To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

fealoce - 18 Kwietnia 2012, 20:24

Poszłam dziś do saturna kupić tusz do drukarki. Nie mogłam znaleźć odpowiedniego, więc poprosiłam pana ze sklepu o pomoc - zaraz znalazł i zagwarantował, że na pewno będzie pasować do mojej drukarki. Muszę dodawać, że nie pasuje? :/
ilcattivo13 - 18 Kwietnia 2012, 20:43

Trzeba było iść do Media Experta :wink:
Matrim - 18 Kwietnia 2012, 23:23

Ze trzy tygodnie się nie dawałem, jak mi żona na jakiegoś wirusa zaniemogła (gorączka 39 st.), ale po ostatnich stresujących dniach cuś mnie w końcu dopadło :( W mniejszym stopniu, ale jednak. Czuję się, jakby mnie ktoś przeżuł i wypluł. I podgrzewał.

Na dodatek po wczorajszej trasie (która gdzieś od połowy była już "nie bałdzo"), po wypakowaniu zapomniałem zamknąć drzwi do samochodu. Tak na oścież. I jakiś kot przeprowadził anschluss, z oznaczeniem granic włącznie :evil:

charande - 19 Kwietnia 2012, 00:48

Omatko :shock: To do tego anschlussu... Jeśli "oznakowane" zostały siedzenia, to naprawdę współczuję...

Poleciłabym sodę oczyszczoną z wodą, bo skutecznie zabija zapaszki, ale nigdy nie próbowałam czyścić w ten sposób tapicerki...

Kasiek - 19 Kwietnia 2012, 08:25

Rosyjska ruletka w publicznej służbie zdrowia.
Anonymous - 19 Kwietnia 2012, 08:52

korki na WSZYSTKICH dojazdach do Dużego Miasta. W mordę jego mmmmać...
Fidel-F2 - 19 Kwietnia 2012, 08:58

to jedź do mniejszego
Lis Rudy - 19 Kwietnia 2012, 09:00

Kasiek, to ja chyba jakiś fartowniejszy jestem. Wobraź sobie, że nawet do NFZowskiego stomatologa się udało mi dostać jakiś czas temu bez żadnego problemu.
Anonymous - 19 Kwietnia 2012, 09:20

Fidel-F2 napisał/a
to jedź do mniejszego

Jasssne. Dziękuję za światłą radę, wydrukuję to sobie złotą czcionką i powieszę na ścianie, zaraz obok cytatów z Coelho, tych co na demotach się pojawiają ;-P

Fidel-F2 - 19 Kwietnia 2012, 09:23

zawsze do usług, cieszę się, że załapałeś, nie wiedzieć czemu ludzie sami sobie życie utrudniają a potem z tego powodu narzekają
Anonymous - 19 Kwietnia 2012, 09:33

sami sobie? ;) o ludzka naiwności, nigdy nie przestaniesz mnie zadziwiać :-)
Ot, młode to, płoche...

Fidel-F2 - 19 Kwietnia 2012, 09:43

Kavayo napisał/a
nigdy nie przestaniesz mnie zadziwiać
to akurat standardowe odczucie
Kasiek - 19 Kwietnia 2012, 09:47

Cytat
Kasiek, to ja chyba jakiś fartowniejszy jestem. Wobraź sobie, że nawet do NFZowskiego stomatologa się udało mi dostać jakiś czas temu bez żadnego problemu.


Ale nie weryfikował, czy masz zaświadczenie od urologa zasadne czy nie? :P

Anonymous - 19 Kwietnia 2012, 09:51

Fidel-F2 napisał/a
Kavayo napisał/a
nigdy nie przestaniesz mnie zadziwiać
to akurat standardowe odczucie

Co nie? :-) dzięki temu życie jest ciekawsze.

Matrim - 19 Kwietnia 2012, 10:18

charande napisał/a
Jeśli oznakowane zostały siedzenia, to naprawdę współczuję...

Właściwie to tylko jedno siedzenie, kierowcy. Niby ze trzy kropki tego były, ale wyparować nie chce. Ale sam sobie jestem winny, że noclegownię zrobiłem...

charande - 19 Kwietnia 2012, 10:52

Hmmm, jak trzy kropki, to możesz wypróbować pastę z sody oczyszczonej z wodą - nanieść i zostawić do wyschnięcia, a potem wytrzepać albo zebrać odkurzaczem.
ilcattivo13 - 19 Kwietnia 2012, 15:00

Matrim - są też jakieś "fachowe" szuwaksy do usuwania kocich "oprysków" - chyba wszystkie internetowe sklepy zoologiczne mają takie na stanie. Ale nigdy nie kupowałem i nie używałem, więc nie wiem, czy działają. Wiem jedynie, że do usuwania kocich "oprysków" nie wolno używać niczego, co ma w sobie amoniak. Bo będzie jeszcze gorzej. Zwłaszcza, jak jakiś kot trafi w te okolice ponownie.
Kai - 19 Kwietnia 2012, 18:36

Kilometrowe rozmowy prywatne z dzidziusiami i ich opiekunami w pracy. No do nikogo się dopchać nie mogę, żeby nie wisiał na telefonie z bobasiem... :evil: U mnie rozmowy były zawsze takie "Kot zdrowy?" "Zdrowy" "to wymiziaj" (Kot czyli Młody). W przypadku odpowiedzi "Nie" była wskazówka, do jakiego lekarza. Max, 2 min. I KONIEC. Nie nastominutowe przegadywanki, jaka kaszka i czy smakowała.
Lis Rudy - 19 Kwietnia 2012, 18:55

12 sesja poprawek w zleceniu :evil: Zawsze mi się wydawało, że można takie sprawy załatwić góra na 3 razy.

oraz

do szału doprowadza mnie bezustannie wieszający się serwer, na którym "powieszono" forum SFFiH.

Kai - 19 Kwietnia 2012, 19:16

Lis Rudy napisał/a
do szału doprowadza mnie bezustannie wieszający się serwer, na którym powieszono forum SFFiH.
A tak, tak...
Matrim - 19 Kwietnia 2012, 19:21

charande napisał/a
możesz wypróbować pastę z sody oczyszczonej z wodą
ilcattivo13 napisał/a
są też jakieś fachowe szuwaksy do usuwania kocich oprysków

Wszystkiego spróbuję :) Tylko niech mnie ta gorączka puści.

Agi - 19 Kwietnia 2012, 19:27

Żołądek mnie boli od rana, Zaczęliśmy wręczać pierwsze wypowiedzenia.
Godzilla - 19 Kwietnia 2012, 19:45

Agi, głęboko współczuję wszystkim zainteresowanym. Im i Tobie. Paskudna sprawa.
nureczka - 19 Kwietnia 2012, 19:58

Agi napisał/a
Żołądek mnie boli od rana, Zaczęliśmy wręczać pierwsze wypowiedzenia.

Obawiam się, że obie sprawy są powiązane ze sobą.

Rafał - 19 Kwietnia 2012, 20:09

Agi, :shock:
Wczoraj u mnie dwa poszły, niby zasłużenie, niby w pocie czoła ludzie sobie na nie pracowali, ale nie zmienia to faktu, że paskudna sprawa. A im większy leser tym bardziej zdziwiony i większe pretensje ma. :(

Agi - 19 Kwietnia 2012, 20:24

nureczka napisał/a
Obawiam się, że obie sprawy są powiązane ze sobą.

Twoje obawy są uzasadnione. Bardzo to przeżywam. Mam ochotę się urżnąć.
Reorganizujemy firmę, zmniejszamy zatrudnienie.

ilcattivo13 - 19 Kwietnia 2012, 20:40

Współczuję, Agi, trzymaj się :(
Godzilla - 20 Kwietnia 2012, 18:49

Głowa mnie boli, powinnam robić w Excelu to i owo a nie mogę się skupić.

Kocham warszawskie władze za pieczołowitą troskę o europejski wygląd stolicy. Mianowicie na lokalnym bazarku nie ma takiej możliwości, żeby raz na miesiąc zapłacić placowe, stanąć sobie ze stolikiem i posprzedawać błyskotki własnej produkcji. Żadnego handlu obwoźnego i obnośnego, administrator przeprasza, przykro mu, ale ma wręcz obowiązek wzywania straży miejskiej. Co prawda i tak przed bazarem jest kilka stolików a to z kwiatami, to z warzywami czy ciuchami, nikt nie wie jak to się dzieje, że ich nie zgarniają.

Edit: i wiem nareszcie, co to za pies nam zostawiał g... na korytarzu. Piesek kolegi dzieciaków.

Witchma - 20 Kwietnia 2012, 19:34

Wycena kuchni trochę nas zaniepokoiła :(
Fidel-F2 - 20 Kwietnia 2012, 19:39

tyle czasu siedzicie w tym remoncie i wciąż dajecie się zaskakiwać?


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group