Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
dalambert - 20 Listopada 2012, 12:36
Anix, Ty się nie wygłupiaj, wal konwencjonalnie, NAJLEPIEJ WAŁKIEM
Anonymous - 20 Listopada 2012, 19:11
| mesiash napisał/a | | Anix napisał/a |
A poza tym - wie ktoś może, po ile chodzą bomby albo inne nielegalne maszyny do zabijania? |
W dobrą godzinę powiedziałaś |
to już forum mam pod lupą
Fidel-F2 - 20 Listopada 2012, 19:34
Anix, jesteś pewna, że nie chcesz zrobić zamachu na PiS?
dzejes - 20 Listopada 2012, 19:37
Poprzez zrzucenie im na głowy utytego prezydenta?
Anonymous - 20 Listopada 2012, 19:47
dzejes, nigdzie nie słyszałam żeby stosował kapuścianą dietę
merula - 20 Listopada 2012, 20:19
coś mi dziś rano w kolanie przeskoczyło i nie chce się naprawić.
dzejes - 20 Listopada 2012, 21:02
| Zorina napisał/a | | dzejes, nigdzie nie słyszałam żeby stosował kapuścianą dietę |
Hę?
fealoce - 21 Listopada 2012, 11:31
Wyburzyli ten opuszczony hangar przy Obrońców Tobruku Pewnie postawią tam kolejny parking, czy inną stonkę...
Pucek - 21 Listopada 2012, 13:35
Postawią. Apartamentowca alboco - taka kolej rzeczy.
Jak mawia dalambert : gdyby w czasach Mieszka I działał konserwator zabytków, to na Wawelu nadal byłaby tylko smocza jama. Lajf is brutal...
fealoce - 21 Listopada 2012, 14:01
And full of zasadzkas, wiem
Ale i tak mi smutno, bo polubiłam to miejsce.
ketyow - 23 Listopada 2012, 18:05
Napisałem naprawdę mega pracę na konkurs na benchmarku (taki serwis komputerowy, na którym wszystkie artykuły są sponsorowane i każdy produkt dostaje ich znak jakości) z lapkiem za 6000 zł do wygrania, a teraz ogłaszają wyniki i się okazuje, że wygrane prace są co najwyżej przeciętne. Jednym słowem mówiąc - laptop poszedł pewnie do kogoś znajomego redakcji. A tak cholernie liczyłem na tego lapka. A, wszędzie tylko oszuści i oszuści.
ihan - 23 Listopada 2012, 22:02
Krakowska remarszrutyzacja. Cudownie. Mam bezpośredni tramwaj do pracy. Cudownie. Szkoda tylko, że ostatni odjeżdża spod pracy o 22.18. I jeszcze większa szkoda, że na tej trasie puszczają tylko stare, śmierdzące (nie wiem co tam śmierdzi, ale wali jak w stajni prze sprzątaniem obornika, wg. niektórych to klej jakiś, no nie wiem, może) i namiętnie nieogrzewane. Nie jest fajnie jeździć o tej porze roku powyżej 0,5 h nieogrzewanym tramwajem. A jeszcze mniej fajnie jest, że praktycznie zlikwidowali autobusy i jak się coś skićkało dzisiaj z tramwajami, to był mały zonk żeby się wydostać z Kampusu.
Anix - 25 Listopada 2012, 20:00
Dzisiejsze koło z Poetyki. Znacie to uczucie ze szkolnych testów, kiedy zaznaczacie odpowiedzi i nagle okazuje się, że na 15 pytań zaznaczonych macie 10 odpowiedzi B? No. Właśnie o to mniej więcej chodzi. I już czujesz w kości ogonowej, że coś cię kopnie...
Zadanie polegało na rozpisaniu 15 wierszy i określeniu, czy to jest wiersz taki, śmaki czy owaki, a jak owaki, to ile zestrojów, a śmaki - stóp metrycznych itepede. I w 2/3 wyszedł owaki - nie tylko mi, ale coś mi tu brzydko pachnie i to na pewno nie ja...
Lynx - 25 Listopada 2012, 21:13
Junior chory
mesiash - 26 Listopada 2012, 12:38
fealoce, a coś tam się działo? Moim zdaniem to dobrze, bo codziennie jadąc do pracy szpeciło mi to widok.
fealoce - 26 Listopada 2012, 13:08
mesiash, nie działo się nic ale Tobie szpeciło widok a mi umilało.
Lynx - 28 Listopada 2012, 21:51
Nawracające przeziębienie.
Koszt naprawy Juniorowego komputera. Czas zacząć zbierać na nowy.
merula - 28 Listopada 2012, 23:33
szkoła i bezmyślny nauczyciel.
Anix - 29 Listopada 2012, 00:20
Korki poodwoływane z różnych przyczyn, bida... zleceń też żadnych, smutek...
Gustaw G.Garuga - 29 Listopada 2012, 01:37
Cejrowski. Rodzina mi właśnie napisała, że ostatnio w programie "Boso przez świat" opowiadał o Azji i doniósł, że języka chińskiego Europejczyk jest w stanie się nauczyć tylko za bardzo młodych lat, kiedy krtań nie jest jeszcze wykształcona. Aż się za głowę złapałem. To może częściowo prawda dla niektórych innych narodów europejskich, np. Brytyjczyków, bo nie mają odpowiednich dźwięków, ale np. Polakowi wcale tak trudno nie jest osiągnąć dobrą wymowę chińską, bo opiera się ona w dużej mierze na dobrze nam akurat znanych dźwiękach ś, ć, dz i dź (znajomi Amerykanie się ich próbowali uczyć ode mnie, bez powodzenia). Jest pełno obcokrajowców, sinologów i nie tylko, którzy mówią dobrym chińskim. I byłoby więcej, gdyby nie rozpowszechniony mit, że to język bardzo trudny, co zniechęca ludzi. Cejrowski pewnie raz spróbował, nie wyszło mu powtórzenie jakiegoś słówka, i oświecony teraz propaguje ten sam mit. Co za głupek. I szkodnik. NIE WIERZCIE CEJROWSKIEMU
dzejes - 29 Listopada 2012, 08:25
To ten sam facet, który pokazywał w telewizji pory w prezerwatywach, mając na głowie czapeczkę z witką plemnika?
feralny por. - 29 Listopada 2012, 08:28
Ten sam.
dzejes - 29 Listopada 2012, 08:31
No to wiele wyjaśnia.
Blue Adept - 29 Listopada 2012, 08:49
No ale jest zabawny - dopóki traktuje się go jak zwierzątko w cyrku...
charande - 29 Listopada 2012, 11:50
| Cytat | | Rodzina mi właśnie napisała, że ostatnio w programie Boso przez świat opowiadał o Azji i doniósł, że języka chińskiego Europejczyk jest w stanie się nauczyć tylko za bardzo młodych lat, kiedy krtań nie jest jeszcze wykształcona |
O, super. Powtórzę to ojcu, który zaczął się uczyć chińskiego, mając lat pięćdziesiąt kilka - teraz ma 62, pozdawane egzaminy certyfikatowe na średnim poziomie zaawansowania (z wysoką punktacją) i uczy się dalej, bo jak przejdzie na emeryturę, planuje zostać nauczycielem chińskiego
nimfa bagienna - 29 Listopada 2012, 11:54
Charande, wielki szacunek dla taty. Ogromnie cenię ludzi, którym się chce.
Godzilla - 29 Listopada 2012, 12:07
Ja jeszcze będąc na orientalistyce słyszałam taką opinię (nie pamiętam od kogo), że o ile arabskiego Europejczyk może się nauczyć tak, że przez telefon jest nie do odróżnienia od Araba, chińskiego raczej aż tak się nie nauczy. Nie chodzi o gramatykę. Podobno chińska jest prosta, nie trudniejsza od angielskiej, podczas gdy arabska jest pokręcona jak... no, nie użyję przez uprzejmość swojego ulubionego określenia Mocno pokręcona. Fonetyka arabska też chyba bije na głowę chińską. Takie smaczki jak litery emfatyczne, dźwięk `ain, qaf - lektor pastwił się nad nami okrutnie. Chiński jest natomiast tonalny, i już z tymi melodiami jest nam bardzo trudno dojść do ładu. Nie umiem tego ocenić, bo jak dotąd nie wypróbowałam na własnej skórze.
Czyli nauczyć się języka można, nawet na bardzo wysokim poziomie, tylko bardzo trudno jest mówić nie do odróżnienia od Chińczyków.
Charande, uszanowanie dla taty, podziwiam, i też mnie co jakiś czas korci aby wziąć się za chiński.
Agi - 29 Listopada 2012, 12:23
Kolejna bzdura legislacyjna: pracownik, który od czasu do czasu używa swojego samochodu do celów służbowych, czyli mówiąc po ludzku, jedzie samochodem w delegację, musi mieć zrobione psychotesty, jak zawodowy kierowca ciężarówki, nie przymierzając. Impreza oprócz stresu kosztuje 90 zł. Płaci pracodawca. (jakieś lobby to musiało przepchnąć). Właśnie się wybieram zdawać.
Kruk Siwy - 29 Listopada 2012, 12:38
Cóż... może lepiej zażądać samochodu z kierowcą? Wyjdzie drożej i będzie kłopotliwe ale w papierach będzie ok.
dalambert - 29 Listopada 2012, 12:48
| Kruk Siwy napisał/a | | Cóż... może lepiej zażądać samochodu z kierowcą? |
A jak sądzisz ile samochodów z kierowca jest w przeciętnym polskim powiecie do dyspozycji urzędu powiatowego ?
|
|
|