To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Martva - 10 Stycznia 2008, 15:42

Brak SFFH w skrzynce. Brak czegokolwiek w skrzynce. :evil:
Adashi - 10 Stycznia 2008, 15:52

I z tej okazji Martviczka w przypływie złości chwyciła za pióro i będąc w szale namiętności wzieła, była popełniła poemat pt. "Przynieście mi głowę, listowego mego" :twisted: :mrgreen:
Martva - 10 Stycznia 2008, 16:41

Adashi, normalnie Cię ugryzę.
ihan - 10 Stycznia 2008, 19:57

Nie gryź. Lepiej napisz o tym szorta.
elam - 10 Stycznia 2008, 20:05

:bravo :bravo

no wlasnie...
wkurza mnie, bo juz tylko dwa dni zostaly, a ja nic wczoraj ani dzisiaj nie dostalam.....

Iwan - 10 Stycznia 2008, 20:25

koszmarny ból głowy spowodowany koszmarnym bólem zęba
banshee - 10 Stycznia 2008, 20:44

wkurza mnie operator kablówki, który na pół dnia wyłączył mi wsio programy i internet z telefonem :evil:
Adashi - 10 Stycznia 2008, 22:29

Martva napisał/a
Adashi, normalnie Cię ugryzę.

Brzmi zachęcająco ;) :mrgreen:

merula - 11 Stycznia 2008, 08:28

Dajecie się Martvej podpuszczać. ;P:
Adashi - 11 Stycznia 2008, 10:13

Insynuujesz, że Martviczka całą opowieść o doręczycielu wymyśliła? :shock: :mrgreen:
merula - 11 Stycznia 2008, 11:22

Nie, sugeruję, że podpuszcza Was propozycją gryzienia :wink: ;P:
dzejes - 15 Stycznia 2008, 00:52

Siedzę, słucham hungarian suicide song i zastanawiam się czemu nie chce mi się spać. Wkurza mnie to.

EDIT: Polecam podlinkowaną stronę. Dużo ciekawej muzyki całkiem legalnie do ściągnięcia.

Rafał - 15 Stycznia 2008, 10:54

Już mi przeszło, ale wczoraj utopiłbym w szambie kilku kolesi którzy rok temu montowali mi sanitarkę na poddaszu, a potem wskoczył tam za mimi, bo ich nie dopilnowałem. Banda kretynów, pseudoinstalatorów zamontowała odpowietrzenie pionu w poziomie w podłodze. Jak pierdykneło, to musiałem łazienkę kopać, muszlę rozkręcać, podłogę rwać bo tak waliło w całej chałupie, że rodzina mi do hotelu chciała uciekać. Jedno szczęście, że płytek jeszcze nie kładłem. A ja głupi uwierzyłem na słowo honoru :evil:
Słowik - 15 Stycznia 2008, 10:55

Niekompetencja tak zwanego tfu! menedżera projektu, szlag by ją trafił ciężki.
banshee - 15 Stycznia 2008, 12:38

rachunki do zapłaty
kolejne choroby
drożyzna
ogólnie lewą nogą wstałam :x

Pako - 15 Stycznia 2008, 15:02

Metody numeryczne @#%@#&$!#@&#@^#%#%^#^
hjeniu - 15 Stycznia 2008, 18:43

Pako, no co ty :shock: metody numeryczne są fajne :mrgreen:
May - 15 Stycznia 2008, 18:54

Mamy jeden komputer. Jest mojego gupiego knura (bo kasa, ktora mialam na kompa, poszla na auto) i nie moge sobie siedziec na forum tak dlugo jakbym chciala. Wrrrr!
Martva - 15 Stycznia 2008, 19:03

Powinnaś mu zabronić jeździć tak długo jakby chciał ;P:
Pako - 15 Stycznia 2008, 19:34

hjeniu napisał/a
Pako, no co ty metody numeryczne są fajne

Uściślijmy: są przydatne. Nie są złe. Zła jest baba. Ksywka nadana jej przez studentów odnsi się do jednego z wielkich zbrodniarzy dwudziestego wieku.
Inni przyjęli sprawko, chociaż było tam trochę bzdur, jednak ogół tego co miało byc - był. A ta dostała ślicznie napisane sprawko, ładnie wszystko zrobione, program działał jak marzenie, liczył cudownie. I co? Stwierdziła, że jest tam cała litania błędów.

Do tego odbiór zwrotu tylko osobisty. Jako że są ferie, busy prawie nie jeżdżą. Żeby na 9 dostać się do rybnika, musiałbym 6:17 wyjechać z mojej wioski. O 9 zadałbym jej pytanie, po 10 minutach mółbym wracać. Powrót zająłby mi jakieś 2-3 godziny.

I oczywiście @#$%#$^# nie będzie już w rybniku bo nie, bo jej się nie chce. Mamy se za nią do gliwic jeździć. Z rybnika do gliwic i z powrotem to minimum 10zł + 2h. I raz trzeba jechać, zęby wziąć zwrot. Raz żeby oddać poprawione, a potem żeby wziąc ewentualny wpis, jesli znowu nie uwali i nie da programu karnego, którego wykonanie jest prawie niemozliwe, jeśli nie chce sie zawalić reszty sesji.

I w ogóle... to się nazywa studiowanie w ośrodku zamiejscowym: każdy ma cię w *beep*, jak się wykładowcy nie chce zacnego dupska ruszyć i konsultacji zrobić, co zrobić powinien, to powie że nie i już. A student musi zapierd...ać gdzie mu każą, nie licząc się z jego czasem, pieniędzmi, możliwościami. Kwa, nie chce pracować, pinda, to niech wyp... ze stołka, a jak nie to niech robi, co powinna!

I tym sposobem kończą nauke studenci informatyki. Nie, że nie umieją informatyki. Nie. Niektórzy po prostu nie potrafią zrozumieć pojęć takich jak strumień elektromagnetyczny. Niektórzy nie potrafią napisać sprawozdania idealnego. Niektórzy mają problemy z tranzystorami, napięciami i generatorami niesinusoidalnymi. Nie wykreślić charakterystyki ładunku na kondensatorze i tak dalej.
Innymi słowy nie potrafią zrobić mnóstwa rzeczy, które sa im jakby malo potrzebne, za to potrafią wszystko co powinni umieć: znają się na programowaniu. Rozumieją obiektowy sposób patrzenia na świat, wiedza co to dziedziczenie wirtualne i tak dalej. Potrafią się posługiwać komputerem i innymi narzędziami potrzebnymi informatykowi. Potraifą budować autoamty, projektować oprogramowanie, naprawiać komputery i zarządzać sieciami. Potrafią to, chociaz połowy rzeczy nas nie nauczyli jeszcze.
Bo informatyk musi wiedzieć z elektrotechniki więcej niż elektrotechnicy, z elektroniki więcej niż elektronicy, z fizyki tyle co fizycy. Natomiast nie musi wiedzieć nic o tym, co mu się przyda później...

Anonymous - 15 Stycznia 2008, 20:00

Pako, biedactwo, i tak późno Cię dopadła frustracja. Na tym niestety polega studiowanie. :wink:
hjeniu - 15 Stycznia 2008, 21:05

Pako, a coś ty myślał jak szedłeś na studia? Że będą Cię tam uczyć tego co już umiesz i rozumiesz? Po za tym taka wredna baba to niezły trening przed użeraniem się z użyszkodnikami/klientami którzy ledwo potrafią włączyć komputer a wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy. Zaciśnij zęby, zresetuj się w weekend i twardy bądź a nie miętki :mrgreen: Za to potem jak już pójdziesz do pracy z takim treningiem nawet jak będziesz miał roboty tyle, że nie będziesz miał czasu się po tyłku podrapać, będziesz mógł wyglądać na zrelaksowanego i znudzonego i słuchać, śmiejąc się w duchu, zawistnych - "Ten to się całymi dniami obija i to za jaką kasę" :twisted:

edyta: Sorki za podwójny post Neozdrada, czkawki dostała a mi się w międzyczasie nasunęło :wink:

banshee - 15 Stycznia 2008, 21:49

komputer mi zamula i to jest strasznie wkurwiające
hjeniu - 15 Stycznia 2008, 21:51

banshee, zainstaluj Linuxa :mrgreen:
banshee - 15 Stycznia 2008, 22:06

ulży mi dopiero kiedy wyrzucę tego grata przez balkon
razem z monitorem!

Gustaw G.Garuga - 15 Stycznia 2008, 22:47

Możliwa zmiana kryteriów pracy magisterskiej półtorej roku po ich ustaleniu. Czekam właśnie na e-mail z odpowiedzą promotora. Mam nadzieję, że to ja czegoś nie zrozumiałem albo on pomylił grupy seminaryjne. Bo kombinować nagle nad dodatkowym rozdziałem to mi się nie chce.
banshee - 17 Stycznia 2008, 11:39

głupie *beep*, którym się wydaje, że są najmądrzejsze :evil:
żywcem zakopie...

mBiko - 21 Stycznia 2008, 21:37

Dzisiaj prawie wszystko.
May - 22 Stycznia 2008, 17:59

Martva napisał/a
Powinnaś mu zabronić jeździć tak długo jakby chciał ;P:


Ale volvo z reguly jezdzi tak dlugo jak JA chce (szkoda, ze ostatnio glownie na zakupy...)

Agata - 23 Stycznia 2008, 10:34

Ogólna niemożność.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group