Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ilcattivo13 - 11 Listopada 2012, 13:28
Miria - okłady ze świeżo startego chrzanu. Kilka razy na dobę - trzymać aż zacznie piec. Po okładach umyć plecy i nasmarować tłustym kremem. To jedyny "wioskowy" sposób, o którym słyszałem, że jest skuteczny.
Fidel-F2 - 11 Listopada 2012, 13:37
jeszcze kozie łajno wymieszane z żabim skrzekiem dobre jest
Anonymous - 11 Listopada 2012, 13:46
Poprawiliście mi humor. Trochę ciężko będzie o świeży chrzan, zwłaszcza, że święto i sklepy zamknięte. Ale dzięki za próbę pomocy. Sytuacja w miarę opanowana, staram się jak najmniej ruszać (cholera, po kwadransie leżenia na płasko miałam wrażenie, że próba wstania i wyprostowania się jest skazana na nieodwołalną klęskę). Mąż mój Jarosław upiekł muffiny, ja ograniczałam się do siedzenia przy stole i pokrojenia bananów oraz wydawania poleceń. Za chwilę tym systemem zrobimy zapiekankę, będę kroić ziemniaki tym razem. A jutro lekarz i zobaczymy, co powie. Na całodobową pomoc jednak nie pojadę, bo przypomniałam sobie, że zlikwidowali punkt przyjęć i przenieśli do szpitala, gdzie byliśmy dwa razy i szkoda gadać, jak ta pomoc wygląda.
nimfa bagienna - 11 Listopada 2012, 14:03
| Miria napisał/a | | Nagły atak zapalenia korzonków, czy jak to się tam nazywa. Połamało mnie w ciągu godziny. A mamy dziś gości i masę rzeczy do zrobienia, za tydzień wyjazd do Turcji, muszę błyskawicznie odzyskać sprawność, nie ma mowy o L4! Choleeera! Jakieś magiczne sposoby na to dziadostwo? Wzięłam Mydocalm, Ketonal i smaruję się żelem rozgrzewającym. |
Naproxen. Maść dostępna bez recepty. Natrzeć się w bolącej okolicy 2-3 razy dziennie. Po kilku dniach powinno odpuścić.
Fidel-F2 - 11 Listopada 2012, 14:51
| Miria napisał/a | | Mąż mój Jarosław upiekł muffiny, ja ograniczałam się do siedzenia przy stole i pokrojenia bananów oraz wydawania poleceń. Za chwilę tym systemem zrobimy zapiekankę, | coś czuję, że ta dolegliwość może powracać
Anonymous - 11 Listopada 2012, 15:02
Przecież wiadomo, że powraca. Im człowiek starszy, tym częściej! O profilaktyce nie wspominam nawet.
Fidel-F2 - 11 Listopada 2012, 17:42
Fcuk! Komputer znowu się popsuł.
Witchma - 11 Listopada 2012, 20:00
Jak mówiłam, żeby zostać w Zawoi to nie... wracamy do domu, a nawet pod blok podjechać się nie da, ciężki sprzęt rozstawiony, bo pękła rura. Wody niet i jeszcze debata, czy prądu też nie wyłączyć, bo przewody ponoć blisko idą. W końcu wykopali jeden słup, po czym zakopali go z powrotem, włączyli zimną wodę i pewnie jutro zacznie się od nowa
fealoce - 14 Listopada 2012, 13:29
Jestem bez komputera do piątku
Blue Adept - 14 Listopada 2012, 14:07
fealoce - Hmm. Rozumiem, że jesteś bohaterką z powieści Łukanienki, która potrafi łączyć się z siecią bez kompa
Kruk Siwy - 14 Listopada 2012, 14:38
Tablet, duplet, i telefon.
Blue Adept - 14 Listopada 2012, 15:09
Kruk Siwy - Wiem. Tylko chciałem troszkę pożartować... W każdym razie:
fealoce - Wyrazy zrozumienia. Każdy brak komputera jest drażniący, teraz komp jest artykułem pierwszej potrzeby... Ja ze swej strony pamiętam jak mój komp w pracy był naprawiany przez prawie tydzień - bardziej niż wkurzony, byłem śmiertelnie znudzony.
Pozdrawiam.
merula - 15 Listopada 2012, 09:52
kret!!!
Blue Adept - 15 Listopada 2012, 10:26
merula - rozumiem, że miałaś ogródek... Wyrazy współczucia. Rozumiem, że będziesz starała się go wygnać, a nie dokonać likwidacji?
fealoce - 15 Listopada 2012, 12:12
| Blue Adept napisał/a | fealoce - Hmm. Rozumiem, że jesteś bohaterką z powieści Łukanienki, która potrafi łączyć się z siecią bez kompa |
Blue Adept, no pewnie, mam takiego chipa i lustrzanki, na których wyświetla mi się tekst i obrazki A na poważnie: korzystam z uprzejmości biblioteki
Ale są też pewne korzyści: dzięki temu przeczytałam 3 książki (w tym jednego, choć niezbyt opasłego, Kinga) i kończę czwartą.
Pucek - 15 Listopada 2012, 12:42
merula, z zasiadki go! Należy upatrzyć, który kopiec aktualnie rośnie, ino mig rozgarnąć a następnie bierzem kretka za ogonek, do wiaderka i wynosimy jak najdalej .
Przetrenowałam na działce. Kiedyś.
Teraz mam nornice, kopców wprawdzie nie robią, ale mam przeorane wszystko
Fidel-F2 - 15 Listopada 2012, 13:18
Jak się kopiec rusza to się wali szpadlem.
Pucek - 15 Listopada 2012, 13:46
Okrutnik
hrabek - 15 Listopada 2012, 13:47
Przecież napisał "się wali", więc co najwyżej masochista.
Kruk Siwy - 15 Listopada 2012, 13:50
Ja mam wrażenie że kiedyś siedział pod takim kopcem.
Fidel-F2 - 15 Listopada 2012, 15:14
Bo to raz
Blue Adept - 15 Listopada 2012, 15:21
Kończ waść, szpadlem dobij i wstydu oszczędź... Ja mam jeszcze jedną propozycję - egzorcyzmy.
Trzeba powiedzieć: Apage Talpa europaea!
Później krótkie błaganie:
Patronie od spraw beznadziejnych, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego kreta bądź naszą obroną.
Obyś go pogromić raczył, pokornie o to prosimy,
a Ty, Wodzu deratyzatorskich zastępów,
kreta i inne nornice złe,
które na zgubę ogrodów ludzkich po tym świecie krążą,
mocą swoją wygnaj do lasu. Amen.
P.s. Mam nadzieję, że nie uraziłem niczyich uczuć, w końcu wykorzystałem Modlitwę do Świętego Michała Archanioła, ale na czymś musiałem się oprzeć.
P.s.2 A jak to nie pomoże, to spróbuj tego linka do deratyzacji: Dezynfekcja Dezynsekcja Deratyzacja Ozonowanie
Fidel-F2 - 15 Listopada 2012, 15:28
Blue Adept, jak kiedy spotkamy się na ubitej ziemi to wystąpisz z tym swoim magicznym zestawem. A ja ze szpadlem. Sprawdzimy co lepiej działa.
Blue Adept - 15 Listopada 2012, 15:34
Fidel-F2 - Wiesz, zawsze mówiło się, że pióro silniejsze niż miecz (czy szpadel), ja jednak jestem zwolennikiem poglądu, iż najlepiej mieć oba...
Fidel-F2 - 15 Listopada 2012, 15:37
Nie wykręcaj kota. Ponoć to nie pies.
Blue Adept - 15 Listopada 2012, 15:53
Jako wyzwany mam prawo wyboru broni - wybieram pogrzebacze...
hrabek - 15 Listopada 2012, 16:05
Dajcie już spokój.
Magnis - 15 Listopada 2012, 16:29
Kret to fajne zwierzątko, a wy tu z szpadlem na niego .
Fidel-F2 - 15 Listopada 2012, 17:19
Life is brutal
merula - 16 Listopada 2012, 00:40
| Magnis napisał/a | Kret to fajne zwierzątko, a wy tu z szpadlem na niego . |
zapraszam do mnie - zabierz sobie to sympatyczne zwierzątko i się nim ciesz.
|
|
|