Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
merula - 28 Kwietnia 2012, 11:17
powiedzieć mu, że to sytuacja, z którą się nie dyskutuje. tak jak na pogrzeb nie łazisz w różowym wdzianku. i ze normalny facet jeden garnitur w szafir ma. na wszelki wypadek i większe okoliczności życiowe.
charande - 28 Kwietnia 2012, 11:20
Kai, są garniaki i garniaki, może jednak da się dobrać taki zestaw, w którym się będzie dobrze czuł? Widać artystyczna buntownicza dusza Bardzo dobrze go rozumiem.
A czy dress code maturalny nie dopuszcza opcji, która przeszłaby na egzaminie na studiach albo na konferencji, czyli: spodnie, marynarka i koszula, ale nie garnitur?
[cicho] Przegięcie w odwrotną stronę czyli brawurowy szyk bywa chyba gorsze... Jeden kolega z mojej klasy, o ile pamiętam, pisał maturę w trzyczęściowym lawendowym garniturze i jasnoróżowej koszuli
Edit: No cóż, na własne oczy widziałam recenzenta (Brytyjczyk, wiek >50 lat), który na egzaminach doktorskich zjawiał się w swetrze i bojówkach... Różne rzeczy można robić, na przykład wziąć ślub kościelny w brązowej hinduskiej sukience (moi). Albo nosić sweter zamiast kurtki mundurowej, jak jeden ze słynnych brytyjskich generałów w czasie II wojny światowej. A trend z Zachodu idzie ewidentnie w stronę coraz większej swobody, mniej sztywnych kanonów stroju.
Taselchof - 28 Kwietnia 2012, 12:26
To że wszyscy cieszą sie pogoda a ja zdycham na uczulenie.
Witchma - 28 Kwietnia 2012, 13:16
| Kai napisał/a | | Jak Młodemu przełożyć na zrozumiałe dress code czyli JA NIE CHCĘ GARNIAKA NA MATURĘ! |
A nie możesz mu powiedzieć, że druga z opcji to wcale zgrabna garsonka?
| Cytat | To że wszyscy cieszą sie pogoda a ja zdycham na uczulenie. |
Ja też zdycham (jeśli Cię to pocieszy...).
feralny por. - 28 Kwietnia 2012, 14:08
Ale w sumie o co chodzi z tym garniturem? Niech się młody ubierze jak chce. Nic strasznego się z tego powodu nie stanie. Matura jest tak zdewaluowana, że na prawdę nie ma sensu się tym przejmować. Z resztą ocenę nie za strój dostanie. W dodatku jak przyjdzie ubrany inaczej niż reszta stada (nie ma obaw, koledzy to docenią skomentują), to będzie dla niego lepsza nauka niż wszystkie mądre rady rodzicielki razem wzięte i pomnożone przez 4.
Taselchof - 28 Kwietnia 2012, 16:43
U nas nie wszyscy mieli garnitur na maturę wystarczyło że się ktoś w miarę schludnie ubrał.
Witchma, dzięki za gest solidarności, u mnie jest trochę lepiej, ale to dzięki temu pewnie że się nie ruszam poza dom.
Witchma - 28 Kwietnia 2012, 18:14
Taselchof, spróbuj Xyzalu, mnie pomaga, trzeci dzień biorę (a zaliczyłam dzisiaj godzinny spacer pośród pól i łąk i przeżyłam bez większego bólu).
Jedyny minus to to, że cholerstwo jest wyłącznie na receptę. Właśnie się zastanawiam, czy uda mi się ją zdobyć w poniedziałek, bo od ubiegłego roku miałam tylko 8 tabletek.
Ziuta - 28 Kwietnia 2012, 18:28
| feralny por. napisał/a | | Ale w sumie o co chodzi z tym garniturem? Niech się młody ubierze jak chce. Nic strasznego się z tego powodu nie stanie. |
Żeby wojskowy był przeciwko uniformizacji?
Kai, powiedz synowi, że garnitur to wcale nie jest szczyt formalności. Ani nawet elegancji.
Kai - 28 Kwietnia 2012, 21:08
| feralny por. napisał/a | | Ale w sumie o co chodzi z tym garniturem? Niech się młody ubierze jak chce. |
No i wybrał w delikatne prążki, w stylu muzyków jazzowych. Śliczny. Tylko spodnie trzeba przedłużyć. Do tego koszula off-white (pani ją nazwała ecru, nie będę się kłócić) i całkiem śliczny krawat. Za te prążki go kocham!
Taselchof, próbowałeś takiego czegoś jak Flixonase? Ja przez 4 lata używałam na przemian Beconase i Nasobec, teraz one są nieosiągalne, i z płaczącej fontanny zmieniłam się w normalnego człowieka. NIE zyrtec itp. Flixo świetnie działa,
No dobra, najlepiej mi działa Dexamethason, ale skutki uboczne mi się nie podobały.
Witchma - 28 Kwietnia 2012, 21:18
Kai, Flixonase też na receptę, prawda? Używałam kilka lat temu, potem przeszłam na Avamys (nie wiem, czy to nie ta sama substancja).
Kai - 28 Kwietnia 2012, 21:24
Witchma, nie wiem, od lat nie używałam, w sumie Beco i Naso, a potem Flixo używałam na przestrzeni 4 lat, potem przestały mi być potrzebne. Sama byłam zaskoczona, wystarczył mi Nasivin, a jak brałam Dexamethason na całkiem coś innego (wysypka bez żadnego wyjaśnienia) to w ogóle niczego nie musiałam brać. Ale Dexa to bardzo mocny lek i twierdzę, że niewarta skórka za wyprawkę, nikomu nie polecę, człowiek jest jak naćpany, pijany, whatever.
merula - 28 Kwietnia 2012, 21:26
ja mam prawie tak po Zyrtecu. no przynajmniej w zakresie senności i lekkiego przymulenia.
charande - 28 Kwietnia 2012, 21:48
| Cytat | | No i wybrał w delikatne prążki, w stylu muzyków jazzowych. |
No i super!!
Witchma - 28 Kwietnia 2012, 21:52
merula, Zyrtec jest straszny pod tym względem. Ja wiele lat używałam Cetalerginu (główna zaleta - można dostać bez recepty). Nie usypiał mnie, działał w miarę przyzwoicie. Xyzal jest rewelacyjny - nie usypia wcale, ale niestety trzeba mieć receptę.
Kai - 28 Kwietnia 2012, 22:12
jeeez ja po tych beconase i nasobecach już NIC nie używam. Naprawdę, Okres maj-wrzesień to była dla mnie tortura, po prostu nie umiałam istnieć, ciemne okulary i chusteczka przy nosie przez cały czas. Jeśli jest jakikolwiek odpowiednik, to polecam.
| feralny por. napisał/a | | Z resztą ocenę nie za strój dostanie. W dodatku jak przyjdzie ubrany inaczej niż reszta stada (nie ma obaw, koledzy to docenią skomentują), to będzie dla niego lepsza nauka niż wszystkie mądre rady rodzicielki razem wzięte i pomnożone przez 4. |
Rodzicielka rad mądrych nie ma, bo sama nienawidzi dress code. Wczoraj kupiłam zestaw 10 bransoletek, dzisiaj się nimi podzieliliśmy. Pójdzie w prążkach, komu się nie podoba, jego problem. Ale za to go kocham, że nie da się wtłoczyć w sztywne ramy.
Taselchof - 28 Kwietnia 2012, 22:16
Ja łykam Cleratine ale i to rzadko, w zeszłym roku może miałem z tydzień poważnego uczulenia, teraz jest coś gorzej może bardziej obficie pyli, łzawiących oczu nie miałem prawie nigdy. Brałem Zyrtex jak byłem mały ale powodował zaburzone łaknienie i przyspieszał tycie w moim przypadku. Paczkę chusteczek muszę mieć zawsze przy sonie i lekki katar mam w sumie cały czas, ale to jakoś mi w życiu nie przeszkadza.
Godzilla - 28 Kwietnia 2012, 22:23
U nas w obrotach jest loratadyna, i odczulanie w postaci szczepionek.
Taselchof - 28 Kwietnia 2012, 22:34
No ja np. mam pecha być uczulony na pyłki traw , brzozę leszczynę , kurz , a nawet na futro i sierść zwierząt. Przynajmniej mądry pan alergolog tak mi stwierdził potem powiedział ile będzie kosztowało odczulanie i sobie darowałem.
Kai - 29 Kwietnia 2012, 06:14
feralny por., tak btw nie znasz środowiska. Plastycy i muzycy, Oni zaakceptują nawet spódniczkę z trawy, bo to tacy ludzie. Ale ja zwyczajnie nie chcę, żeby się na nim wyżywały osoby, które IMHO nie mają do tego prawa. Zwłaszcza, że nie ma o co.
ilcattivo13 - 29 Kwietnia 2012, 15:30
| Kai napisał/a | | Jak Młodemu przełożyć na zrozumiałe dress code czyli JA NIE CHCĘ GARNIAKA NA MATURĘ! |
Musi być "kompletny" garniak? Nie wystarczy krawat i odprasowana biała koszula? Z Eddim na plecach
Ziuta - 29 Kwietnia 2012, 18:12
A może coś takiego?
ihan - 29 Kwietnia 2012, 21:55
Faaajny, czaszki fajowskie. Tylko model trochę psuje ogólne wrażenie. W zasadzie nie lubię facetów w garniturach i pod krawatem. W zasadzie. Bo kiedyś obejrzałam sobie American Psycho i garnitury, które nosił Bale były niesamowite.
Ziuta - 29 Kwietnia 2012, 21:57
Dlatego kupiłem sobie muszkę
ihan - 29 Kwietnia 2012, 21:59
Ale w czaszki?
Ziuta - 29 Kwietnia 2012, 22:08
Na razie gładka, bordową. W planach granatowa w białe kropki. taka, jaką nosił Churchill.
Ale potem a jakże - w czaszki!
ihan - 29 Kwietnia 2012, 22:17
W czaszki - piękna. Tylko te kropeczki rozpraszają. Kurczak, mam ochotę kupić sobie coś w czaszki, bo mam tylko bandanę na konie zimą.
Ziuta - 29 Kwietnia 2012, 22:22
Tylko, do jasnej ciasnej, ona jest pre-tied. Teraz zauważyłem. Trzeba będzie się przejść do sklepu po materiał w czaszki (o ile jest) i samemu uszyć.
ihan - 29 Kwietnia 2012, 22:24
Facet, umiesz szyć? Szacun, głęboki szacun.
Ziuta - 29 Kwietnia 2012, 22:26
Nie powiedziałbym. Ale nie matura, lecz chęć szczera...
ihan - 29 Kwietnia 2012, 22:29
Taaa. Nie matura, lecz bliźnięta zrobią z ciebie prezydenta.
|
|
|