Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Fidel-F2 - 1 Czerwca 2012, 10:56
Lis Rudy, jest kryzys, serwis to koszty, etc, etc... nadajesz sam sobie nadzwyczajne znaczenia
Kai - 1 Czerwca 2012, 10:56
Fidel-F2, przykro mi, dyskusje z Tobą mnie nie bawią. Chcesz wyjaśnień, nudzisz się, pogooglaj sobie albo co...
Fidel-F2 - 1 Czerwca 2012, 11:03
ja nie dyskutuję tylko chciałem się dowiedzieć skąd u Ciebie takie a nie inne silne przekonanie; niczego nie wyjaśniłaś poza autorytarnym 'muszą ci wymienić, bo tak'
Rafał - 1 Czerwca 2012, 11:15
Lis Rudy, Fidel-F2, wcześniejsza model 5400 była rewelacyjna, ale i tak ją zajechałem. Kazałem wymienić na taką samą, to mi nowość przysłali, bo niby postęp, je...na ich nieogolona. Odsyłam dziada, poszukam tego canona ip cośtam- cośtam, drukuję dużo i ma być szybko i kolorowo.
Kai - 1 Czerwca 2012, 11:19
| Fidel-F2 napisał/a | | 'muszą ci wymienić, bo tak' |
Dobra, spróbuję.
Nie "bo tak" tylko dlatego, że Kasiek twierdzi, że "jest wymiana po trzech nieudanych naprawach" i że w serwisie usłyszała, że będzie miała następnym razem wymieniony na nowy. Być może gwarancja Della zawiera taki warunek - nie wiem. Natomiast jeśli to tylko przekonanie, że tak być powinno, to niestety nie jest prawdą.
Dlatego zapytałam o termin gwarancji, wykonałam telefon do mojego serwisu, czy możliwe jest ograniczenie gwarancji na konkretną część - na przykład płytę główną i dowiedziałam się, że owszem, ale musi to być w karcie gwarancyjnej zaznaczone - chodziło o stwierdzenie, że "zbyt dawno kupiła komputer" mimo, że podobno jest jeszcze na gwarancji.
Jeśli były już przypadki takiej wymiany, to nie jest "bo tak" tylko wszystkich klientów traktuje się jednakowo.
Gdybym miała się dalej czepiać, powiedziałabym, że wymieniona płyta główna w zasadzie powinna mieć gwarancję biegnącą od początku, ale to akurat tylko gdybanie.
mesiash - 1 Czerwca 2012, 11:28
Kai, nie, wymienione elementy nie posiadają oddzielnej gwarancji na okres podstawowy (2 lata) tylko krótką (3-6 miesięcy), inaczej producenci, którzy celowo zaniżają odporność swojego sprzętu na czas, musieliby podnieść jakość, a tego nikt nie chce
PS. ten piątek jest straszny, nie tylko mam więcej do zrobienia niż przez cały dotychczasowy tydzień, ale też po pracy jadę odebrać Diabełka w końcu i mi się wszystko dłuży
Kai - 1 Czerwca 2012, 11:39
mesiash, właśnie dlatego piszę z zastrzeżeniem, że to gdybanie, bo w drobnicy nie wiem, jak jest, ale w generatorach i transformatorach akurat każda wymieniona część jest objęta nową, pełną gwarancją (najczęściej 2-letnią, więcej nikomu by się nie chciało na pieniądze czekać - z tym, że tu właśnie bywa rozbicie na elementy o różnym okresie gwarancyjnym). No, ale tu się jakości raczej baaaaaaardzo pilnuje, wymagany i przewidywany czas eksploatacji rzadko schodzi poniżej 15 lat.
Ontopowo: coraz mniej mam ochotę na popołudniowe wyjście. Raz na jakiś czas jestem zmuszona do uskuteczniania się towarzysko w niezbyt sympatycznych warunkach sporej odległości i dymu papierosowego, choć ludzie są w miarę w porządku. Za to potem wszystko nadaje się do prania, z moimi kudłami włącznie. Proszenie o niepalenie nic nie daje, po prostu wszystko tam jest tak przesiąknięte dymem, że wystarczy wejść i usiąść. I już mam schrzaniony humor, nawet za tłumaczenie mi się nie chce brać.
Ty odbierasz Diabełka, a mój właśnie wyrwał się na Ursynalia i nie będzie go do poniedziałku, chlip!
Fidel-F2 - 1 Czerwca 2012, 12:15
aha, czyli o ustawie już nie, no dobra
nie chce mi się dalej
Rafał - 1 Czerwca 2012, 13:01
| mesiash napisał/a | | ten piątek jest straszny | Urwał, to już piątek??? No szlag i jasna cholera.
Godzilla - 1 Czerwca 2012, 13:04
Młody jest chory od kilku dni. Zamiast coraz lepiej, jest coraz gorzej. Schodzi mu w oskrzela. W środę egzamin, forma marna, stopnie też, powinien chodzić pilnie na lekcje i grać, grać, grać. Szlag by to trafił.
Kai - 1 Czerwca 2012, 21:15
| Fidel-F2 napisał/a | | nie chce mi się dalej |
I słusznie. Nie dyskutuj o tym, na czym się jak widać nie znasz.
Godzilla, spokojnie. Ma jakiś antybiotyk, bo przy oskrzelach to już raczej potrzebne? Do środy będzie ok. A jak lubi grać, będzie grał i tak. Przez cztery dni ma czas dojść do siebie.
Godzilla - 1 Czerwca 2012, 21:48
Jeśli on w tej chwili coś ma, to na pieńku z nauczycielką... A do lekarza idziemy jutro.
Kai - 1 Czerwca 2012, 21:54
Godzilla, zdrowia małemu muzykowi. Będzie mu potrzebne.
Ontopowo: wszystko śmierdzi dymem!
ketyow - 2 Czerwca 2012, 09:51
Niesamowicie wnerwia mnie to, że mieszkam w kraju, w którym przez 9 miesięcy jest jesień, a 10-11 jest zimno.
ihan - 2 Czerwca 2012, 09:52
Mam tak samo!
Lis Rudy - 2 Czerwca 2012, 10:05
Wróciłem przed chwilą z bazarowych zakupów i jestem wściekły !
Ilość ludzi, zwłaszcza starszych osób, jak na spotkaniu z ojcem Rydzykiem. Każda z nich kręci się w przestrzeni bodaj 6-cio wymiarowej: do przodu, do tyłu, lewo i prawo, nagły stop nie wiadomo dlaczego !
Dżizas ! Nie opanowali jeszcze kierunku góra, dół ! Ale tylko dlatego że tam nikt niczego nie sprzedawał !
Siedzę i klikam, a wysunięte kły drapią mi klawiaturę !
fealoce - 2 Czerwca 2012, 10:15
| ilcattivo13 napisał/a | fealoce, ale zanim tak naprawdę mocno się wkurzysz, to może odłóż gnata, co? |
why?
Kai, neozdrada...i nie, nie wrócił - po prostu siedzę u feralnego
Kai - 2 Czerwca 2012, 11:03
No to neozdrada się nie popisała. Swoją drogą dzwoniłaś do nich? Czasem, jak trafisz na rozsądnego faceta, poprowadzi Cię, żeby sprawdzić, czy awaria nie jest po Twojej stronie.
Też mam neo, czasem przerywa, bywa, że to po ich stronie, ale nieraz to mój router się zapycha. Odłączam od zasilania, czasem i od linii, czekam 20 sekund, podłączam z powrotem, resetuję kompa i zaskoczy. Jeśli nie, dzwonię i tak długo marudzę, aż sprawdzą, czy po ich stronie jest ok - zwykle nie bywa.
ilcattivo13 - 2 Czerwca 2012, 13:30
| fealoce napisał/a | why? | bo celujesz w nasza stronę?
| fealoce napisał/a | | po prostu siedzę u feralnego | feralny, podziękujesz tepsie?
fealoce - 2 Czerwca 2012, 13:34
No właśnie podziękowałabym gdybym mogła...niestety, jak teraz zerwę umowę, to muszę płacić ok 2000 zł
A do konsultantów ewidentnie nie mam szczęścia; co jeden to lepszy i gada całkiem bez sensu normalnie żałuję, że nie mam tego karabinka...albo że nie mogę drani załatwić tak, jak w Dobrym Omenie
ilcattivo13 - 2 Czerwca 2012, 13:39
| Kai napisał/a | | Też mam neo, czasem przerywa, bywa, że to po ich stronie, ale nieraz to mój router się zapycha. Odłączam od zasilania, czasem i od linii, czekam 20 sekund, podłączam z powrotem, resetuję kompa i zaskoczy. Jeśli nie, dzwonię i tak długo marudzę, aż sprawdzą, czy po ich stronie jest ok - zwykle nie bywa. |
popatrz, ja nie muszę nic robić, bo przeszedłem do Netii A wydawać by się mogło, że skoro oni wydzierżawiają sprzęt, łącza i roboli od tepsy, to będzie tak samo
Kai - 2 Czerwca 2012, 18:01
ilcattivo13, czasem to u mnie znaczy od początku umowy (czyli od 2004) z 5-6 razy a poważne awarie były tylko dwie. Częściej niestety to był problem routera, prawdziwy horror był, jak miałam Asmaxa do 8 Mbit, a dostałam 12. Teraz mam niby bez ograniczeń i 20 Mbit ale jakoś mu nie wierzę i pewnie wkrótce go wymienię.
NIENAWIDZĘ swojej pralki. Wywala mi błąd, mimo, że wszystko jest czyściutkie, pewnie znów instalacja elektryczna mignęła. Chyba sobie Franię kupię, bo mnie ta elektronika mierzi.
Ziemniak - 2 Czerwca 2012, 19:49
Kai, bo trzeba kupić porządną elektronikę
kropek - 2 Czerwca 2012, 22:07
| ketyow napisał/a | | Niesamowicie wnerwia mnie to, że mieszkam w kraju, w którym przez 9 miesięcy jest jesień, a 10-11 jest zimno. |
Ależ, nie jest to prawda. To tylko subiektywne odczucie...., wystarczy na jesień skręcić kaloryfery tam gdzie mieszkasz i konsekwentnie utrzymywać temperaturę na tym samym poziomie w zimie (np. 21, zamiast 25... ) . Ilość ciepłych miesięcy w roku wydłuży Ci się radyklanie
Kai o neostradzie zapomin, wypróbuj LTE ... , a i jakiś filtr do pralki by się przydał ..., a tak btw co to za fikuśna pralka?
illianna - 3 Czerwca 2012, 08:29
| kropek napisał/a | Ależ, nie jest to prawda. To tylko subiektywne odczucie...., wystarczy na jesień skręcić kaloryfery tam gdzie mieszkasz i konsekwentnie utrzymywać temperaturę na tym samym poziomie w zimie (np. 21, zamiast 25... ) . Ilość ciepłych miesięcy w roku wydłuży Ci się radyklanie | szkoda że to na nas nie działa, my mamy całą zimę 18-20, wiosną też, a i latem podobnie chyba ze upały utrzymują się dłużej niż dwa tygodnie. Czyli lato panuje u nas jak u sąsiadów ze Szwecji.
Kai - 3 Czerwca 2012, 10:02
kropek, gorenje, nie miałam niestety czasu wybierać, bo stary Whirlpool się dosłownie rozpadł po 18 latach, a prać trzeba. Poszlam do sklepu i wzięłam, co było. No, ale teraz wiem, czego od pralki chcę, z tą przemęczę, nie może być przecież tak trwała... I na pewno nie będę czekać z wymianą, aż będę zmuszona tak jak teraz.
Na razie działa.
illianna, zamień się! Ja uwielbiam takie temperatury!
ketyow - 3 Czerwca 2012, 15:50
kropek, chyba niestety masz rację, bo od listopada do lutego, to mam w domu największe temperatury. Ale idąc Twoim rozumowaniem, to niestety w moim odczuciu liczba ciepłych dni spadnie do zera Bo u mnie te ciepłe to właśnie 21
Kai - 3 Czerwca 2012, 15:53
| fealoce napisał/a | | A do konsultantów ewidentnie nie mam szczęścia; |
Rozłączaj się i dzwoń znowu. Są sensowni, tylko trzeba trafić.
ihan - 3 Czerwca 2012, 15:53
No, jak byłam w kwietniu w Paryżu, jak człowiek widzi te kwitnące w kwietniu kasztany, przyjrzy się nasadzeniom, gdzie pełno roślin, które w Polsce wymarzają, to pozostaje mu tylko zastanowić się nad własną głupotą po co w takim beznadziejnym klimacie siedzi. Jak jeszcze przyjrzy się jak wygląda życie i przyroda w takiej Indonezji, to tylko stukać główką w ścianę mu pozostaje.
Kruk Siwy - 3 Czerwca 2012, 15:55
No a panie tak się urodzić i mieszkać w Bangladeszu! Sam mnód...
|
|
|