Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kasiek - 30 Czerwca 2012, 08:46
| merula napisał/a | ontopicznie - czkawka. nie chcąca ustąpić.
i wiem, że to błahe.
|
Jak za długo nie chce ustąpić to wcale nie takie błahe.
| merula napisał/a | | i ludzie, którzy bez umiaru i potrzeby muszą wtrącać wypowiedzi w językach obcych. jakby nie dało się tego, co chcą, wyrazić normalnie. |
Też tak masz?
Kai - 30 Czerwca 2012, 08:50
| merula napisał/a | | ontopicznie - czkawka. nie chcąca ustąpić. | to NIE jest błahe. Warto skonsultować się z lekarzem.
Co do obcojęzycznych wtrętów - rozumiem, że jak ktoś nie rozumie o co chodzi... albo używa niewłaściwie
Przykład:
- Zrobiłem to i to i... dewolaj!
- Miałem takie te-że-we...
Ontopowo - smród ludzi, którzy z mydłem mają na bakier. Najzwyczajniej.
joe_cool - 30 Czerwca 2012, 10:44
Merulka, czasem się nie da nie wtrącić, bo pewnie zwroty są nieprzetłumaczalne. Na przykład taki Weltschmerz/splin. Albo Schadenfreude
Ale jeśli ktoś nadużywa dla szpanu i bezmyślnie, to faktycznie może wkurzać...
merula - 30 Czerwca 2012, 11:16
joe_cool, ja nie mam pretensji o Schadenfreude czy notabene. ale o wrzucanie w normalną wypowiedź tekstów, które spokojnie można wyrazić po polsku i nic na tym nie stracą. często nawet nie jest to kwestia krótszego wyrażenia myśli, tylko dziwnej maniery.
Godzilla - 30 Czerwca 2012, 11:17
Niektórym po prostu nie da się wytłumaczyć, że "notabene" albo "nomen omen" nie jest przecinkiem, tylko ma jakieś znaczenie i nie można go wstawiać byle gdzie.
illianna - 30 Czerwca 2012, 12:06
merula, z tą czkawką to ja też mam strasznie, czasem zasypiam, budzę się i czkam dalej , z ludowych przesądów pomaga mi cukier, straszenie nie.
Martva - 30 Czerwca 2012, 13:07
Francuskie obyczaje, no ja juz nawet rozumiem że przerwa na obiad jest ważną rzeczą i może trwać od dwunastej do piętnastej, ale nieczynność wszystkiego nie tylko w niedziele, ale i poniedziałki już mnie irytuje.
irytuje mnie też TGV o którym w Polsce opowiadano z nabożeństwem, a tu ciągle słyszę straszne historie (i nie tylko historie, sama stałam w polu a wcześniej jechałam z dość PKP-ową prędkością, pół godziny opóźnienia). Normalnie jak sobie pomyślę tfu tfu że będę mieć jakiś poślizg po drodze i nie zdążę na samolot, to mi się flaki skręcają w supełki ze strachu.
ilcattivo13 - 30 Czerwca 2012, 13:49
| Martva napisał/a | | Francuskie obyczaje, no ja juz nawet rozumiem że przerwa na obiad jest ważną rzeczą i może trwać od dwunastej do piętnastej, ale nieczynność wszystkiego nie tylko w niedziele, ale i poniedziałki już mnie irytuje. | jeden z najgenialniejszych pomysłów francuskich socjalistów - skrócić ustawowo tydzień pracy do 35 godzin, żeby pracodawcy musieli zatrudnić więcej ludzi i tym samym spadło bezrobocie. Ale właściciele sklepów i innych firm się dogadali i zamiast zwiększać zatrudnienie, zrobili poniedziałek dniem wolnym
Kai - 30 Czerwca 2012, 17:35
merula, ja nie widzę problemu, jak długo całe otoczenie rozumie. Kolega cytuje całe frazy po łacinie i jakoś żyjemy. Oczywiście w momencie, kiedy powoduje to zgubienie wątku rozmowy z powodu niezrozumienia, może być irytujące.
Kiedyś sądziłam, że tylko język polski jest zaśmiecany. Teraz wiem, że nie.
Kasiek - 30 Czerwca 2012, 18:36
| Godzilla napisał/a | | Niektórym po prostu nie da się wytłumaczyć, że notabene albo nomen omen nie jest przecinkiem, tylko ma jakieś znaczenie i nie można go wstawiać byle gdzie. |
A najlepsze jest mylenie "bynajmniej" z "przynajmniej". A właściwie nie mylenie, tylko używanie zamiennie.
elam - 30 Czerwca 2012, 19:01
nawet nie mów, to "bynajmniej" to jest plaga i zgroza. ..
z błędów pisanych - ortograficznych - moje nerwy wykańcza "także" zamiast "tak, że"
"kończę o 16tej, także o 17tej będę w domu"
"mamy duży samochód, także się zmieścisz z plecakiem"
aaaaaaarrrghhhhhh
Kai - 30 Czerwca 2012, 19:08
Kasiek, i pewnie nie wiesz, skąd się to wzięło?
karzę ci coś zrobić,
ukażę cię za to
to mnie zabija.
Ogólnie też zabijają mnie osoby, które przez 40 minut zawalają przez telefon, dzięki czemu znam ich wszystkie najintymniejsze problemy.
elam - 30 Czerwca 2012, 19:12
to się wzięło z kabaretu Potem. Oni mieli w jakimś skeczu o starożytnej Grecji :
- Bogowie cię za to pokarzą!
-aaaa niech mnie pokazują...
a potem Zeus dziobał kogoś piorunem, ten ktoś wołał :
- ała, Jezu!
- ja ci dam Jezu !
Kai - 30 Czerwca 2012, 19:22
Mówiłam o "bynajmniej" i chyba to się zaczęło od "Z dala od szosy".
a Potem to raczej gadał, więc o ortografii trudno mówić,
Agi - 30 Czerwca 2012, 19:31
| Kai napisał/a | | Mówiłam o bynajmniej i chyba to się zaczęło od Z dala od szosy. |
Wcześniej była piosenka Młynarskiego Bynajmniej, ale mogę się zgodzić, że "Daleko od szosy" miało większą siłę rażenia.
Adon - 30 Czerwca 2012, 19:43
Mnie też irytuje ogromnie używanie "jakiś" w miejscu, gdzie ewidentnie powinno być "jakichś". I to pół biedy, gdy ktoś sobie napisze tak na blogu, czy forum, albo użyje w rozmowie. To jakaś plaga atakująca nawet poważne magazyny i dziennikarzy, dzięki czemu się utrwala.
elam - 30 Czerwca 2012, 19:44
Kai, to jest gra słów oparta na ortografii.
Wymów to sobie głośno
Martva - 30 Czerwca 2012, 19:57
Rodzina, głównie wujek, chociaż właściwie może powinnam być jak on i napisać nie 'wujek' tylko 'jeden pan'.
ketyow - 30 Czerwca 2012, 20:38
Jestem w domu od kilku dni, nawet nie tydzień i zaraz mi szajba odbije. Jakbym się nie wyprowadził z domu 8 lat temu, to bym od 8 siedział w psychiatryku. Z niektórymi kobietami ciężko się po ludzku dogadać, ale z moją mamuśką jest to po prostu niemożliwe
I to, że od dawna nie widziałem strony, która chodzi gorzej niż nasze forum. Jedyny prawie kontakt ze światem i jeszcze jak się załaduje to jest święto.
Agi - 30 Czerwca 2012, 20:44
| Cytat | | I to, że od dawna nie widziałem strony, która chodzi gorzej niż nasze forum. Jedyny prawie kontakt ze światem i jeszcze jak się załaduje to jest święto. |
ketyow, to raczej kwestia łącza, mnie się ładuje błyskawicznie.
ilcattivo13 - 30 Czerwca 2012, 20:49
Agi - raczej nie, bo na moich 4 megabipsach też potrafi odświeżać forumowe strony i po 10 minut (takie zwisy ma średnio raz na dwie godziny). Tyle, że w tym czasie zdążę odrobić zaległości na Outposcie, NMA, RPGCodex, JaggedAlliance.pl i kilku innych serwisach
ketyow - 30 Czerwca 2012, 20:50
Agi, no nie wiem, u mnie łącze jest słabe, ale forum jest jedyną stroną, która notorycznie nie chce się ładować kiedy wszystko inne działa. Nawet facebook, z którym zwykle są największe problemy.
Witchma - 30 Czerwca 2012, 20:50
ketyow, u mnie forum śmiga (no, chyba że w ogóle się nie ładuje ).
ketyow - 30 Czerwca 2012, 20:54
No właśnie, problem z tym brakiem ładowania notorycznym Ależ się Klan Witchmy szybko zmobilizował
ilcattivo13 - 30 Czerwca 2012, 21:16
no ba! Ino naszego żercę gdzieś posialiśmy i nie wiem, czy mamy poparcie bogów, czy nie
Witchma - 30 Czerwca 2012, 21:27
| ilcattivo13 napisał/a | | nie wiem, czy mamy poparcie bogów |
No niech się tylko ośmielą nie poprzeć...
elam - 30 Czerwca 2012, 21:53
Mi forum śmiga, a są inne strony, które mulą.
Zapewne jest tak, że w tych naszych komputerowych internetach są różne porty, blokowane przez różne firewalle. DNSy i takie tam. No i różne serwery łączą się przez różne porty. Może akurat u Ciebie są blokowane jakieś porty potrzebne do tego forum. A u mnie - do TVN24
Anix - 30 Czerwca 2012, 21:54
Kobiece dni przy takiej duchocie równają się powolnej śmierci. Zwielokrotnionej jakieś 100 razy. Pomysłodawca musiał być facetem
Agi - 30 Czerwca 2012, 22:27
| Anix napisał/a | Pomysłodawca musiał być facetem |
Anix, tak przynajmniej twierdzi Biblia.
Wkurza mnie własne lenistwo, powinnam zacząć pisać pracę końcową na podyplomówkę, a nawet nie zaczęłam kompletować literatury do przeczytania.
Kai - 1 Lipca 2012, 07:12
| elam napisał/a | | Kai, to jest gra słów oparta na ortografii. |
Ależ ja to zrozumiałam, nie musisz mi tłumaczyć słowo po słowie
Co do forum, to z reguły śmiga, ale są takie chwile, kiedy się zawiesi i mogiła. Dość częste chwile, trwające około 5 minut. Co ciekawsze, zwykle napisany wówczas post się ładuje, tylko sama karta w przeglądarce jakby wisiała. | elam napisał/a | | różne porty, blokowane przez różne firewalle. DNSy i takie tam. No i różne serwery łączą się przez różne porty. | Może by to była i prawda, gdyby nie to, że tak mam w trzech różnych miejscach, na trzech różnych komputerach, podłączonych do różnych serwerów (albo i nie) i ze zgoła różnymi firewallami, DNS-ami itp. Geograficznie też odległymi o jakieś 30 km.
Ontopowo: ludzie, którzy muszą... Pusty autobus, mnóstwo wolnych siedzeń, nie, siada koło mnie i próbuje mi zamknąć okno, bo wieje... A ja lubię jechać z ryjem w otwartym oknie, bo nie czuję smrodów. Ten sam autobus, mnóstwo wolnych siedzeń, nie, kobieta wszczyna kłótnię z facetem, który sobie położył plecak na siedzeniu obok, bo ona musi akurat tam...
|
|
|