Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Godzilla - 7 Marca 2012, 12:34
Nospa pod koniec drugiego trymestru, nie za słabo trochę? To w pierwszym się dawało, a potem koleżanki na sali brały coś mocniejszego na f, nie pamiętam nazwy. Rób co trzeba i trzymaj się.
dzejes - 7 Marca 2012, 13:14
| Kasiek napisał/a |
W praktyce to, że trzeci raz zabierają Ci laptopa na trzy tygodnie naprawy, jest niedogodne dla Ciebie, ale nie dla sprzedawcy, więc to jego widzimisię jest uznane za prawo. Możesz ew. poskarżyć się do rzecznika konsumenta czy jakiegoś podobnego, ale też guzik to da. |
Dokładnie tak, jak napisałaś. Nie ma żadnych przepisów określających ile razy sprzedawca może naprawiać psujący się towar.
Co do wyboru formy dochodzenia roszczeń, to polecam:
- w przypadku większych sprzedawców (Media Markt, RTV Euro itp) uderzać do nich z tytułu niezgodności
- w przypadku sprzedawców mniejszych (laptop kupiony na Allegro od małej firmy) często szybciej można rzecz załatwić korzystając z gwarancji producenta (zwłaszcza jeśli zakłada odbiór i dostawę sprzętu door to door).
Kasiek - 7 Marca 2012, 14:25
| Godzilla napisał/a | | Nospa pod koniec drugiego trymestru, nie za słabo trochę? To w pierwszym się dawało, a potem koleżanki na sali brały coś mocniejszego na f, nie pamiętam nazwy. Rób co trzeba i trzymaj się. |
Fenoterol Na razie nospa mi pomaga. Jakby nie dawała rady, to dostałabym fenoterol, ale po nim coś może być nieteges, więc wolę nie brać na wszelki wypadek.
| dzejes napisał/a | | - w przypadku większych sprzedawców (Media Markt, RTV Euro itp) uderzać do nich z tytułu niezgodności |
Mi w Media w ogóle odmówili przyjęcia z tytułu niezgodności :/ A że wtedy byłam młoda, głupia i nie znałam niemal na pamięć ustawy z 27.07.2002 to przystałam na gwarancję... a trzeba było się kłócić.
Ale ogólnie masz rację.
merula - 7 Marca 2012, 14:37
cóż, na razie mam "obietnicę" od producenta, że rozważą wymianę na nowy. pożyjemy, zobaczymy.
ilcattivo13 - 8 Marca 2012, 09:28
Dotacja. Okazało się, że nie wystarczają adnotacje o potwierdzeniu odbioru towaru, które są na fakturze, tylko muszę mieć je oddzielnie, pisemnie. Miałem czytniki zabierać kurierom, czy jak? Urwał nać
I jeszcze co innego dot. wymaganych dokumentów pani z WUP mówiła siostrze, a co innego powiedziała dziś mnie. A niedzielny mail jeszcze "czeka w kolejce" do przeczytania.
dzejes - 8 Marca 2012, 10:14
Jak już pisałem na forum - zdałem egzamin na doradcę podatkowego, pomysłów na deregulację zawodu nie komentuję, póki nie zobaczę kwitów, znaczy projektu zmian. O czymś innym chciałem.
Komórka obsługująca w ministerstwie egzamin oraz praktyki zawodowe działa świetnie. Kompetentni pracownicy (a w zasadzie pracownice, bo się z facetem tam jeszcze nie zetknąłem), każda rozmowa telefoniczna zakończona konkretem, na maila odpowiedź w czasie krótszym, niż 24 godziny. Zresztą mailowo można załatwić wszystko, co nie wymaga oficjalnych papierów, a więc umówić się na termin egzaminu ustnego, złożyć wniosek o praktyki i wiele innych spraw.
Natomiast! Biuro obsługujące samorząd doradców - jak sprzed 1989 roku. Mail wysłany w zeszły poniedziałek bez żadnej odpowiedzi, telefonicznie ciężko się coś dowiedzieć, bo "dziś akurat kolega nie pracuje". Frustruje mnie to dość mocno, bo wstępnie już uzgodniłem, że będę się mógł starać o wpis na listę doradców we wrześniu tego roku, nie na początku 2014, ale potrzebuję tego w nieco bardziej oficjalnej formie, bo pana, z którym o tym rozmawiałem przez telefon nie nagrałem.
A ponieważ po załatwieniu tej sprawy będę mógł zrezygnować z praktyk, które to zabierają mi jeden dzień w tygodniu - będzie mi łatwiej szukać pracy.
Grrrr...
Lynx - 8 Marca 2012, 10:55
Urząd Skarbowy- przesunięcie terminu wydania decyzji w sprawie, ze względu na jej "skomplikowanie". Wyjaśnień udzieliłam, skoro powinnam była zgłosić, to zgłosiłam, teraz muszę zapłacić frycowe, pytanie brzmiało: ile i w jakim terminie. Gdzie tu komplikacja? chyba, że pani inspektor skarbowy szuka jak mnie dodatkowo ukarać.
Fidel-F2 - 8 Marca 2012, 11:03
układ hamulcowy, po dwóch wizytach u mechanika nadal dysfunkcyjny a ja w weekend mam tak z 8 setek do przejechania, a w drugim samochodzie przy pompie paliwowej, na jakimś czujniku wycieka ropa, fcuk, może się który da do ładu do wieczora doprowadzić
merula - 8 Marca 2012, 11:06
kwestia formy samochodu jest dla mnie ostatnio tematem tabu. irytacje wywołuje nieomal stale, coś więcej nader często. gorzej, ze zaczyna dochodzić obawa, zwłaszcza skąd wziąć na zastępcę.
Godzilla - 9 Marca 2012, 10:34
Poranny telefon po 9-tej. Charakterystyczny szum w słuchawce, chwila milczenia, i "Dzień dobry, mówi Anna Iksińska, czy rozmawiam z panią Y". Jak nic, znowu telemarketing. Kiedyś przeegzaminuję babę a firmę podkabluję do GIODO. Tym razem odłożyłam słuchawkę. Po paru sekundach znowu telefon. Ta sama pani z awanturą: jak pani może rzucać słuchawką?! - Bo na ten numer przeważnie dzwonią firmy z reklamami. - A ja mam do pani pilną i ważną sprawę! - Słucham, co się stało? - rzut słuchawką po tamtej stronie. Odczekałam kilka minut, nie było kolejnego telefonu. Widać sprawa nie była dość pilna, aby jednak ją wyłożyć. Zemsta sfrustrowanej telemarketerki.
Kasiek - 9 Marca 2012, 10:54
Znaczy że chyba nie mają rozmów monitorowanych przez nikogo
Mnie po raz kolejny rozwaliły "ziemniaki". Od kilku lat co sobotę łazili po osiedlu łazili rolnicy sprzedający ziemniaki, cebulę, marchewkę z samochodów. Dzwonili do wszystkich jak leci, wrzeszcząc do domofonu "ziemniaki, cebula, marchew!". O ile był to jeden dzwonek w tygodniu, ok. Ale do jasnej anielki, sześć razy w tygodniu w godzinach 7.30-9.00 sprzedają ziemniaki. Noż kurde, to już pani od ulotek jest milej widziana, bo i dzień dobry powie i zapyta czy może zostać wpuszczona... To już pod nękanie podpada :/
Godzilla - 9 Marca 2012, 11:31
A jajkiem z balkonu w samochód?
dzejes - 9 Marca 2012, 12:25
Ziemniakiem, cebulą, marchewką!
Kasiek - 9 Marca 2012, 12:48
| Cytat | A jajkiem z balkonu w samochód? |
Musiałabym mieć wyrzutnię, za balkonami jest trawnik, potem chodnik, potem trawnik, a dopiero potem stoją samochody
Oni dzwonią tak z góry na dół, do wszystkich i kiedyś słyszałam jak sąsiad opierdziela faceta, bo godzinę temu położył się spać po nocnej zmianie, a sąsiadka ochrzaniała, że chore dziecko jej budzą I co z tego, jutro zadzwonią znowu...
feralny por. - 9 Marca 2012, 12:52
Kasiek:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Kasiek - 9 Marca 2012, 13:21
Ooooo, jaka zabawka fajna Kto mi taką pożyczy?
Rafał - 9 Marca 2012, 13:50
Kasiek, woreczki ze starym mlekiem są też fajne
Memento - 9 Marca 2012, 14:00
Po reinstalacji systemu nie działa mi Painkiller. :F
Kasiek - 9 Marca 2012, 15:09
| Rafał napisał/a | Kasiek, woreczki ze starym mlekiem są też fajne |
Tylko tak daleko nie dorzucę, ani jajkiem, ani ziemniakiem, ani woreczkiem
ilcattivo13 - 9 Marca 2012, 15:12
Myślę, że Ziemniak ma własne namierzanie i napęd i musiałabyś tylko podświetlić mu cel i otworzyć drzwi na klatkę
Rafał - 9 Marca 2012, 15:18
"Z" klatki, "z" ...
ilcattivo13 - 9 Marca 2012, 16:03
Mnie by nawet nie przyszło do głowy, żeby Ziemniaka trzymać w klatce i go z tej klatki wypuszczać
ihan - 9 Marca 2012, 16:51
Okrutniku! Czyli trzymałbyś w klatce i nie wypuszczał?
ilcattivo13 - 9 Marca 2012, 18:06
Ja? Ziemniaka w klatce? Newer!
Martva - 9 Marca 2012, 18:20
łaaaa, pozbyłam się dwóch bransoletek i zapomniałam im wcześniej zrobić zdjęcie, a były mega
ilcattivo13 - 9 Marca 2012, 19:12
zrób zdjęcia z modelami
ihan - 9 Marca 2012, 19:16
Modele w bransoletkach.... hmmmm.... hmmm....
Martva - 9 Marca 2012, 20:14
ilcattivo13, no ale już za późno, są w sklepach.
ilcattivo13 - 9 Marca 2012, 21:01
modeli też sprzedałaś?
Kasiek - 10 Marca 2012, 06:03
Nastraszył mnie Pasożyt, nie ruszając się wieczorem. W nocy z łachy wykonał kilka kopnięć i znów zamilkł. Kurde, nie wiem czy pojechać na IP i sprawdzić co z nim po tych obrotach pełniowych(czy się nie owinął pępowiną), czy wierzyć, że jest ok.
|
|
|