad prawem? |
No to spróbujmy opisać tę sytuacje w stylu, jaki proponujesz. Ulica, tłum ludzi, babcia kaczyńska drze się w niebogłosy, pokazując stojacego obok faceta - Złodziej, złodziej, ukradł mi torebke. Ale facet nie biegnie, nie ma przy sobie torebki, nikt nie widzał zajscia, mimo iz wokół tłum.
no i babcia ma szwagra policjanta i wujka prokuratora.
widzisz teraz różnicę?
Piech - 24 Stycznia 2007, 14:21
Cytat | Wachowski kontra Kaczyński. Czy Lech Kaczyński poniżył Mieczysława Wachowskiego, nazywając go wielokrotnym przestępcą - to pytanie bez rozstrzygnięcia. Sąd odwoławczy nakazał wczoraj proces karny z oskarżenia Wachowskiego w tej sprawie powtórzyć. Będzie to możliwe najwcześniej za pięć lat.
W czerwcu stołeczny sąd rejonowy uznał, że Kaczyński pomówił Wachowskiego, i skazał go na 10 tys. zł grzywny. Wtedy sąd uznał, że przestępcą można nazwać tylko kogoś prawomocnie skazanego. A Wachowski nie tylko nie był skazany, ale gdy w 2001 r. w Radiu ZET Kaczyński mówił o nim, przeciw byłemu szefowi kancelarii Lecha Wałęsy nie toczyło się żadne śledztwo, ani sprawa w sądzie.
- Nie miałem prawa do obrony - oświadczył zaraz po wyroku I instancji Kaczyński. To właśnie napisali w apelacjach trzej jego adwokaci. Mieli rację. Wczoraj sąd podzielił wszystkie ich argumenty.
- Przyjęcie, że przestępca to ktoś skazany, jest rozumowaniem uproszczonym - mówił sędzia Marek Sobkowicz. [...] |
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69907,3067835.html
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 14:29
Tamże:
Cytat | (Wachowski, przyp. mój)Nadal domaga się od Kaczyńskiego przeprosin, do czego prezydenta elekta zobowiązuje od ponad roku wyrok w sprawie cywilnej. Tu sądy uznały iż, słowo przestępca zniesławia, bo tak można nazwać tylko osobę prawomocnie skazaną.
|
Piech - 24 Stycznia 2007, 14:32
NURS napisał/a | A co do Wachowskiego, to, proszę cie Piechu o przedstawienie jednego wyroku sądowego, ze ów jest przestepcą. Jesli takowego nie ma, to właśnie złamałeś obowiązujace w tym kraju prawo, pisząc to, co napisałeś, |
Moje stanowisko jest takie, że prawo należy szanować, ale to nie znaczy, że trzeba go traktować jak świętą krowę, przyjmować jak własne i zawsze się mu podporządkować. Szanować, to niekoniecznie znaczy podporządkować się. Ponad literą prawa trzeba stawiać własne sumienie. Należy przy tym liczyć się z tym, że kierując sie własnym poczuciem sprawiedliwości można wejść w konflikt z prawem. Wtedy trzeba ponieść konsekwencje. To tyle, co mam na ten temat do powiedzenia.
NURS - 24 Stycznia 2007, 14:52
A dlaczego czystą popierdółkę, w kwestii GW, traktujesz, jak zbrodnię? bo, nie czarujmy sie, nie jest to żadna zbrodnia, rzecz nie dotyczy jej a meża, i chodzi o dwa dni w okresie świątecznym dodajmy 27-29 grudnia.
no i spójrz co teraz napisaleś.
Cytat | Należy przy tym liczyć się z tym, że kierując sie własnym poczuciem sprawiedliwości można wejść w konflikt z prawem. Wtedy trzeba ponieść konsekwencje |
Babcia Kaczyńska odmówiła poddania się wyrokowi za pomówienie.
No i pozostaja kwestie wszystkich tych nieudaczników nominowanych, bo sa BMW wobec prezesa. tu też naginano i łamano prawo, już bez podtekstów honorowych.
Powoli zaczynam chwytać o co chodzi z tym poparciem dla PiS. Nie tylko z twoich wypowiedzi. Elektorat tej pratii nie wspiera jej, bo jest lepsza, on kieruje sie nienawiścia do oponentów, tym, że kaczyńscy dają mu namiastkę zemsty na komuchach, liberalach i komu tam jeszcze, kto im zalazł za skórę. I nie ma nic do rzeczy fakt, że teraz jest tak samo, jak za tych złych, a czasami gorzej. Po prostu kaczyński pozwoli zlinczować tłumowi jego wrogów.
NURS - 24 Stycznia 2007, 14:54
Cytat | - Nie miałem prawa do obrony - oświadczył zaraz po wyroku I instancji Kaczyński. To właśnie napisali w apelacjach trzej jego adwokaci. Mieli rację. Wczoraj sąd podzielił wszystkie ich argumenty. |
dodajmy sąd w całości podległy jemu i bratu IMO takie sprawy powinien rozstrzygac ktos inny, naprzyklad Strasburg.
|
|
|