To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

hijo - 26 Kwietnia 2012, 23:00

Kasado, 10 lat mnie kłuli nie pomogło. Nie wierzę w odczulanie. Walczę doraźnie i to dla mnie jest jedyna metoda.

wku...ia mnie głośna ekipa studentów grillująca za oknem. Mam wrażenie, że albo się zestarzałem albo byłyśmy ze znajomymi grzeczniejsi. Wkurzam się na siebie samego.

kropek - 26 Kwietnia 2012, 23:03

Kasado, to o czym ja piszę jest absolutnie nie inwazyjne, dzieciak w trakcie terapii musi utrzymać dwie kule w rękach... . Żadnych obcych substancjii wprowadzanych do organizmu, żadnego kłucia, ryzyko - tylko i wyłącznie finansowe....
Byłem sceptyczny, nawet bardzo, ale dwa zabiegi załatwiły problem na parę ładnych lat..., jeśli nie docelowo ...

Agi - 27 Kwietnia 2012, 06:33

Migrena się zaczęła, a jeszcze cały dzień pracy przede mną.
dalambert - 27 Kwietnia 2012, 06:39

Agi, Pomyśl o długim lyckndzie - przynajmniej sobie pogadamy.
Może wymyślić jakąś awanturkę co by się forum nie czuło zaniedbywane :?: :wink:

hijo - 27 Kwietnia 2012, 07:05

dalambert napisał/a
Może wymyślić jakąś awanturkę
dalambert, ty to naprawdę lubisz, co?
mesiash - 27 Kwietnia 2012, 07:09

Nawrót schizofrenii u dobrej koleżanki, zarówno mojej jak i małżonki... Wkurza to strasznie zwłaszcza, że ze względu na brak skłonności lekarzy do ryzyka nikt nie mówi jak się zachowywać wobec takiej osoby, i wszyscy się obchodzą jak z jajkiem (co mnie osobiście doprowadza do białej gorączki)
dalambert - 27 Kwietnia 2012, 07:14

hijo, doprowadzanie, co poniektórych do aktów strzelistych i bluzgania epitetami rzeczywiście może bawić. Śmiertelna powaga tyż :wink:
hijo - 27 Kwietnia 2012, 07:30

dalambert napisał/a
hijo, doprowadzanie, co poniektórych do aktów strzelistych i bluzgania epitetami rzeczywiście może bawić. Śmiertelna powaga tyż :wink:


Nie sposób się nie zgodzić. Szczególnie kiedy dyskutant postępuje wg. zasady: skoro nie mam racjonalnych argumentów od razu przejdę do bluzgów :twisted:

Lis Rudy - 27 Kwietnia 2012, 09:47

mówi się, że jaki poniedziałek, taki cały tydzień.
No to trzymając się tej konwencji, z samego rana "doręczyciel-dręczyciel" pocztowy przyniósł nam podwyżkę czynszu zafundowaną przez Prezydent Miasta Stołecznego Warszawa.
Mogę się oczywiście na nią nie zgodzić, ale wtedy muszę opuścić lokal i pójść mieszkać pod most.
To co to za wybór ? To tak jakby wybierać pomiędzy syfilisem a gangreną.

Jak mnie od pewnego czasu wszystko wqr....... :evil:

Kasado - 27 Kwietnia 2012, 12:46

Nie tylko Ciebie. Dziwnym trafem adrenalinę podnoszą urzędasy (których ignorancji doświadczyłem) i politycy(Ci medialni,bo szeregowi może i się starają) - pasożyty. :?



//edit z przeprosinami dla tych kompetentnych urzędników.

Agi - 27 Kwietnia 2012, 12:58

Mnie natomiast podnoszą ciśnienie głupcy i ignoranci.
Lis Rudy - 27 Kwietnia 2012, 13:14

Agi, wybacz mu. Nie wie co czyni/pisze.

A łaska Twa powinna być wielka, bo:
Cytat
Są tylko ci, którym się wydaje...

Kai - 27 Kwietnia 2012, 13:26

Co nie zmienia faktu, że jakaś epidemia permanentnego wku***nie się szerzy. Zrobiłam sobie listę tego, co mnie wpienia i doszłam do wniosku, że poza nią zostały chyba tylko stokrotki. Ale i na nie coś wynajdę, nie ma bata.
merula - 27 Kwietnia 2012, 13:27

ej no, czemu się wkurzasz na mnie? jam niewinna :twisted:
Kai - 27 Kwietnia 2012, 13:29

merula, tam jest "co", nie "kto" ;) ale jak chcesz, to uznam Cię póki co za stokrotkę :D

PS. Ostatnio najbardziej dzwonki telefonów komórkowych. Jeśli w openspejsie jest 8 osób, każda ma telefon stacjonarny i komórkę, to można po prostu zwariować, kiedy te 16 telefonów drze się jak opętane normalnymi dzwonkami, żabami, samolotami, poleczkami, skrzypeczkami itp.

Kasado - 27 Kwietnia 2012, 14:10

Agi napisał/a
Mnie natomiast podnoszą ciśnienie głupcy i ignoranci.


Mam rozumieć, że to do mnie?

Rafał - 27 Kwietnia 2012, 14:23

Bystrzak, na dodatek rozumny :D
Kai - 27 Kwietnia 2012, 14:33

Agi, ja jeszcze lubię, jak czytam "a najgorsze są starsze panie w wieku 50-60 lat" :D

Wkurz mi powoli przechodzi, w pokoju ciiiiisza, klima nareszcie włączona, teraz już może być tylko lepiej.

Ale i tak wkurza mnie narodowe długoweekendowe szaleństwo. Wszyscy już myślami są na majówce, człowiek ma świadomość, że to co teraz zrobi, zostanie zauważone dopiero za 10 dni, ale zrobić trzeba...

Kasado - 27 Kwietnia 2012, 14:35

heh upewniam się tylko :P

Sądzę, że nie fortunnie uraziłem Agi za co przepraszam. Mam nadzieję, że jesteś urzędniczką, a nie politykiem...

Lynx - 27 Kwietnia 2012, 14:47

kropek, Kasado, ja tak pozegnałam papierosy. O tej metodzie odczulania też słyszałam. :)
Farin - 27 Kwietnia 2012, 17:39

Bolą mnie nogi :[
Lynx - 27 Kwietnia 2012, 17:41

Farin, to w końcu cieszy Cię to czy wręcz naprzeciwnie?
Farin - 27 Kwietnia 2012, 17:47

Zależy z której strony podejdziesz do zagadnienia.
Ból nigdy nie jest rzeczą przyjemną ale z drugiej strony jak boli to znaczy, że jest! ;]

Agi - 27 Kwietnia 2012, 21:08

Kai napisał/a
Ale i tak wkurza mnie narodowe długoweekendowe szaleństwo.

Ja pracuję w poniedziałek i środę. Wzięłam urlop na piątek. Firma funkcjonuje normalnie, podzieliliśmy się urlopami. Odnośnie majówki wkurza mnie, że ludzie robią zakupy jak na wojnę.
Kasado napisał/a
Sądzę, że nie fortunnie uraziłem Agi za co przepraszam. Mam nadzieję, że jesteś urzędniczką, a nie politykiem...

Przeprosiny przyjęte.
Nie jest tak, że wszyscy z danej grupy zawodowej są świetni, albo wszyscy do niczego.
Nazywanie urzędników pasożytami jest co najmniej nieuprawnione. Płacę podatki jak wszyscy, a może nawet bardziej, bo do szarej strefy nie ucieknę, a oprócz PIT-a wypełniam oświadczenie majątkowe.
Poza tym wkurza mnie dwoistość myślenia, z jednej strony państwo ma funkcjonować szybko, sprawnie i kompetentnie, z drugiej strony najlepiej by było gdyby wszystko załatwiło się samo, bo przecież osoby pracujące w administracji są uznawane np. przez Ciebie za zbędne.

dzejes - 27 Kwietnia 2012, 21:12

Agi napisał/a
Poza tym wkurza mnie dwoistość myślenia, z jednej strony państwo ma funkcjonować szybko, sprawnie i kompetentnie, z drugiej strony najlepiej by było gdyby wszystko załatwiło się samo, bo przecież osoby pracujące w administracji są uznawane np. przez Ciebie za zbędne.


Bo to się ma wszystko zrobić SAMO.

Do tego urocze jest podejście, które coraz lepiej poznaję: zrobię, nie sprawdzę, nie zapytam, a potem chodzę i opowiadam jakie to te polskie podatki są kompletnie bez sensu.
Owszem, są przepisy bez sensu, owszem, są skomplikowane, ale od kogoś, kto obraca sumami rzędu ...set tys zł wypadałoby oczekiwać minimum ogarnięcia, prawda?

Kai - 27 Kwietnia 2012, 21:25

Agi napisał/a
Ja pracuję w poniedziałek i środę. Wzięłam urlop na piątek.
Ha, ja tak samo.
A właściwie mogłabym pracować przez wszystkie trzy dni tyle, że uważam, że to niepedagogiczne. Zbyt się przyzwyczaili, że jestem na każde zawołanie.

A poza tym właśnie wysłałam dokumenty do przetargu, które były w ofercie, ale chyba ich nie zauważono, skoro wezwano do uzupełnienia. Dowodem kopie oferty i skan... W takich chwilach rozumiem nawet te urzędnicze uogólnienia. :evil:

Agi - 27 Kwietnia 2012, 21:57

Kai napisał/a
A poza tym właśnie wysłałam dokumenty do przetargu, które były w ofercie, ale chyba ich nie zauważono, skoro wezwano do uzupełnienia. Dowodem kopie oferty i skan... W takich chwilach rozumiem nawet te urzędnicze uogólnienia. :evil:

Jak można nie zauważyć dokumentów w ofercie? :shock:
Po otwarciu ofert sprawdzam czy są wszystkie wymagane załączniki do formularza ofertowego, sekretarz komisji odhacza po kolei na zestawieniu ofert, jeśli moim zdaniem czegoś brakuje, sprawdza jeszcze druga osoba. Nigdy nie zdarzyło mi się wzywać do uzupełnienia bez potrzeby.
Kai, uogólnienia, tak jak skojarzenia, to przekleństwo.

Kai - 28 Kwietnia 2012, 06:48

Cytat
Jak można nie zauważyć dokumentów w ofercie?


Też nie wiem. Siedzieliśmy nad tym pismem i oczy mieliśmy dokładnie jak ta emotka :shock: albo i większe. Miałam wielką ochotę w piśmie, którym przesłaliśmy jeszcze raz wymagane dokumenty, dopisać coś na temat "naruszenia integralności oferty", ale mi nie pozwolili. Zależy im na tej robocie, a to niestety moje nieulubione miasto Gdańsk. Mam do niego pecha.

shenra - 28 Kwietnia 2012, 09:18

Wyszłam wczoraj(czy raczej dzisiaj) z pracy o 5, bo nam qfa poranna zmiana tyle roboty zostawiła, że myślałam, że kogoś zabiję(zresztą nie tylko ja). Kij z tym, że za chwilę znów trzeba iść do pracy. :evil:
Kai - 28 Kwietnia 2012, 11:01

Jak Młodemu przełożyć na zrozumiałe "dress code" czyli JA NIE CHCĘ GARNIAKA NA MATURĘ!


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group