Blogowanie na ekranie - Rooshoffy blogasek Martvuni
Piech - 4 Lutego 2008, 00:45
Ojej. Zrozumiałem tylko, co jest mi wygodne, czyli że dostałem od elam marcepana. Merci, gremlinku.
A wracając do tematu - czy te staniki z obwodem mierzonym na wydechu pozwalają normalnie oddychać?
Agi - 4 Lutego 2008, 01:14
Piechu, pozwalają. Pod warunkiem oczywiście, że miseczka jest wystarczająco duża, żeby zmieścić całą pierś.
jewgienij - 4 Lutego 2008, 01:14
Fidel, proszę, nie traktuj mnie jak głupka. Tyle możemy sobie porozmawiać, nie więcej.
ilcattivo13 - 4 Lutego 2008, 02:21
W pierwszej chwili jak przeczytałem posty ze 116 strony, to mi włosy z grzywki znajdującej się od jakiegoś czasu w migracji w okolice karku stanęły dęba, bo pomyślałem, że to ja wywołałem tę burzę stanikową (i wcale sobie nie pochlebiam - panikarz jestem i tyle).
Ale jak przeczytałem wcześniejsze posty to odetchnąłem z ulgą. Z drugiej strony to fart tak wstrzelić się z głupią uwagą na jednym wątku w dyskusję na innym wątku.
A Panowie Fidel-F2, dzejes i jewgienij przestańcie (wstyd, że "tyci" gollum to musiał napisać). Dobrnęliście do momentu, w którym jako strony dysputy nie przyjmujecie żadnych argumentów przeciwnika, a mało tego, przestajecie sami wysuwać naprawdę dobre i sensowne argumenty. Jeszcze trochę i jedynym rozwiązaniem waszego konfliktu będzie Kodeks Honorowy Boziewicza, albo ten drugi napisany przez dr. Sasa-Wisłockiego (tylko jak to załatwicie we trójkę ).
W dodatku to nie wstyd tak się kłócić na "cudzym podwórku"? Takie zachowanie może wpędzić gospodarza w permanentną "jesienną depechę". Znam taki przypadek z "reala"
jewgienij - 4 Lutego 2008, 02:53
ilcattivo13, masz świętą rację.
Wstyd, że robimy sobie wojenkę w cudzej piaskownicy.
Co do argumentów, to też racja. Jak przemawiasz jak do inteligentnego człowieka, a to nie działa, to musisz zejść do poziomu rozmówcy, bo inaczej nie ma dyskusji. Co z tego,że dziesięć razy napiszesz jak dla dziecka, skoro nie chwyta. Mnie też jest głupio, że muszę z kolegami rozmawiać na tych częstotliwościach, lecz widać na innych nie chwytają. Miło Cię widzieć w naszym gronie. Nie zraź się, to tylko takie przepychanki.
Fidel-F2 - 4 Lutego 2008, 09:31
jewgienij napisał/a | Fidel, proszę, nie traktuj mnie jak głupka. Tyle możemy sobie porozmawiać, nie więcej. | sam się prosisz, a poza tym, na prawdę nie moja wina, że nie łapiesz i robisz awanture dzejesowi bez powodu
Martva - 4 Lutego 2008, 09:37
May napisał/a | zielono granatowe? pod kolor ulubionego tartanu? |
Przemyślę to, ale wyślij mi ten ulubiony tartan, bo nie mam pojęcia o jaki odcień zieleni mi chodzi... No i nie wiem czy mam z czego zrobić.
Fidel-F2 napisał/a | będzie bardzo łatwo, tyle tylko, że trzeba by chcieć |
Ale ja nie chcę. Na razie.
jewgienij napisał/a | To była impreza z Twoimi ex - facetami? Hmm, to sobie wybrałaś antidotum, martva, nie ma co, |
Spoko, na pierwszym ZamiastConie w Re też byli. Ja lubię moich byłych facetów, gdyby nie byli warci lubienia, nie byliby kiedyś moimi facetami.
corpse bride napisał/a | mam nadzieję, że martvej się chociaż usmiechnęła |
No trudno żeby nie.
BTW - naskrobaliście tu od wczoraj trzydzieści parę postów, tak beze mnie!
jewgienij napisał/a | potem powiedz, czy nie mamy tutaj lekkiego burdelu. |
Ej, wypraszam sobie, to porządny blog jest!
joe_cool napisał/a | Martva, znasz może ten sklep? |
Sklep z widzenia, firmę Alles która sie tam na pierwszej stronie prezentuje - z opinii, w przeważającej mierze złych (rozciągliwce straszne).
Piech napisał/a | czy te staniki z obwodem mierzonym na wydechu pozwalają normalnie oddychać? |
Tak, a jak nie są najwyższej jakości to jeszcze sobie je można po kilku miesiącach na biodrach zapiąć (staniki z obwodem metkowym 70cm, biodra z obwodem niemetkowym 94-95).
Piechu, ja kolejny raz przytoczę przykład mojej kumpeli - 92 cm pod biustem na wydechu i bardzo ściśle mierzone, nabyła staniki 75 i narzeka ze się zaczynają za luźne robić, tylko z jej gabarytami (126 cm w biuście) o odpowiednio większą miskę przy obwodzie 70 to już ciężko będzie.
A ja przy obwodzie pod 72-73 cm dopinam się w 60-tkach, chociaż 65-tki są dużo bardziej komfortowe.
ilcattivo13 napisał/a | Ale jak przeczytałem wcześniejsze posty |
O jaaa, chciało Ci się?
ilcattivo13 napisał/a | W dodatku to nie wstyd tak się kłócić na cudzym podwórku? |
No, o stanikach byście coś napisali, albo coś. Bo żrecie się o formę, odchodząc od treści. Foch.
jewgienij napisał/a | Jak przemawiasz jak do inteligentnego człowieka, a to nie działa, to musisz zejść do poziomu rozmówcy, bo inaczej nie ma dyskusji. Co z tego,że dziesięć razy napiszesz jak dla dziecka, skoro nie chwyta |
jewgienij, Fidel jest człowiekiem specyficznym. To że się z Tobą kłóci, nie oznacza że ma tak na poważnie, bo on się lubi kłócić, takie hobby. Tak ma, że wkurza ludzi strasznie i taki ludź się zaczyna zastanawiać skąd się ten koleś urwał, i przede wszystkim - po co, a on nagle pisze coś całkiem mądrego i wtedy się łapie szczękę i zaczyna myśleć o powierzchownym ocenianiu. I tak w kółko.
Fidel-F2 - 4 Lutego 2008, 09:56
Martva napisał/a |
Fidel-F2 napisał/a:
będzie bardzo łatwo, tyle tylko, że trzeba by chcieć
Ale ja nie chcę. Na razie. | no to jest zasadnicza sprawa, bez szczerego 'chcenia' nie poradzi ale jesli kiedy przyjdzie Ci chęć chcieć to zapamiętaj metodę, działa
Martva napisał/a | jewgienij, Fidel jest człowiekiem specyficznym. To że się z Tobą kłóci, nie oznacza że ma tak na poważnie, bo on się lubi kłócić, takie hobby. Tak ma, że wkurza ludzi strasznie i taki ludź się zaczyna zastanawiać skąd się ten koleś urwał, i przede wszystkim - po co, a on nagle pisze coś całkiem mądrego i wtedy się łapie szczękę i zaczyna myśleć o powierzchownym ocenianiu. I tak w kółko. | dzieki Martva,
Martva napisał/a | jewgienij, Fidel jest człowiekiem specyficznym. To że się z Tobą kłóci, nie oznacza że ma tak na poważnie, bo on się lubi kłócić, takie hobby. Tak ma, że wkurza ludzi strasznie i taki ludź się zaczyna zastanawiać skąd się ten koleś urwał, i przede wszystkim - po co, a on nagle pisze coś całkiem mądrego i wtedy się łapie szczękę i zaczyna myśleć o powierzchownym ocenianiu. I tak w kółko. | słowo 'kłócić' zamieniłbym na 'spierać' lub 'dyskutować' ale to detal, problem z jewgienijem polega na tym, że nie łapie w całej tej dyskusji jednej logicznej zależności (lub moze lepiej niezależności (choć jeśli chodzi o logike to masło maślane)) i uparcie kierował w stronę dzejesa chybione argumenty, na moją próbę wyjasnienia (zauważ, że rzeczową) zareagował emocjonalnie nie próbując nawet powtórnie przeanalizować przedmiotu dyskusji. Postawę taka mozna określić jako 'okopanie się na pozycjach' (pojęcie z zakresu teorii negocjacji). W takim wypadku w zasadzie nie ma mowy o negocjacjach a jedynym efektem, w zasadzie, może być tylko eskalacja zbrojeń. Wyczuwszy to, zacząłem kolegę podpuszczać w celu zrobienia przyzwoitego kabaretu. Efekty oceń sama.
dareko - 4 Lutego 2008, 10:51
jewgienij napisał/a | Jak przemawiasz jak do inteligentnego człowieka, a to nie działa, to musisz zejść do poziomu rozmówcy, bo inaczej nie ma dyskusji. Co z tego,że dziesięć razy napiszesz jak dla dziecka, skoro nie chwyta. Mnie też jest głupio, że muszę z kolegami rozmawiać na tych częstotliwościach, lecz widać na innych nie chwytają. |
Przepraszam Martva, zle nie zdzierzylem
jewgienij Problem polega na tym, ze na poczatku dopowiedziles sobie jakies bledne zalozenie, komplenie nie wynikajace z tego co dzejes napisal. Twoj problem. Fidel Ci to pokazal, nie chciales przeczytac, twoj problem. Bywa, nieporozumienie. Z calego sporu jedna strona wyszla z klasa, druga nie.
Tak swoja droga, do Fidela mozna sie przyczepic o wiele rzeczy, co zreszt czasem czynie, bo jest zabawnie. Przynajmniej dla mnie i dla Fidela. Ale zarzucanie mu, ze nie jest inteligentny? Az taki urazony jestes, ze musiales uciec sie do chybionych wycieczek?
Martva, wspolczuje i zycze, by jak najszybciej przestalo bolec.
Martva - 4 Lutego 2008, 11:38
dareko napisał/a | Ale zarzucanie mu, ze nie jest inteligentny? |
No bo fakt, ze Fidel czasem nieźle udaje
Ale ten, tego, może by sie tak przenieść z dyskusją na ten temat do Fidel, czy gdzieś? Bo wiecie, ja tu cierpię i w ogóle. Zniosę rozmowy o bieliźnie, biżuterii i takich tam.
BTW nie wie ktoś czegoś o trendach kolorystycznych na sezon wiosenny? Mam fazę na dłubanie bransoletek i nie wiem czy nie będą strasznie passe.
I nici z pazurów równej długości, praca z drutami, szpilkami, haczykami etc jest strasznie urazogenna Dlatego wolę biżu na linkach jubilerskich.
Adashi - 4 Lutego 2008, 12:03
O w mordę jeża, Martvico, ale Ci tu bajzel uczynili w domu Twoim, Ci Trzej Muszkieterowie od siedmiu boleści, tym szczekaniem swoim
corpse bride - 4 Lutego 2008, 12:07
ja tam robię kolory jakie lubię. albo jakie ktoś zamawia. ostatnio sprzedałam naszyjnik koloru białego. w życiu bym nie odważyła się takiego paskudztwa zaoferować, ale pani sama chciała.
co do kolorów wiosny, to stawiałabym na intensywny żółty.
ps - fajny ten blog dla małobiuściastych. aż poszłam mierzyć staniki po lekturze.
jewgienij - 4 Lutego 2008, 17:10
Fidel, jeżeli teraz zacząłeś udawać dla odmiany inteligentnego, to mnie na to nie nabierzesz, bo na podstawie Twoich wypowiedzi ja już mam wyrobione zdanie na Twój temat.
Możesz nabrać najwyżej dareko, bo on chyba nie czyta ze zrozumieniem, więc weźmie to zapewne za dobrą monetę
BTW. To, że kilka osób za cholerę nie kapuje, o co mi chodzi, to smutne jest i lekko dla nich kompromitujące, jeśli wziąć pod uwagę, że niektóre z nich w wątku literatura radośnie pouczają pisarzy, jak powinni byli napisać swoje opowiadania. Lekcja z tego wynikająca jest chyba taka: nie ucz pisać autora, jeśli sam nie potrafisz napisać składnie posta złożonego z czterech zdań. Przynajmniej coś dobrego z tego wyszło
EDIT. Żeby zilustrować, bo dyskusji nie ma sensu ciągnąć.
Pan fidel w grudniowym wątku uczy panią Popik: "Do pisania tego typu opowiadań trzeba mieć talent, którego autorka nie ma" Koniec cytatu, cytowałem z pamięci.
OK. Kto to napisał. Kolega, który wychodząc poza "padłem" i "leżę" nie potrafi zbudować sensownej wypowiedzi? Który, kiedy dyskusja schodzi na literackie porównania, drapie się po głowie i pyta:"Ale o co jemu, kurna, chodzi?". To jest lekki skandal. Bo pani Popik wydawała książki, kiedy ja chodziłem po drzewach, a poucza ją kolega, któremu słoń nadepnął na literackie ucho.
Tyle na razie, bo nas martva powyrzuca
Martva - 4 Lutego 2008, 17:56
corpse bride napisał/a | ja tam robię kolory jakie lubię. |
Ja też, ale nie wiem ostatnio jakie lubię, albo lubię dziwne. Wydłubałam ostatnio serię gronek, które się żrą, a do pomarańczowo-fioletowych dorobiłam bransoletkę. W ogóle mam fazę na robienie bransoletek (ostatnio 2 ametystowe, jedna z granatów i komplet bransa + kolczyki z czerwonego szkła), co jest o tyle śmieszne, że nie noszę. I nawet nie zwracam uwagi za bardzo, na uszy i szyje mijanych i spotykanych kobiet sie gapię, a na nadgarstki niekoniecznie.
corpse bride napisał/a | albo jakie ktoś zamawia. |
A tak, mam zamówienie na turkusowe szkło na srebrze, dzięki któremu zamówiłam ponad 100 szklanych turkusowych listków, z którymi nie wiem co zrobię, i parę metrów srebrnego drutu 0,6mm, patrz wyżej. Mam nadzieję że mi się klientka nie rozmyśli i że się zrozumiałyśmy
corpse bride napisał/a | ostatnio sprzedałam naszyjnik koloru białego. |
Jak to białego? Takiego białego białego, czy przezroczystego/kryształowego? Bo w sumie białych materiałów to ja nawet nie mam. Jakaś masa perłowa, ale ona jest bardziej kremowa niż biała, kilka szklanych białych perełek odziedziczonych po kimś i trochę szkła crackle i kryształu lodowego (nie wiem czym się różnią), co są przezroczyste ale na biało spękane. I tyle Przezroczystych, znaczy bezbarwnych mam od cholery. Strasznie ciężko się je fotografuje.
corpse bride napisał/a | co do kolorów wiosny, to stawiałabym na intensywny żółty. |
Hmmm, a żółty nie był trendny w poprzednim sezonie? Tak mi sie coś kojarzy, ze żółty i szary. Nawet zakupiłam sobie trochę żółtych kryształków jakiś czas temu, częściowo poszły na gronka (z kobaltem i pomarańczem oraz z pomarańczem i zielenią), ale to takie 8mm. Mam też kilka po 10-12mm i za cholerę nie wiem co z nich zrobić. Raz w życiu widziałam kobietę w żółtych kolczykach.
jewgienij napisał/a | Tyle na razie, bo nas martva powyrzuca |
Uhm, jak ktoś chce na tego posta odpowiedzieć, to może gdzie indziej?
Zimno mi...
May - 4 Lutego 2008, 18:09
A ja bylam w sobote na szkockiej potancowce i sie gapilam kobietom na biusty (niezbyt nachalnie). Na 7 setow (czyli pewnie ze 35 pan, bo bylo ich nieznacznie wiecej niz panow) moze z 5 mialo na tyle dobrze dobrany stanik, ze biust nie fruwal im na wszystkie strony przy tancu... Fakt, ze wiekszosc tych pan byla mocno dojrzala, wiec pewnie przyzwyczajona, ze rozmiar miseczki konczy sie na DD, koniecznie z duzym obwodem...
Martva - 4 Lutego 2008, 18:14
Siostro. Tartan. Kolory. Konkrety. Odpadają kwiatki i listki, bo w takich kolorach chyba nie mam.
Ja sie kiedyś muszę na średnią pogapić jak tańczy, to jest dla mnie nie do pojęcia że jej nie lata, chociaż zapięcie w świeżo mierzonym w sklepie staniku już ma za wysoko... Dobrze ze się dała ostatnio namówić na 80D zamiast 80C, który jej tak fajnie wypłaszczał dekolt, ale i tak uważam ze powinna nosić 70F/G.
May - 4 Lutego 2008, 19:51
kwiatki i listki maja byc i juz. ten granat i zielen umowny moze byc. zielen morska? mialas kiedys takie zestawienie i sie nad nim kiwalam, ale nie wzielam i zaluje...
A wogole to jestem gruba i mam z tego powodu depreche, ide zjesc ze dwie czekoladki i jade tanczyc...
Martva - 4 Lutego 2008, 20:18
Mam granatowe kwiatki typu dzwoneczek i małe listki morskie, takie jakie masz z fioletem. Nie miałam takiego zestawienia na pewno, bo bym pamiętała.
A czekoladki nie pomagają na grubość, tak sądzę. Ja sobie rozmroziłam świąteczny pasztet i właśnie go pochłaniam, ale ja mam ambitny plan trzyletni.
ilcattivo13 - 4 Lutego 2008, 20:26
May napisał/a | A ja bylam w sobote na szkockiej potancowce ... |
ja coś takiego widziałem w sierpniu'07 w Dowspudzie na Festiwalu Celtyckim. W czasie pokazu tańców szkockich, myślałem, że jednej pani albo się biust w końcu urwie, albo przynajmniej będzie miała na drugi dzień poobijaną twarz. Byłem potem w takim szoku, że całą noc musiałem ostro tankować... A tak w sumie taka tancerka, co za upór, hart ducha i ciała. Chylę czoła.
Martva - 4 Lutego 2008, 20:49
Hmmm, niech pomyślę... W zeszłym roku Comhlanu chyba nie było na Dowspudzie, więc to nie moja sis. Ufff.
Easy - 4 Lutego 2008, 20:51
ilcattivo13 napisał/a | Byłem potem w takim szoku, że całą noc musiałem ostro tankować... |
Każdy powód jest dobry.
Martva - 4 Lutego 2008, 20:56
Ej, tańczenie tańców highland, a tak myślę ze to było to, w źle dobranym staniku musi być katastrofą. Łapy sie ma podniesione do góry, a potem się skacze. Przy za luźnym staniku ma się obwód gdzieś w połowie biustu, a piersi skaczą niezależnie od tancerki.
W sumie dziwię się, ze ich to nie boli...
mistique - 4 Lutego 2008, 20:57
Pewnie boli.
corpse bride - 4 Lutego 2008, 21:28
Martva napisał/a | Jak to białego? |
najśmieszniejsze, że z białego-białego, nieprzejrzystego szkła. nie kryształek, nie kremowy, żadne ecur, biały jak kartka z xero. do tego srebrna linka i tyle. koraliki te miałam z jakiegoś naszyjnika mamy. kasia stwierdziła, że wygladają jak plastikowe. ale dziewczyna chciała białe. teraz zamówiła biało-czarne, muszę zamówić koraliki. poza tym, to nie mam weny. chciałabym zrobić coś nowego, jakieś kolczyki nowe. inne od tego, co robiłam do tej pory. i zestawiam koraliki godzinami i tylko się frustruję. a potem jeszcze okazuje się, że laski kupują kolczyki, które są pojedynczym koralikiem wiszącym na szpilce czy lince. takich chcą...
Martva - 4 Lutego 2008, 22:09
corpse bride napisał/a | najśmieszniejsze, że z białego-białego, nieprzejrzystego szkła. |
Przypomniałam się że takich zwykłych szklanych kulek z naszyjnika po mamie tez mam kilka sztuk, ale one są takie półprzezroczyste i nie wyglądają jak plastik absolutnie Cóż, rzecz gustu, zdarzyło mi się zrobić kilka rzeczy które niekoniecznie chciałabym nosić, poszły...
corpse bride napisał/a | inne od tego, co robiłam do tej pory. |
Uuuu, to jest ciężka sprawa, zrobić coś zupełnie nowego. Mam fazę na koraliki na druciku, taką totalną prościznę, od której każdy zaczyna - bo ja zaczynałam od długich dyndających na linkach. Ułożone jakoś tam wielkością, koralik - loopik, koralik - loopik taki łańcuszek. I bransoletki na tej samej zasadzie, bo zrobiłam jedną na próbę, żeby jedna klientka miała wybór i wzięła tę, bo układa się ładniej od linkowców. Generalnie siedzę, dłubię, wrzucam do szuflady z napisem 'gotowce', nie wiem ile tego już jest.
Jak chcesz coś nowego, to inspiracji w sieci jest od cholery. Albo zrób zakupy, bo nowe materiały potrafią bardzo fajnie natchnąć
corpse bride napisał/a | a potem jeszcze okazuje się, że laski kupują kolczyki, które są pojedynczym koralikiem wiszącym na szpilce czy lince. takich chcą... |
Cóż, mam parę kamyków z którymi nie wiem co zrobić, i rozważam ten pomysł no bo z czym zestawić takie tygrysie oko? Ze szkłem nie wygląda fajnie, bez sensu. To samo z bronzytem. Nie mam idei, nie wiem co z nimi zrobić, chyba sie przejdę do Szafira po dwie pary długich srebrnych szpilek (bo mam same posrebrzane, za krótkie i w większości miękkie), i na tym się skończy...
corpse bride - 4 Lutego 2008, 22:53
srebrne dodatki są dobre w takich razach, jakoś to wtedy wygląda. srebrny kwiatuszek czy ważka czy coś...
Martva - 5 Lutego 2008, 09:13
No i długa szpilka, długa szpilka to podstawa. A wszelkie dodatki mam posrebrzane albo w ogóle metalowe, to nie wiem czy wchodzą w grę BTW srebro - poza biglami - jest koszmarnie, gargantuicznie drogie, za dwa komplety zapięć (do naszyjnika i bransoletki) zapłaciłam prawie dychę.
Ciekawostka - obaj Źli Chłopcy ze Złego Rocznika, którzy mieli przyjemność zrobić mi kiedyś krzywdę, są w ciąży. Znaczy dziewczyny z którymi coś wspólnego mieli są w ciąży. Chyba niezbyt to było planowane w obu przypadkach. I zdarzyło się w odstępie max kilku miesięcy (nie wiem dokładnie). Mój ex skwitował 'jakąś klątwę na nich rzuciłaś, czy co?'. Niniejszym dementuję: nie mam z tym nic wspólnego
A poza tym śniło mi się dziś moje (nie)szczęście. Że nie pojechało, tylko zrobiło jakiś przekręt i zostało w Polsce. Obudziłam się szczęśliwa, ale szybko mi przeszło...
Agata - 5 Lutego 2008, 10:05
Martva napisał/a | Ale ten, tego, może by sie tak przenieść z dyskusją na ten temat do Fidel, czy gdzieś? Bo wiecie, ja tu cierpię i w ogóle. |
Martviczko, że tak sobie zacytuję Fidela: padłam
Powinnaś mieć taki T-shirt z napisem
CISZA!!
Ja tu cierpię i w ogóle.
edyta: zmieniałam kolor, żeby gorat na mnie nie krzyczał
Martva - 5 Lutego 2008, 10:10
Pffffff.
Agi - 5 Lutego 2008, 10:19
Agata, zmień kolor nadruku, bo gorat będzie zły
|
|
|