Blogowanie na ekranie - Rooshoffy blogasek Martvuni
Anonymous - 16 Stycznia 2008, 17:21
I czasem panie "dorabiające emerytki" w pokoju nauczycielskim tak rozprawiają.
corpse bride - 16 Stycznia 2008, 17:47
nie znacie się na cierpieniu ludzkim
Gustaw G.Garuga - 16 Stycznia 2008, 18:18
Wszystko boli, gorączka, osłabienie - na szczęście idąc z grypą między ludzi można drogą kropelkową pozbyć się części zarazków
hjeniu - 16 Stycznia 2008, 19:44
Po ograniczeniu dziennej dawki kalorii o 80% wystarczy jeden zarazek i to nawet niezbyt żywotny (nomen omen ). Martva, próbujesz się dopasować swój stan skupienia do nicka?
Fidel-F2 - 16 Stycznia 2008, 20:03
Martva, a co Ci do łba strzelilo tak się głodzić? to kolejny poziom wegetarianizmu?
Chłop postanowił oduczyć konia jeść. Sąsiad zza płota zaczął mu tłumaczyć, że koń zdechnie. Chłop nie dał się przekonać. Spotykali sie tak przy płocie przez jakiś czas ale za każdym razem obaj zostawali przy swoim. No i któregoś, pięknego dnia o czwartej po południu koń padł. Sasiad śmiejąc się wypomniał chłopu głupotę, na co ten zripostował - jeszcze dwa dni by wytrzymał i by się przyzwyczaił.
Gustaw G.Garuga - 16 Stycznia 2008, 20:07
Niestety, tłusty rosół z kury na wzmocnienie to dla Martvej żadna opcja
Iscariote - 16 Stycznia 2008, 20:07
Uważaj Martva i nie przesadzaj. Anoreksja czycha. Kiedyś myślałem, że to dopada tylko nieliczne jednostki i totalnie to ignorowałem, dopóki jedna ze znajomych nie popadła w depresję i skończyło się jak skończyło. Nie wygląda za ciekawie. Same problemy potem.
A kochanego ciałka nigdy nie jest za dużo. (w tą stronę też nie powinno się przesadzać)
Martva - 16 Stycznia 2008, 21:43
Jezu, ludzie ja i odchudzanie, potentegowało Was? Jedzenie jest największa przyjemnością w moim życiu! Jaka anoreksja, jakie głodzenie, jaki dalszy poziom wegetarianizmu, brrr. Jeszcze by mi się biust zmniejszył
Strułam się wczoraj czymś, chyba. Znaczy tak naprawdę przedwczoraj, ale wczoraj sie objawiło. I bałam się jeść. Przyswoiłam dziś rano grzankę i dużo herbaty, potem na obiad rozgotowany ryz z rozgotowanym jabłkiem, wczoraj też jechałam na grzankach. Zaryzykowałam zupę po powrocie z zajęć, mam nadzieję że nie zrobi mi krzywdy :/
Nad grypą myślałam, ale jak sie ma grypę to jeszcze sie kaszle, kicha i katarzy, nie? A objawy żołądkowe poza bólem mi przeszły, więc żołądkówka to chyba też nie jest.
BTW nie miałam pojęcia że to co teraz jem, jest nieprawdziwe...
Fidel-F2 - 16 Stycznia 2008, 21:46
całe życie się człowiek uczy
hjeniu - 16 Stycznia 2008, 22:35
Jak jutro zaczniesz kaszleć i smarkać to znaczy, że to jednak grypa a nie Ebola (sorki ale jak się nie wyśpię to wredny strasznie jestem). I nie strasz nas, no bo co my biedni barbarzyńcy poczęlibyśmy bez krynicy wiedzy o damskiej bieliźnie?
corpse bride - 16 Stycznia 2008, 22:52
no, jak cię już brzuszek nie boli to sobie zapodaj dużo czosnku i aspiryny, żeby do soboty wyzdrowieć
Kasiek - 17 Stycznia 2008, 08:25
Bo teraz grypa żołądkowa panuje. Uważaj na siebie i zdrowiej
dareko - 17 Stycznia 2008, 09:11
coca cola pomaga, najlepiej odgazowana
ihan - 17 Stycznia 2008, 09:53
hjeniu napisał/a | Jak jutro zaczniesz kaszleć i smarkać to znaczy, że to jednak grypa a nie Ebola |
Przy Eboli chyba też można kaszleć i smarkać, więc nie ma się co pocieszać.
mawete - 17 Stycznia 2008, 10:00
dareko napisał/a | coca cola pomaga, najlepiej odgazowana |
Przecież to się nie da pić....
gorbash - 17 Stycznia 2008, 10:43
mawete napisał/a | dareko napisał/a:
coca cola pomaga, najlepiej odgazowana
Przecież to się nie da pić.... |
Nie da się, ale pomaga. A na kaca z efektami żołądkowymi to już wogóle jest idealna - testowane. Kumpel kiedyś miał taką jazdę, że przegotował cole i dopiero wypił - pomogła...
Kasiek - 17 Stycznia 2008, 13:36
Odrdzewiacz pomaga na wszystko
Martva, a ja zaczęłam się stosować i w sklepie z bielizną jak mi pani powiedziała 80B to powiedziałam "Nie, 65 E". Trochę się kłóciła Ale przekonał ją ostateczny argument, że to moje pieniądze i chcę je wydać na to, na co mam ochotę. Oczywiście tego rozmiaru nie było, ale i tak ten co był jest całkiem dobry. Na początek wprowadzania w życie jest całkiem całkiem dobry. Faktycznie czuć różnicę.
joe_cool - 17 Stycznia 2008, 17:16
nom, nawet ostatnio mamę zaczęłam namawiać na zmiany - jak usłyszała 70F, to się wstępnie dziwnie spojrzała, ale jak przymierzyła, to od razu wiedziała, o co chodzi. chociaż ja dla mamy optowałabym za 70G.
ihan - 17 Stycznia 2008, 17:31
Nie mam pojęcia o czym dyskutujecie i w zasadzie wiedzieć nie muszę (tzn. nie czuję wewnętrznej potrzeby by wiedzieć), ale fajnie brzmi to 70G, 20A, 61D, jak jakiś tajny szyfr podejrzanej organizacji
Kasiek - 17 Stycznia 2008, 17:58
Ale jakiej nie możemy powiedzieć. Musielibyśmy od razu zabić
Wiecie co... Serio o wiele lepiej mi w tym 70D niż 80C które kiedyś nosiłam. To znaczy... w tamtym jakoś tak lepiej na manewrach było, bo nic niczego nie ściskało, nie unosiło... Z drugiej strony: Nie podtrzymywało....
Martva - 17 Stycznia 2008, 18:48
hjeniu napisał/a | Jak jutro zaczniesz kaszleć i smarkać to znaczy, że to jednak grypa a nie Ebola |
Donoszę, że nie kaszlę i nie smarkam, znaczy mam zacząć się bać?
Grzaneczki rano, bułka z bananem w trakcie zajęć wzorem Mistrza, chciałam napisać że juz lepiej ale właśnie mi się zaczęło kręcić w głowie. Może to ze wzruszenia
corpse bride napisał/a | no, jak cię już brzuszek nie boli to sobie zapodaj dużo czosnku |
Ekhem, czosnku to się jednak boję, on ciężkostrawny jest. Ale czuję się lepiej niż wczoraj.
dareko napisał/a | oca cola pomaga, najlepiej odgazowana |
No popatrz, godzinę przed tym postem (jeszcze pieczywa w sklepie nie było) kupiłam litr coli i piłam ją gdzieś tak do 16. Bo tak kiedyś słyszałam, że pomaga na ekhem problemy żołądkowe. Poza tym to ten jeden czwartek w miesiącu, kiedy to martva wypija litr coli, bo kawy nie może a spać na zajęciach nie wypada
Zaszkodzić nie zaszkodziła.
Kasiek napisał/a | Martva, a ja zaczęłam się stosować i w sklepie z bielizną jak mi pani powiedziała 80B |
Kurde, podawałam kilka stron wcześniej takie ustrojstwo Triumphowe, co się wklepuje swoje wymiary i on podaje rozmiar, wpisałam tam moje wymiary z wiosny 2007, kiedy dziewczyny z Lobby biuściastych napisały mi: 'nie, nie 75D, zmierz 70E' i pokazało mi 80B właśnie. I niech mi ktoś jeszcze powie, że to jest dobra, porządna firma. Pezr na kłącza powinni uprawiać, a nie psuć piersi niewinnym kobietom
Kasiek napisał/a | Nie, 65 E. Trochę się kłóciła |
Problem polega na tym, że 65E szyją w Polsce 3 firmy: Alles, który jest strasznie rozciągliwy i słabej jakości, Melissa, której nie można kupić stacjonarnie i Avocado, które jest drogie. W podobnej cenie można kupić porządne brytyjskie staniki (ale trzeba sobie miskę przeliczyć, bo ich E jest inne od naszego E. Ona sie kłóci, bo po pierwsze sie nie zna, a po drugie w jej interesie leży żeby sprzedać to co ma na stanie (czyli te stosy 75B głównie)
joe_cool napisał/a | chociaż ja dla mamy optowałabym za 70G. |
Spoko, ważne że dała się przekonać. Mnie szokują kobiety, które mają ponad 100cm w biuście i chodzą w 75D. To jakbym się próbowała wepchnąć w 70B
Kasiek napisał/a | Z drugiej strony: Nie podtrzymywało.... |
Bo 70D ma głębszą miseczkę, a 80C jest rozległe, ale bardziej płaskie. Jeśli nie masz pod biustem 85cm, to fizycznie nie ma możliwości żeby Ci podtrzymywało cokolwiek.
Jej, w ogóle zaskoczyliście mnie, podświadomie się najeżyłam że znajdę tu teraz mnóstwo postów sugerujących że za wszystkie moje dolegliwości odpowiada wegetarianizm, a tu wyrazy sympatii i staniki. Sweet
Sprzedałam dziś jedne kolczyki, dostałam kilka zamówień i sporo sugestii (że 'jakbyś zrobiła coś takiego, to chętnie kupię'). Poza tym sekretarka się przełamała i zapytała czy może obejrzeć, a potem przyprowadziła koleżankę, obejrzały, pozachwycały się i stwierdziły że za duży wybór i się nie mogą zdecydować, ale może na następnym zjeździe... Feminizacja moich studiów jest ich sporą zaletą.
Kolekcja listkowych broszek natomiast, którą chciałam zgłosić w przyszłym tygodniu do galerii, została uszczuplona o dwa egzemplarze i zostanie pokazana jeszcze jednej potencjalnej klientce. Chyba powinnam wydłubać jeszcze trochę, żeby mieć co wysłać
I: nie lubię wychodzić z domu jak jest ciemno, i wracać jak tez jest ciemno. Strasznie zmęczona jestem.
Iwan - 18 Stycznia 2008, 00:37
jak tak o jedzeniu to ostatnio Okrasa gotował idealną zupę dla ciebie Martva,
zupa z marchwi z dużą ilością świeżego imbiru i z dodatkiem pestek z dyni w dodatku podobno ta zupa jest rozgrzewająca
banshee - 18 Stycznia 2008, 00:44
Martva napisał/a | Mnie szokują kobiety, które mają ponad 100cm w biuście i chodzą w 75D. To jakbym się próbowała wepchnąć w 70B |
przepraszam, ale muszę zapytać dlaczego Cię to szokuje?
Martva - 18 Stycznia 2008, 15:00
Iwan napisał/a | Okrasa gotował idealną zupę dla ciebie Martva, |
Khem, imbir tak, pestki dyni tak, gotowana marchewka - jak nie ma nic innego... Widziałam na fajne przepisy na zupy marchewkowe z pomarańczą, takie orientalne, zhindusczałe i w ogóle, ale coś się we mnie wzdraga na nie. Chyba się muszę przełamać...
banshee napisał/a | przepraszam, ale muszę zapytać dlaczego Cię to szokuje? |
Wcale sie nie gniewam, a szokuje mnie z tego samego powodu, z którego szokowałaby mnie osoba płci dowolnej mająca stopy długości 27 cm, nosząca buty numer 36, na przykład
Zmierzyłam dziś naręcze staników Gai i jednego Konrada. Wszystkie były jakieś dziwne, poważnie myślę nad jednym, chyba rozważę zakup na początku przyszłego tygodnia, jeśli spadnie mi z nieba jakaś kasa. W sumie jest całkiem fajny, tylko nie mogę się przyzwyczaić ze miękkie staniki nie zbierają piersi do środka tak fajnie jak push-upy. Za to lepiej wyglądają z profilu.
corpse bride - 18 Stycznia 2008, 15:10
ej, na wczorajszym balu socjologa widziałam taką masę dziewczyn z ogromnym biustem, że masakra. a gorsza masakra, że panie chciały być seksi i powciskały się w takie topy i staniki, że im się wszystko górą wylewało. autentyczni, miałam parę razy wrażenie, że zaraz na mnie jakiś biust wyskoczy. straszne.
Martva - 18 Stycznia 2008, 15:17
Wiesz, jestem posiadaczką biustu średniej wielkości i mam problemy z ubraniem go. Kobiety z biustem ogromnym nie będące przy okazji grube, maja jeszcze gorzej - ja się przynajmniej mieszczę w rozmiarówce paru firm (znaczy ze dwóch na krzyż, ale zawsze) - a one maja do wyboru: wyleją sie górą albo dołem. Na ogół niestety wylewają się równocześnie i górą, i dołem, a przy okazji jeszcze bokami. Przydałaby się taka solidna społeczna kampania uświadamiająca, połączona z silnym lobbingiem u producentów. Echhh, marzenia, trzeba poprzestać na pozostawianiu Piersiówki w miejscach publicznych...
corpse bride - 18 Stycznia 2008, 15:29
one były przy tym pulchne, takie rozmiary są, widziałam. tylko sobie tak puszapowały kosmicznie. znaczy, tak mi to wyglądało.
muszę zapodać coś o majtkach, bo mi nikt się w blogu nie odzywa
Martva - 18 Stycznia 2008, 15:31
Oj, niekoniecznie, push-upy powyżej D też mało kto szyje
Kasiek - 18 Stycznia 2008, 20:07
A ja dziś podczas zajęć, na przerwie wchodzę do łazienki... zamykam się w toalecie...a tam na haczyku na ubrania wisi instrukcja kupowania stanika z lobby biuściastych Normalnie szok, ale taki pozytywny.... Najlepsze, że zaczęłam akcję uświadamiającą i zostałam wyśmiana przez kumpelę, która mówi że kupuje 90D, bo ma w obwodzie 119 cm.....
edit: Martva: to była właśnie taka piersiówka w ubikacji
hjeniu - 18 Stycznia 2008, 21:46
A ja sobie pozgredzę - Za moich czasów w ubikacji to się robiło 0,7
|
|
|