Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
merula - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:23
jaka¶ nornica nawiedziła moje wło¶ci.
Kruk Siwy - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:27
Naruszyła cię ciele¶nie?
merula - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:32
naruszyła moje granice terytorialne.
a ponieważ nawiedza mnie sznaucerka s±siadów i czasem drapie kopie w trawniku, to obawiam się, ze jak jej sie zbierze na polowanie na zwierz±tko, to na wiosnę z trawnika zostan± strzępy.
zreszta to, że s±siedzi pozwalaj± swojemu psu latać luzem po osiedlu i robić co chce, też mnie dziebko wkurza. zwłaszcza jak nawiedza nas po ¶wicie, a domowy futrzak piszczy do niej i naszczekuje, chc±c jej dotrzymać towarzystwa.
Kruk Siwy - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:34
Płota nie mata? Pól minowych? Lasera? To co z was za gospodarze.
merula - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:35
płot jest, ale mało gesty, a ona drobna. wła¶nie kombinuję, jak go uszczelnić.
Agi - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:39
| merula napisał/a | zreszta to, że s±siedzi pozwalaj± swojemu psu latać luzem po osiedlu i robić co chce, też mnie dziebko wkurza. zwłaszcza jak nawiedza nas po ¶wicie, a domowy futrzak piszczy do niej i naszczekuje, chc±c jej dotrzymać towarzystwa. |
Mnie wkurzaj± kury wypuszczane przez s±siada na wolny wybieg. Systematycznie niszcz± mi warzywnik, a pro¶by o zamknięcie nie skutkuj±. W końcu poszczuję je Kam±.
Fidel-F2 - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:39
złap i zjedz
Kruk Siwy - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:40
A s±siad czerwonego kura pu¶ci.
Agi - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:43
| Kruk Siwy napisał/a | | A s±siad czerwonego kura pu¶ci. |
Raczej nie. To nie jest typ bandyty.
merula - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:45
a jajka chociaż u Ciebie znosz±?
Kruk Siwy - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:46
S±siedzi?
dalambert - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:47
Ale hodowca może być zawołany i uraĽliwy.
merula - 25 Wrześ¶nia 2012, 10:47
na razie pytam o kury.
w s±siadów nie wierzę, ze s± chętni.
Rafał - 25 Wrześ¶nia 2012, 11:20
Podobno rosół najsmaczniejszy, gdy na cudzej kurze nastawiony.
Agi - 25 Wrześ¶nia 2012, 11:22
Karmi± się w moim ogródku, a jajka znosz± s±siadowi.
Ja zreszt± nie chcę jajek, najbardziej jestem wkurzona o wydziobany majeranek i pory. Teraz zabrały się za cukinię.
Nie chcę wojny s±siedzkiej, dlatego na razie na widok kur w ogrodzie nie puszczam Kamy, tylko wi±zanki słowne z dużym udziałem łaciny. Niestety, je¶li kto¶ używa k...y zamiast przecinka, to chyba musiałabym kl±ć jak odeski dorożkarz, żeby dotarło.
Rafał - 25 Wrześ¶nia 2012, 11:29
A może by tak skarmiać je odpadem z produkcji nalewek?
Agi - 25 Wrześ¶nia 2012, 11:36
Czarna porzeczka z nalewki jest tak dobrym nadzieniem do muffinek, że nie będę jej byle kurom dawać.
charande - 25 Wrześ¶nia 2012, 12:49
Ogrodzić warzywniak elektrycznym pastuchem?
Agi - 25 Wrześ¶nia 2012, 12:53
Szkoda pieniędzy, przefrun± ponad drutem.
W przyszłym roku zrobię ogródek w innym miejscu. I to też mnie wkurza.
mesiash - 25 Wrześ¶nia 2012, 13:56
Agi, kup truciznę na szczury, koniecznie wywie¶ też kartkę z ostrzeżeniem, żeby nie było przykro¶ci póĽniej. Najlepiej tak rozmie¶cić trutkę coby pies nie dał rady jej zje¶ć.
fealoce - 25 Wrześ¶nia 2012, 16:25
Agi,
tu kto¶ miał podobny problem....może to podcięcie lotek podziała, a je¶li nie - no cóż, przez jaki¶ czas będziesz mieć na obiad rosół
Easy - 25 Wrześ¶nia 2012, 18:23
Zbliżaj±ce się wielkimi krokami przyjęcie do elitarnego klubu bezrobotnych.
Agi - 26 Wrześ¶nia 2012, 15:27
Migrena
merula - 26 Wrześ¶nia 2012, 15:29
Agi, <głask>
Witchma - 26 Wrześ¶nia 2012, 17:08
Chyba się rozłożę na dobre, głowa mi pęka, oczy mi zaraz eksploduj±.
Agi, zbanuj migrenę!
Agi - 27 Wrześ¶nia 2012, 06:29
Witchma, migrena nie dała się zbanowć. Najgorsze jest to, że musiałam przyjechać do pracy.
Witchma - 27 Wrześ¶nia 2012, 07:57
A ja spuchłam pod prawym okiem, samo z siebie mnie to nie boli, ale jak mrugnę, to już tak. Jakbym miała mało problemów...
Godzilla - 27 Wrześ¶nia 2012, 10:30
Mieszkanie wrzeszczy o porz±dek, a ja mam po uszy roboty i albo jedno albo drugie, ale termin goni A potem s± kwasy, no bo "siedzę w domu".
W ogóle to głowę mam ciężk±, oczy się zamykaj±, iloraz inteligencji leci w dół, a praca sama się nie zrobi
I w***** mnie tradycyjna jesienna zabawa w obtłukiwanie kasztanów. Dzieciaczek musi mieć kasztanka, więc tatu¶ / mamusia / babcia czcigodna idzie z dzieciaczkiem pod kasztan, bierze ciężk± lagę i łomot - rzuca między gałęzie. Jak trafi dobrze, leci kasztanek i li¶cie, jak mniej celnie, tylko gałęzie połamie. Kasztanowce po drodze z osiedla do przystanku to obraz nędzy i rozpaczy.
Witchma - 27 Wrześ¶nia 2012, 12:48
Godzilla, znam to aż za dobrze Mało razy słyszałam: "No bo przecież ty nie pracujesz".
nimfa bagienna - 27 Wrześ¶nia 2012, 13:00
Ta. Dzi¶ rano bez zapowiedzi wpadł kuzyn i najwyraĽniej miał ochotę posiedzieć. Znacz±cym gestem wskazałam mu stos papierów i grzecznie zapytałam, czy wygl±dam mu na osobę, której płac± za potencjał ętelektualny.
Zrozumiał od razu. W końcu to kuzyn, musi być bystry.
|
|
|