Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
kropek - 10 Lutego 2012, 08:45
| Kasiek napisał/a | Świetnie, dobijcie mnie jeszcze
W dodatku komp odmówił posłuszeństwa. Chyba coś z zasilaniem, bo nie pali się diodka, jak odłączam i podłączam kabelek to przez sekundę miga i znów gaśnie, drugi zasilacz (uniwersalny) to samo. Jakby się zepsuło wczoraj, to serwisant byłby dziś, ale jak dziś zadzwonię, to pewnie dopiero w poniedziałek... Szlag. |
Jeśli piszesz o notebooku spróbuj wyjąć baterię i włączyć go bez niej.
mesiash - 10 Lutego 2012, 08:47
Kasiek, mówisz o diodce na prostowniku do laptopa? Wiem że to może głupie pytanie, ale czy sprawdzałaś w innym gniazdu i np. czy suszarka działa poprawnie? Bo może to być skok napięcia i serwisant komputerowy nic nie poradzi. A raczej mało prawdopodobne by oba zasilacze tak nagle razem padły.
Kasiek - 10 Lutego 2012, 08:54
| kropek napisał/a | | Jeśli piszesz o notebooku spróbuj wyjąć baterię i włączyć go bez niej. |
Próbowałam, to samo.
| mesiash napisał/a | | Kasiek, mówisz o diodce na prostowniku do laptopa? |
Nie, na laptopie. Na zasilaczu pali się cały czas. Tak, podłączone inne urządzenie do tego samego gniazdka działa, drugi zasilacz jest podłączony do drugiego laptopa (Marcina) i działa...
dzejes - 10 Lutego 2012, 08:55
| Kasiek napisał/a | Świetnie, dobijcie mnie jeszcze |
Oj tam. Jeśli po dodaniu ceny przesyłki oferta dalej jest atrakcyjna, to nie ma co się żołądkować. Na Alledrogo sprzedawcy często tak kombinują - przerzucają część ceny do kosztów przesyłki. Oszczędność na prowizji, a oferta wyświetla się wyżej przy wyszukiwaniu po cenie (co robi jakieś 80% korzystających z Allegro, przynajmniej zgodnie z danymi, do których miałem dostęp jako SS, a to było jednak z rok temu).
kropek - 10 Lutego 2012, 08:56
Znaczy się bez serwisu się nie obędzie
Kasiek - 10 Lutego 2012, 09:06
| dzejes napisał/a | | Oj tam. Jeśli po dodaniu ceny przesyłki oferta dalej jest atrakcyjna, to nie ma co się żołądkować. |
Raczej ta kwestia że wszystko w jednym miejscu, bo ja nie mogę biegać po sklepach, żeby kupić tu butelkę, tu czapeczkę, a tam jeszcze poduszkę. Choć wolałbym właśnie tak No i mam zakaz tachania, a tu mi przyniosą pod drzwi. Trudno
| kropek napisał/a | | Znaczy się bez serwisu się nie obędzie |
tak myślałam Dzięki
hrabek - 10 Lutego 2012, 09:08
| dzejes napisał/a | | Oszczędność na prowizji, a oferta wyświetla się wyżej przy wyszukiwaniu po cenie (co robi jakieś 80% korzystających z Allegro, przynajmniej zgodnie z danymi, do których miałem dostęp jako SS, a to było jednak z rok temu). |
Teraz jest też wyszukiwanie po cenie z przesyłką i chyba coraz więcej użytkowników z tej opcji zaczyna korzystać.
Kasiek - 10 Lutego 2012, 09:27
Ja też korzystam, kwestia tylko tego, czy będę płacić u 3 sprzedawców po 20 zł za przesyłkę kurierem, czy u jednego za 40 zamówię to co u tych trzech. Ten sprzedawca nie jest jakiś największy, ale akurat mogłam zamówić to, czego potrzebuję za jednym razem. Kolejne zakupy na inne rzeczy już pewne zrobię gdzie indziej.
Ech, serwisant przyjdzie w poniedziałek. Kurczę, mógł się komp zepsuć wczoraj przed 17 to by serwisant był dziś
Za to na 130 dni przed końcem gwarancji wymienią mi płytę główną
mesiash - 10 Lutego 2012, 11:02
Głupi australijczycy... U nich już prawie 9-ta wieczór, ale właśnie dostałem robotę na kolejne kilka godzin od nich... a już się cieszyłem na luźniejszy piątek, eh.
Kasiek - 10 Lutego 2012, 12:22
Pomyśl, że za to co od nich dostaniesz, możesz zrobić bardzo luźną sobotę A może nawet i poniedziałek
Witchma - 10 Lutego 2012, 16:17
Remont. Brak kasy na remont. Brak kasy za ostatnią fakturę (która by się przydała na remont). I brak czasu przez remont. A prócz tego mróz.
Kasiek - 12 Lutego 2012, 11:53
Dostałąm jakiejś swędzącej wysypki na rękach i nogach. Kompletnie nie wiem od czego... Na szczęście jutro o 12 mam wizytę u dermatologa, niech na to spojrzy, bo wapno nie działa...
Martva - 12 Lutego 2012, 12:03
Nie ma wody. Może będzie dziś, a może jutro. Tarararam.
ketyow - 12 Lutego 2012, 12:10
Jutro kończę ferie. Znaczy sesja się kończy 49 godzin zajęć tygodniowo na uczelni, z dojazdami do Gdańska na polibudę wolę nie liczyć, a do tego 12 przedmiotów to laborki, z których trzeba będzie robić sprawozdania i drugie tyle roboty do domu... A tu jeszcze trzeba będzie zaliczyć ten egzamin z wysokich napięć, z którego już dwie dwóje. Helllll.... Sesja to najlepsza i najlżejsza część studiów jednak.
Godzilla - 12 Lutego 2012, 13:00
Kasiek, spytaj lekarza, czy to nie cholestaza albo insza wysypka ciążowa:
http://www.biomedical.pl/...azowa-1797.html
http://www.e-przychodnia....ex.php?id=10249
Nie mam z tym kompletnie doświadczenia, ale wiem że istnieje.
Martva - 12 Lutego 2012, 13:15
Wczoraj w jednym sklepie netowym wrzuciłam sobie do koszyka rzeczy za ponad dwie stówy (koło stu pozycji, podejrzewam), wstrzymałam się z ostatecznym składaniem zamówienia bo chciałam się dowiedzieć czy przypadkiem nie mają na stanie jednego czegoś, czego mają zdjęcie bez ikonki 'wrzuć do koszyka' (strasznie wkurzająca praktyka zresztą). Loguję się dzisiaj i patrzę na piękny napis 'Twój koszyk jest na razie pusty'. Noż krwa ich mać, co za dziwna praktyka Rozumiem że koszyk się automatycznie czyści jak człowiek robi zakupy bez logowania, ale tak? W moim ulubionym sklepie mogę sobie kompletować zamówienie miesiącami i nigdy mi się tak nie zrobiło. Buce.
illianna - 12 Lutego 2012, 19:49
Martva, może mają coś takiego jak schowek oprócz koszyka, tak jest w wielu sklepach internetowych.
joe_cool - 13 Lutego 2012, 01:57
Midlajf krajzis w środku nocy w niedzielę. Jakbym nie mogła mieć go wczoraj, mogłabym przynajmniej odespać. A tak będę zombiakiem w biurze.
Martva - 13 Lutego 2012, 12:01
| illianna napisał/a | | Martva, może mają coś takiego jak schowek oprócz koszyka, tak jest w wielu sklepach internetowych. |
Mają przechowalnię, nie wiem co to za jedna, ale wkładałam do koszyka. I nigdy w żadnym sklepie, a kupuję w sieci często, nie zdarzyło mi się żebym po zalogowaniu, sesji zakupowej, wylogowaniu i powtórnym zalogowaniu zastała pusty koszyk.
I wkurzyli mnie znów, bo mają opcję zapytania o przedmiot, to zapytałam, w temacie podając jego kod na wszelki wypadek (niby jak się klika pod przedmiotem 'zadaj pytanie' to można się spodziewać że to będzie pytanie o ten konkretny przedmiot, ale nigdy nic nie wiadomo), a w treści wiadomości na drugi wszelki wypadek opisując. Dostałam uprzejme pytanie odpowiadające z prośbą o podanie kodu. Nie wiem już, czy ja mam zły dzień/dni czy oni, ale gdyby nie ich względnie przyzwoite ceny i duży wybór bardzo mi potrzebnych drutów, to chyba bym ich olała.
Witchma - 13 Lutego 2012, 12:02
Nie żebym się czepiała, ale mam wrażenie, że łatwiej postawić dom, niż przeprowadzić gruntowny remont mieszkania
Agi - 13 Lutego 2012, 12:05
Witchma, wrażenie jak najbardziej słuszne. Mam permanentny remont w domu od jakichś 10 lat, ponieważ robimy to etapami (gdzieś trzeba mieszkać), a poza tym środki są ograniczone.
Martva - 13 Lutego 2012, 12:09
| Martva napisał/a | | I wkurzyli mnie znów, |
Ha, znaleźli w magazynie dwa egzemplarze czegoś czego nie mieli na stanie, to trochę im wybaczam.
Witchma - 13 Lutego 2012, 12:09
Agi, mnie ratuje to, że nie muszę tam mieszkać. Ale załatwianie miliona rzeczy to praca na pełen etat, od rana przetłumaczyłam dwa zdania, za to wykonałam ze 30 telefonów i mam już cały tydzień zapełniony spotkaniami z fachowcami. A akurat jest jakiś wysyp zleceń, jeszcze nie dokończyłam jednego, a już czeka na mnie kolejny wielki projekt. Szkoda, że przeprowadzenie remontu tak bardzo przeszkadza w zarobieniu na niego.
Agi - 13 Lutego 2012, 12:15
| Witchma napisał/a | | mam już cały tydzień zapełniony spotkaniami z fachowcami. |
Po złych doświadczeniach z różnymi fachowcami robimy remont własnymi siłami bazując na inżynierskiej głowie i złotych rękach Drivera. Ja w wolnych od zarabiania pieniędzy chwilach pomagam i jakoś to idzie bez nerwów i składania reklamacji.
Witchma - 13 Lutego 2012, 12:18
Agi, no niestety, ja muszę się zdać na fachowców. A jeszcze jak na złość Tomka znów przenieśli do Warszawy, więc rano ma pociąg o 6, a wraca ok. 19
Fidel-F2 - 13 Lutego 2012, 13:10
| Witchma napisał/a | | że łatwiej postawić dom, niż przeprowadzić gruntowny remont mieszkania | i zwykle budowa nowego domu jest tańsza niż remont podobnego starego (jeśli nie mówimy jedynie o pomalowaniu ścian i położeniu paneli na podłodze)
Witchma - 13 Lutego 2012, 13:23
Fidel, bardzo możliwe. Ale ja remontuję mieszkanie, więc metraż nie ten. A remont dość solidny - nowa instalacja elektryczna, hydraulika, gładzie i malowanie, sufity, podłogi i takie tam...
Kasiek - 13 Lutego 2012, 13:31
Pan informatyk dotrze jutro a nie dziś Ale to tak złość mnie bierze na aurę, bo samochód mu wysiadł i czeka na lawetę.
Marcina połamało.
Ilt - 13 Lutego 2012, 14:26
| Martva napisał/a | | Mają przechowalnię, nie wiem co to za jedna, ale wkładałam do koszyka. I nigdy w żadnym sklepie, a kupuję w sieci często, nie zdarzyło mi się żebym po zalogowaniu, sesji zakupowej, wylogowaniu i powtórnym zalogowaniu zastała pusty koszyk. | Masz rację, mają źle zrobiony koszyk. Koszyk nie powinien przechowywać swojej zawartości po stronie klienta, a po stronie serwera (a tu wygląda jakby był przechowywany w sesji/niepoprawnie w cache).
W temacie: nienawidzę programu EDWOSB.
Anonymous - 13 Lutego 2012, 15:43
Siedzę na zwolnieniu już ponad tydzień i nadal nie czuję się za rewelacyjnie.
|
|
|