Blogowanie na ekranie - Rooshoffy blogasek Martvuni
Agata - 25 Stycznia 2008, 00:07
May, ja dopiero testuję ciaśniej i więcej - istnieje podejrzenie, że jak się rozkręcę, to oni nie będą wiedzieć, co to może być
Anonymous - 25 Stycznia 2008, 00:26
Wiecie co, to straszliwie frustrujące jest. Mam ochotę pobić tych producentów.
Kasiek - 25 Stycznia 2008, 06:18
To kiedy?
Anonymous - 25 Stycznia 2008, 07:40
Kasiek, daj tylko sygnał. Pasujesz na przywódczynię.
Martva - 25 Stycznia 2008, 09:13
No, wczoraj się widziałam z koleżanką z angielskim 75JJ, czyli na polskie bodajże 75N, nieważne bo czegoś takiego i tak nie ma. To jest niesamowita sprawa, jak bardzo dobrze dobrany biustonosz potrafi zmienić sylwetkę. Już nie mówiąc o uświadamiającej sile takiej kobiety: 'no weź, jakie 80, przecież ja mam pod biustem 92 i noszę 75, a Ty jesteś jak połowa mnie' działa na wyobraźnię lepiej niż cokolwiek innego, i skutecznie blokuje tekst 'ale ja się przecież nie dopnę nawet w 75'. I już mamy dwie nowe kandydatki na wizytę w Intimo
Agata - 25 Stycznia 2008, 10:39
Miria napisał/a | Kasiek, daj tylko sygnał. Pasujesz na przywódczynię. |
Jakaś mała rebelka?
Martva, to jest pewne wstrząsające przeżycie jednak zapiąć się w czymś, w czym teoretycznie nie masz prawa się zapiąć. Mną wstrząsnęło
Anonymous - 25 Stycznia 2008, 13:57
Wszystko pięknie, tyle że CZEMU rozmiarówka w prawie wszystkich sklepach zaczyna się od 70? Naprawdę, frustrujące na maksa. Chyba wybiorę się do gorseciarki, nie widzę wyjścia.
Martva - 25 Stycznia 2008, 14:05
Ty z Warszawy jesteś? To masz parę stacjonarnych sklepów w stolycy z szerszą rozmiarówką.
Anonymous - 25 Stycznia 2008, 15:39
Węższa mi jest potrzebna, znaczy 60-65. Własnie mam zamiar się wybrać do któregoś, ale to i tak do kitu jest, bo po przeglądnięciu sieci stwierdzam, że wybór jest żaden. A kupowanie w sieci nie widzi mi się wcale.
Martva - 25 Stycznia 2008, 16:32
No szersza w sensie wyboru, nie w sensie szerokości realnej
Poszukałam na forum biuściastym i stacjonarnie w Wawie masz: Avocado na Brackiej 1 (na pewno własna marka, na pewno Freya, nie wiem czy coś jeszcze; niejaka pani Ania podobno świetnie doradza), masz Chatte w
Promenadzie (Panache), Buduar w Złotych Tarasach (Freya) i masz internetowy Peachfield, z którego właścicielką można się umówić mailowo na przymiarkę (www.peachfield.pl).
Kupowanie przez siec nie jest złym pomysłem, ale po pierwsze lepiej najpierw sprawdzic jaki mniej więcej rozmiar z której firmy Ci pasuje, a po drugie poczta urządza teraz takie cyrki, ze to zniechęca.
Ale gdyby mnie było stać i gdyby ten cholerny biust by mi się w końcu wahnął w jedną albo drugą stronę i zastanowił sie czy jest 65F czy 65FF, to bym ryzykowała angielskie sklepy (10 dni na odsyłkę, możesz przymierzyć sobie komfortowo w domu, przed własnym lustrem i do wszystkich bluzek i odesłać/wymienić to co nie pasuje). Melissę zaryzykuję za jakieś dwa rzuty nowości, bo zmierza w dobrą stronę ale póki co jest za bardzo babcina jak na mój gust
Anonymous - 25 Stycznia 2008, 17:57
Dzięki za namiary, będę próbowała cos upolować.
Co do kupowania w sieci, to własnie o to mi chodzi - chcę najpierw ustalić sobie właściwy rozmiar. A poza tym, co innego widzieć stanik na zdjęciu, a co innego na sobie.
Martva - 25 Stycznia 2008, 22:41
Wydłubałam 3 pary gronkowych kolczyków w chorych zestawach barw. I zrobiłam sobie pęcherza na paluszku
Kasiek - 25 Stycznia 2008, 23:57
Byłam w Galerii Centrum. Mierzyłam 70E. Dwa modele. Pomijam fakt, że obecnie noszony 70D ma większe miseczki... Ech....... Ale E w galerii centrum, która jest w każdym większym mieście.... to już znaczy COŚ.
Agata - 26 Stycznia 2008, 01:36
Ja mam taktykę taką, że kupuję w sieci, bo taniej. Jak testuję nowy rozmiar, co robię przez ostatnie pół roku bez przerwy i cały czas mam wątpliwości , to biorę najładniejszy z najtańszych i zamawiam. Czasem odsyłam, a czasem nie, ale generalnie polskie sklepy nie robiły mi problemów. Można się czasem na 60 PLN z przesyłką łącznie szarpnąć i potem wyrywać kurierowi paczkę. Jest w tym coś z Gwiazdki
Martva - 26 Stycznia 2008, 09:43
Kasiek, a jaka firma? Bo czasem E to jest w praktyce D dla klientek, co im się w głowach poprzewracało, a czasem firmy szyją wybitnie małe miseczki (vide Alles).
Agata, nie zawsze taniej, taka Gaia ma dziwną praktykę żeby taniej było naziemnie, przynajmniej jeszcze rok temu tak mieli kupowana przeze mnie namiętnie Dama Kier (zanim z rozmiarówki wyrosłam) też była sporo tańsza w swoich firmowych sklepach niż w sieci.
Ale na przykład Ewa Bień ma teraz bardzo interesujące przeceny, tylko rozmiarówka przebrana jak nie wiem. Byłabym gotowa zamówić Canis Soft turkusowy i zielony, ale 70F ni ma, a 70E od nich mi leciutko bułkuje. No i właściwie wszystkie ich staniki maja bardzo zbliżony krój i nie leżą na mnie najlepiej, chociaż śliczne są. I dalekie od babcinych bezowych 'namiotów'.
No i inna rzecz, ze 65-tek za podaną przez Ciebie kwotę nie uświadczysz, chyba że w Melissie (która jest BTW przyjaznym sklepem jeśli chodzi o obsługę i wymianę/odsyłanie, żeby jeszcze te staniki mieli ładne)...
Agi - 26 Stycznia 2008, 09:51
W kwestii cen zgadzam się z Martvą, moja Samanta w sieci kilkanaście złotych drożej. Co do dostępności rozmiarów, to u mnie w prowincjonalnym sklepiku w zasadzie tylko na Samantę mogę liczyć, Triumph, nawet jak ma odpowiedni rozmiar, to wyglądem przypomina pancerz, a ramiączka mają ze 3 cm szerokości, a inne tylko w "typowych" rozmiarach.
Kasiek - 26 Stycznia 2008, 10:06
Triumph.
A choroba wie co to za rozmiar był, w każdym razie ładne. A że byłam z 17letnią siostrą cioteczną co to wybałuszyła oczy jak poprosiłam o 70E a potem sama stwierdziła: Ty, to za małe na Ciebie, przynajmniej akcja propagandowa się udała.
Łomatko. 60 zł? Linka daj....
Ewa Bień Faktycznie, całkiem nieźle.... ale Melissa, rozmiary owszem, ciekawe, ale wygląd... pancerniaki straszne...
Martva - 26 Stycznia 2008, 10:25
Triumph jest zły, nie bierz Triumpha. Allesa też nie bierz, bo się rozciąga. I jeszcze model RossiNova z Gai. resztę można ryzykować.
Kasiek napisał/a | Łomatko. 60 zł? Linka daj.... |
na przykład, może niekoniecznie 60zł z przesyłką, ale i tak taniej niż Triumph, chyba
Kasiek napisał/a | Melissa, rozmiary owszem, ciekawe, ale wygląd... pancerniaki straszne... |
No, ale nowości już są tak jakby na plus, firma jest otwarta na sugestie, 60-tki maja wprowadzić, tylko nie wiem kiedy, mam nadzieję że zrobią coś z tym zabudowaniem i ramiączkami na 2 cm, bo po co
A Ewa Bień ma naprawdę śliczne staniki, tylko w ogóle niezbierające, przynajmniej u mnie. A push-upy oczywiście tylko do D
Kasiek - 26 Stycznia 2008, 10:33
No fakycznie, ciekawe. A triumpha nie biorę, nie miałam co robić, czekając na ciocię, to poszłam mierzyć 49 zł, oba modele.
Agi - 26 Stycznia 2008, 11:06
Znalazłam swój rozmaiar, raptem 1 strona, .Mam ochotę zamówić ten
ihan - 26 Stycznia 2008, 11:10
Fascynujące, ile można pisać o stanikach. Dziewczyny, a może jakiś rekord Guinnessa?
Agi - 26 Stycznia 2008, 11:15
ihan, nigdy nie miałaś problemu z dobraniem stanika? Szczęśliwa z Ciebie dziewczyna
Zresztą o stanikach piszeny tylko w blogu Martvej, a tematów jest 1366 ,
Edit: nie jestem na bieżąco, już 1372 tematy
Martva - 26 Stycznia 2008, 11:21
Kasiek napisał/a | No fakycznie, ciekawe. |
Generalnie szukaj w sklepach sieciowych - trochę ich jest, można zawęzić poszukiwania tylko do tych gdzie mają wyszukiwarkę po rozmiarze - czegoś ciekawego, a potem jak Ci coś wpadnie w oko to możesz szukać stacjonarnie albo zamówić
Agi, mierzyłam go, ale z moim biustem niekompatybilny Za to chyba jedyny polski nie-Melissowy model występujący do miseczki I. Podobno wyjątkowo mało się rozciąga, znaczy po kilku miesiącach nie da sie go na biodrach zapiąć jak Rossi Nova, trzyma obwód
ihan napisał/a | Dziewczyny, a może jakiś rekord Guinnessa? |
Stanikomanii nie pobijemy
Poza tym biustonosz fajna rzecz, może bardzo poprawić humor i sylwetkę, jak już się trafi coś fajnego i w dobrym rozmiarze
Anonymous - 26 Stycznia 2008, 11:52
Kurczę, trafiłam na taką stronę Śliczne niektóre, i niedrogie - tylko ta rozmiarówka... Może jakiś zmasowany atak na producentów, do licha?
Martva - 26 Stycznia 2008, 12:11
Tak w ramach pocieszenia Ci powiem, ze podobno jakość jest kiepska
Producenci generalnie mają gdzieś. Produkują 75B i okolice, bo to się najlepiej sprzedaje; kobieta która się w 75B nie mieści, kupuje 80B, a nie 75C, bo 'przecież nie ma takiego dużego biustu'. Wiedza o dobieraniu rozmiarów staników leży i kwiczy, pojawia się mnóstwo artykułów szerzących totalne bzdury. Uświadomione kobiety, zwłaszcza <70 i >D, wkurzone na polskich producentów, którzy ignorują ich istnienie, kupują śliczne kolorowe staniczki na cieniutkich ramiączkach w zagranicznych sklepach i przestają pytać w sklepach o te różne dziwne rozmiary.
Na Lobby kiedyś była akcja pisania do producentów, przeważnie jak grochem o ścianę, nawet im się odpisywać nie chciało. Jedna Melissa coś robi w tym kierunku, chociaż powoli, ale powiedzmy że oni sie opierają na 'nietypowych' (dla innych producentów) kobietach.
Wiecie jakie wymiary ma prawdziwe 75B, opiewane jako szczyt harmonii i takie hiper-super-ekstra, rozmiar ideał?
Anonymous - 26 Stycznia 2008, 12:19
Jakie?
Martva - 26 Stycznia 2008, 12:32
Pod biustem min. 80 (ciasno zmierzone), w biuście 89-90. Brzmi... nieciekawie?
Bo w tabelkach piszą że obwód pod: 73-77, ale realnie na takie wymiary powinno się nosić 70, a nawet 65. I wtedy z nieśmiertelnego 75B w magiczny sposób się robi dobrze dobrane 70D. Albo i 65F Czyli generalnie kosmicznie wielki biust, bo 'aż' D.
Kasiek - 26 Stycznia 2008, 12:37
No niemożliwe... Ja w mam 96 a pod 73. I noszę teraz 70D.... na razie z braku laku. Ale jednak. I całkiem nieźle to leży.
Martva - 26 Stycznia 2008, 12:48
Jakby to powiedzieć, masz w biuście 3 cm więcej ode mnie, a nosisz miskę 2 rozmiary mniejszą 70G, moja droga, żadne tam D.
Kasiek - 26 Stycznia 2008, 13:03
Druga pani M od uświadamiania, podczas ostatnich zakupów, wybrała mi bluzkę. Niebieską. Na górze półprzezroczysta, potem rządek cekinów nad biustem, a potem już taka bawełna z lycrą. Pomijam fakt, że jednak źle leżała. Ale wzrok pani M. wbitej w mój biust i tekst: o kurde, a ja myślałam że mam większy biust niż Ty! były bezcenne.
Ech, przy najbliższej okazji kupię rozmiar większy, potem znów.... aż dobiorę. Na razie nie kupię G bo mimo, że jestem uświadamiana skutecznie, to jednak rewolucji nie lubię...
|
|
|