To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Matrim - 14 Stycznia 2012, 23:58

Katar :evil: I nie, nie ten arabski, tylko jak najbardziej swojski, kichaty... Po raz pierwszy od kilku lat. Oczy mi chcą wypłynąć, w głowie buja... Po prostu bajka.
Witchma - 15 Stycznia 2012, 00:01

Matrim napisał/a
Po raz pierwszy od kilku lat.


Twój organizm dba, żebyś nie zapomniał jak to jest. Trzymaj się ciepło i najlepiej się nie kładź, bo wtedy jest jeszcze gorzej...

Matrim - 15 Stycznia 2012, 00:19

Dzięki, Witchma. Mój organizm jest chyba nadopiekuńczy. A jak bym się położył, to bym nie wstał :) Nie lubię, no nie lubię tego stanu, który określają "ogólnym rozbiciem"... Bleh.
mBiko - 15 Stycznia 2012, 12:20

Samopoczucie od rana leży i kwiczy.
merula - 15 Stycznia 2012, 12:42

mBiko, czemu piszesz o mnie?
Kruk Siwy - 15 Stycznia 2012, 12:43

Ogłuszające kwiczenie niesie się od Józefosławia... nie daje mi pracować!
Kasiek - 15 Stycznia 2012, 20:05

A mnie dziś nic o dziwo... ale pozdrawiam tych zdołowanych i przesyłam trochę dobrej energii

A nie, a jednak...
Koleś prowadzący bloga napisał posta jak to nie ma zasięgu, sieć jest zła bo w ogóle nie reaguje na jego reklamacje, a jak dostał pismo to też był niezadowolony bo brzmiało formalnie (stwierdził, że po prostu jest to gotowe pismo do którego podkłada się dane) i umieścił pismo wraz z danymi konsultantki. Znam dziewczynę, pracuję z nią od początku i wiem, jakiego wk**wa musiała poczuć. Imię, nazwisko, numer służbowy telefonu... (dziś jest to juz wykasowane, ale nie zmienia to faktu, że ja bym kolesia podała do sądu). Dlaczego jest tylu idiotów na świecie? Ma problem, to niech zmieni sieć, a nie udaje biednego i pokrzywdzonego i nadal tkwi tam, gdzie mu źle.

shenra - 16 Stycznia 2012, 10:35

Gryzę dzisiaj :evil:
ketyow - 16 Stycznia 2012, 10:38

Zapomniałem, że nie ma dziś wykładu i wstałem na 10, a mogłem spać do 12...

Żartuję, wcale mnie to nie denerwuje, mam więcej czasu na pospamowanie po necie ;P:

Pucek - 16 Stycznia 2012, 11:49

Katar. Jakoś popularny się zrobił ostatnio.
Roboty nie widzę, nawet przez okulary :mrgreen: Oczki szczypią, nos spuchnięty - i weź tu pracuj twórczo :mrgreen:

Kochane wnusie pamiątkę babci zostawiły :mrgreen:

I pojechały - tam mają +14 w cieniu - a ja se mogę zielonego wyszczerza przylepić...

Agi - 16 Stycznia 2012, 11:52

Od wczoraj głowa mnie boli. Tak do urzygu. :evil:
shenra - 16 Stycznia 2012, 11:55

Pucek, Agi, tulę mocno.
kropek - 16 Stycznia 2012, 14:21

Kasiek napisał/a
Nie mogę połączyć się z siecią, którą mamy w domu. Marcin może, ja nie. Za to mogę się połączyć z siecią rodziców... Pomoc techniczna stwierdziła, że to nie ich problem. Router ok, wszystko niby śmiga, połączenie jest nawiązane tylko że na lokalne, czyli neta niet.

Kasiek, a instrukcję do rutera masz? Jeśli tak, to proponuję zmienić sposób zabezpieczenia sieci, na dzień dobry na chwilę zdjąć wszystkie zabezpieczenia i zobaczyć czy możesz się połączyć. Jeśli się uda to poeksperymentować z różnymi rodzajami zabezpieczeń. Myślę, że poświęciwszy jakieś półgodzinki poradzisz sobie. 8)

ketyow - 16 Stycznia 2012, 14:41

Kasiek napisał/a
A mnie dziś nic o dziwo... ale pozdrawiam tych zdołowanych i przesyłam trochę dobrej energii

A nie, a jednak...
Koleś prowadzący bloga napisał posta jak to nie ma zasięgu, sieć jest zła bo w ogóle nie reaguje na jego reklamacje, a jak dostał pismo to też był niezadowolony bo brzmiało formalnie (stwierdził, że po prostu jest to gotowe pismo do którego podkłada się dane) i umieścił pismo wraz z danymi konsultantki. Znam dziewczynę, pracuję z nią od początku i wiem, jakiego wk**wa musiała poczuć. Imię, nazwisko, numer służbowy telefonu... (dziś jest to juz wykasowane, ale nie zmienia to faktu, że ja bym kolesia podała do sądu). Dlaczego jest tylu idiotów na świecie? Ma problem, to niech zmieni sieć, a nie udaje biednego i pokrzywdzonego i nadal tkwi tam, gdzie mu źle.


Idąc do takiej pracy doskonale się wie, że pracuje się jako osoba zasłaniająca własnym nazwiskiem pracodawcę i oddzialająca go od klienta, no i trzeba się liczyć z tym, że różne mogą być reakcje niezadowolonych. Podałaby mu nazwisko kogoś kto stoi nad nią? Nie. Pracowałem jako przedstawiciel handlowy i widziałem się z klientami w cztery oczy, niejeden raz nasłuchałem się słów na "k.." w swoim kierunku, ale sorry, jak poszedłbym do wywożenia szamba, to też musiałbym się spodziewać, że będzie mi śmierdzieć. I przypuszczam, że gość miał rację w swoich nerwach, a jak już nie ma kogo zbluzgać za to, to bluzga się tego, kto pracuje jako osoba, która właśnie bluzgi ma przyjmować, na tym polega to stanowisko w głównej mierze przecież. To może niech koleżanka zmieni pracę, a nie on sieć, bo takich jak on będą miliony? Imię, nazwisko i numer służbowy to nie jest IMO powód do płaczu. Dobrze, że nie przyjechał jej do domu ze sztachetą, ja tam parę razy myślałem, że do rękoczynów dojdzie, w końcu pracowałem dla tepsy, ale kurde, no - wiedziałem gdzie się pcham.

Godzilla - 16 Stycznia 2012, 15:05

Do mnie wydzwaniają regularnie panie zapraszające na imprezę w hotelu X, gdzie na dzień dobry dostanę czajnik z filiżanką albo komplet biżuterii, za przyjemność obejrzenia produktów wełnianych. Grzecznie wysłuchuję do końca, po czym grzecznie odpowiadam, że nie, dziękuję za imienne zaproszenie. Mogłabym zbluzgać, tylko musiałabym dorwać szefa instytucji a nie telefonistkę-katarynkę.
merula - 16 Stycznia 2012, 15:10

niezależnie od innych okoliczności, to jest ona pracownikiem firmy i działała w imieniu firmy. publikując list nie podał jej danych osobowych takich, jak pesel, prywatny telefon, czy miejsce zamieszkania, a jedynie imię i nazwisko pracownika firmy i jego telefon służbowy. trudno, ale w tym zakresie nie jest ona osobą prywatną. więc nie widzę powodu do szczególnego wkurwa. a to, ze mógł nie publikować pracownika podpisanego z imienia i nazwiska, to inna sprawa, ale to już wyłącznie w aspekcie grzeczności należy rozpatrywać.
dalambert - 16 Stycznia 2012, 15:11

Godzilla, Pucek też się załapala na listę "kołder wełnianych" - kiedyś co trzy dzni, ostatnio rzadzej tak rez na dwa tydodnie dzwonią :wink:
Kasiek - 16 Stycznia 2012, 16:00

ketyow napisał/a
Imię, nazwisko i numer służbowy to nie jest IMO powód do płaczu.


ketyow, chciałbyś, żeby Twoje nazwisko było upublicznione bez Twojej wiedzy i zgody w negatywnym kontekście (niekompetentny itd.)? Myślę, że nie. Pismo jakie jest wysyłane, przeznaczone jest dla konkretnego odbiorcy i do niego jest skierowane, a nie do umieszczenia w internecie. Ciekawe czemu pan prowadzący bloga zamazał swoje nazwisko na tym piśmie?

ketyow napisał/a
I przypuszczam, że gość miał rację w swoich nerwach

A ja myślę, że niekoniecznie, ale to kwestia zrozumienia pewnych rzeczy, działania sieci mobilnej itd.

ketyow napisał/a
a jak już nie ma kogo zbluzgać za to, to bluzga się tego, kto pracuje jako osoba, która właśnie bluzgi ma przyjmować, na tym polega to stanowisko w głównej mierze przecież

Naprawdę? Też tak robisz? No sory, ja nie mogę połączyć się z netem, z siecią, za którą bulę 120 zł miesięcznie, znaczy co - mam zadzwonić i zbluzgać konsultanta na linii, bo nie mam na kim się wyżyć? Naprawdę, rewelacyjne podejście...

merula napisał/a
niezależnie od innych okoliczności, to jest ona pracownikiem firmy i działała w imieniu firmy

Dlatego wysyła pismo do konkretnej osoby...

merula napisał/a
publikując list nie podał jej danych osobowych takich, jak pesel, prywatny telefon, czy miejsce zamieszkania, a jedynie imię i nazwisko pracownika firmy i jego telefon służbowy. trudno, ale w tym zakresie nie jest ona osobą prywatną. więc nie widzę powodu do szczególnego wkurwa. a to, ze mógł nie publikować pracownika podpisanego z imienia i nazwiska, to inna sprawa, ale to już wyłącznie w aspekcie grzeczności należy rozpatrywać.


No chyba żartujesz. A czy zapytał, czy zgadza się na publikację? Z tego co wiem dziewczyna od wczoraj odbiera dziesiątki telefonów głupimi żartami... Jest atakowana na facebooku i innych portalach... Imię i nazwisko dziś to i tak już sporo i nie wyobrażam sobie, żeby ktoś posługiwał się moim bez mojej zgody czy choćby wiedzy...

Godzilla - 16 Stycznia 2012, 16:18

Właściwie mogłaby to zgłosić na policję. Paragraf się znajdzie.
merula - 16 Stycznia 2012, 16:29

Godzilla napisał/a
Właściwie mogłaby to zgłosić na policję. Paragraf się znajdzie.


obawiam się, że nie.

Kasiek - 16 Stycznia 2012, 16:29

Dziś już usunął bo mu w komentarzach o tym powiedzieli, ale ja na jej miejscu bym to zgłosiła...
Godzilla - 16 Stycznia 2012, 16:34

Konsekwencje dotąd ponosi.

Może ten paragrafik:
Cytat
art. 190a kk
§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie,
sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

merula - 16 Stycznia 2012, 16:39

to co zrobił nie wyczerpuje znamiona czynu zabronionego z tego artykułu.
Godzilla - 16 Stycznia 2012, 16:43

Hm. Wystawić czyjeś dane na żer pospólstwa? Kiedyś widywałam na ławkach w parku, w klozetach publicznych i innych tak zacnych miejscach napisy treści: "telefon do burdelu xx-xx-xx". Wystarczy aby komuś życie obrzydzić, niech się tylko znajdzie kilku meneli z żetonem na telefon (wtedy zdaje się były żetony a nie było komórek).
mBiko - 16 Stycznia 2012, 22:10

Samopoczucie rozbestwiło się do reszty. Oprócz tego, że kicham i prycham, to jeszcze mnie jakiś nerwoból w du..żym mięśniu poniżej pleców łupie.
Lynx - 16 Stycznia 2012, 23:00

mBiko, <głask>
Kasiek - 17 Stycznia 2012, 15:03

mBiko, nie daj się.
ailiS - 17 Stycznia 2012, 15:57

Przez panią doktor, która wczoraj żartowała sobie z moich złych wyników badań zamiast mi je normalnie obwieścić nerwy mnie zjadły! Dosłownie! Jak można tak potraktować człowieka?! Odchoruję to. znowu!
Kasiek - 17 Stycznia 2012, 17:30

Pani doktor powinna usłyszeć co sądzisz o takim żartowaniu z siebie jako pacjenta... To niefajne.
Mnie wkurza mąż przyjaciółki, a raczej to jak ją traktuje. Ech :evil:

Witchma - 17 Stycznia 2012, 21:10

Grrr... właśnie się dowiedziałam, że mam na sprawdzenie 302 stron 4 dni mniej niż zakładałam. Ale jak się wyrobię, to nie ma bata - jeden cały dzień dla Skyrima ;P:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group