To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Witchma - 27 Lutego 2012, 15:23

Lynx, ja to wiem, sądziłam, że "fachowiec" wie tym bardziej. Dzisiaj niechcący wpadłam w mieszkaniu na chłopaków (staro się przy nich czuje...), którzy kładą gładzie (sądziłam, że przychodzą dopiero po 17, ale dzisiaj akurat mieli rano wolne). Sobie pogadaliśmy, do rzeczy ludzie, sprawiają wrażenie kompetentnych. Tylko jednego z całej ekipy nie mogę zdzierżyć, wygląda i zachowuje się jakby miał zaraz zaoferować podróbki rolexów...
Agi - 27 Lutego 2012, 15:25

baranek napisał/a
Agi, mój koleś pracował w Obi. Miał dyżur w Wigilię. Do szesnastej. Po cholerę - myślał sobie naiwniutko. A tu nagle, około 15.30, zapadł gościu po sześć worków cementu. Nie wiem, do pierogów?

Może liczył na przedświąteczną obniżkę ceny?

baranek - 27 Lutego 2012, 15:29

Cytat
jakby miał zaraz zaoferować podróbki rolexów...


Ania, na oryginały może Ci już nie styknąć środków.

merula - 27 Lutego 2012, 15:37

Agi napisał/a
Tak jakby się komuś chciało po południu przychodzić.


niektórzy kiedy indziej nie mogą.

Kasiek - 27 Lutego 2012, 15:38

baranek napisał/a
A tu nagle, około 15.30, zapadł gościu po sześć worków cementu. Nie wiem, do pierogów?


Widzisz, a kto normalny dzwoni w Wielkanoc w niedzielę o 9 rano żeby zapytać co dostał w przedłużeniu umowy pół roku temu? Zdarza się...

Agi - 27 Lutego 2012, 15:43

merula napisał/a
Agi napisał/a
Tak jakby się komuś chciało po południu przychodzić.


niektórzy kiedy indziej nie mogą.

merula, Ci którzy mają coś urzędnikom za złe zgłaszają to od razu, przy załatwianiu sprawy.
Nikt na szczęście nie przyszedł (co mnie oczywiście nie irytuje) i mogę jechać do domu.

ilcattivo13 - 27 Lutego 2012, 23:11

baranek napisał/a
Agi, mój koleś pracował w Obi. Miał dyżur w Wigilię. Do szesnastej. Po cholerę - myślał sobie naiwniutko. A tu nagle, około 15.30, zapadł gościu po sześć worków cementu. Nie wiem, do pierogów?

tak w sumie, to jak mogłem, to dyżury w Wigilię brałem kiedy mogłem :wink: Omijała mnie wojna domowa, a nadgodziny przydawały się na leczenie "syndromu dnia następnego" w pierwszy dzień po świętach ;P:
Ale do rzeczy - zawsze się trafiał jakiś klient. A to jeden sobie przypomniał, że w chacie podłogi nie ma, a rodzina z całej Polski ma przyjechać za parę godzin, a to drugiemu zachciało się wannę obmurować na święta... Se la wi :wink:

Lis Rudy - 28 Lutego 2012, 10:03

od wczoraj wściekam się i walczę z dwoma plikami PDF bo nie daję ich otworzyć Acrobatem (niby błędy). Dziś doinstalowałem Free Openera i jednego ruszyłem a drugi jak ten baran nie idzie i nie idzie. Ile można walczyć ?
Cholera mnie bierze :evil:

baranek - 28 Lutego 2012, 13:01

Lis Rudy, a próbowałeś Fox[nomen omen]it Readera? Od dłuższego czasu używam i jeszcze nie trafiłem pliku, którego by nie otworzył.
shenra - 28 Lutego 2012, 13:03

Lis Rudy napisał/a
a drugi jak ten baran nie idzie i nie idzie.
:arrow:
baranek napisał/a
a próbowałeś Fox[nomen omen]it Readera?
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jesteście bezbłędni :mrgreen:
Lis Rudy - 28 Lutego 2012, 13:28

baranek, Foxita nie trenowałem-ten Free Opener jakoś sobie poradził ale wolno mu to szło....
Z racji tego, że bywam zmuszony pracować "wewnątrz" PDFów i dokonywać w nich zmian, wolę pracować w Acrobacie a pełny pakiet (Distiller i Reader) to umożliwia. Tyle tylko, że akurat te dwa pliki wygenerowano z jakiegoś dziwnego programu i na dodatek z błędami, przez co Acrobat ich nie odpalał.
Ale dobrze że podpowiedziałeś mi o jeszcze innym programie do PDFów-jak znowu coś się sypnie, to go przećwiczę.

shenra, staramy się :mrgreen:

e: literówka
e2: Shenra, mam nieodparte wrażenie że jesteś w Warszawie.

shenra - 28 Lutego 2012, 13:35

Foxit jest ok.
merula - 28 Lutego 2012, 13:58

Lisie, a skąd takie wrażenie?
Witchma - 28 Lutego 2012, 13:58

Lisie, ja do edycji używam Infixa.

A do przeglądania Foxita, zdecydowanie lepiej się u mnie sprawdza niż Adobe.

shenra - 28 Lutego 2012, 14:00

merula napisał/a
a skąd takie wrażenie?
Właśnie :mrgreen:

Adobe jest wkurzający, poprawka był. Któregoś piknego dnia postanowił mi się zwiesić przy okazji jakiejś aktualizacji i już nie powstał. A, że przy każdej próbie nakłonienia go do współpracy wywalało mi wszystko. Wyekspediowałam Adobe w kosmos. I żyliśmy długo i szczęśliwie.

Lis Rudy - 28 Lutego 2012, 14:33

merula napisał/a
Lisie, a skąd takie wrażenie?

Ponieważ na forum jest albo shenra albo merula.
Jak takiego wrażenia nie mam, to na forum jesteście obie w tym samym czasie :wink:

A Acrobata mieć muszę-z tego programu produkuję pliki dla drukarni i wiem że będzie OK. Nie bardzo potrafię powiedzieć, czy jest jakiś inne profesjonalne oprogramowanie, dzięki któremu jest się w stanie wyprodukować pliki postscriptowe do druku.

Witchma - 28 Lutego 2012, 14:36

Lisie, no i misterny plan dziewczyn runął. Założę się, że od pewnego czasu wmawiają kropkowi, że ma halucynacje, a po domu nie biegają wcale żadne chomiki :mrgreen:
merula - 28 Lutego 2012, 14:40

masz dobre wrażenie, ale z zupełnie błędnych przesłanek je wysnułeś. bywamy na forumie obie i niewiele ma to wspólnego z bytnością shenry u mnie, bądź nie. forum zaczyna mieć coś przeciwko dopiero, kiedy usiłują się logować trzy albo i cztery osoby z tego samego adresu (sprawdzone).

Witchma, ciężko by było, skoro sam tego chomika do domu ściągał :wink:

Gustaw G.Garuga - 28 Lutego 2012, 14:43

Kark mnie zaczyna boleć po paru minutach siedzenia. Chodzę, wszystko w porządku, ale wystarczy, że siądę gdziekolwiek, i już. Przy leżeniu też, słabiej, ale jednak, choć sprawiłem sobie odpowiednią poduszkę. Zna ktoś jakiś magiczny sposób? Jakieś ćwiczenie na rozciągnięcie czy coś?...
Lis Rudy - 28 Lutego 2012, 14:50

Gustaw G.Garuga, może ustaw kompa albo monitor tak, żebyś nie musiał głowy pochylać ?
A na rozciągnięcie całkiem niezłe jest zwieszenie się przez kilka minut głową w dół-rozciągasz wtedy cały kręgosłup.
Ew. masaż, np. stopami po plecach. (Tylko żeby masujący nie ważył(a) ze 120 kg :D )

shenra - 28 Lutego 2012, 14:52

merula napisał/a
ciężko by było, skoro sam tego chomika do domu ściągał
Nikt mi nic nie ściągał, to są plotki i pomówienia :mrgreen:
Gustaw G.Garuga - 28 Lutego 2012, 15:00

Lis Rudy, z tym monitorem to spróbuję Tylko muszę znaleźć coś na podstawkę, bo nie ma dziad regulacji. Zwiesić tak się nie zwieszę, nie ma na czym, ale masaż stopami po plecach (nie więcej niż 60 kg) chyba uda mi się zorganizować :D
mesiash - 28 Lutego 2012, 15:02

Lis Rudy, może czas zacząć w Latexie śmigać?
Lis Rudy - 28 Lutego 2012, 15:05

mesiash napisał/a
Lis Rudy, może czas zacząć w Latexie śmigać?

Znaczy co ? Mam się w takie obcisłe, czarne, błyszczące i z kapturem na twarz z suwakiem ubrać :shock:
mesiash, ale ja nie chcę czyich fantazji realizować :mrgreen:

merula - 28 Lutego 2012, 15:08

Gustaw G.Garuga, tu masz najprostsze http://www.resmedica.pl/c...dcinka-szyjnego

i tu coś: http://www.cwiczenia.com.....php?storyid=84

Gustaw G.Garuga - 28 Lutego 2012, 15:24

merula, jedno z tych ćwiczeń już robię, dodam te pozostałe :)
mesiash - 28 Lutego 2012, 16:33

Lis Rudy, cóż, ubieraj się jak chcesz ;) mi chodziło o:

http://pl.wikipedia.org/wiki/LaTeX

parafrazując skecz Manna, nie usłyszał pan że powiedziałem Latex wielką literą

aniol - 29 Lutego 2012, 10:56

pekniete zebro + katar
bardzo bolesne polaczenie :evil:

Kasiek - 29 Lutego 2012, 11:30

Auć, współczuję :/ To boleśnie się czyta, nie mówiąc o tym, jak Ty musisz się czuć.

Kicham od wczoraj co chwilę. W połączeniu z twardniejącym i bolącym brzuchem tez nie jest to szczyt radochy. :evil:

merula - 29 Lutego 2012, 11:48

głowa mnie boli i świat mnie irytuje. a muszę byś dziś miła i "do kupienia".


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group