To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

May - 28 Sierpnia 2008, 21:40

Zupa z pora. Mniam mniam. Miala byc na dwa dni, zostala pozarta w ciagu wieczora. Co oznacza, ze jutro tez mnie czeka gotowanie...
Easy - 28 Sierpnia 2008, 21:42

Przyszła kryska na Matyska...

Muszę nauczyć się gotować...

ihan - 28 Sierpnia 2008, 21:45

Najlepszymi lodami świata są makowe od Grycana.
A, i ostrzeżenie dla wielbicieli zupek z kubka: Gullashnikoff (czy jakoś tak) z Knorra jest beznadziejny.

Adashi - 28 Sierpnia 2008, 21:46

Żółte warzywa na patelnie, ryż, kawałki kurczaka, mniam :)
Martva - 28 Sierpnia 2008, 21:47

May napisał/a
Zupa z pora.


Krem?

Mnie nosi na knedle, ale lepić sie mi nie chce.

Cytat
Muszę nauczyć się gotować..


Gotowanie jest łatwe. Jeśli ja trochę umiem, a jestem beztalencie ogólne, to też dasz radę ;)

EDIT:
ihan napisał/a
Najlepszymi lodami świata są makowe od Grycana.


Kurde, a je się da kupić w pudełku gdzieś? Bo były kiedyś takie fajne jogurty, nie pamiętam firmy, czekoladowo-pomarańczowe, i makowo-jakieś, i jeszcze kilka innych kombinacji (marcepan?), bosssskie absolutnie.

Easy - 28 Sierpnia 2008, 21:49

Martva napisał/a
Gotowanie jest łatwe. Jeśli ja trochę umiem, a jestem beztalencie ogólne, to też dasz radę ;)


Seta na odwagę i w przyszłym tygodniu wchodzę do kuchni.

Mieszkanie nie moje, więc i ewentualne puszczenie z dymem nie takie złe.

ilcattivo13 - 28 Sierpnia 2008, 21:52

Wczoraj kartacze - tak się nażarłem, że omal mnie nie rozerwało :wink: .

Dzisiaj już bardziej z umiarem: rosołek z młodego wioskowego koguta + duże opakowanie lodów na deser i miska świeżutkich malin prosto z lasu. Truskawki zostawiłem sobie na jutro. Wszystko oprócz lodów pochodzi ze wsi Chodorówka Nowa (w gminie Suchowola, powiat Sokółka). Truskawki co prawda nie są aż tak smaczne jak te z czerwca/lipca, ale i tak schodzą na bazarze jak woda.

Martva - 28 Sierpnia 2008, 21:52

Może zacznij odo surówek, żeby się oswoić ;)
ilcattivo13 - 28 Sierpnia 2008, 21:54

tylko uważaj, żeby nie zostawić garnka z olejem po frytkach na ogniu. Mojej znajomej wybuchł w zeszłym tygodniu i pół kuchni poszło się ... z dymem :wink:
Martva - 28 Sierpnia 2008, 21:56

To mi przypomina że zjadłabym falafela, ale boję się smażyć :roll:
ilcattivo13 - 28 Sierpnia 2008, 22:02

jeśli nie będziesz trzymała garnka na ogniu dłużej niż 2 godziny, to nic nie powinno się stać. U mojej znajomej stał "trochę" dłużej i na kuchence gazowej w dodatku.
ihan - 28 Sierpnia 2008, 22:03

Gotowanie jest banalnie proste: masz przepis, robisz jak w przepisie. Całkiem inaczej ma się sprawa z gotowaniem smacznym.
Martva - 28 Sierpnia 2008, 22:07

E, bywają dobre przepisy i z nich wychodzi smacznie. A jak nie, można dodać więcej czosnku i chilli :D
Easy - 28 Sierpnia 2008, 22:07

Nie straszcie.

Gdybym mógł, wybrałbym odżywanie się promieniami słonecznymi czy innym tego typu dziadostwem, ale kobiecie tak raczej się nie zaimponuje.

Pomedytuję trochę z papierosem i napewno do czegoś dojdę, to nie może być w końcu aż tak trudne.

Godzilla - 28 Sierpnia 2008, 22:13

Ostatnio wzięło mnie znowu na penne z krewetkami i innymi takimi, w sosie śmietanowym. Znalazłam w sieci przepis na sos śmietanowy, do tej pory zupełnie na czuja go robiłam. Nie wiem czy dzieciaki to przełkną, ale chyba znowu w sobotę zrobię taką porcję. Mniam.
savikol - 29 Sierpnia 2008, 11:25

A ja zacząłem z pieczeniem chleba. Póki co tylko na drożdżach, ale już dojrzewa zakwas na mące żytniej i od soboty będę piekł na zakwasie. Na razie przerobiłem najróżniejsze kombinacje mąk i dodatków. Od oczywistych, jak otręby, ziarno słonecznika i dyni, przesmażona cebula, suszone pomidory, do bardziej ekstrawaganckich, jak dodatek do mąki powideł pomidorowo-pomarańczowych. Z tego ostatniego wyszedł mi chleb czerwony o smaku i zapachu pomarańczy, z kawałkami skórki pomarańczowej w środku. Całkiem smaczne to było, szczególnie jako materiał do kanapki z kiełbasą i kiszonym ogórkiem ;-)
Martva - 29 Sierpnia 2008, 11:30

O, w piekarniku czy fachową maszynkę masz?
savikol - 29 Sierpnia 2008, 12:04

W piekarniku, w kuchence gazowej. Zainwestowałem tylko kilkanaście złoty w fajne foremki z Ikei, które nie przypalają. Chleb z nich sam wyskakuje, ładnie upieczony.
May - 29 Sierpnia 2008, 19:07

Martva napisał/a
Krem?

owszem. moj ulubiony!

qrcze, caly czas sie zastanawiam nad maszynka do chleba, ale nie wiem, czy jest sens inwestowac, ja praktycznie bezpieczywowo zyje, a nie wiem czy mi sie az tak chce dla rodziny poswiecac :twisted:

Martva - 29 Sierpnia 2008, 20:32

Kurde, u nas się zrobiła pogoda na zupy. Może por i ziemniaki? Albo cukinia, czosnek i ziemniaki? Albo dynia, bo już się zaczyna? Muszę to przemyśleć.
ilcattivo13 - 2 Wrzeœśnia 2008, 11:32

Flaczki. No super-duper ostro, bo mi się chili "wysypło". Ale w ten sposób, wszystko było moje :twisted:
Martva - 6 Wrzeœśnia 2008, 20:57

Knedle ze śliwkami, mrrrrr.
Adashi - 13 Wrzeœśnia 2008, 20:45

Żółty (w środku) arbuz, nie niedojrzały, taka odmiana po prostu. Smakuje jak czerwony i ma mniej pestek.
ihan - 14 Wrzeœśnia 2008, 08:52

Czas brzoskwiń już troche trwa i mam nadzieję potrwa trochę. Uwielbiam brzoskwinię i zawsze delikatnie sugeruję, że byłyby dla mnie świetną łapówką. Niestety, sugestie są chyba zbyt delikatne.
Martva - 14 Wrzeœśnia 2008, 10:05

Wczoraj był makaron i bestialsko uduszone warzywa. Dziś będzie to samo, tylko poukładane warstwowo i zapieczone.
Poza tym łażą za mną czeskie knedliczki, ale co znajduję przepis, to jest zupełnie inny...

Piech - 14 Wrzeœśnia 2008, 15:31

ihan napisał/a
Czas brzoskwiń już troche trwa i mam nadzieję potrwa trochę. Uwielbiam brzoskwinię

O, dawno nie jadłem. Ja lubię ich miąższ (fajne słowo: mią-ż-sz), ale lubiłbym jeszcze bardziej, gdyby je można było jakoś ogolić. Wiem, we łbie się przewraca od dobrobytu.

Fidel-F2 - 14 Wrzeœśnia 2008, 15:34

Piechu, spróbuj nektarynek, podobne do brzoskwiń ale skórka bez włosków, jak u śliwek
ihan - 14 Wrzeœśnia 2008, 22:33

Nektarynki do pięt brzoskwiniom nie dorastają, nie są nawet w połowie takie soczyste i pyyyyyyszne. Ogolenie skórki nie jest problemem, ale w tajemnicy napiszę, że w skórce cała dobroć. Mniam.
Martva - 15 Wrzeœśnia 2008, 10:22

Bo nektarynki to mutanty i mają geny ;P:

A ja się muszę zabrać za śliwki w winie z octem. Największym problemem jest zgromadzenie dużej ilości śliwek jakoś tak naraz.

Fidel-F2 - 15 Wrzeœśnia 2008, 10:42

Martva, a czy te sliwki powinny być twarde jak cholera, dojżałe czy może przejżałe?


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group