To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

ilcattivo13 - 27 Wrzeœśnia 2012, 13:54

Witchma napisał/a
A ja spuchłam pod prawym okiem, samo z siebie mnie to nie boli, ale jak mrugnę, to już tak. Jakbym miała mało problemów...
na wszelki słuczaj przejdź się do laryngologa, bo to może być zakażenie "odzatokowe" :/
Godzilla - 27 Wrzeœśnia 2012, 14:54

Witchma, ja te zlecenia albo mam albo nie mam, częściej nie mam. Ale żeby tobie mówić, że "nie pracujesz", to już szczyt błyskotliwości chyba.
Witchma - 27 Wrzeœśnia 2012, 15:22

Godzilla, cóż, taka mentalność. Jak ktoś nie podbija karty w fabryce azbestu, to nie pracuje.

A ontopowo - faktycznie, ostatnio nie pracuję, a zap***lam i prawdopodobnie niedługo padnę. Dzisiaj odesłałam książkę, zawsze jedna rzecz mniej, ale zaległości mam ogromne.

Lynx - 28 Wrzeœśnia 2012, 09:17

"Cudowna" sąsiadka- pani starsza. Dzisiejszy tekst: " ja chodzę spać o 20.30 ty zrób coś, żeby ten twój mały nie skakał i rano od 6.30, a w ogóle to powinnaś się pozbyć tych psów..." no żesz k...fa mać. Właściwie nie wiem jak zareagować, bo wk. wiłam się tak, że aż mnie zatchło. :evil:
Fidel-F2 - 28 Wrzeœśnia 2012, 09:23

jest magiczne słówko które w takich przypadkach potrafi zdziałać cuda - 'wypierdalaj'
ihan - 28 Wrzeœśnia 2012, 17:50

Gdybym była młodsza mogłabym sobie pisać o co najmniej kilka grantow. A tak, co? Dyskryminacja starców. :evil: Co mogłam to już dostałam :evil: :evil:
Martva - 29 Wrzeœśnia 2012, 10:02

Skróciłam spodnie, a potem je włozyłam i okazało się że nadal są za długie, dobry centymetr. Uch :evil:
Kasiek - 29 Wrzeœśnia 2012, 13:31

Martva, ciesz się, że nie za krótkie. Jak moje włosy po wyjściu od fryzjerki. Próbowała mi tłumaczyć, że to kwestia modelowania, jak powiedziałam, że jest nie tak. Wyglądam jak pół d*py zza krzaka.
illianna - 29 Wrzeœśnia 2012, 13:36

Lynx, poświęć parę złotych, kup jej zatyczki i wręcz z miłym uśmiechem :twisted: , też nie znoszę takich osób, dobrze że nasi sąsiedzi, mimo że w większości starsi ludzie są mega tolerancyjni.
Witchma - 1 Października 2012, 07:57

Oczywiście Internetu mi nie włączyli zgodnie z planem :evil: Ciekawe, ile będę czekać.
fealoce - 1 Października 2012, 09:42

Przeziębienie :( tzn mam nadzieję, że tylko przeziębienie i że tym razem obejdzie się bez tradycyjnej jesiennej anginy...
Witchma - 1 Października 2012, 11:01

Fuck, fuck, fuck, fuck. Chore oko strikes back, chyba mam jakieś zapalenie, zapisałam się do okulisty na dzisiaj, jakbym miała mało wydatków i problemów.

edit:

Zapalenie spojówek. Oby mi się nie przeniosło na drugie oko, bo się potnę.

Witchma - 3 Października 2012, 16:54

Z okiem lepiej, za to resztę organizmu dopadło jakieś świństwo. Ale już (!!) na jutro na 15:40 udało mi się zapisać do lekarza. Cud!
aniol - 4 Października 2012, 07:41

Sejm poparł deregulacje 49 zawodów w tym instruktora sportu i trenera . Teraz tylko podpis prezydenta Komorowskiego i do prowadzenia zajęć karate , judo ale tez plywania czy wspinaczki nie będą wymagane kursy robione przez AWF lub ministerstwo. czyli zapisujac dziecko do jakiegokolwiek klubu sportowego nie masz gwarancji ze zajec nie bedzie czasami prowadzil pan Henio, z zawodu palacz
*beep*

Kruk Siwy - 4 Października 2012, 07:45

Ale jeśli nie jest się idiotą to można sprawdzić kto kurs prowadzi i jakie ma do tego predyspozycje?
Fidel-F2 - 4 Października 2012, 08:08

aniol, weź mnie nie załamuj. 49 to pikuś. Od zaraz powinni uwolnić najmniej dwie setki zawodów. Te wszystkie licencje i uprawnienia to skończony debilizm (nie obrażaj się, to nie do Ciebie personalnie, myślę tylko, ze nie do końca przemyślałeś sprawę), marnowanie czasu i kasy.

A masz na to co napisałeś jakieś wsparcie, linka? Bo z tego co wiem to jedynie Rząd machnął ustawę (projekt nowelizacji 20 ustaw) a Sejm nawet tym sie chyba jeszcze nie zajął.

aniol - 4 Października 2012, 08:17

Kruk Siwy napisał/a
Ale jeśli nie jest się idiotą to można sprawdzić kto kurs prowadzi i jakie ma do tego predyspozycje?


w teorii moze tak
w praktyce juz nie koniecznie, zwlaszcza ze w tej chwili juz nie jest potrzebny instruktor rekreacji, teraz zniknie instruktor sportu i trener, i rodzicowi pytajacemu o kwalifikacje do prowadzenia zajec z np karate, bede mogl pokazac kwit z pralni w Tokio mowiac ze to jest dokument przekazania szkoly od mistrza Ping-Ponga

zreszta w temacie sprawdzania trenera prowadzacego klub - znam krakowski osrodek ktory na plakatach ma info ze glowny mistrz zdobyl drugie miejce na mistrzostwach Europy w 2002r. i jest jak w radio Erewan - w zasadzie sie zgadza tyle ze w tych konkretnych mistrzzostwach w tej konkretnej kategorii startowalo az dwoch zawodnikow...

a tak na marginesie to wszyscy aktualni studenci AWF kierunkow trenerskich sa delikatnie mowiac zrobieni w buca
ale sprawa ma drugie dno - i to pisze z wlasnego doswiadczenia ostatnich kilkunastu lat - wbrew madremu belkotowi roznych ekonomow itp. takie posuniecie zepsuje rynek uslug typu kluby sztuk walki, a uderzy z duza sila w normalne, uczciwe kluby zatrudniajace prawdziwych trenerow i instruktorow


edytka: Fidel - linka nie mam , zalapana info na forum mordobitnym
a tak na marginesie - poslalbys Mateusza na zajecia ot chociazby deskorolkowe, wiedzac ze prowadzacy nie ma zadnych uprawnien a tylko dzialalnosc gospodarcza?
to ze facet sam swietnie jezdzi na desce nie znaczy ze ma tez pojecie o metodyce nauczania
mam tylko nadzieje ze sprawe zalatwia skutecznie firmy ubezpieczeniowe...

Fidel-F2 - 4 Października 2012, 08:22

pozwolę sobie się nie zgodzić, poza tym ze życie będzie trudniejsze, trzeba będzie obniżyć ceny
aniol - 4 Października 2012, 08:28

Fidel-F2 napisał/a
pozwolę sobie się nie zgodzić, poza tym ze życie będzie trudniejsze, trzeba będzie obniżyć ceny


jest granica ponizej ktorej sie zejsc z cenami sie nie da, instruktorzy bez uprawnien sa w lepszej sytuacji bo nie placa ubezpieczenia - nikt im go na chwile obecna nie daje
ale mechanizm uderzania w kluby dziala inaczej - wiem bo przerabialem - czlowiek trafia do g***ego klubu i g***ego instruktora, po miesiacu, dwoch rezygnuje stwierdzajac ze to strata czasu i pieniedzy
i w 9 przypadkach na 10 rezygnuje raz na zawsze, nabierajac przekonania ze wszystkie kluby danej dycypliny to ch**nia z grzybnia i nie warto obie nimi zawracac glowy
czyli nie trafia tez do klubu dobrego
tego typu uslga nie jest produktem pierwszej potrzeby, i wiekszosc ludzi jak sie raz sparzy nie szuka czegos innego gdzie indziej

feralny por. - 4 Października 2012, 08:36

aniol napisał/a
zreszta w temacie sprawdzania trenera prowadzacego klub - znam krakowski osrodek ktory na plakatach ma info ze glowny mistrz zdobyl drugie miejce na mistrzostwach Europy w 2002r. i jest jak w radio Erewan - w zasadzie sie zgadza tyle ze w tych konkretnych mistrzzostwach w tej konkretnej kategorii startowalo az dwoch zawodnikow
To chyba dowód na to, że te państwowe licencje są psu na budę?

Kiedyś zrobiłem kurs instruktora pewnej dyscypliny sportowej, który daje państwowe uprawnienia (legitymacja z podpisem ministra sportu itd.), zakończony, a jakże, państwowym egzamianem ( 8) ). Była to kompletna bzdura za którą organizator zgarnął po 2500 PLN od osoby, niczego w sumie nie ucząc, ale 100% uczestników uzysakło uprawnienia...

Wolę trenować u zawodnika z wynikami niż u trenera z papierkim od ministra, bo doskonale wiem ile ten papierek znaczy.

dzejes - 4 Października 2012, 09:09

Fidel-F2 napisał/a
trzeba będzie obniżyć ceny


Fidelu masz już trochę lat, więc powinieneś załapać, że nie zawsze taniej znaczy lepiej. A jak się kończy czasem deregulacja widać po rynku pośredników w obrocie nieruchomościami, który to zawód jest praktycznie otwarty.

Kruk Siwy napisał/a

Ale jeśli nie jest się idiotą to można sprawdzić kto kurs prowadzi i jakie ma do tego predyspozycje?


Ludzi przerasta sprawdzenie na wiodącym portalu aukcyjnym kosztów przesyłki i kupują rzeczy oferowane w najniższej cenie.

Kruk Siwy - 4 Października 2012, 09:44

Ale czy to znaczy że mamy się użalać nad każdym subnormalnym?
dzejes - 4 Października 2012, 09:58

Mamy się użalać nad własną niekompetencją. Ja jestem niekompetentny zwykle w 95 przypadkach na 100, a uważam się za człowieka inteligentnego i ogarniętego. Ale dzisiejszy świat jest tak skomplikowany, że 5% kompetencji to wynik cholernie wysoki. Nie znam się na blacharce, nie znam się na kładzeniu glazury, nie znam się na zaciąganiu kredytu hipotecznego. I na tysiącach innych rzeczy. A z tymi wszystkimi rzeczami życie mnie styka. Taki deszcz małych upierdliwości.

A Polska jako państwo coraz bardziej zaczyna przypominać namiot z przeceny. Wszyscy wiedzą, że jest symboliczny, że nie ochroni przed większą wichurą, więc się sami okopują. Zamiast jasnych regulacji - mętne -> te ludzi irytują, więc zamiast poprawić mętne -> rozwalmy je w cholerę. Zamiast kupić porządny namiot, a może i dom postawić -> wywalmy go w cholerę.

Kruk Siwy - 4 Października 2012, 10:07

Zawsze można trafić źle. Usprawiedliwianie utrzymywania zastrzeżonych koterii ludzką niewiedzą jest niemądre. Jeśli jesteśmy przy budowlance to ja się znam umiarkowanie. Ale życie nauczyło mnie odsiewać partaczy, oczywiście nie w stu procentach. Takich cudów nie ma. Glejty, koncesje i tym podobne nie są lekiem na całe zło.
Anix - 4 Października 2012, 10:36

Przeziębienie. I niemożebna ilość książek do przeczytania na weekend - rzecz awykonalna. Wyć się chce.
Kruk Siwy - 4 Października 2012, 10:42

Auuu! A to chociaż ciekawe książki?
dzejes - 4 Października 2012, 10:50

Kruk Siwy napisał/a
Glejty, koncesje i tym podobne nie są lekiem na całe zło.


Kruku, nie rozmawiamy o wprowadzeniu nowych, tylko wywaleniu niemal wszystkich w kosmos. Te 49 to przecież pierwsza fala, łącznie ma być ich ponad 200.

Nie ukrywam, że jestem zainteresowany, bo i doradcę podatkowego mogą te zmiany objąć.

Kruk Siwy - 4 Października 2012, 10:55

Mogą. A ja oczywiście rozumiem że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Jednak zmiany te nie wydają mi się tragedią. Pewnie w jakichś punktach da to niedobre efekty, ale całościowo widzę w tym chęć rozbicia strupieszałych układów. Ciekawość jak to jest w świecie?
Fidel-F2 - 4 Października 2012, 11:04

dzejes, ależ ja nie twierdzę, że wszystko należy wywalić w kosmos. Jasne że zawód zawodowi nierówny. Zresztą, ja jestem za pozostawieniem wszelkich glejtów i licencji ale na zasadzie dobrowolności. Jeśli okaże się, że do taksówkarza z licencją ludzie wsiadają chętniej i pozwala to zarobić więcej kasy to pewnie taksówkarze dobrowolnie będą robić licencje. Jeśli okaże się, że dla klientów to bez znaczenia to nikt nie zrobi licencji bo nie będzie do niczego potrzebna. I myślę że to rozwiązałoby problem 95% Twojej niekompetencji, po prostu wybierałbyś tych z licencjami.
Oczywiście to schemat, który w różnych sytuacjach może się sprawdzać z mniejszą czy większa sprawnością, ale imho zasadniczo powinien działać.

Ja bym to zresztą rozszerzył np. na działalność sanepidu. Masz ochotę to jesz w knajpie która poddaje sie nadzorowi i płacisz 25zł za obiad albo wybierasz wolną amerykankę i płacisz za obiad 10zł.

Kruk Siwy napisał/a
Ciekawość jak to jest w świecie?
z grubsza jesteśmy rekordzistami

Cytat
Zawodów w różny sposób reglamentowanych jest u nas aż 380. Dla porównania Niemcy ograniczają dostęp do 152 zawodów, Francja do 150, Holandia do 134, a Estonia jedynie do 47 zawodów.

http://www.cafr.pl/2011/0...odow-w-europie/

aniol - 4 Października 2012, 11:21

Fidel-F2 napisał/a
. Zresztą, ja jestem za pozostawieniem wszelkich glejtów i licencji ale na zasadzie dobrowolności.


tylko jak to widzisz w szczegolach? na szyldzie/wizytowce kazden jeden bedzie mial napisane np: " jestem kardiochirurgiem bez uprawnien, ale za to duzo tanszym niz te profesory w szpitalu" ? :mrgreen:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group