Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Godzilla - 3 Kwietnia 2012, 13:23
E tam, e tam. Kwestia przyzwyczajenia. A można w ogóle ustawić klawiaturę polską?
Martva - 3 Kwietnia 2012, 13:28
nie wiem, korzystam chwilowo i grzecznosciowo, tragedia.
Godzilla - 3 Kwietnia 2012, 13:29
Lepszy rydz niż nic. Twój blog spuchł o ładnych parę stron. Żyje własnym życiem.
ilcattivo13 - 3 Kwietnia 2012, 20:05
| Martva napisał/a | | Fracuska klawiatura. Nie popisze duzo. |
a ordynator się nie buntuje?
Kai - 3 Kwietnia 2012, 20:13
Martva, spróbuj rosyjskiej i wróć do francuskiej. Efekt kozy gwarantowany, będziesz śmigać!
Kasiek - 4 Kwietnia 2012, 10:53
Irytuje mnie jak ludzie pisząc dziś maila wtrącają słówko lub dwa ze staropolszczyzny i to tak na poważnie... Albo słowa z innego języka...
Rafał - 4 Kwietnia 2012, 10:57
Odpisz w podobnej manierze tylko 10 x bardziej wtrącając rusycyzmy przetykane Jidisz.
Kruk Siwy - 4 Kwietnia 2012, 11:28
A co wam winna staropolszczyzna?
No i: a to w jakim języku?
dalambert - 4 Kwietnia 2012, 11:30
Własnie po polsku się pisze " posłałem mu/jej emilię"
Godzilla - 4 Kwietnia 2012, 11:36
Albo emalię.
Rafał - 4 Kwietnia 2012, 12:10
No, a potem jak powiesz, że Emil doszedł, to będą dziwnie na ciebie patrzeć
fealoce - 4 Kwietnia 2012, 13:36
Chcesz powiedzieć, że lepiej brzmi, " Emilia doszła"?
Rafał - 4 Kwietnia 2012, 14:04
Jednak zdecydowanie Emil
No bo jak ktoś spyta czy dostałaś już ten dokument wysłany pocztą i że "proszę sprawdzić" to pewnie powiesz patrząc czy się ściąga coś w ten deseń: "tak, ciągnie, jeszcze trochę, ciągnie, ciągnie, już! Emil doszedł!". Emilia dziwnie by brzmiała
Agi - 4 Kwietnia 2012, 14:09
Rafał, wiosenna burza hormonów?
W kolejnym wątku iskrzy.
Rafał - 4 Kwietnia 2012, 14:22
A faktycznie, też to zauważyłaś? Co to się z ludźmi powyrabiało, a niech mnie
Kasiek - 4 Kwietnia 2012, 14:44
| Kruk Siwy napisał/a | Kasiek napisał/a:
maila
a to w jakim języku? |
Już polskim:
http://www.sjp.pl/mail
http://sjp.pwn.pl/szukaj/mail
| Rafał napisał/a | | Odpisz w podobnej manierze tylko 10 x bardziej wtrącając rusycyzmy przetykane Jidisz. |
Nie będę się bawić w takie coś...
Kruk Siwy - 4 Kwietnia 2012, 16:33
Ohyda. Pora umierać. Albo nie przyjmować do wiadomości. Co niniejszym czynię.
ilcattivo13 - 4 Kwietnia 2012, 16:45
| Kasiek napisał/a | | Irytuje mnie jak ludzie pisząc dziś maila wtrącają słówko lub dwa ze staropolszczyzny i to tak na poważnie... Albo słowa z innego języka... |
Ojczysty - dodaj do Ulubionych (spot)
Rada Języka Polskiego - w tej samej sprawie.
Fidel-F2 - 4 Kwietnia 2012, 16:57
Kruku ale przecież tak zawsze było, jak nie łacina to niemiecki, albo francuski, albo ruski. Teraz przyszedł czas na angielski a za chwilę chiński ale tego to już chyba nie doczekasz.
Kruk Siwy - 4 Kwietnia 2012, 17:12
Ale ja się nie spieram. Ja tylko zgłaszam votum separatum. Wiadomość i wiadomość internetowa zupełnie mi wystarcza.
Kai - 4 Kwietnia 2012, 19:14
A mnie wisi i dynda co kto po jakiemu powie, ale szału dostaję na przepis "ziemniaczki wkładamy do miski i okraszamy cebulką, a do tego kwaśne mleczko, albo śmietanka i obiadek gotów". "Pieniążki" to już nawet nie mówię.
Kasiek - 4 Kwietnia 2012, 22:22
Kai, ja teraz odpoczywam od klientów, którzy "przelewik z pieniążkami za fakturkę już wysłali, więc może cofniemy im bllokadkę na telefonik i internecik". Dosłownie tak.
Mnie dobiło: "już drzewiej Ci o tym mówiłem..." To nie chodzi o pielęgnowanie słów z języka ojczystego, to już pod błąd podpada...
ilcattivo13 - podbieram linka, bo nie widziałam, a cudne
Co mnie właśnie wkurzyło: matury ustne za pasem. Właśnie napisała do mnie dziewuszka, której pomagałam przygotować się do prezentacji na ustny polski. Praca napisana, plan pracy też, bibliografia. Dziewczyna zadowolona, uczy się teraz prawie na pamięć, po czym jej nauczycielka stwierdza (nie widząc pracy, bo dostaje tylko bibliografię i plan), że ma wyrzucić jedną dużą pozycję z bibliografii przedmiotowej, a wstawić na jej miejsce dwie mniejsze. Na nieśmiały protest, że przecież praca już gotowa, takie zamiany są przecież lewe, bo ani dziewczyna ich teraz nie dorwie i nie zacznie od nowa czytać, ani nie bedzie zmieniać pracy tak, żeby te nowe pasowały, nauczycielka zapytała, czy panna chce być dopuszczona do matury...
A taka była z siebie dumna, że opracowała to tylko z niewielką pomocą (dziewczyna z klasy lotniczej, w małym paluszku ma konstrukcje samolotów, choć z literaturą ciut gorzej). Takich nauczycieli to tylko na suchej gałęzi wieszać.
Lynx - 4 Kwietnia 2012, 22:52
Kasiek, dziewczyna powinna zapytać nauczycielkę na jakiej podstawie żąda zmiany i czy można problem przedyskutować w szerszym gronie z, m.in. jej rodzicami, wychowawcą i dyrekcją. Ew. niech mama panny takie zapytanie wystosuje do nauczycielki. Skutkuje. Grożenie niedopuszczeniem do matury jest bezpodstawne, jeśli dziewczę ma przyzwoite oceny z polskiego. I jest jeszcze kuratorium.
Kasiek - 5 Kwietnia 2012, 11:22
Też jej to napisałam, że nauczycielka postępuje nie fair... Ale te moje cielaki są generalnie z klas mat-lotniczych, z polskim trochę na bakier (choć nie powiem, całkowity baran to tylko jeden się trafił), boją się... Bo ja bym zapytała właśnie dlaczego mam zmieniać, skoro nauczycielka nawet nie wie, co chcę powiedzieć... a ja jestem już przygotowana niemal na blachę...
edit: właśnie zaczęły mi się skurcze - chyba z nerwów przez matkę i z przesuwania mebli... bo oczywiście jak przyszła zawiesić zasłonki (żebym nie skakała po stole) to została na 3 godziny i musiała powyrzucać z pokoju komodę, przestawić biurko, drugą komodę i łóżeczko według jej widzimisię, czyli kompletnie niefunkcjonalnie i bez pomyślenia... W dodatku zniszczyła mi pudełko z papierami do scrapbookingu (no bo przecież jak się umyje podłogę mokrą szmatą i postawi na tym papiery to nic nie będzie nie? Jakieś 70 zł zamokło właśnie, resztę próbuję ratować)... i chyba z nerwów muffiny mi nie wyszły. Miałam taki dobry humor dziś, dobrze się czułam, miałam zrobić milion rzeczy to teraz siedzę, wyję, mam skurcze i g* chce mi się robić. Oprócz spakowania się i wyprowadzki to naprawdę nic.
cranberry - 5 Kwietnia 2012, 12:16
Kasiek, ściskam, ściskam.
shenra - 5 Kwietnia 2012, 12:22
Kasiek, tulę
Kai - 5 Kwietnia 2012, 14:56
Kasiek, ściskam, ale delikatnie, a może Małe chce z Wami Wielkanoc spędzić? Powodzenia!
Kasiek - 5 Kwietnia 2012, 15:24
Spędzi je w środku Tyle pyszności może dostać na Święta tylko jak jest tam Poza tym ja nie chcę spędzać Świąt w szpitalu :/ to by mnie mocno wkurzyło.
Kai - 5 Kwietnia 2012, 15:29
Na pewno. Ale fajnie, że już "dojrzał". To smacznego
Ontopowo: chyba przeholowałam z nerwami
merula - 5 Kwietnia 2012, 15:32
dzieciory są dziś nieznośne.
|
|
|