To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

mesiash - 29 Marca 2012, 11:32

Kasiek napisał/a
Pokłóciłam się z mamą przez Marcina

:mrgreen: :mrgreen: nie chodzi mi o ten konkretny przypadek, tylko o to kto jest winny

Kasiek - 29 Marca 2012, 15:14

No niestety, moja mama nie potrafi zrozumieć, ze pewne formy pomocy są tak naprawdę krzywdą i o to poszło...
Godzilla - 29 Marca 2012, 17:32

Kasiek, trzymam palce za Ciebie, żebyś się nie dała.
Kasiek - 29 Marca 2012, 19:00

Nie dałam się :P Do niej i tak chyba nic nie dotrze, więc awantury przynajmniej do sierpnia mam zagwarantowane...

Wkurza mnie zły stan zdrowia, kiedy mam szansę dorobić :evil:

Godzilla - 30 Marca 2012, 08:30

Strona banku znowu muli.
Kasiek - 30 Marca 2012, 08:55

Ziemnioki o 7.30...

Moje lenistwo.

Matrim - 30 Marca 2012, 09:03

Kasiek, weź kup od nich ze dwa kilo i jak znowu przyjdą, złóż reklamacje. Tylko dobrze celuj ;)
Godzilla - 30 Marca 2012, 09:09

A chociaż dobre mają? Bo kiedyś był taki reportaż o ziemniakach na wsi. Chłop miał wielkie pole ziemniaków na handel, w które sypał co się dało, i mniejsze na użytek domowy, super-eko i w ogóle. Przychodzi reporter, bierze taki handlowy ziemniak, przekrawa, i mówi: Psze pana, ale co to za ziemniak, tu szary, tu brązowy, tu w czarne ciapki, kto to kupi? A chłop niezmieszany: - Iii tam, świnie zjedzą, te z miasta też.
Rafał - 30 Marca 2012, 09:57

Kasiek, zainwestuj w paintballa :wink:
shenra - 30 Marca 2012, 10:29

Albo w jajka.
Matrim - 30 Marca 2012, 10:31

A najlepiej paintballem w jajka.
Gustaw G.Garuga - 30 Marca 2012, 11:10

Za chwilę tygodniowy urlop, a tu się jakiś wirus kaszlowy przypałętał.
ilcattivo13 - 30 Marca 2012, 14:41

wygląda na to, Gustawie, że ten wirus atakuje także hydraulikę :? Właśnie sporządzałem sobie siorbatkę, kiedy kran kaszlnął i "poczęstował" herbatą całe pomieszczenie :evil: A nie dalej jak miesiąc temu wszystkie ściany były malowane. A.R.G.H. :evil:
Kasiek - 30 Marca 2012, 15:56

Godzilla napisał/a
A chociaż dobre mają?


No cały myk na tym polega, że NIKT tego u nas w bloku nie kupuje! W środę jak wracałam z morfologii to widziałam jak we dwóch w 30 sekund obskoczyli 6 naszych klatek, po prostu nikt od nich nie bierze... Ludzie albo kupują w sklepie, albo mają swojego dostawcę na targu jak moja matka i kupa ludzi i kupują u niego wszystko: ziemniaki, jajka, mleko, wędlinę nawet, bo ma rewelacyjną... Ale nie, tak czy inaczej trzeba truć dupę ludziom. Nawet chciałam zamówić 50 kg na 4 piętro a potem powiedzieć że się rozmyśliłam...

Dunadan - 30 Marca 2012, 16:09

Skręciłem kostkę... wypuszczono mnie ze szpitala z gipsem na nodze ok 2 w nocy.Nie dali mi nawet kul, nawet nie zawieźli pod drzwi. NA szczęście obudzięłm kumpla który mnie podwiózł. Następnego dnia chciałem się umówić na wizytę u ortopedy w celu zdjęcia gipsu. W dwaóch przychodniach nie mieli miejsc, w innej nie chcieli mnie przyjąć bo coś-tam, w czwartej nie chceili mnie przyjąć bo mi nie zdejmą gipsu tak szybko (tydzień) - nie i koniec. W 5 się udało...
Pokuśtykałem do apteki po leki antyzakrzepowe - bez kul przejście 500 metrów zajęło mi ponad pół godziny i wyciągnęło ze mnie 7 poty, ale udało się dotarłem. Dałem receptę a Pani w aptece mówi że jej nie zrealizuje bo lekarz źle ją wypełnił (pomylił się w numerze oddziełu NFZ, skreślił i poprawił ale... nie postawiał w tym miejscu pieczątku i parafki... 2 cyferki... ). Zadzwoniłęm do tego lekarza. Jestem spokojnym człowiek, rzadko się kłócę nie lubię tego. Chyba nigdy nikogo tak nie zwyzywałem. Do szpitala gdzie przyjmowała mnie ta ci*a mam naprawdę spory kawał drogi. Teraz nie mogę się tam dodzwonić żeby się dowiedzieć czy jest jakiś ortopeda...

Trzeba z tego kraju uciekać bo chyli się ku upadkowi... uciekać i to jak najdalej :|

NAjbardziej mnie rozwaliła jedna pielęgniarka z SOR w tym nieszczęsnym szpitalu ( MSWiA ) bo tam mi się udało dodzwonić. Przedstawiłęm sytuację i trochę zdenerwowanym głosem poprosiłęm zeby mi jakoś pomogła, babka się też wkurzyła myśląc że mam do niej pretensje, na szczęście wyjaśniłęm jej ze absolutnie nie i że zwyzywałem tego lekarza i mam zamiar na niego jakąś skargę złożyć ( co zrobię! :twisted: ). Od razu gadka była inna :D uśmiałem się z nią nieco. Jak czekałęm w nocy na przyjęcie inna(?) pielęgniarka autentycznie zwyzywałą lekarza na cały głos w poczekalni... masakra.

Lis Rudy - 30 Marca 2012, 17:55

Dunadan, a co potrzebujesz z leków p-zakrzepowych ?
Kai - 30 Marca 2012, 19:45

Dzisiejsza prawie 3-godzinna przerwa w dostawie prądu w pracy.
Agi - 30 Marca 2012, 21:05

We wtorek skończyłam brać antybiotyk, dziś znowu mam gorączkę.
Lynx - 30 Marca 2012, 21:11

Agi, <głasku> niedobrze :(
Gustaw G.Garuga - 31 Marca 2012, 11:07

Krążą pośród moich studentów plotki, że w okolicy atakuje ptasia grypa. Ponoć niedalekie fermy kurze i kacze są jak wymarłe. Plotki plotkami, a ja się męczę z uporczywym przeziębieniem. Miło :mrgreen:
Kai - 31 Marca 2012, 11:10

Chyba sobie naciągnęłam ścięgno, albo co? Prawa ręka mnie tak dziwnie boli. A robota czeka i kwiczy.
Dunadan - 31 Marca 2012, 12:49

Lis Rudy, żeby mi się w kostce zakrzepy nie proobiły :P to chyba taki standard, moja kumpela też brałą choć miałą poważniejsze skręcenie niż ja.
Gustaw G.Garuga - 31 Marca 2012, 12:58

Dunadan, Lisowi Rudemu chodziło raczej o rodzaj tych leków - czy zastrzyki (np. Clexane), czy tabletki (np. Acenocoumarol) 8)
Lis Rudy - 31 Marca 2012, 15:13

Dunadan, Gustaw G. zrozumiał mnie lepiej od Ciebie.
Gdybyś potrzebował któregoś z wymienionych przez niego, to mogę pomóc. Po lodówce pęta mi się klexan-2 opakowania, a acenocumarol mam w dużym zapasie bo sam przyjmuję. W przypadku problemów z receptą (gdyby to akurat były specyfiki zalecone przez konowała) mogę się podzielić tym co mam.

Adrianna - 31 Marca 2012, 15:40

Och, SOR w szpitalu MSWiA... Nigdy nie zapomnę. Wchodzę ze złamanym obojczykiem na korytarz, widzę dziki tłum ludzi skłębionych w poczekalni i taką uroczą, no po prostu abstrakcyjną karteczkę: "Czas oczekiwania do chirurga: 5 godzin".
Wtedy akurat miałam farta i wszystko szybko poszło, ale napis mam w głowie do dziś.

dzejes - 31 Marca 2012, 16:11

Nie tylko wy macie miłe doświadczenia z tym szpitalem.
Dunadan - 1 Kwietnia 2012, 00:07

dzejes, dzięki ale szczerze to mi się nie chce... ;) swoje przeszedłem :D Adrianna, współczuję :-/ ja to tam tylko marne skręcenie kostki miałęm ale inni... czekali 7 godzin(!!!)

Lis Rudy, ah, sorry nie skumałęm, Clexane, już się drugi raz nadziałem :D bo udało się dostać drugą receptę :] ciągle mam taki dziwny opór przed wbiciem sobie igły w brzuch
Gustaw G.Garuga, dzięki za sprostowanie

Agi - 2 Kwietnia 2012, 02:45

Udało mi się pospać dwie godziny, a w perspektywie całodzienna podróż służbowa. Do Kartuz i z powrotem.
Jak przeżyję to się odezwę.

Kasiek - 2 Kwietnia 2012, 08:02

strata czasu...
Lis Rudy - 2 Kwietnia 2012, 10:27

przypałętały się do mnie jakieś dolegliwości żołądkowe. Nic niebezpiecznego nie jadłem, a brzuch jednocześnie spięty i obolały.
Jak teraz żyć ? Jak żyć ? :cry:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group