Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ihan - 3 Czerwca 2012, 16:01
Zapewniam cię Kruku, że są osoby, które żyją w Bangladeszu na niezłym poziomie, to nie tylko biedota. Mamy doktoranta z Indonezji, tam tak samo są ludzie którzy uczą się, pracują, żyją niekoniecznie w slumsach.
Kruk Siwy - 3 Czerwca 2012, 16:04
A pozostałe 98 % chudnie w oczach i uszach. A następnie przychodzi powódź... Ale to nie jest istotne, istotny jest fakt, że tam cieeeepło!
Wkurza mnie takie gadanie, bo obecnie co za problem przenieść się do południowej Francji, czy do Grecji. Luz blus, biotechnolożyć można w upale a jakby nie to sporo miejsc przy zmywaku się znajdzie.
ihan - 3 Czerwca 2012, 16:07
Sporo zależy od regionu. Ciebie wkurza takie gadanie, a ja wkurzam się na siebie, że zamiast coś zrobić marznę i cierpię. I widzisz, ty masz lepiej, bo ja obiekt wkurzający (siebie) mam na co dzień.
Kruk Siwy - 3 Czerwca 2012, 16:09
Aś tam. Ja też jestem obiektem wkurzającym dla siebie. Tylko przyczyny są inne. Upał za oknami mnie aż tak bardzo nie stresuje, żebym rozmyślał o emigracji do Skandynawii.
Chociaz mnie pewnie kiedyś zabije.
ihan - 3 Czerwca 2012, 16:24
W Skandynawii niebezpiecznie. Wystarczy kryminały poczytać.
Kruk Siwy - 3 Czerwca 2012, 16:26
Nie czytam. Piszę. Kryminiały. Bezpieczniej.
Martva - 3 Czerwca 2012, 17:41
| ihan napisał/a | | gdzie pełno roślin, które w Polsce wymarzają, to pozostaje mu tylko zastanowić się nad własną głupotą po co w takim beznadziejnym klimacie siedzi. |
W Montresorze tej zimy było -18 i wymarzły żywopłoty z trzmieliny Fortuny'a .
illianna - 4 Czerwca 2012, 08:12
| ihan napisał/a | | No, jak byłam w kwietniu w Paryżu, jak człowiek widzi te kwitnące w kwietniu kasztany, przyjrzy się nasadzeniom, gdzie pełno roślin, które w Polsce wymarzają, to pozostaje mu tylko zastanowić się nad własną głupotą po co w takim beznadziejnym klimacie siedzi. Jak jeszcze przyjrzy się jak wygląda życie i przyroda w takiej Indonezji, to tylko stukać główką w ścianę mu pozostaje. | no, nawet Rzymianie nas nie chcieli podbić, bo po co?
Kai - 4 Czerwca 2012, 19:03
PO raz milionowy, ludzie palący na przystankach, a przy okazji towar wystawiony na półki a nie wprowadzony do systemu - kłania się Intermarche. 20 minut stania, bo pani z kasy znikła, próbując zlokalizować kod.
Czyli bajzel po prostu.
Ale po deszczu lżej się oddycha.
Agi - 5 Czerwca 2012, 20:54
Od kilku godzin mam upiorne kłucie w uchu, chyba wrócił stan zapalny.
Kai - 5 Czerwca 2012, 21:11
Agi, współczuję, też czasem miewałam. Koszmar.
mBiko - 5 Czerwca 2012, 21:48
Ludzie z przerostem ego. Niezmiennie i nieustannie.
illianna - 5 Czerwca 2012, 21:54
Agi,konsultuj i kuruj się szybko!
Agi - 6 Czerwca 2012, 01:16
Środki przeciwbólowe nie działają.
cranberry - 6 Czerwca 2012, 08:25
Agi, i co? Byłaś u lekarza?
Agi - 6 Czerwca 2012, 08:39
Nie byłam, muszę pracować.
cranberry - 6 Czerwca 2012, 08:56
Ojej, ale ucho to samo raczej nie przejdzie
Trzymaj się.
Kruk Siwy - 6 Czerwca 2012, 09:08
Dicortineff do ucha i zatkać watką, żeby ciepło miało. Kategorycznie nie myć!
Agi - 6 Czerwca 2012, 09:27
Właśnie się wybieram do apteki po "coś na bolące ucho", dzięki za podpowiedź.
Witchma - 6 Czerwca 2012, 09:33
Agi, nie wiem, czy coś bez recepty dostaniesz.
Agi - 6 Czerwca 2012, 09:34
Po receptę muszę jechać 20 km, a nie bardzo mam kiedy.
Witchma - 6 Czerwca 2012, 09:47
Agi, sprawdziłam, Atecortin też na receptę Ale zapytać w aptece nie zaszkodzi.
Kai - 6 Czerwca 2012, 10:36
Agi, olejek kamforowy może troszkę pomóc, a jest bez recepty.
Agi - 6 Czerwca 2012, 10:44
Dostałam bez recepty Ototalgin, będę się leczyć, najwyżej po południu do lekarza pojadę.
nureczka - 6 Czerwca 2012, 10:55
Agi, jako doświadczony nurek mam sparwdzony sposób na bolące uszy. Ugotuj jajko na twardo, broń boże nie obieraj ze skorupki, owiń w miękką szmatkę i zrób z tego ciepły okład na ucho. Niech się dobrze wygrzeje.
Rafał - 6 Czerwca 2012, 10:55
Agi, wyrazy współczucia, znam ten ból.
Kai - 6 Czerwca 2012, 12:47
Trochę się pozłoszczę.
Pralka jest sprawna, była przez cały czas. Tylko woda jest tak twarda, że nierozpuszczony odplamiacz zgromadził się w odpływie, nie w filtrze, tylko na wysokości syfonu. O tym, że nie mogę mieć nic ze stali nierdzewnej, to już wiedziałam, że nie mogę używać Calgonu, bo poprzednią pralkę zatkał na amen (nie miałam pojęcia dlaczego), wiedziałam, ale że nawet odplamiacza... Co ciekawsze, woda miała temperaturę 60 stopni, więc powinna rozpuścić. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...
shenra - 7 Czerwca 2012, 11:14
Chciałam pożyczyć garnki(takie co stoją i się marnują już 3 rok), ale się dowiedziałam, że nie ma szans(będą stać kolejne 3 lata i się marnować). Udało mi się wynegocjować dwa rondle i jeden mniejszy garnek. Naprawdę jak wydostanę stąd resztę moich rzeczy, to prędzej mi język parchami obejdzie niż ich o coś kiedyś poproszę. Niby przyzwyczajona jestem, że rodzinę mam mocno nieudaną, ale zaskakuje mnie to za każdym razem. Chęć jakiejkolwiek pomocy z ich strony to gorzej jak szóstka w totka.
shenra - 7 Czerwca 2012, 11:32
*beep*, aż wam zacytuję, bo to już jest majstersztyk Cytat z "kochanej cioci", która jeszcze dwa tygodnie temu powiedziała, że przecież mogę mieszkać tu do końca roku:
| Cytat | Co do wyprozniania pokoju, chce byc zrobila to jak najszybciej, bo bede tam urzadzac sypialnie. Jesli zostawisz kilka kartonow -nic sie stanie, ale nie ma mowy o pozostawianiu mi na glowie Twoich mebli czy dekoracji na scianach.
Prosze zwrocic mi czarne torby po wypakowaniu - beda nam potrzebne. Umowimy sie co do kluczy. |
Powinnam zmienić numer telefonu i maila, żeby nie mieć z tym już nic wspólnego *beep*
(sorry za brak edycji)
Agi - 7 Czerwca 2012, 12:18
| shenra napisał/a | Powinnam zmienić numer telefonu i maila, żeby nie mieć z tym już nic wspólnego *beep* |
Zmień. Piszę zupełnie serio. Za miesiąc "kochana ciocia" na pewno poprosi o pomoc w swoich sprawach, a jak Cię znam, to nie odmówisz.
|
|
|