To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Lynx - 8 Lutego 2012, 16:57

Kasiek, miałam podobnie. Pomiot męczyła mnie o jakieś repetytorium z angielskiego, znalazłyśmy, zamówiłam i zapłaciłam. Tego samego dnia zamówiłam dla niej kilka innych książek, które dotarły we środę. Po południu sprawdzam na stronie sprzedającego status zamówienia a tam informacja o niezaksięgowaniu wpłaty... Zadowolona nie byłam. Zadzwoniłam i na początku spokojnie pytam co jest grane. Pani obiecała sprawdzić i oddzwonić następnego dnia rano. Ok, poczekałam, zadzwoniła w czwartek, że owszem pieniążki są ale książkę wyślą dopiero w poniedziałek, lub we wtorek, bo "im wyszła" i dopiero otrzymają, ew. mogą wysłać inną. No o>żesz>ku! I jeszcze zdziwienie pani że nie wystawię im pozytywnego komentarza.
Agi - 8 Lutego 2012, 17:19

Krakvet mnie, a raczej Kamę podobnie załatwił. 1 lutego zamówiłam karmę i od razu zapłaciłam, potwierdzili przyjęcie zamówienia. Szóstego dostałam maila, że nie mają tej karmy i czy wolę czekać na dostawę, czy mają mi przysłać inną. Natychmiast odpisałam, że proszę i pilne przysłanie podobnej karmy, do dziś cisza. Ani karmy, ani nawet maila z informacją. Już ja im wystawię opinię! :evil:
Fidel-F2 - 8 Lutego 2012, 17:22

Agi, a jakie mieli opinie?
Agi - 8 Lutego 2012, 17:25

Nie kupuję od nich na aledrogo, tylko bezpośrednio w sklepie. Kupowałam wiele razy, pierwszy raz taki numer. O wystawienie opinii prosi Ceneo.
Fidel-F2 - 8 Lutego 2012, 17:30

Nie widzę w takim razie specjalnego powodu do wkurzenia. Problemy się zdarzają. Zależy jeszcze jak załatwiają sprawę.
Kasiek - 8 Lutego 2012, 17:41

Dlatego sklep może zamieścić informację że trzeba na ten produkt czekać dłużej, albo wysłać maila po złożeniu zamówienia, że wysyłka może potrwać. Co do psich karm moja sąsiadka kiedyś zamawiała kilka razy w jednym sklepie dla malamutki i zawsze zamawiała jakąś drogą karmę. I niemal zawsze karma "wyszła", trzeba było długo czekać na dostawę i proponowali inną w zamian. Jak sąsiadka się zgadzała to przyjeżdżała tańsza. Zwróć na to uwagę, bo to była strata kilkudziesięciu złotych na wielkim worku.
Fidel-F2 - 8 Lutego 2012, 17:44

powinna domagać się zwrotu tych kilkudziesięciu złotych
Agi - 8 Lutego 2012, 18:05

Fidel-F2 napisał/a
Nie widzę w takim razie specjalnego powodu do wkurzenia. Problemy się zdarzają. Zależy jeszcze jak załatwiają sprawę.

Fidel-F2, ja widzę powód. 2-go mieli wpłatę na koncie i powinni wysłać karmę, a jeśli jej nie było wysłać maila z informacją. Dlaczego czekali z tym do 6-go? A teraz ani nie przysyłają karmy, ani nawet informacji.

Kasiek - 8 Lutego 2012, 18:19

Fidel-F2 napisał/a
powinna domagać się zwrotu tych kilkudziesięciu złotych

Napisała do nich, że cena się różni, ale wysłali tylko informację, że zgodziła się na zamianę. Starsza pani, średnio potrafiła się obsługiwać internetem, jak już zauważyła, to była po kilku takich "zgodach", ale więcej tam nie kupowała.

Agi napisał/a
Fidel-F2, ja widzę powód. 2-go mieli wpłatę na koncie i powinni wysłać karmę, a jeśli jej nie było wysłać maila z informacją. Dlaczego czekali z tym do 6-go? A teraz ani nie przysyłają karmy, ani nawet informacji.

Dlatego wolę przesyłkę za pobraniem... Może kilka złotych więcej kosztuje, ale pieniądze nie są zablokowane w razie czego. A w przypadku większej kwoty to czasem blokuje kolejne zakupy...

ilcattivo13 - 8 Lutego 2012, 18:22

Kasiek napisał/a
Dlatego wolę przesyłkę za pobraniem... Może kilka złotych więcej kosztuje, ale pieniądze nie są zablokowane w razie czego. A w przypadku większej kwoty to czasem blokuje kolejne zakupy...


z tego samego powodu dostrzegłem pozytywne strony płacenia przez PayU :wink: Można w razie czego szybko (w jeden dzień) i pewnie kasę odzyskać.

Agi - 8 Lutego 2012, 18:32

Cytat
Dlatego wolę przesyłkę za pobraniem... Może kilka złotych więcej kosztuje, ale pieniądze nie są zablokowane w razie czego. A w przypadku większej kwoty to czasem blokuje kolejne zakupy...

Przesyłka za pobraniem odpada. Jeśli kurier przyjedzie gdy jestem w pracy, zostawia przesyłkę sąsiadce, albo w sklepie obok, jeśli sąsiadki też nie ma. Nie będę zostawiała pieniędzy na pobranie we wszystkich możliwych miejscach.
ilcattivo13 napisał/a
z tego samego powodu dostrzegłem pozytywne strony płacenia przez PayU :wink: Można w razie czego szybko (w jeden dzień) i pewnie kasę odzyskać.

Płacę kartą kredytową.

Fidel-F2 - 8 Lutego 2012, 18:48

Kasiek napisał/a
Napisała do nich, że cena się różni, ale wysłali tylko informację, że zgodziła się na zamianę
To nic nie zmienia. Ale rozumiem sytuację.

Agi napisał/a
Dlaczego czekali z tym do 6-go? A teraz ani nie przysyłają karmy, ani nawet informacji.
Czyli kiepsko załatwiają, czyli powód jest.
Agi - 8 Lutego 2012, 18:54

Fidel-F2 napisał/a
czyli powód jest.

Raczej nie wkurzam się dla sportu. :wink:

dzejes - 8 Lutego 2012, 18:56

Krakvet zalicza wtopy, nam zrobił to samo z kocią karmą - nie wysyłał, nie wysyłał, a potem przysłał info, że została im tylko karma zbliżająca się do końca terminu zjadliwości.
Agi - 8 Lutego 2012, 19:14

Sprawdziłam status zamówienia na swoim koncie w sklepie. Piszą, że wysłali. Karma o wyższej wartości (kilka złotych). Może jutro dotrze. Dobrze, że nie kupowałam "na styk".
Dunadan - 8 Lutego 2012, 19:32

mesiash napisał/a
jeśli na oficjalnej, to co ma do tego ACTA?

To ze te filmy są dostępne na całym świecie tylko nie w Polsce. Zainstalowałem sobie programik który zmienia mi IP na hamerykańskie, filmiki śmigają cacy. Zainstalowałem zacząłem też korzystać z Tora - nikt nie będzie tworzył na mnie 'teczki' :evil:

Kasiek - 8 Lutego 2012, 19:40

Fidel-F2 napisał/a
Kasiek napisał/a:
Napisała do nich, że cena się różni, ale wysłali tylko informację, że zgodziła się na zamianę
To nic nie zmienia. Ale rozumiem sytuację.

Nie ma jak zarobić kilka złotych dodatkowo...

Agi napisał/a
Cytat:
Dlatego wolę przesyłkę za pobraniem... Może kilka złotych więcej kosztuje, ale pieniądze nie są zablokowane w razie czego. A w przypadku większej kwoty to czasem blokuje kolejne zakupy...

Przesyłka za pobraniem odpada. Jeśli kurier przyjedzie gdy jestem w pracy, zostawia przesyłkę sąsiadce, albo w sklepie obok, jeśli sąsiadki też nie ma. Nie będę zostawiała pieniędzy na pobranie we wszystkich możliwych miejscach.


kurier kiedyś stwierdził, że jak mnie nie ma to mogę sobie odebrać paczkę ze stacji na Zawieprzyckiej w Lublinie. Powiedziałam, że nie, że w takim razie może zabrać przesyłkę z powrotem, ale będę składać codziennie przez trzy miesiące zamówienia na paczkę za pobraniem i jej nie przyjmę i za każdym razem będzie musiał do mnie przyjechać, więc skuteczność mu spadnie - a zatem przyjedzie po 17 (bądź przekaże innemu koledze jeśli już nie pracuje) czy nie?
(Żeby nie było zgłosiłam w stacji kurierskiej dzień wcześniej, że jestem w pracy do 17, na paczce była informacja, że dostawa po 18)
O dziwo nagle z tekstu: ja o tej godzinie nie pracuję (to po chorobę brał tę przesyłkę?) stwierdził, że jednak dziś chyba będzie miał dłuższy dyżur i jednak przyjedzie.
Nie ma to jak zapłacić 40 zł za przesyłkę aparatu i samemu jechać naprawdę na zapyziałą wiochę gdzie nie jeżdżą autobusy, żeby ją sobie samemu odebrać.

Agi - 8 Lutego 2012, 20:03

Kasiek, mam wystarczająco dużo różnych powodów do irytacji, nie będę się jeszcze z kurierem użerać. Po co mi to? Pierwszy raz mam problem z jakąkolwiek przesyłką, pewnie nawet bym się nie odezwała, gdybyś Ty nie zaczęła narzekać. Mówią: dla towarzystwa Cygan dał się powiesić. :mrgreen:
Kasiek - 8 Lutego 2012, 20:16

A tam, wieszać się nie będziemy, może lepiej poczęstujesz się biszkoptem ze sliwkami i truskawkami? :D
A u mnie często jest problem z kurierami.... :/ I to nie tyle u mnie co w ogóle w Lublinie...

Agi - 8 Lutego 2012, 20:21

Kasiek napisał/a
może lepiej poczęstujesz się biszkoptem ze sliwkami i truskawkami? :D

Bardzo chętnie. :D

merula - 8 Lutego 2012, 20:39

zimno mi. tak wewnętrznie.
w golfie i polarze, w spodniach i nawet w skarpetkach, przykryta kołdrą i wcale nie jest mi jakoś zanadto ciepło.

ilcattivo13 - 8 Lutego 2012, 20:44

merulka - seta spirytu i po sprawie :wink:
Witchma - 8 Lutego 2012, 20:50

Agi, o krakvecie już tu rozmawialiśmy. Nie pamiętam kiedy ostatnio mieli całe zamówienie, ale zawsze dzwonią od razu i pytają (może nie zaznaczasz tej opcji przy składaniu zamówienia? przy każdym produkcie jest pytanie, co zrobić w razie jego braku, ja zawsze zaznaczam, że mają dzwonić). Ostatnio też zamówiłam 4 rzeczy, 2 nie było i pani mnie poinformowała, że będą za dwa tygodnie, a nie potrafię niestety kotu wytłumaczyć, że będzie czekał tyle na ulubione saszetki.
Fakt, że wyjątkowo irytujący jest brak informacji o dostępności produktu na stronie. Jakbym widziała, że nie ma w tej chwili, to bym sobie zamówiła gdzieś indziej.

Lis Rudy - 8 Lutego 2012, 20:51

merula napisał/a
zimno mi

to zapij "zimność" dużym sznapsem z wódką z miodem i cynamonem/cytryną/pieprzem czy co tam preferujesz. Powinno pomóc. Ja czasem poleczam się pigwówką z gorącą herbatą.

Agi - 8 Lutego 2012, 20:57

Witchma napisał/a
przy każdym produkcie jest pytanie, co zrobić w razie jego braku, ja zawsze zaznaczam, że mają dzwonić).

Zaznaczyłam opcję powiadomienia mailem w przypadku braku towaru. Wkurzyłam się, bo przysłali maila po czterech dniach.
Witchma napisał/a
Fakt, że wyjątkowo irytujący jest brak informacji o dostępności produktu na stronie. Jakbym widziała, że nie ma w tej chwili, to bym sobie zamówiła gdzieś indziej.

Dokładnie to im napisałam w mailu z odpowiedzią. Dodając, że nieprofesjonalnie traktują klientów. Ostatnio zamawiałam w Sznupie, ale akurat nie mieli karmy, o którą mi chodziło, więc wróciłam do Krakvetu. Raczej ostatni raz.

Fidel-F2 - 8 Lutego 2012, 22:26

a nie idzie nigdzie indziej tego żarcia kupić? tylko przez internet?
Witchma - 8 Lutego 2012, 22:30

Nie wiem, jak to jest w przypadku zakupów dla psów, ale jak porównuję ceny sklepowe z internetowymi, to jednak w necie 40-70% taniej wychodzi (największe przebicie na żwirku).
ilcattivo13 - 8 Lutego 2012, 22:37

zabrali prąd w moim i okolicznych osiedlach, 1/3 miasta off-line, zlazłem po czarnych jak pępek górnika schodach dwa pięta niżej, żeby po omacku świeczek szukać. Wywaliłem kwiatki. Pobiłem podstawkę od filiżanki. Ale świeczkę znalazłem. Potem po omacku szukałem zapałek. Jak już je znalazłem i odpaliłem świeczkę, poszedłem do piwnicy po lampę naftową. Wygrzebałem ją. Napełniłem zbiornik naftą, przy okazji oblewając się nią od pasa w dół. Zaświeciłem lampę i gacie. Wlazłem z powrotem na strych i jak już bylem przy drzwiach, to zwrócili pronda.

Świnie jedne, mogliby uprzedzać o awariach :evil:

Fidel-F2 - 8 Lutego 2012, 22:41

ilcattivo13 napisał/a
Wywaliłem kwiatki. Pobiłem podstawkę od filiżanki.
zwizualizowałem sobie jedno i drugie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: zdecydowanie powinieneś popracować nad sposobami rozładowywania napięcia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Pucek - 8 Lutego 2012, 22:49

Fidel-F2, +1


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group