Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Lynx - 13 Stycznia 2012, 10:22
Agi, ale czytanie jest takie trudne... I dla niektórych jest stratą czasu. mentalność pewnych ludzi mnie również doprowadza do "białej gorączki"
Spać mi się chce i to mnie wkurza. I pogoda- wieje
ihan - 13 Stycznia 2012, 11:35
Ciekawość, dociekliwość przechodząca we wścibstwo raczej nie jest spowodowana nudą w danej chwili, ale jest cechą charakteru. Dotyczy i kobiet i facetów i potrafi być strasznie męczące dla otoczenia. Trzeba bardzo uważać co się mówi przy takiej osobie, bo potrafi zadręczyć pytaniami dodatkowymi. Zwłaszcza natężonymi, jeśli dotyczy tematu, który niespecjalnie chcemy rozwijać. Wścibstwo dotyczące życia prywatnego innych zwykle dotyczy kobietek, i to jest chyba brak ciekawego własnego życia, gdy można sobie nadsztukować osobistą nudę ogólną (ogólną, nie w danej sytuacji, bo charakter nie pozwala nam odbierać własnego życia jako ciekawego) życiem i problemami innych. Wścibskie kobitki to domena pociągów, przychodni i wszelkich poczekalni, szpitali i miejsc zgromadzeń ludzi mających trochę czasu. Świetnym wyjściem jest posiadanie książki do czytania, bo zwykle tylko bardzo zdeterminowane sztuki posuwają się do przeszkadzania swymi pytaniami innym w czytaniu. Osobiście życie innych mnie nie interesuje, bo statystycznie jest nudne, życie rodzinne wywołuje u mnie ataki śpiączki, a dociekliwym nie mam o czym opowiadać. Rozumiem zdenerwowanie Agi, i współczuję, ale taka sytuacja wymaga asertywności, można odpowiedzieć wprost, że nie ma się ochoty rozmawiać o swoim życiu z obcymi osobami. Bez dodatkowych komentarzy. Nie odpowiadać, nie dawać się sprowokować. Po co wymyślać nieprawdziwe, zniechęcające odpowiedzi, to z pewnością nie ukróci pytań. Nie mam ochoty odpowiadać na takie pytania, do widzenia.
dalambert - 13 Stycznia 2012, 11:59
Agi, a pamiętasz ukochane hasło wszelkich mendiarzy i dziennikusów :
Ludzie mają prawo wiedzieć widzisz jak to pięknie działa na szczeblu szpitalno-gminno-maglowym
Rafał - 13 Stycznia 2012, 12:22
Szpitale to jest jakiś inny świat, a kompletnie odjechane są oddziały paliatywne. Nie umiem sobie poradzić z umieraniem, z ogromem cierpienia, łażę tam na paluszkach i czuje się jak pijany. Dzisiaj pomagałem trochę przy "wujku" w stanie terminalnym, niby już nie powinien żyć, już jedną nogą na tamtym świecie, a wydawał się dużo normalniejszy i cieplejszy niż wtedy gdy był całkiem zdrów. Zawsze wydawało mi się, że człowiek umierający będzie jakiś taki ... no, inny. Ale w szpitalach jestem tąpnięty jak po wódzie, pewnie kwestia przyzwyczajania.
Może te baby też tak mają?
Agi - 13 Stycznia 2012, 12:51
Ja jestem asertywna, ale jednocześnie nie chcę zrażać osoby, na której pomoc Mama może być zdana, bo przecież nie jestem cały czas w szpitalu, a pielęgniarek jest ograniczona ilość.
Poza tym jestem osobą, za przeproszeniem, publiczną i też muszę zważać na to co mówię.
ihan - 13 Stycznia 2012, 13:14
Dlatego Agi spokojnie należy odpowiedzieć, że na przykład czujesz się skrępowana, opowiadając nieznanym osobom o swoim życiu, bo to twoja prywatna sprawa. I bardzo przepraszasz, ale chętnie porozmawiasz o pogodzie, przepisach kulinarnych, książkach, podróżach, prawie, czymkolwiek.
Agi - 13 Stycznia 2012, 13:18
Może zacznę sama wypytywać?
ihan - 13 Stycznia 2012, 14:26
Agi, nie ryzykowałabym, bo możesz być zmuszona wysłuchać historii rodzinnych do 3 pokoleń w górę i w dół i 17 pokoleń w bok.
A w temacie, to białe coś, czego brzydzę się nawet nazywać, za oknem. Od czterech miesięcy nie mogę się doczekać wiosny, bo ile można czekać, a tu takie coś. Sił człowiekowi dodawały tylko niemal wiosenne ranki, gdy można było sie oszukiwać, że już za chwileczkę, już za momencik. Bleee, ohyda, fuj, fuj, fuj.
dzejes - 13 Stycznia 2012, 15:28
| ihan napisał/a | | Od czterech miesięcy nie mogę się doczekać wiosny |
No przecież od czterech miesięcy jest wiosna. Ptaki ćwierkają, błoto i deszcze...
Witchma - 13 Stycznia 2012, 16:10
| ihan napisał/a | | Świetnym wyjściem jest posiadanie książki do czytania, |
A ja zawsze ^%&$%^$#%# trafiam na takich, którzy mają to gdzieś. A najbardziej hardcorowe przypadki ignorują nawet słuchawki w uszach.
ihan - 13 Stycznia 2012, 17:36
dzejesie, jaka wiosna? Jest zimno: Z I M N O. Ranki obiecują wiosnę, ale potem robi się zwyczajnie zimno. I za mało słońca. Nawet ostatnio podsłuchałam w tramwaju dziewczynę, która martwiła się jak przeżyje, bo marznie teraz, i nie wyobraża sobie, że ma być poniżej zera. Ja też sobie nie wyobrażam. Ja chcę wiosnę, ile można to zimno znosić! Dzisiaj już się ubrałam żeby wyjść do konia, i śnieg mnie zawrócił od drzwi. A mam psychozę, że mało go ruszam i nie ma mięśni i w ogóle.
Witchma, widocznie oszukuję się, że to książka. Widocznie trzeba odstręczać całym sobą
Ice - 13 Stycznia 2012, 19:11
Zapraszam na północ, śnieg tej "zimy" widziałem raz.
dzejes - 13 Stycznia 2012, 19:13
Zimno? Wróciłem przed chwilą z biegania i przez pierwsze dziesięć minut było trochę chłodno, ale potem sama przyjemność. Wróciłem spocony.
No i nie mogę się doczekać choć tych -3 stopni. Błoto się zestali, nie będę tonął w mokrej ciapie na psacerach.
Ziemniak - 13 Stycznia 2012, 22:20
Nowy kolega z pracy załatwił na amen cały dysk obrazów, w dodatku część była w jednym egzemplarzu. Zobaczymy co się da odzyskać. W każdym razie kilkadziesiąt godzin pracy diabli wzięli.
shenra - 13 Stycznia 2012, 22:34
Ziemniak, to ten co tak przyszedł z nienacka i w sumie nie wiedział do jakiej pracy przyszedł?
Ziemniak - 13 Stycznia 2012, 23:00
Nie, przeszedł do nas z helpdesku, w sumie całkiem kumaty ale musi się jeszcze sporo nauczyć. Zamiast się dopytać, poszedł na czuja i ch... bombki strzelił.
Lynx - 13 Stycznia 2012, 23:01
Wieje
ihan - 14 Stycznia 2012, 11:46
| dzejes napisał/a | | No i nie mogę się doczekać choć tych -3 stopni. Błoto się zestali, nie będę tonął w mokrej ciapie na psacerach. |
Mhmmm. Zrobi się gruda i nikt przy zdrowych zmysłach nie wypuści konia na takie coś. I trzeba będzie zapomnieć o jeżdżeniu zanim nie spadnie miękka warstwa śniegu. A w ogóle to przynajmniej sobie pomarudzić w końcu mogę .
Kasiek - 14 Stycznia 2012, 12:07
Nie mogę połączyć się z siecią, którą mamy w domu. Marcin może, ja nie. Za to mogę się połączyć z siecią rodziców... Pomoc techniczna stwierdziła, że to nie ich problem. Router ok, wszystko niby śmiga, połączenie jest nawiązane tylko że na "lokalne", czyli neta niet.
Ziemniak - 14 Stycznia 2012, 12:13
Kasiek, a jaki masz system i jakiego servicepacka do niego?
Martva - 14 Stycznia 2012, 13:09
| ihan napisał/a | | zanim nie spadnie miękka warstwa śniegu. |
Wykrakałaś
shenra - 14 Stycznia 2012, 13:13
Wczoraj coś posypało, ale już odleciało.
dalambert - 14 Stycznia 2012, 13:29
Martva, Zdaje się, że Was w Kracku zasypuje
Martva - 14 Stycznia 2012, 13:32
dalambert, zupełnie nie rozumiem tego uśmieszka na końcu
Ziemniak - 14 Stycznia 2012, 13:50
dalambert, Już nie zasypuje, poszło na północny wschód
dalambert - 14 Stycznia 2012, 14:12
Martva, Ciesze sie, ze macie śnieg
ilcattivo13 - 14 Stycznia 2012, 14:16
| Ziemniak napisał/a | | dalambert, Już nie zasypuje, poszło na północny wschód Obrazek | nareszcie
Kasiek - 14 Stycznia 2012, 14:50
| Ziemniak napisał/a | | Kasiek, a jaki masz system i jakiego servicepacka do niego? |
Vistę, a to coś na s to co to jest?
Ziemniak - 14 Stycznia 2012, 14:53
pakiet uaktualnień, w skrócie SP.
Kasiek - 14 Stycznia 2012, 17:41
Nie mam pojęcia...
|
|
|