Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Agi - 23 Stycznia 2007, 13:21
Rafał, patrzyłam na moje małe podwórko i miałam na myśli zmianę jakościową (in plus) po ostatnich wyborach samorządowych.
Co do reszty zgadzam się z Tobą.
Vykosh - 23 Stycznia 2007, 14:30
Rafał, masz stuprocentową rację tylko jak chciałbyś to zmienić? U nas do wladzy jest selekcja negatywna - i tylko tacy sie przebijaja bo maja układy, potrafią wchodzić w tyłki i mówią okrągłymi ładnymi słowami o praktycznie znikomej wartośći (zwłaszcza merytorycznej).
Jedynie JKM chciał wywalić wszystkich urzędasów na bruk, ale w Polsce jego program nie ma najmniejszych szans na powodzenie, bo tu górnicy chcą kasę, tu becikowe, tu amnestia maturalna - każdy liczy na ochłap dla siebie zamiast wziąć się do roboty, a państwo ma tylko pilnować, żeby w tej robocie nikt nie przeszkadzał.
A eksperci PiSu to tatalna zenada, wypowiedzi Skrzypka już nawet nie śmieszą...
dzejes - 23 Stycznia 2007, 14:35
Vykosh napisał/a | Rafał, masz stuprocentową rację tylko jak chciałbyś to zmienić? U nas do wladzy jest selekcja negatywna - i tylko tacy sie przebijaja bo maja układy, potrafią wchodzić w tyłki i mówią okrągłymi ładnymi słowami o praktycznie znikomej wartośći (zwłaszcza merytorycznej).
Jedynie JKM chciał wywalić wszystkich urzędasów na bruk, ale w Polsce jego program nie ma najmniejszych szans na powodzenie, bo... |
JKM jest idiotą?
Rafał - 23 Stycznia 2007, 14:45
Jak? Monarchia.
W Belgii królowa wydała dekret. Jakiś głupi, tzn. ministry wymyśliły, a królowa podpisała. Poddani w lamanet i dawaj pisać do królowej, że dekret kretyński, a ministry do *beep* niepodobni. I królowa się wzieła i przyjrzała dokładniej, dekret stary podarła i nowy w łaskawości swojej wydała, normalny taki. A ministrom pogroziła palcem. I wszyscy się cieszyli. A działo to się w 2004 roku.
Potrzeba nam zamordyzmu i w tym upatruje największego plusa unii, że cackać się nie będzie, tylko weźmie i przyłoży raz i drugi (jak np.Grecji) i porządek zaprowadzi. Bo jak widać sami nie potrafimy. Zresztą jak patrzę wstecz to taki typ myślenia reprezentowała też szlachta w XVI i XVII w co nie skończyło się dobrze. Pierwszy obrany cudzy król wziął nogi za pas i uciekł z tego kraju. To już sam nie wiem co robić. Przenieść się na Madagaskar chyba, jak próbowano w XIXw.
Kruk Siwy - 23 Stycznia 2007, 14:48
Uj, Rafał to Ty jeszteś naasz? Bo to naród wybrany wysyłano na Madagaskar. Osobiście proponuję New Zeland.
Rafał - 23 Stycznia 2007, 15:01
Kruku, nie pamiętasz? Któryś nasz nawiedzony rodak chciał odbudować wolną Polskę na Madagaskarze, skoro w Europie wtedy radny nie dało. No, rusz pamięcią, jakiś Beniowski czy jakoś tak...
Kruk Siwy - 23 Stycznia 2007, 15:11
Jasne, ze pamiętam. Tak sobie tylko nawiązałem do starego hasła endecji - Żydzi na Madagaskar!
Rafał - 23 Stycznia 2007, 15:12
Tak sobie pomyślałem, ze my to stare trepy jesteśmy, takie rzeczy pamiętać
Godzilla - 23 Stycznia 2007, 15:14
Rolnicy do roli, górnicy do kopalń, szczoteczka do zębów.
Kruk Siwy - 23 Stycznia 2007, 15:17
A pamiętasz jak w Paryżu nudno było? Chopin improwizował, Mickiewcz czytał fragmenty o jakimś Tadeuszu, Norwid dostawał świra... raany no flaki z olejem... I ten cholerny Lelewel!
Godzilla - 23 Stycznia 2007, 15:19
... kergulena twoja ryba, margaryna twój tłuszcz, k***a twoja mać...
Kruk Siwy - 23 Stycznia 2007, 15:21
Godzilla, damo miła - coś Ty piła?
Godzilla - 23 Stycznia 2007, 15:29
Ech. Tak sobie wspominam. Takie reklamy kiedyś były. Ot zebrało się po paru kawach z biurowego ekspressu. A ta mać... to tylko wspominki, nic osobistego.
Socrealistyczne wyliczanki i hasełka. Oraz reklamy mające rozpropagować najnowsze zdobycze przodującej gospodarki. Z tą kerguleną, to taka lokalna urban legend. Był sobie wielki napis na murze, ścianie budynku czy czegoś.
"Kergulena twoja ryba!"
"Margaryna twój tłuszcz!"
I dopisek węglem poniżej...
Bądź komentarz: Alkohol twój wróg - lu go w mordę!
I całkiem nielegendarny widoczek, czysty realizm, sama widziałam na wakacjach w sklepie. Gdzie to było, może w Rytrze? Taki mały GS, a całą ścianę zajmowały półki z różnej maści alkoholem. Od podłogi do sufitu. I gdzie tylko się do deszczułek dało gwoździa przybić, obite były hasełkami umoralniającymi: Alkohol twój wróg. Alkohol niszczy twoją rodzinę. Od wódki rozum krótki. Nie jedź po piwie. Szkoda, że nie przyszło mi do głowy tego pospisywać, bo widok był imponujący. Aparatu też niestety nie miałam. Dawne czasy.
Rafał - 23 Stycznia 2007, 16:19
Kruku strzelałeś Trafiłeś w 10! Z tym Adasiem M. oczywiście.
Nie mogę uwierzyć, bo chyba aż tak dobrze nie znasz życia wieszcza, żeby nazwiska skojarzyć. W każdym razie, celny strzał. (jak faktycznie to był ślepak use google mickiewicz januszkiewicz)
Edit: zdradzę, że za dospawanie do Pana Tadeusza "Litwo,Ojczyzno moja!" jest odpowiedzialny Eustachy - jako "promotor" Za karę został "obsadzony" w Dziadach.
Kruk Siwy - 23 Stycznia 2007, 16:29
Jaki ślepak? Co za ślepak? Pamiętam mało mi szczęki nie wyrwało od ziewania jak Słowacki z Mickiewiczem improwizowali. No i ten Januszkiewicz... trochę skrzywidził Słowackiego...
Rafał - 23 Stycznia 2007, 16:31
Ale tylko troszeczkę Zresztą należało mu się, gdzie łapy pchał.
Kruk Siwy - 23 Stycznia 2007, 16:32
Ale nuuudno na tej emigracji. To zastanów się czy aby napewno chcesz na ten Madagaskar?
NURS - 23 Stycznia 2007, 16:50
Romek P. napisał/a | A propos Karnowskiego, to najgorsze jest to, że on się zapowiadał na niezłego dziennikarza, a teraz włazi w bip... i nie on jeden. Czego to władza lub możliwość życia w jej cieniu nie robi z ludźmi... |
bo karnowski to też bliźniak, a może to ten drugi, bo obaj w dziennikarce robią
A z innej beczki, Hania mandat straci, Ludzik obiecał, i choc wiem, że PiSdusie aż piszczą z radochy, to rozdartym, bo cholera jedna powinna sie dostosować a nie falandyzować (pracuje gdzie indziej, nie na terenie gminy .
Romek P. - 23 Stycznia 2007, 17:25
Ten z Dziennika to nie ten z Telewizji (dużą literą, bo teraz jest to odzyskana telewizja).
A co do Hani, to powiem tyle, że obie strony mają swoje racje, i obawiam się, że ta sprawa oprze się o najwyższe instancje sądowe. Bo masz to co zacytowałeś, a ponadto DWA terminy w dwóch różnych ustawach.
Tak to jest jak dyletanci uchwalają prawo.
Naprawdę trudno orzec, kto tu ma rację.
Piech - 23 Stycznia 2007, 18:02
Przewiduję, że pani Gronkiewicz-Waltz zostanie nominowana przez premiera na pełniącą funkcję Prezydenta m.st. Warszawy, jako zarządca komisaryczny miasta.
GAndrel - 23 Stycznia 2007, 18:11
Jam nie prawnik i pewnie dlatego prorokuję dalsze problemy.
O ile dobrze zauważyłem trwała dyskusja co to jest "dzień wyboru" od którego należy liczyć nieszczęsne 30 dni i o ile dobrze słyszałem wygrała definicja, że jest to "dzień wyborów". Jeżeli tak nie jest to dalszy ciąg wywodu jest nieważny. Nie udało mi się znaleźć wiążącej definicji.
W przypadku burmistrzów, wójtów, prezydentów i radnych w gminach do 20 000 mieszkańców nie ma problemu. Po prostu zarządza się nowe wybory. Ale "w przypadku wygaśnięcia mandatu radnego wybranego w okręgu wyborczym dla wyboru rady w gminie liczącej powyżej 20000 mieszkańców oraz mandatu radnego powiatu lub województwa, właściwa rada, po stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu radnego, podejmuje na następnej sesji uchwałę o wstąpieniu na jego miejsce kandydata z tej samej listy, który w wyborach uzyskał kolejno największą liczbę głosów, a nie utracił prawa wybieralności(...)".
Czyli wyborów nie ma. Czyli "dzień wyboru" był w listopadzie i 30 dni na złożenie oświadczeń majątkowych dawno minęło.
Coś tu chyba jest nie tak...
Martva - 23 Stycznia 2007, 20:20
Ale ona przecież złożyła to oświadczenie 28 XII - i to nie swoje, tylko męża, ze swoim zdążyła. Dzień wyboru był chyba 26 XI, czyli spóźniła się 2 dni. IMHO przesada, żeby o to robić awanturę, ale PiS okazji do dos*ania PO nie przegapi.
Ciekawe co zrobią ze 'swoimi' samorządowcami, którzy sie spóźnili...
Romek P. - 23 Stycznia 2007, 20:40
Martva napisał/a | Ciekawe co zrobią ze 'swoimi' samorządowcami, którzy sie spóźnili... |
Poświęcą ich, płotki się nie liczą, gdy można upolować szczupaka
Inna sprawa, że jeżeli będą wybory, a równocześnie Gronkiewicz-Waltz odda sprawę do sądu, to może być zabawnie, gdy np. przegra wybory, a wygra w sądzie (co wydaje mi się mocno prawdopodobne).
Piech - 23 Stycznia 2007, 22:58
Martva napisał/a | IMHO przesada, żeby o to robić awanturę, ale PiS okazji do dos*ania PO nie przegapi. Ciekawe co zrobią ze 'swoimi' samorządowcami, którzy sie spóźnili... |
Przepraszam, ale co ma PiS do rzeczy? Czy wy, ludzie, w peerelu żyjecie?
Jest ustawa, czy nie? Jeżeli jest, to ona wyznacza prawo, a sąd orzeka, i nikt inny, czy prawo zostało złamane.
Romek P. - 23 Stycznia 2007, 23:20
Piechu, co prawda nie mnie cytujesz, ale mimo wszystko może warto używać 1 osoby liczby pojedynczej?
A ustawy są dwie. Każda mówi co innego. Sąd w tej sprawie będzie miał co robić. I wcale nie byłbym pewien, czy tacy spece od prawa jak Gosiewski czy Dorn mają rację, bo o ile się nie mylę, rządowy projekt maturalny właśnie straszliwie dostał w dupę.
Zatem dywagacje na ten temat są uzasadnione jak najbardziej.
NURS - 23 Stycznia 2007, 23:43
To złe prawo było, że strawersuję Lindę. PiS zaliczyl punkcik, ale to wbrew pozorom obróci się przeciw braciom mniejszym.
Piech - 24 Stycznia 2007, 01:02
Dywagacje w stylu, czy PiS daruje, czy nie daruje świadczą o niezrozumieniu podstawowych zasad funkcjonowania państwa. Tak można było rozumować za rządów PZPR (dziś SLD).
To, czy pani Gronkiewicz-Waltz jest jeszcze prezydentem Warszawy, czy też jej mandat wygasł automatycznie z mocy prawa, nie zależy od PiS. Zupełnie nie zależy. Co się miało stać, już się stało. Pani Waltz albo jest, albo już nie jest prezedentem. Jeżeli ustawa została złamana, to nie jest. Jeżeli nie została złamana, to jest. Rząd, jako organ wykonawczy, jest od tego, żeby egzekwować obowiązujące prawo. Taki jego psi obowiązek. A sąd jest od tego, żeby dać wykładnię prawa i w razie czego rozwiać wątpliwości. Powtarzam: sąd. S-Ą-D. To naprawdę nie zależy od wspaniałomyślności tego czy owego.
Fidel-F2 - 24 Stycznia 2007, 05:40
NURS napisał/a | braciom mniejszym |
GAndrel - 24 Stycznia 2007, 08:23
Piech napisał/a | (...)Rząd, jako organ wykonawczy, jest od tego, żeby egzekwować obowiązujące prawo. Taki jego psi obowiązek. A sąd jest od tego, żeby dać wykładnię prawa i w razie czego rozwiać wątpliwości. Powtarzam: sąd. S-Ą-D. To naprawdę nie zależy od wspaniałomyślności tego czy owego. |
MSWIA napisał/a |
Wicepremier, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Ludwik Dorn na konferencji prasowej poświeconej oświadczeniom majątkowym samorządowców poinformował, że w skali kraju 174 osoby pretendujące do urzędu burmistrza/wójta/prezydenta utracą mandat w tym 33 burmistrzów/wójtów/prezydentów nie złożyło oświadczeń własnych a 144 nie złożyło oświadczeń majątkowych małżonków.(...)
|
To jak to napisałeś? Sąd ma "dać wykładnię prawa i w razie czego rozwiać wątpliwości. Powtarzam: sąd. S-Ą-D. To naprawdę nie zależy od wspaniałomyślności tego czy owego"?
Rzeczywiście nie zależy od wspaniałomyślności, bo Dorn nie jest wspaniałomyślny. Na rozwianie wątpliwości przez sąd zresztą nie czekał. Sam je rozwiał. ;)
Romek P. - 24 Stycznia 2007, 10:17
Piech napisał/a | Rząd, jako organ wykonawczy, jest od tego, żeby egzekwować obowiązujące prawo. Taki jego psi obowiązek. A sąd jest od tego, żeby dać wykładnię prawa i w razie czego rozwiać wątpliwości. |
A prezydent, Piechu? A prezydent? Bo jeśli PiS jest taki bezkompromisowy, rygorystycznie stojący na stanowisku przestrzegania prawa w zgodzie z zasadą dura lex, sed lex, co z lubością teraz powtarzają Gosiewscy, Dornowie, Kuchcińscy et consortes, to może by ten sam PiS w osobie głowy państwa, czyli prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, przestrzegał równie legalistycznie i rygorystycznie wyroku sądu (po przejściu wszystkich instancji, zatem prawomocnego), nakazującego Lechowi K. przeprosić pana Wachowskiego za oszczerstwa?
Bo inaczej to trochę brzydko wygląda, nie uważasz? Jak prawo dotyczy przeciwników, to je stosujemy, ale jak dotyczy nas, to udajemy, że deszczyk pada...
Oczywiście, Wachowski zapewne święty nie jest. Ale wyrok to wyrok, nie?
|
|
|