To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.

Fidel-F2 - 20 Stycznia 2007, 05:50

bo mają inne priorytety niż Ty
Adanedhel - 20 Stycznia 2007, 09:13

Częściowo dlatego, że Kaczyńskim udało się bardzo mocno spolaryzować scenę polityczną. Udało im się wmówić wielu ludziom, że albo jesteś z nami, albo przeciwko nam. Wobec tego wiele osób nie widzi dla siebie wyboru (coś w rodzaju: "Jak nie wybierzemy PiS, to rządzić będą ci liberałowie z PO/komuniści z SLD/[wstaw coś własnego]"). Dlatego trzymają z PiS.
To na pewno nie jest pełne, ani jedyne wytłumaczenie, ale jedno z ważniejszych.

ihan - 20 Stycznia 2007, 10:30

Jakie szczęscie, że Marcinkiewicz nie dostał tej posady w PKO.

Piech napisał/a
Nie śledzę ostatnio tych spraw, ale słyszę, że rząd obsadza posady w państwowych spółkach swoimi ludźmi. Rozumiem, że ludzie, którzy z tego powodu są odsuwani od koryta, to fachowcy, którzy wygrywali konkursy wg kryteriów merytorycznych.


OK, Piechu, napisz proszę dlaczego więc PIS jest lepszy od innych partii i uważasz, że ma prawo rządzić w Polsce, jeśli niczym się od nich nie różni? I powtórzę za NURSem, naprawdę cię to nie rusza, że kluczowe posady dostają ludzie nie mający pojęcia o dziedzinie którą się zajmują? I to, że będą mieli doradców może kiedyś nie pomóc, gdy doradcy też będą obsadzani z klucza partyjnego. Jeśli uważasz, że sprawa ze Skrzypkiem jest moralnie czysta i jego umiejętności merytoryczne są porównywalne z Balcerowiczem, to gratuluje i zazdroszczę optymizmu.

NURS - 20 Stycznia 2007, 11:01

Dodam może, że chodzi o stanowiska związane z gospodarką, co może mieć spore znaczenie dla naszych pieniędzy za lat kilka.
ihan - 20 Stycznia 2007, 11:10

Tylko właśnie nie wiem, czy to jest argument. Bo prawdziwemu patriocie i Polakowi to powinno być i tak obojętne, bo wyżywi się on skórką chleba, zupą z pokrzyw i deszczówką, a pazerne wykształciuchy niech sobie wyjeżdzają za granicę, gdzie będą lokować te swoje dobra materialne obrzydłe.
Ziemniak - 20 Stycznia 2007, 12:28

Coś na rozluźnienie nastroju:

Cytat
Lech K. zawsze umiał sobie jasno wytyczyć cel w życiu. Kiedyś była to piękna żona, teraz tanie państwo.


:mrgreen:

NURS - 20 Stycznia 2007, 13:05

:bravo
I nikt nie wmówi mu, że czarne jest czarne. Alleluja i do przodu! :twisted:

NURS - 20 Stycznia 2007, 13:13

Jezus Maria!
Wyczytałem rano, że jakiś Czarnecki chce kandydowac na prezesa PZPN. A toTEN Czarnecki! niech mnie ktos obudzi...

Anonymous - 20 Stycznia 2007, 13:46

A najlepszy jest Boniek:
Cytat
- Sytuacja jest jednak trudna, choćby ze względu na grożące nam zawieszenie ze strony FIFA. Zupełnie jednak nie rozumiem, po co w piątek, dzień po aresztowaniu Wita Ż., zebrał się zarząd. Po co to spotkanie, skoro wyznaczono na nim tylko datę zjazdu? Gdyby członkowie zarządu zdecydowali się na gest pokory, jakim była dymisja, to nie mielibyśmy obecnego kryzysu. Teraz sporo zależy od Michała Listkiewicza - od jego koneksji w FIFA. Nie żartuję...

Pusty śmiech mnie ogarnia.

Ziuta - 20 Stycznia 2007, 14:10

Gazeta Polska napisał/a

W poniedziałek, 8 stycznia 2007 r. pobity został nasz dziennikarz Przemysław Harczuk, współautor tekstu o agenturalnej przeszłości abp. Stanisława Wielgusa. Nasz dziennikarz został nazwany Żydem, masonem, wrogiem Polski.

NURS - 20 Stycznia 2007, 14:38

Nie sadzisz, że to swoista ironia losu. Ekipa, która wszędzie szukała spisków, żydów, masonów i wrogów, teraz sama nimi sie stała.
Kto mieciem wojuje... i wsadzili Miecia.
Wydarzenia, jakby nabierają tempa.

Ziuta - 20 Stycznia 2007, 14:40

Ja bym powiedział, że oberwali za bezkompromisowość. Inne media szukają spisków albo wśród żydomasonów z SLD-PO, inni tępią moher i ciemnogród. Ga-Pol zaś obrywa od wszystkich.
NURS - 20 Stycznia 2007, 15:47

Nie jestem czytelnikiem tego tytułu, ale na ostatni LOF ktos przywióz kilka egz. tego pisma. Przyznam, ze nie rózniło sie niczym od rydzykowych gadań.
Ziuta - 20 Stycznia 2007, 16:13

Bronek Wildstein powiedział kiedyś, że gdyby nie różne szaty graficzne, to by "Naszego Dziennika" i "Wyborczej" od "Trybuny" nie rozróżniał. Coś w tem jest.
Piech - 20 Stycznia 2007, 16:23

NURS, Adanedhel i Ihan - już wcześniej wyjaśniałem swoje stanowisko nt obecnego rządu i nie chcę się szczegółowo powtarzać. Moje stanowisko jest krytyczne wobec tego rządu, jak też i wobec opozycji. Gdybym miał wartościować, to ten rząd wydaje mi się mniej zły od tego, który mielibyśmy, gdyby PO wygrała wybory. Moja ocena nie zmieniła się od ostatnich wyborów. Czy to, że mi się coś mniej nie podoba, znaczy, że mi się podoba? No, chyba nie znaczy. To nie są szachy, gdzie do wyboru mamy białe i czarne figury. Gdyby PO wygrała wybory oznaczałoby to prostą kontynuację wcześniej ukształtowanego systemu. Polska oraz bardziej przypominałaby PZPN, a PZPN coraz bardziej przypominałby zwykłą bandę gangsterów działającą za fasadą legalnej organizacji. Oni by jeszcze długo mogli tak działać. Nowe wybory, nowy skład zarządu, nowe uchwały, itp. Bardzo pozytywnym zjawiskiem jest to, że PiS jest tak nielubiane przez opozycję. Komuś jednak muszą sie dobierać do skóry, co dobrze o nich świadczy.

Ale mówiliśmy o ekonomii. Nie jestem ekonomistą, dlatego muszę polegać na opinii innych. Zauważyłem tylko, że prasowi krytycy rok temu przepowiadali, że działania tego rządu spowodują ekonomiczny chaos, wyprzedaż polskiej waluty oraz ucieczkę inwestorów z Polski, a dziś twierdzą, że rząd nie wpływa na gospodarkę. Zatem przeczą sami sobie.

Gdybym miał słuchać eksertów ekonomicznych, to raczej nie tych, którzy piszą w gazetach. Z jakiegoś powodu dzielą się oni swą cenna wiedzą ze wszystkimi. To bardzo podejrzane. Dlaczego zadowalają się "wierszówką" zamiast wykorzystać swą znajomość rynku, nikomu nic nie mówiąc, i zbić fortunę? Te prasowe ekspertyzy nie są warte papieru, na którym sa drukowane. Mają co najwyżej wartość propagandową , to znaczy, że możemy, gdy jest nam to na rękę, powołać się na takiego "eksperta", żeby wykazać, że ktoś jest cacy, a kto inny jest be.

Miarodajni sa jedynie inwestorzy, bo oni ryzykują swoje fortuny. Od trafności ich ocen zależy czy wiedzie im sie dobrze, czy źle. Proponuję zatem porównać kursy papierów wartościowych przed wyborami i obecnie (i zweryfikować poziom paniki na rynku). Proponuję też porównać kurs złotego sprzed końca kadencji poprzedniego prezesa NBP i obecnie. Oto jak różnie inwestorzy oceniają kwalifikacje panów Balcerowicza i Skrzypka: 0 zł, 0 gr.

gorat - 20 Stycznia 2007, 16:33

ihan: co Gronkiewicz-Waltz ma wspólnego z Marciniewiczem? Choć i tak ciekawa kwestia, muszą tak samorządowcy z papierami zwlekać, jakby nie byli pewni, czy to na pewno ich dotyczy?
NURS - 20 Stycznia 2007, 17:03

Kurcze, piechu, ale PO nie rzadziła, więc trudno porównywać, bo nie ma konkretów.
Nie szafowałbym tez specjalnie tym, że gospodarka hula, bo jak ktos zauważył przytomnie, rozsądny rząd wykrzesałby pare procent więcej. Druga sprawa, PiS nie miał wpływu na wiele spółek, bo musiał czekac na koniec kadencji. Efekty tych ruchów bedą widoczne dopiero za jakiś czas. NP. kiedy skrzypek pojawi sie na spotkaniu prezesów bankow państwowych. Tam tę jeki moga mieć efekt nieco inny, niz u nas. Wtedy tez będzie trzeba patrzeć na reakcje. Wydaje mi sie, że dzisiaj inwestorzy po prostu obserwują rynek. A może nawet jest im na reke, że osłabiamy takie instytucje, bo bedzie je mozna szybciej przejąć. Albo odebrać im klentów.

ihan - 20 Stycznia 2007, 19:49

Piech napisał/a
Moje stanowisko jest krytyczne wobec tego rządu, jak też i wobec opozycji. Gdybym miał wartościować, to ten rząd wydaje mi się mniej zły od tego, który mielibyśmy, gdyby PO wygrała wybory. Moja ocena nie zmieniła się od ostatnich wyborów. Czy to, że mi się coś mniej nie podoba, znaczy, że mi się podoba?


No to kajam się za swój brak inteligencji, bo dotąd nie potrafiłam dostrzec w twych wypowiedziach specjalnej krytyki obecnych rządów.

Piech napisał/a
Bardzo pozytywnym zjawiskiem jest to, że PiS jest tak nielubiane przez opozycję. Komuś jednak muszą sie dobierać do skóry, co dobrze o nich świadczy.


No, a najlepszą opiekunką w domu dziecka byłby wielokrotny gwałciciel i morderca. Analogicznie dzieci (opozycja w tym układzie jak by nie było) też by go nie lubiały. W moich wyobrażeniach jednak, zwłaszcza w państwie powiedzmy demokratycznym, główne zadanie rządu jest jednak nieco inne niż dręczenie opozycji. Ale pewnie się mylę.

gorat napisał/a
ihan: co Gronkiewicz-Waltz ma wspólnego z Marciniewiczem?


No nie wiem, w moim naiwnym postrzeganiu świata, analogicznie do tego co dzieje się w sporcie, jeśli dyskwalifikuje się zawodnika, który zdobył złoto, zwycięzcą zostaje ten ze srebrną lokatą.

Co do PZPN, jeśli dobrze kojarzę pan Rusko dzielił i rządził w żużlowym Atlasie wrocławskim. Umiejętnie zresztą zrażając do siebie resztę polskich klubów. Potem zniknął mi z oczu, bo akurat ganianie za piłką mniej mnie fascynuje. Instrygują mnie tacy wszechstronni ludzie.

Adanedhel - 21 Stycznia 2007, 13:06

Piech napisał/a
Gdyby PO wygrała wybory oznaczałoby to prostą kontynuację wcześniej ukształtowanego systemu. Polska oraz bardziej przypominałaby PZPN, a PZPN coraz bardziej przypominałby zwykłą bandę gangsterów działającą za fasadą legalnej organizacji. Oni by jeszcze długo mogli tak działać. Nowe wybory, nowy skład zarządu, nowe uchwały, itp. Bardzo pozytywnym zjawiskiem jest to, że PiS jest tak nielubiane przez opozycję. Komuś jednak muszą sie dobierać do skóry, co dobrze o nich świadczy.


Powiedz mi więc, gdzie jest ten układ oplatający całe państwo? Gdzie są ci gangsterzy, którzy doili Polskę do ostatniej złotówki? Jest gigantyczna różnica między tym, o czym mówili członkowie PiS, a grupą związaną przykładowo z Jakubowską, która miała wpływ na mały wycinek władzy. Jeśli się mylę, to proszę, pokaż mi gdzie. Proooszę...

Dlaczego opozycja tak bardzo nie lubi PiS? Po pierwsze, jest to opozycja, więc z zasady nie lubi rządu. Po drugie, PiS, jak już pisałem, mocno spolaryzował scenę polityczną. Bez ustanku pokazuje, że my to ci dobrzy, a PO i SLD to (w najlepszym wypadku) banda nieudaczników, a częściej część układu (słynne (...)my stoimy tu, gdzie wtedy, a oni tam, gdzie stało ZOMO - za ewentualne drobne przekręcenie cytatu przepraszam). Więc powiedz mi, jak opozycja ma ich lubić?

NURS - 21 Stycznia 2007, 13:27

Pomijając już to, że wypowiadający cytowane słowa atał wtedy gdzie indziej :-) Tak analizujac te wypowiedź można dojśc do wniosku, że Kaczorek powiedział rzecz nastepująca. My jesteśmy tam, gdzie wtedy - czyli w domku w Warsiawce, a oni tam gdzie ZOMO, czyli na pierwszej linii :-)
Adanedhel - 21 Stycznia 2007, 13:52

Więc wychodzi na to, że miało miejsce poważne przesunięcie przestrzenne :) Najwyraźniej kawałek Warszawy wylądował na pewien czas w Gdańsku ;P:
dzejes - 23 Stycznia 2007, 10:31

Chciałem złożyć oficjalną samokrytykę. Nie doceniałem tego, co mam. Nie doceniałem ciężkiej pracy Pana Premiera, który dla dobra mej Ojczyzny nie dojada, nie dosypia, nic tylko pracuje, pracuje aż do utraty tchu.

Łzy wzruszenia nie pozwalają mi nic więcej powiedzieć, niech zrobi to lepszy ode mnie.

PS> A na poważnie - tragedia. Proponuję akcję masowego wysyłania wazeliny bądź to na na adres Karnowskiego, bądź to (w razie trudności ze zdobyciem tegoż) na adres "Dziennika" z dopiskiem - tow. Karnowski.

Romek P. - 23 Stycznia 2007, 10:46

A propos Karnowskiego, to najgorsze jest to, że on się zapowiadał na niezłego dziennikarza, a teraz włazi w bip... i nie on jeden. Czego to władza lub możliwość życia w jej cieniu nie robi z ludźmi...
Agi - 23 Stycznia 2007, 11:37

W tym miejscu pozwolę sobie zacytować K.I.:
Gdy wieje wiatr historii,
ludziom, jak pięknym ptakom
rosną skrzydła
a trzęsą się portki pętakom

szkoda czasu i energii na zajmowanie się kaczyzmem

Haletha - 23 Stycznia 2007, 11:40

Gdy wieje wiatr (w oryginale: Wiatr) historii, śmieci unoszą się wysoko:)
Agi - 23 Stycznia 2007, 11:44

Haletha, :mrgreen: dobre
Haletha - 23 Stycznia 2007, 11:47

Made by znajomy:)
Rafał - 23 Stycznia 2007, 11:55

Wczoraj miałem spotkanie z władzami, ze wstydu nie wiedziałem co robić, wyjść, czy czerwienieć, wybrałem czerwienienie. Korupcja tak jawna i pernamentna jak kwitnie w ministerstwach to nawet skandal juz nie jest. To jest zażenowanie. Wszyscy zainteresowani aprobują układy, każdy coś z tego ma, kilkaset osób nie potrafi wyobrazić sobie, ze można inaczej, normalnie. To jest już taki typ myślenia. Politycy się zmieniają, stanowią otoczkę, parawan, a pieniądze i tak idą na boki. Nie chce mi się w takim kraju pracować. Jedyne wyjście to wywalić na pysk wszystkich pracowników łącznie ze sprzątaczkiami i wziąść nowych, świerzych, zielonych ludzi nawet z ulicy.
Agi - 23 Stycznia 2007, 12:14

Rafał, czasem wystarcza zmiana zarządzających, jeśli po pierwsze dają przykład czynem, nie tylko słowem, po drugie potrafią wyegzekwować właściwe postawy podwładnych.
Rafał - 23 Stycznia 2007, 13:05

Agi, do sprawnego zarządzania niezbędny jest urzędnik. Przychodzi nowa góra, nie ma pojęcia o mechanizmach i procedurach i "właściwie jak to się dzieje, że to się wszystko kręci" i musi polegać na wieloletnich doświadczonych pracownikach, co to niektórzy już 8 rządów zaliczyli.
Inaczej powiem. Zostałaś właśnie wiceministrem w branży, w której tak naprawdę mocno się nie czujesz. Właściwie to się na tym nie znasz. Uczysz się i polegasz na ludziach doświadczonych. I rozglądasz się skąd tu urwać kasę, bo te śmieszne ministerialne pensje... sama wiesz jak jest (wiem, że wiesz). I oczywiście masz znajomych i znajomi też mają znajomych i każdy coś chce ugrać <gdzie ta kasa> W zasadzie to mają rację <kto mi da kasę> Prawdę mówiąc trzeba zrobić jak radzą/zostawić jak jest <znajomi znajomych zarobią grube pieniądze, te 1% będzie dla mnie> Przykład: rozporządzenie w sprawie dźwigów osobowych. I stowarzyszenie polskich producentów dźwigów osobowych - piszące niejako to rozporządzenie. Problem w tym, że w Polsce wind się nie produkuje. Rynek jest podzielony na 4 firmy, m.in.Otis. W Polsce jest 75 tysięcy wind. Zgodnie z projektem rozporządzenia wszystkie podlegają wymianie. Nowy kosztuje 140-160 tys.zł. Ile to jest pieniędzy? Kto zarobi? Ile to jest 1% od tych pieniędzy? Kto zapłaci wiadomo - to wy zapłacicie, mieszkańcy domów w których są windy (ustawa o ochronie praw lokatorów - ostatnia nowelizacja), wychodzi średnio od 4 do 6 tys. zł na mieszkanie. W ratach będzie drożej.
A takich przykładów jest na pęczki. Fane, nie?



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group