To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

illianna - 10 Marca 2012, 09:30

Kasiek, jechać.
merula - 10 Marca 2012, 10:07

ból głowy - monster. :evil:
Witchma - 10 Marca 2012, 10:12

merula, <głask>
Kasiek - 10 Marca 2012, 12:34

merula - trzymaj się.

Pasożyt się odezwał i ma czkawkę od godziny :p Znaczy dobrze jest.

A wkurza mnie niekompetencja lekarza, zwłaszcza że to pan profesor. Miała rację moja kardiolog, że guzik da chodzenie do nich.

Iscariote - 10 Marca 2012, 13:20

Osoby notorycznie odwołujące wszystko na ostatnią chwilę
Alatar - 10 Marca 2012, 13:29

Nakłady wyczerpane, produkty niedostępne, gdy chce się kupić konkretne wydanie dzieła, konkretnego tłumacza. Kiedy w końcu upowszechni się drukowanie na zamówienie?
Gustaw G.Garuga - 10 Marca 2012, 14:32

Kasiek napisał/a
Dzwonili do wszystkich jak leci, wrzeszcząc do domofonu ziemniaki, cebula, marchew!.

Ha, to u mnie była lepsza ekipa - szedł facet ulicą i na całe gardło: "Ziemioki, cebula, buroki!" [sic!]. Dało się wytrzymać, bo chodził tak jakoś koło 10 chyba (choć na innych osiedlach mógł być wcześniej), a do tego darł się całkiem melodyjnie :bravo :mrgreen:

merula - 10 Marca 2012, 14:40

ziemniaczani nawoływacze nie byli najgorsi. za to samochód Family Frost doprowadzał mnie momentami do szału.
Kasiek - 10 Marca 2012, 14:44

Family Frost było cudne, uwielbiałam ich lody :D Zawsze była w domu paczka 24 albo 36 sztuk w lecie :D
Martva - 10 Marca 2012, 18:55

Absolutnie Niezbędne Kolory Koralików, odsypane w mniejsze woreczki, ważą prawie cztery kilo :evil: z nićmi i igłami, ale bez drutów, bigli, zapięć i tego typu rzeczy. I to sama drobnica, bez większych elementów typu kryształki. Aaaaargh :evil:
ilcattivo13 - 10 Marca 2012, 19:08

jednak zabierasz to do samolotu?
Martva - 10 Marca 2012, 19:36

Jakoś wątpię żeby same za mną poszły :(
Godzilla - 10 Marca 2012, 20:03

Żadna przyjazna dusza nie wyśle Ci tego na miejsce, jak spakujesz w paczkę?
Martva - 10 Marca 2012, 20:25

Kurde, albo waga źle pokazuje, albo zapomniałam o czymś bardzo ciężkim, ale póki co całościowo wychodzi niepełne 17. Mam zaskakująco lekkie ciuchy :shock: Fakt że jeszcze nie spakowałam staników, ale one nie są ciężkie. Ale jak podniosłam torbę z kosmetykami, to aż się przeraziłam. Czyli tfu tfu, na razie nie jest tragicznie, mama mi od razu chce radośnie dopakowywać drugi polar, ciepła piżamę i jeszcze cośtam, ale w sumie wolałabym mieć niedowagę, bo liczę że coś mi się uda fajnego stamtąd przywieźć bez płacenia za nadbagaż.
ihan - 11 Marca 2012, 09:19

Staniki wszystkie zawsze możesz ubrać na siebie i przewieźć jako podręczny.
Kasiek - 11 Marca 2012, 10:33

I wzbudzić "lekkie" zainteresowanie pancernym biustem :P
illianna - 11 Marca 2012, 11:04

walczę z PITami, jak co roku, już od 10 lat zawsze mam tak sam wkurw :evil:
Kasiek - 11 Marca 2012, 11:14

No co Ty?
Ja rozliczam się przez internet. Przez e-deklaracje. Samo wylicza wszystko :)

edit: fakt, *beep* ten zwrot będzie w tym roku, na paczkę pieluch nie wystarczy, ale przynajmniej się zgadza wszystko.

Pucek - 11 Marca 2012, 14:39

Miałam dziś jechać do kumy za piętnastą wieś (z Grochowa aż za Wólkę Węglową) - no i że lało wczoraj i dziś rano, to nie pojechałam. A teraz pogoda się taka wycieczkowa zrobiła, że się szczerze wkurzyłam
Kasiek - 11 Marca 2012, 17:27

:| Nie mam połowy paznokcia u lewej stopy, przez głupie drzwi do lodówki. Za to krwi mam w domu prawie po kostki :P
Godzilla - 11 Marca 2012, 17:30

Kasiek, oooooj jak współczuję! To jest wrażenie nie do zapomnienia. Świeczki w oczach stają.
hardgirl123 - 11 Marca 2012, 17:53

dzisiaj to mnie wszystko wk*** a najbardziej to że w przeszłości nie zrobiłam paru rzeczy ale już za późno :(
Kasiek - 11 Marca 2012, 19:03

Godzilla napisał/a
Kasiek, oooooj jak współczuję


Dzięki. Kurde, plastry zaczynają mi się kończyć :P

charande - 11 Marca 2012, 20:53

Kasiek, auuuaaa!!! Wyrazy współczucia!!

Mój ojciec miał kiedyś gorzej - wjechał sobie w stopę kosiarką do trawy i uciął pół opuszka u dużego palca, razem z połową paznokcia. Gdyby nie adidasy, pewnie uciąłby palec.

Kasiek - 11 Marca 2012, 21:33

O jezu, teraz zrobiło mi się słabo. Ale jak on to zrobił? Przecież kosiarką jeździ się w drugą stronę niż są palce u stóp :?
illianna - 12 Marca 2012, 14:26

Kasiek, a co ma do rzeczy sposób? Ja tez się rozliczam programem, ale zawsze są jakieś jaja, w tym roku tez były, udało mi się niechcący wysłać dwa razy deklarację, no to zrobiłam woltę i rozliczyłam jako mąż i ja, zamiast jako ja i mąż, to znoeu ministerstwo uprzejmie mnię poinformowało, że dane mu się nie zgadzają, sprawdziłam trzy razy, wszytko ok, więc cóż i tak czeka mnie wycieczka do skarbówki...
Witchma - 12 Marca 2012, 16:02

***** remont :evil: Wychodzi na to, że albo mogę robić remont, albo pracować na niego. Nie mówiąc o tym, że mam wrażenie, że gdybym własnoręcznie go przeprowadzała, mniej czasu by mnie to kosztowało.

Rozplanowałam sobie całkiem przyzwoicie dzień (zaległości mam jak cholera, miałam nadzieję wreszcie trochę nadrobić), a tu nagle telefon, że najlepiej jakby wczoraj były już płytki na ścianę do kuchni, którymi wcale się nie przejmowałam, bo miały być potrzebne na szarym końcu :evil:

ilcattivo13 - 12 Marca 2012, 16:07

wczorajsze "white christmas" zmieniło się w brązową pacię :evil:
Matrim - 12 Marca 2012, 21:44

Zachciało mi się przerabiać stronę firmową... Z badziewnego home'owego kreatora, na Wordpressa. W połowie przeprowadzki pomyślałem, że to sporo więcej pracy niż mi się wydawało i postanowiłem wrócić do kreatora kopiując pliki z dysku. Efekt taki, że nic nie ma. Głupi jestem, oj głupi.
charande - 13 Marca 2012, 12:41

Kasiek, nie wiem, nie było mnie przy tym... Zdaje się, że ścinał trawę wokół krzaczka, więc jeździł okrężnymi ruchami, aż wjechał sobie w nogę.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group