Blogowanie na ekranie - Rooshoffy blogasek Martvuni
Martva - 26 Stycznia 2008, 13:09
Ale to 70F chociaż, D musi być za małe, dużo za małe. I podziwiam, ja w 70C bym się nie wcisnęła żadną miarą :>
gorat - 26 Stycznia 2008, 13:46
Martva, może tak przykład, jak wygląda to prawdziwe 75B?
Modelka może być ubrana, byle nie grubo...
Kasiek - 26 Stycznia 2008, 13:47
Wiesz właśnie to jest określone jako D ale to ma większe miseczki niż to E które mierzyłam wczoraj. Dużo większe. Podejrzewam że to E jest a nie D...... No i to ciągle 70 jest a nie 65
Martva - 26 Stycznia 2008, 13:59
gorat, właścicielka Stanikomanii, gdzie jest dział 'Biust tygodnia' wciąż apeluje o fotki prawdziwego 75B. Na Lobby, w temacie o dobieraniu właściwego rozmiaru, nie zdiagnozowano jeszcze ani jednego 75B, za to przychodzi mnóstwo osób noszących tenże rozmiar i przestawianych na inny. 2 dziewczyny z Lobby mówią, ze widziały i znają, ale nie wiedzą czy te osoby dadzą sie na pozowanie namówić. Jedna z tych osób jest pływaczką i myślę że właśnie pływaczki/kajakarki mogą mieć zbliżone wymiary - bo szeroka klatka piersiowa, dużo mięśni, prawie żadnego tłuszczu. Albo - mężczyźni. Śmieszne to trochę.
Tak wygląda 75B zrewidowane Niestety, fotki w złym rozmiarze brak.
Kasiek, a to D co je masz, to jaka firma? I naprawdę IMHO powinnaś się rozejrzeć za większą miseczką, nie mogę uwierzyć że Ty sie w tym bezproblemowo mieścisz
Usiłuję sfotografować wczoraj popełnione kolczyki. Zaraz mnie szlag trafi. Tralalalala.
Agata - 26 Stycznia 2008, 14:19
Kasiek, to było dokładnie to +16 PLN najdroższy kurier przy przedpłacie na konto. Nie wiem jak z jakością gorsenii, ale jak już mówiłam, to do testów, więc się zobaczy.
Martva - 26 Stycznia 2008, 22:11
Agata, znaczy dostałaś już? I jak? Mnie czasem kusi żeby dać szansę Gorsenii, czy innemu Wies-mannowi, żałuję trochę że nie zrobiłam tego pół roku temu, jak się w 70E mieściłam i miałam więcej pod biustem (większa tolerancja na rozciąganie obwodu) - bo wybór większy Prawie-ideał zielonego stanika i turkusowa wersja tego, ehhh Tylko nie wiem po co taką biuściastą modelkę wzięli, przecież to ją musi boleć, i szerzy stereotyp że buły są sexy...
Wiatr wieje, poszłam przed chwilą na spacer to myślałam ze mnie zdmuchnie. I jeszcze te konary grubości moich łydek leżące na chodniku - dość sugestywne. A właściwie nie mam gdzie pójść na spacer, zeby nie było dużo drzew, na co normalnie nie narzekam... Dziwnie się czuję jak tak wieje, nawet siedząc bezpiecznie w domu, niespokojna jestem (wiesz elam, kiedyś napisałam o tym shorta ) Tak więc może pójdę pomolestować tego biednego 17-latka z blizną? Może jak puszczę muzykę odpowiednio głośno, to nie będzie bardzo słychać jak świszcze (wiatr, nie 17-latek)...
Wrzuciłam gronka. Chyba się z GIMPem nie lubimy
ihan - 26 Stycznia 2008, 22:29
Martva napisał/a | I jeszcze te konary grubości moich łydek leżące na chodniku - dość sugestywne. |
Znaczy: czas przejść na dietę? ;)
Martva - 26 Stycznia 2008, 22:33
ihan, normalnie jak bym Cię nie lubiła to bym się fochnęła
ihan - 26 Stycznia 2008, 22:35
Ha, mam dzisiaj szczęśliwy dzień. A poza tym przecież żartowałam, no.
Martva - 26 Stycznia 2008, 22:38
No mam nadzieję, inaczej będę musiała wpaść w anoreksję z poczucia obowiązku, czy coś
ihan - 26 Stycznia 2008, 22:41
Kiedyś to rozważałam, ale włosy wypadają. Anoreksja się nie kalkuluje.
Martva - 26 Stycznia 2008, 22:43
No, chyba bym nie chciała żeby mi włosy wypadły. i trzeba mieć w życiu jakieś przyjemności. A jak już o przyjemnościach mówimy, to naprawdę idę molestować tego chłopca, może dziś z nim skończę
corpse bride - 27 Stycznia 2008, 00:40
co za chłopiec? co mu robisz?
Agi - 27 Stycznia 2008, 00:46
corpse bride, czyta mu, o Harrym zresztą
corpse bride - 27 Stycznia 2008, 00:49
dżizaz, widzę cały dzień opis martvej na gg i nie skumałam. źle ze mną, źle ze mną, źle...
Adashi - 27 Stycznia 2008, 00:50
Martvico, Ty deprawatorko, znów molestujesz biednego Harry'ego... niecnie!
Martva - 27 Stycznia 2008, 16:24
Skończyłam z Harrym.
I zdecydowanie wolałabym spędzać noce z kimś innym, niż 17-letni pobliźniony szczęściarz, ale jakoś tak wyszło...
Adashi, nie narzekał.
Agata - 27 Stycznia 2008, 19:49
Martva, nie przyszedł jeszcze, bo płaciłam w piątek po południu. Dojdzie - zdam relację
jewgienij - 27 Stycznia 2008, 21:33
Martva napisał/a | (...) właścicielka Stanikomanii, gdzie jest dział 'Biust tygodnia' (...) |
To oczywiście żarty są, Martva?
Martva - 27 Stycznia 2008, 21:40
Agata napisał/a | Dojdzie - zdam relację |
Czekamy, mam nadzieję ze poczta u Ciebie działa lepiej niż u mnie, bo ze gorzej to nie wierzę
jewgienij napisał/a | To oczywiście żarty są, Martva? |
Yyyyyy, czemu? Szczera prawda, chociaż nie wiem czy tego się spodziewałeś...
ihan - 27 Stycznia 2008, 22:01
Wiem, że się narażę, ale żadnej różnicy nie widzę.
Piech - 27 Stycznia 2008, 22:05
Ja różnicę zauważyłem w 3,6 milisekundy. Typowy refleks samca, jeżeli chodzi o te sprawy.
ihan - 27 Stycznia 2008, 22:07
Respect. Speedy Gonzales ma konkurencję
Kasiek - 27 Stycznia 2008, 22:09
Jest różnica..... Może nie aż tak wielka jak przy przejściu ze stanika D na JJ, a i takie są, ale jest różnica. Kobieta nie ma po prostu dużych piersi, ale i jej, jak każdej należy się dobra bielizna. Kurde, jak to kiedyś dobierali?
Agata - 27 Stycznia 2008, 22:20
Martva, poczcie to ja nie wierzę jak psu, więc się szarpnęłam na kuriera, bom z natury niecierpliwa.
Martva - 27 Stycznia 2008, 22:31
ihan napisał/a | Wiem, że się narażę, ale żadnej różnicy nie widzę. |
Ale gdzie, co, jak? Bo na drugim zdjęciu w 70A, po odpowiednim wygarnięciu wszystkiego do miseczek dziewczyna ma 4 piersi. Na dużym biuście by to było bardziej widać, (bardzo drastyczny przykład) ale mimo wszystko nie można nie zauważyć...
I nie mówcie mi ze w innych odcinkach porównawczych nie widać różnicy. Fakt że pewne rzeczy są dużo bardziej widoczne w samym staniku niż w ciuchach, ale wątpię żeby któraś dziewczyna się zgodziła pokazać w samej bieliźnie dla dobra innych kobiet, w sumie trudno się dziwić.
Martva - 28 Stycznia 2008, 09:17
Tata radośnie obudził mnie telefonem o strasznej godzinie, że zapomnieliśmy o śmieciach (mamy umowę z konkurencją MPO, biorą segregi, trzeba je wcześniej przygotować i wynieść w workach). No to wstałam, mało przytomna i bardzo zła. Uznałam że to będzie straszny dzień. Zwłaszcza że po śmieci jeszcze nie przyjechali i pewnie się zjawią koło 11, nie musiałam się zrywać o 7.30.
Tymczasem: nic nie pada, a nawet słońce świeci. Jeszcze by można zniknąć śnieg...
Przypomniałam sobie że mam nowy zapach avonowy, pachnący cukierkami cytrusowymi, albo multiwitaminą dla dzieci; bardzo wiosenno-letni jest, ale nie wiem czy dotrwa
Pogrzebałam na Allegro, jak co dzień, bez większej nadziei - i coś nareszcie znalazłam A ten kolor w tym rozmiarze był zupełnie na wymarciu, w sklepach zostały przeważnie dziwne rozmiary typu 85B, plus pełna rozmiarówka w bieli i liliowym, które nie podobają mi się aż tak. No to zrobiłam 'kup teraz' i wysłałam do sprzedawcy prośbę o potwierdzenie że to jest TEN rozmiar (zdarzyło mi się wygrać albo prawie wygrać aukcję, po czym sprzedający ją wycofał i wystawił stanik jeszcze raz, z zupełnie innym rozmiarem), nie chcę się za bardzo cieszyć. I zawsze sie może okazać że nie pasuje, tfu tfu.
Ale ostrzyłam sobie zęby na ten stanik od bardzo dawna, i już straciłam nadzieję...
Kasiek - 28 Stycznia 2008, 10:48
Nieusztywniane w moim przypadku odpadają niestety.
Dziś zmierzyłam majątek w La Vantil. I siurpryza: 70 pod biustem powoli robi się troszki za luźne, a przecież niedawno jak kupiłam 70tkę to lekko cisnęła
Za to D odpada na dzień dobry, E jest całkiem całkiem ale w jednym modelu, pół-usztywnianym. Pozostałe beee. Nie mówiąc o tym, że nieusztywniane, więc odpadają.
I obraziłam się na Esotiq (tak to się chyba pisze). Wchodzę do sklepu, mówię dzień dobry wymalowanej, smukłej blondynie z biustem zagrożonym wymarciem i proszę:
-Czy dostanę stanik w rozmiarze 0E a najlepiej 65F?
A blondyna obrzuca mnie spojrzeniem pełnym pogardy i litości po czym jakieś 3 sekundy gapi się w rozpiętą kurtkę tam gdzie zazwyczaj mam biust i rzuca:
-Przecież pani nie ma takiego biustu, to po co pani F?
Zaniemówiłam.
Martva - 28 Stycznia 2008, 11:04
Kasiek napisał/a | Nieusztywniane w moim przypadku odpadają niestety. |
Tez się długo długo nie mogłam przekonać, ale w końcu się przemogłam Pewne znaczenie miał fakt, ze mało kto szyje push-upy w rozmiarze 70F... No i denerwują mnie jak mi zimno. Ale ogólnie dobry rozmiarowo miękki stanik na fiszbinach jest lepszy od złego rozmiarowo sztywniaka.
Kasiek napisał/a | Dziś zmierzyłam majątek w La Vantil. I siurpryza: 70 pod biustem powoli robi się troszki za luźne, a przecież niedawno jak kupiłam 70tkę to lekko cisnęła |
Ale ten sam model? Bo różne firmy i równe modele w tych firmach, mimo takiej samej metki, potrafią mieć różne szerokości i stopnie rozciągliwości też. Ba, nawet jeden model w różnych kolorach sie potrafi różnic
chociaż że do ciasnych obwodów się przyzwyczaja, to tez fakt
Cytat | -Przecież pani nie ma takiego biustu, to po co pani F? |
Głupia baba, nie przejmuj się. Kobiety w sklepach z bielizną nie znają się na bieliźnie, jedynym wymogiem (chociaż nie zawsze) jest doświadczenie w handlu (można być kasjerka w spożywczym). szkoleń tez im nikt nie robi, bo po co. I jak widać niektóre są przekonane, że dana literka ma konkretną wielkość (a przecież czy to F jest duże?)
BTW jaka to jest rozmiarówka? Jeśli angielska, słoneczko Ty moje, to 65FF, a jeszcze lepiej G. Angielskie 65F jest na 91,5 cm w biuście, na mnie jest za małe a mam 93 A w polskiej też jak 65 to nie F, ale w Polsce to byś mogła celować w Avocado i Melissę wyłącznie.
EDIT: jeśli oni mają na stronie:
Cytat | Poszukujemy osoby do mierzenia i testowania bielizny, wymagane wymiary to:
wzrost - 170,
obwód klatki piersiowej - 92,
obwód talii (pasa) - 72,
obwód bioder - 98,
rozmiar stanika - 75B |
To ja bym im nie wierzyła w czymkolwiek, nie wiem jak można mieć do czynienia z bielizną przy takim braku elementarnej wiedzy. I oni chyba tylko do D szyją. a szkoda, bo ładny stanik wyczaiłam, tylko modelka jest kretyńsko wygięta, pewnie żeby nie było widać jak bułkuje?
Martva - 28 Stycznia 2008, 12:01
Odezwał się sprzedawca z Allegro, potwierdził rozmiar i bardzo poprawił mi humor.
Odezwało się moje (nie)szczęście i... co ja to mówiłam o dobrym humorze...?
|
|
|