Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ilcattivo13 - 26 Października 2012, 19:04
Kyle Katarn - z sądu tak, z prokuratury - też, ale Policji? Dostali nakaz, mieli go wpisanego w plan służby i musieli go wypełnić. Na nakazach nie zawsze jest napisane, za co mają kogoś aresztować. To, że nikt nie poinformował ich, że to samotnie wychowująca dzieci matka, to też nie była ich wina. A to, że przyszli wieczorem, to tylko znaczy, że ci, co mieli służbę w ciągu dnia, nie zastali jej w domu. Z tego co wyczytałem, działali zgodnie z procedurami.
dzejes - 26 Października 2012, 19:15
Z tego co ja wyczytałem wszyscy działali zgodnie z nimi.
Teraz będzie przez 24 godziny szukanie winnego, po czym sprawa zostanie zapomniana. A można by się zastanowić nad jakąś zmianą w przepisach.
Tylko znowu - kobieta nie odebrała wezwania, potem się przeprowadziła nie zawiadamiając o tym fakcie, więc kolejnych też nie dostawała. W ogóle temat doręczeń to jest dopiero ciekawa sprawa i tutaj jest wiele do poprawienia.
Kyle Katarn - 26 Października 2012, 19:38
| ilcattivo13 napisał/a | | Na nakazach nie zawsze jest napisane, za co mają kogoś aresztować. To, że nikt nie poinformował ich, że to samotnie wychowująca dzieci matka, to też nie była ich wina. |
Tylko że kiedy przyszli, to ta kobieta wyjaśniła mi sytuację, powiedziała, że samotnie wychowuje dwójkę małych dzieci i poprosiła, żeby dali jej czas i przyszli jutro, ale oni się na nic nie zgodzili, tylko na chama zabrali ją do aresztu. A dzieci do pogotowia rodzinnego.
feralny por. - 26 Października 2012, 19:49
To i tak dobrze, że pięter nie pomylili i nikt zębów nie stracił.
Kyle Katarn - 26 Października 2012, 19:51
Bo to nie byli (anty)terroryści, tylko "zwykli" policjanci, więc mimo wszystko nie są aż takimi brutalami.
Farin - 26 Października 2012, 20:22
| Kyle Katarn napisał/a | | ilcattivo13 napisał/a | | Na nakazach nie zawsze jest napisane, za co mają kogoś aresztować. To, że nikt nie poinformował ich, że to samotnie wychowująca dzieci matka, to też nie była ich wina. |
Tylko że kiedy przyszli, to ta kobieta wyjaśniła mi sytuację, powiedziała, że samotnie wychowuje dwójkę małych dzieci i poprosiła, żeby dali jej czas i przyszli jutro, ale oni się na nic nie zgodzili, tylko na chama zabrali ją do aresztu. A dzieci do pogotowia rodzinnego. | Z drugiej strony:
No tak obca osoba mówi, że ma dzieci na wychowaniu i żeby przyszli jutro bo dziś nie może...
Jak się okazało mówiła prawdę ale jakby było inaczej to....
Już by ci Panowie w policji nie pracowali
(Chodzi oczywiście jakby dopiero następnego dnia przyszli i klamkę pocałowali z liścikiem: "Frajerzy!" )
ilcattivo13 - 26 Października 2012, 20:34
dzejes - i pewnie ktoś się nad jakimiś zmianami w przepisach zastanowi, tylko co z tego, skoro politycy i tak będą woleli kłócić się o krzyże w szkołach czy tym podobne głupoty :/
| Kyle Katarn napisał/a | | Tylko że kiedy przyszli, to ta kobieta wyjaśniła mi sytuację, powiedziała, że samotnie wychowuje dwójkę małych dzieci i poprosiła, żeby dali jej czas i przyszli jutro, ale oni się na nic nie zgodzili, tylko na chama zabrali ją do aresztu. A dzieci do pogotowia rodzinnego. | do dziś dnia myślałem, że to ja jestem największym naiwniakiem na świecie...
Kyle Katarn, czy Ty tak choć z sekundkę się zastanowiłeś nad sensem tego, co napisałeś? To znaczy, tak w sumie retorycznie się pytam, ale co mi tam...
Policjanci dostali nakaz doprowadzenia. Nie wiedzą, czy to za kradzież bułki w sklepie, czy za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Kobieta sama z dziećmi - a może właśnie dlatego sama, że chłopa zaciukała drutem do robótek i prokurator właśnie uzyskał dowód, że to nie do końca było w obronie własnej. Policjanci tego nie wiedzą. A jej tłumaczenia? Skąd mieli wiedzieć, czy im kobieta kitu nie wciska. Zwłaszcza, że jak ktoś jest poszukiwany i ma trafić do "pierdla", to nie takie historyjki potrafi aresztującym go gliniarzom opowiadać. I na koniec - "żeby dali jej czas i przyszli jutro"... Sorki, ale to jest tak głupie, że nawet facepalma nie mam siły Ci wrzucać
Godzilla - 26 Października 2012, 20:48
Jakby był przekręt na miliony, to by były ceregiele i nikt by nikogo nie aresztował. Ciekawe, kiedy do zwykłych zjadaczy chleba zaczną przychodzić o czwartej nad ranem.
Kyle Katarn - 26 Października 2012, 20:51
| ilcattivo13 napisał/a | | Policjanci dostali nakaz doprowadzenia. Nie wiedzą, czy to za kradzież bułki w sklepie, czy za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. |
Skoro nie wiedzą takiej podstawowej rzeczy, to znaczy, że przepływ informacji jest beznadziejny - bo prawie żaden. Jak policjant ma kogoś aresztować, to powinien się najpierw dowiedzieć, czy ten ktoś jest niebezpieczny i czego się spodziewać z jego strony. Bo chyba inaczej policja przygotowuje się do aresztowania mordercy, a inaczej do aresztowania człowieka uchylającego się od płacenia podatków.
| ilcattivo13 napisał/a | | Kobieta sama z dziećmi - a może właśnie dlatego sama, że chłopa zaciukała drutem do robótek |
Przecież mąż tej kobiety pracował za granicą i sąd mógł to sprawdzić. I przekazać tę informację policji.
A jeśli nie mógł, to taki sąd w ogóle nie powinien funkcjonować.
Tak samo z Amber Gold - Plichta zakładał coraz to kolejne spółki działające na coraz to większą skalę, a sądy je rejestrowały, mimo że przecież powinny od początku mieć wszelkie informacje o Plichcie i o zakazach sądowych, jakie otrzymał.
Co za idioci pracują w tych sądach, że dopuszczają do takiej dezinformacji?
ilcattivo13 - 26 Października 2012, 21:19
Godzilla - no przecież zawsze przychodzą o czwartej nad ranem. Jak na wychowanych w atmosferze nienawiści do zwykłych szarych ludzi duchowych spadkobierców Gestapo i NKWD przystało
Kyle Katarn - uwierz mi na słowo - jeśli przestępca jest niebezpieczny, to wtedy ma taki fikuśny czerwony napis w bazie KSIP i do jego aresztowania są wysyłani atecy, albo przynajmniej wywiadowcy ze sztabu/kryminalnego/prewencji (w zależności od budowy struktury obowiązującej w danej KW). Ale żeby "zasłużyć" na taki fikuśny czerwony napis w KSIPie, to trzeba solidnie nad tym "popracować". Zaciukanie własnego chłopa to, na ten przykład, za mało. Trzeba by było do tego chłopa jeszcze połowę sąsiadów z tej samej klatki i jamnika z sąsiedniej dodać, żeby stykło
Jeśli chodzi o pracę za granicą, to Polska ma w tej chwili podpisaną umowę o "informowaniu" jedynie z Niemcami. I to trzeba miesiącami czekać na odpowiedź, bo to idzie baaaardzo zakręconą drogą. A przez te miesiące sytuacja ma prawo się zmienić, no nie?
A jeśli chodzi o sąd i Amber Gold, to sorki, ale przy obecnym urodzinnieniu zawodów prawniczych, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że i prokurator zajmujący się sprawą i sędzia i prawnicy "firmy" to jedna rodzina. Albo przynajmniej znają się, a może i przyjaźnią od lat. Dlatego takie sprawy od razu powinny być przekierowywane do instytucji z innych miejscowości. A że nie są, to już nie wina samych sądów, tylko prawa.
feralny por. - 26 Października 2012, 21:23
| ilcattivo13 napisał/a | | jeśli przestępca jest niebezpieczny, to wtedy ma taki fikuśny czerwony napis w bazie KSIP i do jego aresztowania są wysyłani atecy (...) Ale żeby zasłużyć na taki fikuśny czerwony napis w KSIPie, to trzeba solidnie nad tym popracować. Zaciukanie własnego chłopa to, na ten przykład, za mało. Trzeba by było do tego chłopa jeszcze połowę sąsiadów z tej samej klatki i jamnika z sąsiedniej dodać, żeby stykło | To może wyjaśnisz jakim cudem wysłano, słynnych z tego, że nie umieją liczyć, ateków do podrzędnego złodzieja samochodów, który nigdy nikogo nie zabił (istniało jedynie podejrzenie, że być może jest uzbrojony, nic więcej).
| Kyle Katarn napisał/a | | Jak policjant ma kogoś aresztować, to powinien się najpierw dowiedzieć, czy ten ktoś jest niebezpieczny i czego się spodziewać z jego strony. Bo chyba inaczej policja przygotowuje się do aresztowania mordercy, a inaczej do aresztowania człowieka uchylającego się od płacenia podatków. | Ja proponuję zadać to pytanie na jakimś policyjnym forum. Ewentualne odpowiedzi dadzą Ci do myślenia, gwarantuję.
ilcattivo13 - 26 Października 2012, 21:33
feralny - będę niegrzeczny i odpowiem pytaniem na pytanie - tylko saperzy nie mają prawa się mylić?
A tak w sumie, to czekałem aż ktoś wyciągnie ten temat Ile jest w roku przypadków, gdzie ateków wysyła się do zwykłych przestępców, albo gdy wpadają nie na tę chatę co trzeba? Mniej niż dziesięć rocznie? Mniej niż pięć? Na kilkaset tysięcy, jeśli nie ponad milion aresztowań i doprowadzeń ogółem, to chyba nie jest takie straszne aj waj. Nie ma bata - na ~100 tysięcy policjantów ma się prawo trafić kilku matołów. W wojsku nie zdarzają się "wypadki przy pracy" związane z głupotą lub gapiostwem żołnierzy? Jeśli tak, to czy to ma rzutować na całość naszej armii?
feralny por. - 26 Października 2012, 21:36
No tak, w sumie nic się nie stało przecież i wszystko jest ok.
ilcattivo13 - 26 Października 2012, 21:52
Właśnie nie jest oki - stało się i odpowiedzialna za to osoba dostanie w tyłek, mogę się o to założyć. Przy okazji procedury zostaną poprawione i na przyszłość będzie mniej takich wpadek. Ale czy z tego powodu trzeba od razu wieszać psy na całej Policji? Od buców wyzywać?
Odbiję piłeczkę - jak brat zaliczał szkółkę kierowców w Ostródzie, to w czasie jednego dnia chłopakom udało się dwa czy trzy brdm-y położyć, przy czym za ostatnim razem komuś stała się krzywda (nie pamiętam, czy to były tylko złamania nóg, czy zmiażdżenia). Czy z tego powodu ktoś ma prawo "jeździć" po całym naszym wojsku? A może jednostkę trzeba w trybie natychmiastowym rozformować i jej kadrę, pod której czujnym okiem wypadek się zdarzył, porozsyłać do jednostek karnych plus jeszcze żeby napisali samokrytyki, które potem wydrukowane będą we wszystkich najważniejszych dziennikach i przeczytane w tv?
Sorki, że podchodzę do tego tak emocjonalnie, ale trochę się wk*rwiam, jak się ludzie czepiają tylko tych, których najłatwiej się czepiać.
Fidel-F2 - 27 Października 2012, 06:32
O jaka tragedia, że w Polsce egzekwuje się prawo. Bezduszne to i bezmyślne.
Witchma - 27 Października 2012, 08:38
Śnieg
feralny por. - 27 Października 2012, 08:39
| ilcattivo13 napisał/a | Od buców wyzywać?
| Pijesz do mnie więc zapytam. Gdzie i kiedy nazwałem policjantów bucami? Cytat proszę.
Reszty pozwolę sobie nie skomentować.
merula - 27 Października 2012, 09:37
albo się gmail spsuł, albo mi ktoś zajumał konto gazetowe.
Pucek - 27 Października 2012, 10:04
Może to ta wczorajsza 'wielka ciemność" w Brazylii? gdzie te serwery?
Wczoraj pojechałam z mamą na prześwietlenie do Lux-Medu, dojechałyśmy, a tu nowinka - kilka minut wcześniej wysiadły rentgeny, w całej Polsce (zn we wszystkich ich lecznicach).
Wkurza, bo to przepisywanie wszystkiego na inny termin, umawianie transportu i w ogóle...
ilcattivo13 - 27 Października 2012, 10:19
feralny - daj spokój i się nie obrażaj, bo to nie było do Ciebie, tylko poszło ogólnie, po komentarzu KK.
feralny por. - 27 Października 2012, 10:32
Nie obrażam się (naprawdę ciężko mnie obrazić), ale poważnie, tłumaczenie się procedurami (które i tak są nagminnie olewane) mam za bardzo naiwne.
Po pierwsze - procedury dla ludzi, czy ludzie dla procedur?
Po drugie - jak naczelnik więzienia zamordował jednego z więźniów, to SW wydała oświadczenie, że procedury nie zostały naruszone. Poważnie - naczelnik zabił zgodnie z procedurą.
Po trzecie - przeważnie to nie problem mitycznych procedur, tylko ludzkiej głupoty, indolencji i braków w szkoleniu (nie przekonasz mnie, że jakieś procedury przewidują pomylenie pięter, szarpaninę w drzwiach i wybijanie zębów kobietom).
Po czwarte - tłumaczenie "bo takie mamy procedury" to jakiś absurd. Jak są złe, to je k*** zmieńcie! Sami wiedzą co jest nie tak, ja im nie napiszę procedur.
A co do wojska, to tak, przydałoby się paru debili spuścić w kiblu, choć może już na to za późno.
Lynx - 27 Października 2012, 10:43
Kyle Katarn, a mnie w tym wszystkim zastanawia co innego- za w sumie drobiazg została skazana na zapłatę pewnej określonej kwoty. Egzekucja komornicza okazała się bezskuteczna. Sąd wydał wyrok zamieniający karę finansową na karę więzienia. (21 dni bodajże). Do tej pory ta pani nie miała środków na uregulowanie zaległości ani możliwości ich zdobycia. Raptem dobrzy sąsiedzi zrobili zrzutkę-jak się już afera zrobiła.
Sama miałam pewne problemy z UKSem. Wiem, że istnieją różne możliwości- od rozłożenia na raty, poprzez zmniejszenie kary do umorzenia. Tylko trzeba się zainteresować i cokolwiek w tym kierunku działać.
Policjanci w tym przypadku zrobili tyle, ile mogli, nie dopuszczając się ciężkiego naruszenia obowiązków służbowych. Aresztowanie było konsekwencją wcześniejszego postępowania i zaniedbań tej kobiety. Niestety, prawo w takich przypadkach wykazuje swoją ułomność- najwyraźniej brak procedur, które zmniejszyłyby stres dzieci w takich sytuacjach.
nureczka - 27 Października 2012, 10:47
Miałam kiedyś (nie) przyjemność obserwowania akcji ateków u nas na wsi. Ubaw był lepszy niż podczas oglądania przygód Jasia Fasoli. To, że pomylili domki to był tylko wstęp. Potem było coraz śmieszniej Od tego czasu nie mogę z powagą obejrzeć żadnego filmu o dzielnych antyterrorytstach. Regularnej głupawki dostaję.
dzejes - 27 Października 2012, 10:48
| Lynx napisał/a | | Tylko trzeba się zainteresować i cokolwiek w tym kierunku działać. |
No więc właśnie. Moim zdaniem duża część takich afer bierze się przede wszystkim z olewania. Do tego ta kobieta podobnież nie tyle wychowuje dzieci sama, co jej mąż pracuje za granicą, a ona sama tłumaczyła się tak, że rok temu komornik umorzyła sprawę. Co w jej opinii oznaczało zapewne brak konieczności zapłaty tej sumy.
Godzilla - 27 Października 2012, 11:37
Jeżeli nie oznacza, to może trzeba było to po ludzku wytłumaczyć, a nie tylko po prawniczemu zabełkotać? Bo co niby oznacza umorzenie?
Lynx - 27 Października 2012, 11:52
Godzilla, istnieje różnica pomiędzy umorzeniem sprawy a umorzeniem płatności. Jeśli otrzymała pismo od komornika mogła zapytać, czy to już koniec jej problemów, upewnić się.
ilcattivo13 - 27 Października 2012, 12:03
feralny - procedury są ustalane przez ludzi i jak to wcześniej wspomniałem, w Policji paru matołów się znajdzie i jest jakieś tam prawdopodobieństwo, że daną procedurę taki właśnie matoł stworzy. Poza tym, procedury mają to do siebie, że powstają metodą prób i błędów. Taki błąd wyskoczył teraz i procedura powinna zostać dopracowana, żeby nie było tego w przyszłości. I jeśli nie trafi się znowu na matoła, to pewnie będzie poprawiona.
A co do tych wybitych zębów - widocznie trafił się matoł na sterydach i hormonach. Są faceci w prewencji, którzy żeby "duziej" wyglądać, będą koks szuflami do gęby pakować i to im się potem na mózg rzuca. Ale tak samo koksowali się (a może i ciągle się koksują) chłopcy z Bielska Białej czy Lublińca, którzy potem wychodzili na przepustkę i potrafili zrobić w lokalu albo na dworcu krwawą jatkę.
A tak w ogóle, to nie tłumaczę procedurami pomylenia mieszkania i wybicia zębów Bogu ducha winnej kobiecie, tylko aferę z zatrzymaniem tej kobiety z dziećmi
Lynx - ale co można zrobić z dziećmi w takim przypadku? Wsadzić do aresztu razem z matką? To będzie jeszcze gorsze. Zastosować wobec matki areszt domowy? Tylko kto wtedy będzie jej pilnował, a raczej - kto zapłaci za zmarnowany czas pracy oddelegowanych do tego policjantów?
Może miałoby sens założenie tej kobiecie takiej opaski, jaką się zakłada przestępcom lżejszej kategorii, których nie trzeba wsadzać do "więźnia". Ale to już zależy wyłącznie od ustawy, którą można zmienić tylko w sejmie. Bo na chwile obecną prawo nie zauważa istnienia takich opasek/obrżż.
Poza tym, w pełni zgadzam się z Tobą i dzejesem - gdyby ta kobieta choć trochę się zainteresowała swoim własnym problemem, nie byłoby w ogóle sprawy.
Lynx - 27 Października 2012, 12:34
ilcattivo13, cóż... choćby zostawić policjanta/tkę w jej domu do rana lub do załatwienia przez nią opieki do dzieci o ile nastąpiłoby to wcześniej.
| ilcattivo13 napisał/a | | Może miałoby sens założenie tej kobiecie takiej opaski, jaką się zakłada przestępcom lżejszej kategorii, których nie trzeba wsadzać do więźnia |
to też jest niezłym pomysłem.
Rodzina zastępcza jest całkiem przyzwoitą alternatywą, przynajmniej tak uważam. Tym bardziej, że pomyślano o tym, by dzieci jednak nie rozdzielać.
O myleniu mieszkań się nie wypowiadam.
ihan - 27 Października 2012, 12:42
| Fidel-F2 napisał/a | | O jaka tragedia, że w Polsce egzekwuje się prawo. Bezduszne to i bezmyślne. |
I to chyba podsumowanie najlepsze. Bo: Sąd postąpił w granicach prawa, policja była profesjonalna i nie pomyliła mieszkań i nie wybiła nikomu zębów, nespa?. I to też źle? Bo można by się zastanowić, czy za zobowiązania finansowe powinno się trafiać do więzień, i czemu np. alimenciarze mają sobie wygodnie odsiadywać, jeśli obie rączki i nóżki też obie mają zdrowe. Ale takiej dyskusji nie widzę. Widzę tylko jechanie po policji, gdzie premier osobiście zajmie się tą bulwersującą (?!!) sprawą. I śliczny sygnał do społeczeństwa, że Oni są źli, ci Oni co to każą podatki płacić na przykład. Tak, policja nie musiała wchodzić o 22, tu zgoda. I to niezależnie czy były dzieci czy nie. Kompletnie zgubiło się, że kobietka sobie radośnie nie płaciła podatków, a tym bardziej, jeśli zatroskana matka, powinna prawa przestrzegać. Jeszcze raz, super, gdyby ta sprawa była pretekstem do zwiększenia orzekania przez Sądy prac społecznych zamiast aresztów. Pod warunkiem, że znów radośnie ludzie nie będą się przeprowadzali bez raczenia powiadomienia Sądu czy komornika. I nie, w tym wypadku nie uważam, żeby opaska powinna być zakładana, społeczeństwo jako takie nic nie zyska, że nie płacący podatków będą mieli ograniczone pole przemieszczania się.
dzejes - 27 Października 2012, 14:16
Virtualo! Grrr! Próbuję się zarejestrować i co? Konto o podanym adresie e-mail już istnieje...
Tylko, że nie istnieje. Napisałem do supportu, odpowiedzieli, żebym spróbował z inną przeglądarką. No więc spróbowałem z FFoxem, Operą i IE - rezultat ten sam.
|
|
|