Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Agi - 6 Sierpnia 2012, 22:12
| ilcattivo13 napisał/a | | Taselchof, jak tuż przed końcem świata, to nie tylko trwale uszkodzić - Ty ją możesz wręcz anihilować |
A jeśli jednak nie nadejdzie? Życie bez wątroby lekko uciążliwe może być.
ilcattivo13 - 6 Sierpnia 2012, 22:23
Ale jak to "nie nadejdzie"? Majowie przecież nie mogli się mylić
Kai - 10 Sierpnia 2012, 09:16
ilcattivo13, ale koniec świata - i owszem, zwłaszcza, że był wywoływany do tablicy już tyle razy, że może zadziałać efekt pastuszka i wilków
ihan - 11 Sierpnia 2012, 18:24
| fealoce napisał/a | | Ej no, ja sobie wypraszam: pod koniec grudnia to ja mam urodziny... ;P: |
Najwyżej będziesz młodsza. I nie wiem co tak się cieszycie na ten koniec, a ktoś sprawdził co będzie potem?
EDIT: niedziela. Ziiiimno. Żałowałam, że nie wzięłam rano rękawiczek na spacer.
fealoce - 12 Sierpnia 2012, 21:15
ihan, ale prezenty mnie ominą
merula - 12 Sierpnia 2012, 21:41
elektronika vel informatyka mnie przerasta.
Martva - 13 Sierpnia 2012, 09:54
Musiałam uruchomić lapka w trybie awaryjnym i wcale się mi to nie podoba. Jakieś takie rozjechane wszystko jest.
charande - 13 Sierpnia 2012, 10:40
Kurczę, a wczoraj już miałam pisać wpis w temacie "Co nas cieszy"...
Powiedzmy, że po raz kolejny przekonałam się, że radykalnie się nie dogaduję z bliską osobą (na szczęście nie chodzi o męża). Tak o tym myślę i zastanawiam się - czy my mówimy kompletnie różnymi językami, jakoś totalnie inaczej postrzegamy rzeczywistość, czy jak?? Wczoraj dostałam coś, co wydawało się kuszącą propozycją zawodowo-wyjazdową, a dziś okazało się (w moim odbiorze) zakamuflowanym zgniłym jajkiem. Szkód nie ma, poza moim rozczarowaniem, ale powiem tak: ja czuję się zwyczajnie i po chamsku okłamana, a druga strona mało że się wyprze (tego, w jak mylących słowach mi przedstawiła sprawę), to w ogóle nie zrozumie, w czym jest problem.
Wiem, że mętnie piszę, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
Kasiek - 13 Sierpnia 2012, 13:03
charande, to wpadnij do mnie na muffinki
A mnie właśnie mąż wpienia. I przysmuca. I wszystko. I pogoda jest okropna, aż mi się źle robi. I wpienia mnie konieczność wyprowadzki w tym tygodniu na tygodni dwa i w zasadzie nie wiem gdzie, bo przecież nie da się z tym człowiekiem normalnie pogadać...
charande - 13 Sierpnia 2012, 15:46
Kasiek, głask głask.
Muffinków nie jadam, niestety. Ja mało rzeczy jadam Ale dzięki
Chal-Chenet - 13 Sierpnia 2012, 21:54
Zostałem oszukany, w paczce, którą zamówiłem, było 0,5 kg mąki. Niestety nie było to na allegro, z adresem ciężko, ale jeszcze gnoja udupię!
Poza tym: spóźnił się pociąg, którym jeżdżę do domu, a głos z megafonu o tym, że będzie opóźniony poinformował 15 minut po pierwotnym terminie odjazdu. Z kolei rano PKP puściło jeden skład, także kolejny raz jakże uwielbiana przeze mnie sauna z rana.
ZAORAĆ PKP!
Trzeba też było wymienić rurę od sracza, bo pękła uszczelka. Wali kanalizą w całym domu.
Taselchof - 14 Sierpnia 2012, 09:04
A co zamawiałeś Mąka chociaż dobrej klasy ?
Chal-Chenet - 14 Sierpnia 2012, 21:15
Po prostu coś innego, czego miało być 0,5 kg. A czy dobra, nie wiem, wku... się i z miejsca wywaliłem. Teraz tak myślę, że może pochopnie, bo jeśli to była amfetamina...? (kiddin')
Magnis - 15 Sierpnia 2012, 09:28
| Chal-Chenet napisał/a | Trzeba też było wymienić rurę od sracza, bo pękła uszczelka. Wali kanalizą w całym domu. |
Chal może zawieś tabliczkę strefa skażenia .
Ja tam nie jeżdżę PKP bo szkoda nerwów, a WKD bo zawsze jest co 30 minut i nigdy się prawie nie spóźnia. No chyba jak jakiś pacan wjedzie pod WKD lub zerwie się trakcja w zimie .
merula - 15 Sierpnia 2012, 11:37
Magnis, nie każdy ma taką możliwość. ja, póki mogłam, jeździłam SKM-ką, ale obecnie byłoby to absolutnie awykonalne.
Chal-Chenet - 15 Sierpnia 2012, 13:16
| Magnis napisał/a |
Ja tam nie jeżdżę PKP bo szkoda nerwów, a WKD bo zawsze jest co 30 minut i nigdy się prawie nie spóźnia. No chyba jak jakiś pacan wjedzie pod WKD lub zerwie się trakcja w zimie . |
Tak jak mówi merula, niektórzy niestety nie mają wyboru. Dla mnie alternatywą jest jedynie PKS, które jest droższe niż PKP i z tego względu odpada. Poza tym jeździ rzadziej.
| Magnis napisał/a |
Chal może zawieś tabliczkę strefa skażenia . |
Już jest ok. Nabieram tu, na wiosce, nowych umiejętności normalnie.
Magnis - 15 Sierpnia 2012, 18:36
| Magnis napisał/a |
| Magnis napisał/a |
Chal może zawieś tabliczkę strefa skażenia . |
Już jest ok. Nabieram tu, na wiosce, nowych umiejętności normalnie. |
Ja się aż boję zapytać jakich .
merula ,zdaje sobie sprawę, ale jak jestem w Warszawie na stacji i słyszę komunikat, że pociąg spóźni się najpierw o 30 minut, a później podają o prawie godzinę i to też może ulec zmianie to normalnie można dostać szaleju . Zamiast zrobić cokolwiek by było punktualnie i w razie czego nie było takich opóźnień to niestety nic się nie robi. W Warszawie pomalowali na szaro-stalowy kolor słupy i niektóre tylko do połowy bo chyba farby nie starczyło lub z oszczędności .
Chal-Chenet - 15 Sierpnia 2012, 20:57
| Magnis napisał/a |
Ja się aż boję zapytać jakich . |
Nie bój się. Gospodarczych.
ihan - 15 Sierpnia 2012, 21:37
| Magnis napisał/a | | merula ,zdaje sobie sprawę, ale jak jestem w Warszawie na stacji i słyszę komunikat, że pociąg spóźni się najpierw o 30 minut, a później podają o prawie godzinę i to też może ulec zmianie to normalnie można dostać szaleju :roll: . |
Najfajniejsze jest, gdy równolegle w odstępie kilku/kilkunastu minut odjeżdża do tego samego punktu docelowego kilka pociągów, tylko różnych spółek, a o tym, że jeden z nich jest opóźniony np. godzinę raczą zapowiedzieć jakieś 10 minut po momencie, gdy już powinien odjechać. W międzyczasie uciekają ci te spółek innych.
Radament - 15 Sierpnia 2012, 21:42
| ihan napisał/a | | W międzyczasie uciekają ci te spółek innych. |
W sumie to bez znaczenia, jeśli już wcześniej kupiło się bilet.
ihan - 15 Sierpnia 2012, 21:52
Można zwrócić. Coś tam jesteś w plecy, ale nie 100%. Czasem można dopłacić. Pewnie, w pociągu też można, niby nie majątek, bo wypisanie to 10 zł ekstra.
Radament - 15 Sierpnia 2012, 21:55
Ze zwrotem w sumie jest trochę chodzenia. bo nie wszystkie kobiety w okienkach chcą zwracać kasę. Każą gdzieś tam posyłać pisemka. I z tego co się orientuję nie da się dopłacać w TLK, a przynajmniej tak uparcie ostatni wmawiał mi konduktor.
Z drugiej strony da się pewnie też tak jak mówisz. Po prostu na razie jestem na etapie: płacić jak najmniej x]
ihan - 15 Sierpnia 2012, 22:24
Jak się jeździ dużo najtaniej jest kupować karnety, na IR 5-cio przejazdowe, na TLK siedmio. Tylko trzeba podbić za każdym razie w kasie w dniu wyjazdu, teoretycznie można bez kolejki.
Radament - 15 Sierpnia 2012, 22:30
Pierwsze słyszę. Niemniej dziękuję, sprawdzę to.
ihan - 15 Sierpnia 2012, 22:41
Ważne są 3 m-ce, teoretycznie płaci się za 4 (w 5-przejazdowym) lub za 5 (w 7-przejazdowym). Jestem weteranem pociągowym, i to jak najbardziej jest w temacie wątku.
shenra - 16 Sierpnia 2012, 20:39
Przy dobrych wiatrach od jutra mogę nie mieć neta. Szlag mnie zaraz trafi.
Tomcich - 16 Sierpnia 2012, 22:05
shenra, to chyba przy złych wiatrach.
shenra - 16 Sierpnia 2012, 22:38
Nee, przy złych to ja mam farta
ilcattivo13 - 16 Sierpnia 2012, 23:18
i ten zły, to oczywiście komuś w oczy wieje...
merula - 19 Sierpnia 2012, 19:07
znowu sen mnie nie lubi.
już mi niewiele brakuje do stanu Angry Bird.
|
|
|