To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Romek P. - 4 Października 2012, 11:27

Fidel-F2 napisał/a
Ja bym to zresztą rozszerzył np. na działalność sanepidu. Masz ochotę to jesz w knajpie która poddaje sie nadzorowi i płacisz 25zł za obiad albo wybierasz wolną amerykankę i płacisz za obiad 10zł./


Świetny i konstruktywny pomysł, pod warunkiem, że doprowadzisz do tego, żeby te tysiące ludzi, które zatrują się obiadem za dychę, leczyły się wyłącznie za swoje pieniądze, a nie z moich podatków, oki?

Fidel-F2 - 4 Października 2012, 11:35

aniol napisał/a
tylko jak to widzisz w szczegolach? na szyldzie/wizytowce kazden jeden bedzie mial napisane np: jestem kardiochirurgiem bez uprawnien, ale za to duzo tanszym niz te profesory w szpitalu ?
jest mi to obojętne, to już problem właściciela licencji jak ją uzewnętrzni, a jeśli to Tobie będzie zależało to poszukasz takiego z licencją

Romek, a z jakiej paki? Czy palacze leczą się wyłącznie z własnych pięniędzy? Podobnie z obżerającymi się tłuszczem zawałowcami? Alkoholicy, wegetarianie, przeziębieni z powodu własnej głupoty, połamani kierowcy debile? I masa innych podobnych a którzy akurat mi do głowy nie przychodzą w tej chwili?

I kto powiedział, że bez sanepidu to zaraz będą truli?

Romek P. - 4 Października 2012, 11:42

Bo jeśli zlikwidujesz kontrole sanepidu, to obawiam się, że to do takich skutków doprowadzi. Do wygranych przez ludzi procesów, w ostateczności. Nie chcę tego rozwijać długim wywodem, spróbuj się zastanowić.
Analogia z palaczami o tyle jest chybiona, że masz wyraźne ostrzeżenia, że papierosy trują. Świadomie się trujesz :)

Fidel-F2 - 4 Października 2012, 11:46

Romek P., nie chcę likwidować kontroli sanepidu. Jedynie wprowadzić dobrowolność ich poddawaniu się. I masz wybór.

Romek P. napisał/a
Analogia z palaczami o tyle jest chybiona, że masz wyraźne ostrzeżenia, że papierosy trują. Świadomie się trujesz
To uważasz, ze wybór knajpy nie wymaga udziału świadomości? :shock:
illianna - 4 Października 2012, 11:48

Fidel-F2, Romek P., po obejrzeniu latem programu o nadmorskich smażalniach ryb nie wierzę już w sanepid nawet na jotę, myślę, że moda na cywilne procesy o odszkodowanie mogłaby zdziałać więcej, bo sanepid i tak wszyscy traktują jak konieczne sporadyczne koszty działalności, płaca i robią dalej to samo, nawet kontroli nie zapowiedzianej nie ma jak ponoć za bardzo zrobić z przyczyn formalnych.
Fidel-F2 - 4 Października 2012, 11:53

Bo w dużej mierze te wszystkie licencje i kontrole służą do wyciągania kasy i polepszania sobie samopoczucia bo wymierne efekty są gorzej niż mizerne. Myślę, że proponowany przeze mnie system znacznie zwiększył by sprawność układu.
Rafał - 4 Października 2012, 12:11

Sanepidy, PIHy i inne "ichy" oraz izby samorządów zawodowych to jest fikcja, pardomes, to jest kółko wzajemnej adoracji i maszynka do robienia pieniędzy. Owszem, są zawody, gdzie poprzeczka powinna być zawieszona wysoko bo stawki o które się gra są wysokie. Pierwsze skojarzenie to lekarze, farmaceuci - OK. Potem drugie skojarzenie - prawnicy. Ale to fałszywy tok skojarzeń, bo prawnika dobrego od złego nie odróżni posiadany glejt, a ilość wygranych spraw. I tak dalej. Ostatecznie powinno się ostać te 50 zawodów ściśle związanych z bezpieczeństwem. Reszta do wycięcia.
illianna - 4 Października 2012, 12:16

W obecnym systemie najskuteczniejsze okazuje się donosicielstwo, jakby każdy niezadowolony/podtruty klient pisał pisemko do sanepidu, inspekcji handlowej e.c.t, może by się coś poprawiło, poza tym nie wiem jak jest i nie chce mi się szukać, ale czy za recydywę grozi zamknięcie lokalu, odebranie koncesji? bo zdecydowanie powinno i to nie za 10 ale powiedzmy drugim/trzecim razem.
Romek P. - 4 Października 2012, 12:20

Fidel-F2 napisał/a
To uważasz, ze wybór knajpy nie wymaga udziału świadomości? :shock:


Szczerze podziwiam Twoją umiejętność sprowadzania każdej dyskusji do absurdu takimi pytaniami :)

Niemniej, gdyby sanepid zamykał knajpy, w których jest syf, czyli robił to, co powinien, to owszem, pozostaję przy swoim zdaniu - lepiej, żeby ktoś knajpy kontrolował niż żeby to szło drogą taką, iż dowiadujemy się o tym, że knajpa zła, kiedy czterdzieści osób ląduje w szpitalu po zatruciu. I jutro znów, tylko gdzie indziej.

Ja tam nie jestem utopijnym wyznawcą licencji, koncesji, etc, ale czasem wydaje mi się, że kontrola jest potrzebna, lepsza niż wolna amerykanka. Szczególnie tam, gdzie chodzi o moje życie lub zdrowie :)

No i tyle. Jak ktoś ma inne zdanie, też fajnie. Pozdrówka, Fidelu :)

Fidel-F2 - 4 Października 2012, 12:26

Romek P., sprawiasz wrażenie jakbyś nie zrozumiał o czym rozmawiamy.

Romek P. napisał/a
Szczerze podziwiam Twoją umiejętność sprowadzania każdej dyskusji do absurdu takimi pytaniami
Tu mnie szczerze zadziwiłeś. Jakiego absurdu :?: :shock: Albo nie zrozumiałem Twojej wypowiedzi.

Romek P. napisał/a
ale czasem wydaje mi się, że kontrola jest potrzebna, lepsza niż wolna amerykanka.
bez znaczenia, że mało skuteczna i generująca masę kosztów i prowadząca do ogromnych strat?
Romek P. napisał/a
Szczególnie tam, gdzie chodzi o moje życie lub zdrowie
Ktoś Ci zabroni wybierać lokale koncesjonowane?
Romek P. - 4 Października 2012, 12:32

Rzecz oczywista, że się nie zrozumieliśmy, ale ja nie mam ciśnienia na gorącą dyskusję z potrząsaniem grzebieniem, żeby lepiej wyłuszczyć swoje jedynie słuszne racje, więc niech będzie po Twojemu :)
No ale jakoś do mnie nie przemawia wizja, że - dajmy na to - jestem głodny jak cholera, widzę knajpę, jedyną na horyzoncie, i pierwsza rzecz, jaką sprawdzam, to czy ma licencję, koncesję, sanepidozę i co tam jeszcze. W normalnym życiu, jak podejrzewam, większość osób zacznie od sprawdzenia menu. Ale to tylko moje zdanie :)

Fidel-F2 - 4 Października 2012, 12:38

Znaczy dzisiaj, gdy jesteś w miejscu gdzie widać jedną knajpę na horyzoncie to wiesz, że dzięki sanepidowi zjesz tam smacznie i zdrowo.

A mnie zarzucasz sprowadzanie dyskusji do absurdu. :| Fakt nie dogadamy się.

illianna - 4 Października 2012, 12:43

Romek P., ja zaczynam od pociągania nosem, jak ładnie pachnie zostaje i patrzę jak wygląda w środku, a dopiero potem, co jest w karcie. Chciałabym żeby sanepid działał skutecznie, ale z moich doświadczeń to nie wynika niestety. Mój nos w tym wypadku jest o wiele lepszym detektorem świeżego/zepsutego jedzenia, nawet pod warstwą chili potrafi wywąchać zepsute mięcho. A jak nie nos to pierwszy kęs mówi wszytko. Czasem lepiej być głodnym niż strutym. Nawet sprawdzone lokale zawodzą za którymś razem, mimo koncesji, mimo że zwykle jest tam ok. Nochal mnie zawodzi tylko w przypadku kataru. :mrgreen: Kontrole są potrzebne, ale to i tak za mało.
Romek P. - 4 Października 2012, 12:50

Fidel-F2 napisał/a
Znaczy dzisiaj, gdy jesteś w miejscu gdzie widać jedną knajpę na horyzoncie to wiesz, że dzięki sanepidowi zjesz tam smacznie i zdrowo.

A mnie zarzucasz sprowadzanie dyskusji do absurdu. :| Fakt nie dogadamy się.


Załamujesz mnie. Czyli moja wersja:
- sanepid sprawdza wszystkie knajpy, więc jest jakaś tam szansa, że trującą wyeliminuje
jest gorsza od:
- sanepid nie sprawdza knajp i wyłącznie ja ryzykuję?

To ja już naprawdę w rozmowie z Tobą nie mam nic więcej do dodania. Pax vobiscum i takie tam.

Illianna, rzecz jasna, że węch, karta etc, a sanepid działa kiepsko. Toteż ja dyskutowałem głównie z poglądem, że wobec kiepskiej sprawności sanepidu najlepiej przenieść całe ryzyko na klienta :)

Fidel-F2 - 4 Października 2012, 12:54

Romek P., dałeś dwie wersje z tym, że ja nie optuję za żadną z nich. Znaczy gadasz sam ze sobą. I doszedłeś do wniosku, że ja nie mam racji. Wyborne. :P
Romek P. - 4 Października 2012, 13:03

Napisałbym coś o dyskutowaniu ze zrozumieniem, ale to bez sensu. Twoja wersja jest w istocie wersją drugą, bo knajpy mogą same wzywać sanepid, prawda? No mogą. Ciekawe, ile będzie chciało. Może jakieś superluksusowe knajpy, owszem, ale dla zdecydowanej większości będzie to tylko niepotrzebny koszt w biznesie.
Fidelu-2, już Ci napisałem, że skoro musisz mieć rację, to ją sobie miej i na zdrowie. To mój ostatni post w tym temacie, choćbyś mnie sklął albo pochwalił :)

Fidel-F2 - 4 Października 2012, 13:07

Romek P. napisał/a
Ciekawe, ile będzie chciało. Może jakieś superluksusowe knajpy, owszem, ale dla zdecydowanej większości będzie to tylko niepotrzebny koszt w biznesie.
Ale oczywiście masz coś na poparcie swojej tezy. Tylko że już tego niestety nie poznamy. A szkoda bo była by jasność.
dzejes - 4 Października 2012, 13:30

Fidel korwinistą. Zawsze wiedziałem, że jest mentalnie piętnastolatkiem, ale żeby aż tak?
Fidel-F2 - 4 Października 2012, 13:31

:mrgreen:
Kruk Siwy - 4 Października 2012, 22:23

Ech, zaczęło duć i lać a na jutro miałem takie piękne plany. Dwa cmentarzyki chciałem odwiedzić...
Agi - 4 Października 2012, 22:36

To chyba w całym kraju leje, od Krakowa przez Warszawę po Wielkopolskę.
Pół dnia zmarnowałam na niczym. Sama siebie wkurzam.

merula - 5 Października 2012, 08:24

desant kretów.
Martva - 5 Października 2012, 11:38

Kupa gałęzi wszędzie.
Pucek - 5 Października 2012, 21:01

Koniec sezonu działkowego, buuu...
Zgaga - 8 Października 2012, 07:01

"Posiałam" gdzieś ważną dla mnie książkę. Wrrr....
A to oznacza jedno: porządki :evil: wrrrrr....

Fidel-F2 - 8 Października 2012, 08:18

kup nową
Zgaga - 8 Października 2012, 08:25

Pewnie tak się skończy. Ale też wrrrr, bo tania nie jest.
merula - 8 Października 2012, 08:27

albo zacznij szukać czegoś innego, powinna wtedy wypłynąć.
Zgaga - 8 Października 2012, 08:46

Ufff... a jednak przeszło mi wrrrr....
Książkę pożyczyłam :D

Chal-Chenet - 8 Października 2012, 10:17

FC Liverpool zaprzepaścił mi wygraną 100 zł. Niby nie tak dużo, ale wkurza strasznie.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group